CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 13 cze 2012, 13:47
Co z tym TIR-em jest nie tak?
100% pewności.
W wieszaniu nie podoba mi się mimowolne oddanie kału i moczu w majtory. To takie "niemęskie" :D
Skok z wysokości? Słyszałem o przypadkach przeżycia skoków z 10 piętra.
Jeszcze wyżej? Sorry, ale za długo trzeba by było spadać, po drodze mógłbym się rozmyślić i nic nie dało by się już zrobić z tym fantem.
Prochy? Nie interesują mnie żadne "próby" , a prochy tylko do tego się nadają.
Podcinanie żył? Jak nie masz hemofilii to raczej się nie wykrwawisz ....
Gaz? Niestety gaz ziemny, który mamy teraz w kuchenkach się do tego kompletnie nadaje.Nie jest trujący. Kiedyś owszem-był gaz koksowniczy ( miejski) i miał w składzie tlenek węgla, ktory zabijał szybko i bezboleśnie.Jestem gazownikiem z wykształcenia więc proszę ze mną nie polemizować.
Rzucić się pod pociąg? Niedawno czytałem wywiad z maszynistą. Koleś rzucił mu się pod elektrowóz. Zmieliło go całkowicie, lecz umierał pod maszyną prawie godzinę. Motorniczy powiedział , że do dzisiaj nocą słyszy jego krzyki.
Wbrew pozorom nie jest to taka łatwa sprawa.
Dobrą alternatywą dla tira jest "pan" 9mm -niestety jeszcze nie posiadam.
Swego czasu bardzo dużo jeździłem .Widziałem to i owo ( niestety )
Przy czołowym zderzeniu osobówki z tirem na drodze krajowej , gdzie jeden i drugi jadą 100km/godzinę nie ma najmniejszych szans.Często nie da sie nawet na pierwszy rzut oka stwierdzić ile osób było w osobówce. Że nie wspomnę o niemożności określenia marki samochodu, a nawet jego koloru...poważnie.

Jak widać mam wszystko dokładnie przemyślane, rozważone.
Tym nie mniej obecnie nie mam absolutnie takich zamiarów. Choć dobrze jest mieć taką upatrzoną furtkę. Nie muszę aż tak bardzo się bać jakiegoś długotrwałego , beznadziejnego ponownego upadku.
Chorobę szlag trafi w takim przypadku wraz ze mna. Dla mnie to ostateczne zwycięstwo nad nią.
Nie biorę jeńców. To po prostu jeden z efektów choroby-albo białe albo czarne. Wszystko albo nic.
Wy chadowcy z forum z pewnością wiecie o czym mówię.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 13 cze 2012, 15:02
A pomyślałeś skarbie o jednej malutkiej rzeczy? Duzo jeździłam w swoim czasie i widziałam jak wyciagają faceta z ciężarówki, znam też przypadek, że pan TIR osierocił 4 małych dzieci, oraz przypadek, że facet został kaleką. Zawsze powtarzam kierowcy- Pamiętaj prócz siebie zabijasz bogu winnych ludzi lub osierocasz bogu winne dzieci.
Myślisz o sobie i martwisz się o portki Oj nie ładnie nieładnie.

I tym optymistycznym akcentem...
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez kaczanov 13 cze 2012, 15:24
Intel, ja pier**le, ręce opadają. To jest twoja decyzja co zrobisz ze swoim życiem, ale dlaczego chcesz mieszać w to innych ludzi i narażać ich na ogromny stres, lub utratę zdrowia/życia?
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 13 cze 2012, 19:05
Ostrzegam przed lekami na alergię typu Loratadyna !! potrafi skutecznie nasilić depresję !! ostatnio sprawdziłem 2 razy. To nie przypadek. 2 dni zażywania i natychmiastowa zmiana fazy na depresyjną.


O rany! A ja sądziłem, że to przypadek i upadanie w wyniku samej alergii może. Też to zauważyłem.


mam kota który wyczuwa gdy jest źle i nie opuszcza mnie wtedy na krok

psa, który też dziwnym trafem wie kiedy i jak ma interweniować


Z moim kotem jest identycznie! To niesamowite. I jeszcze jak byłem sam to koty dbały bym wyszedł z domu. Gdyż muszą jeść. To i dla siebie coś kupiłem.

Piesek niestety od lat nie żyje. Był w tym rewelacyjny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 14 cze 2012, 00:02
zwierzaki sa super
mi bardzo pomaga kiedy sie z nimi bawie albo tylko ogladam
teraz mam swinke, krolika i psa

krolik jest najsłodszy
przychodzi zeby sie poprzytulac

podobno nawet sa badania ze zwierzaki pomagaja w chad

-- 14 cze 2012, 00:03 --

aaa od 2 dni mam koszmarna wysypke
zastanawiam sie czy nie nie lamotrigina
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 14 cze 2012, 00:28
Nie wiem...moje koty tego NIE wyczuwaja. Maja to po prostu w dupie. Nie pamietam, czy psy wyczuwaly, bo nie zyja juz od kilku lat. Jedna kotka zawsze wyczuwala, przychodzila do mnie do lozka i kladla mi sie na brzuchu i spala ze mna tak cala noc. A te, ktore mam teraz, tutaj, nadaja sie tylko do zarcia i smiecenia. Do niczego wiecej. Bardzo rzadko przychodza sie przytulac, i to z reguly wtedy, kiedy jestem zajety. Nawet nie jestem do konca pewien, czy w zasadzie w ogole je lubie. Cale zycie spedzilem wsrod psow i kotow, a te mi jakos "nie przypasowaly". Trudno. Trza radzic sobie bez zwierzecego wsparcia. Co do TIRA, ludzie maja chyba racje Robert- CO przezyje kierowca tej ciezarowki majac swiadomosc, ze zmiazdzyl czlowieka? Sa INNE, skuteczne sposoby, bez narazania innych na stres.

-- Śr cze 13, 2012 11:30 pm --
sens, wysypka jak najbardziej moze byc po Lamo, jest jak byk podana w objawach ubocznych, trzeba chyba rozwazyc zmiane leku z lekarzem...
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 cze 2012, 01:39
intel, Robert... S jak... ma rację.
To bardzo egoistyczne, to o czym mówisz, piszesz.
Myślisz, że jak umrzesz śmiercią nienaturalną to pozbędziesz się problemów? A skąd Ty to możesz wiedzieć?
A co z bliskimi? Czy Ty wiesz co Im ześlesz na tym padole?
Pomyślałeś o dziecku? O Jego żalu i nie pogodzeniu się ze stratą? Chcesz Go w ten sposób narazić na traumę, żeby w przyszłości zastanawiał się i obwiniał, że to może przez Niego?
Z całym szacunkiem, ale zabicie się nie jest żadnym rozwiązaniem. Żadnym.
Masz bardzo stanowcze przekonania. Czarne, albo białe postrzeganie świata. Inni też takie mają, ale z tego powodu nie cierpią. A Ty tak.
W życiu jest więcej odcieni szarości. Nie dostrzegasz ich. Może nie chcesz.
Perspektywa wychowywania się Twojego syna bez Ciebie nie jest obiecująca. Dziecko do końca życia będzie przeżywało piekło i uwierz mi wiem co mówię.
Masz jeszcze brata, mamę i żonę. Pomyślałeś również o Nich? Nie. Nie pomyślałeś. Myślisz o sobie.

Bez urazy, ale jestem zaskoczenie-przerażona Twoimi pomysłami.
To jest straszne Robert :-|
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 14 cze 2012, 08:53
potem się ustosunkuje
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 14 cze 2012, 08:59
Zdradzisz nam plany "B" i "C"?

Skasowales posta, wiec moje pytanie zawislo w sumie w prozni...ale i tak jestem ciekawy, czy odniesiesz sie do tego pytania.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 14 cze 2012, 09:07
Zdążyłeś przeczytać :D :D
Z pewnością w rachubę nie wchodzi żadne poddawanie się karze. To całkowicie bez sensu-wielokrotnie już pisałem dlaczego.
Aby owe plany rezerwowe mogły mieć szansę powodzenia muszą pozostać moją tajemnicą.

Dobra -cytuję posta, ktorego skasowałem z powodu wrażenia że zbyt dużo się rozpisuję na tematy, których inni nigdy nie pojmą. Trzeba w takiej matni się znaleźć aby móc zrozumieć

"Być może nie będę miał ŻADNEGO wpływu na to czy będę z moim dzieckiem , czy też nie. Nie zapominajcie, że prokuratura chce dla mnie 8 lat więzienia, bez możliwości przedterminowego zwolnienia.A powiem Wam , cze bardzo często sądy dają jeszcze więcej niż chce prokuratura. Możecie się dopytać i stwierdzicie , że mam rację.
Tak więc wybór w tej materii nie do mnie należy.
Skoro mogę nie mieć na to wpływu ,skoro istnieją przesłanki pozwalające sądzić , że mój Synek I TAK NIE BĘDZIE MIAŁ OJCA AŻ DO UZYSKANIA PEŁNOLETNOŚCI to przynajmniej mogę mieć wpływ na to czy MNIE będzie w tym czasie dobrze czy źle.

To po pierwsze.
A po drugie-co mnie obchodzą inni? Kierowcy tirów?
W końcu jestem chory psychicznie, jestem psychopatą i mogę sobie na talki luksus " nieobchodzenia " pozwolić, czyż nie?
Ślepy los.
Mnie ślepy los obarczył nieuleczalną chorobą, przez którą moja rodzina stracić może Ojca, Brata, Męża, Syna .
Co mnie obchodzi że ten sam ślepy los spowoduje czyjąś śmierć na drodze.
Przecież nie będę wybierał JAKIEGOŚ KONKRETNEGO TIRA CZY TEŻ KIEROWCY
Takie argumenty do mnie w ogóle nie trafiają.
Gdy ktoś decyduje się być zawodowym kierowcą to śmierć na drodze jest wpisana w ten zawód.
Jedni mają pecha inni farta.
Wiem ,że to nie w porządku, ale nikt nie mówił że życie jest w porządku.
Nie jest.
Jak można oczekiwać od osoby , ktora chce sobie odebrać to co najcenniejsze, czyli życie, aby przejmowała się życiem innych?
To trochę nielogiczne, nie sądzicie?

Oczywiście to tylko dywagacje.
Czuję się nad wyraz dobrze.
Najgorsze jest to, że po 5 latach maligny nie wiem jaki stan jest stanem prawidłowym.
Czy to normalny stan , czy może hipomania?
Zobaczymy.
Jeśli w najbliższym czasie poobrażam wszystkich wokół i zacznę kilka wojen-będzie to znaczyło że jednak hipomania, heheheh
Pozwalam sobie snuć domysły że w końcu jakiś lek zaczął działać, po kilku latach bezowocnych prób...
To 3 lub 4 znacząca poprawa w ciągu 3 miesięcy.
Dotychczas takie poprawy były raz na rok i trwały może 2 tygodnie.
Największą ironią losu będzie to, gdy Lamotrygina ustawi w końcu mnie w pionie ( a raczej w poziomie, patrząc na sinusoidę choroby ),a i tak resztę życia w tym momencie zniszczy mi sąd niezawisły(dziwne tylko , że jest zawisły jeśli chodzi o ulgowe traktowanie koronnych świadków, czyli NAJWIĘKSZYCH bandytów, którzy niczego nie żałują a tylko ratują w najbardziej podły sposób swoje du.pska ).
Z mojego punktu widzenia będzie to skandal losu, bo cale 5 lat udręki pójdzie na marne i okaże się że mogłem ze sobą zrobić porządek już 5 lat temu.
Efekt będzie taki sam, a o ileż mniej cierpienia by było.
Pożyjemy zobaczymy.
Dzięki poprawie mam w zanadrzu plan "b" i być może "c"
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 14 cze 2012, 11:08
intel napisał(a):

A po drugie-co mnie obchodzą inni? Kierowcy tirów?
W końcu jestem chory psychicznie, jestem psychopatą i mogę sobie na talki luksus " nieobchodzenia " pozwolić, czyż nie?


Psychopata zabija innych nie siebie i to w sposób sadystyczny. A ty chcesz go zabić tak rachu- ciachu :D ( kurcze zaczęły mi się tworzyć obrazy jakby to mozna było zrobić :D )

-- 14 cze 2012, 10:11 --

Amon ja mam trzy koty i tylko jeden jest taki szczególny. Dwa inne przypominają sobie o mnie jak chcą jeść :D To kwestia więzi emocjonalnej właściciel zwierz.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 14 cze 2012, 11:47
Nie chcę nikogo zabijać !!
Prawdopodobieństwo śmierci kierowcy TIRa w trakcie zderzenia z samochodem osobowym jest czysto iluzoryczne, tak więc nie ma co demonizować.
A poza tym to mnie miałoby się zrobić dobrze. Reszta byłaby nieistotna.

Też mam kotkę.I też raczej nie interesują ją moje stany.
Tym nie mniej ZAWSZE znajdzie chęć , aby nawet kompletnie zaspana, niezależnie od pory dnia czy nocy powitać mnie w drzwiach. Chyba słyszy i bezbłednie rozpoznaje moje kroki na klatce schodowej....
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 14 cze 2012, 16:58
Patrzac z boku, czysto racjonalnie i tak policja dojdzie do sedna sprawy (po wpisach na forum, rozmowie ze znajomymi) jakie byly rzeczywiste przyczyny "wypadku". Taki "wypadek" zapewne bedzie niosl za soba okreslone konsekwencje ktorych nie da sie teraz przewidziec. Nie moja rola jednak pochwalac, krytykowac, rozwazac itp.
Niestety/na szczescie nie da sie wypisac z tej gry w sposob bezbolesny.

Mnie trzymaly glownie dwie/trzy rzeczy choc przyznam, ze poprzestalem na myslach i znalezieniu podobno najskuteczniejszego i bezbolesnego sposobu.
1) Ateizm - mam co mam - po juz nic nie bedzie - mnie nie bedzie
2) Nie lubie przegrywac
3) Sa ludzie ktorym by mnie brakowalo.

Sorry ale musze wrocic do terapii poznawczo-behawioralnej.
Poleca ona np. spisac (najlatwiej pewnie w fazie remisji) powody dla ktorych warto zostac, wedlug punktow:
1) Powody dla ktorych nie nalezy odchodzic
2) Ludzie dla ktorych warto zyc
3) Rzeczy ktorych by mi brakowalo
4) Doswiadczenia ktorych jeszcze nie zaznalem
5) Sprawy ktore maja dla mnie znaczenie
Liste nalezy miec pozniej "pod reka".

Nie wiem, nie probowalem robic takiej listy i nie wiem czy to dziala ale moze warto.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 14 cze 2012, 18:04
hejka
ale nam się dyskusja rozgorzała :)

jak wpadłam w depresję to od wielu osób słyszałam "trzeba zacząć myslec o sobie zadbać o siebie"
bo rzeczywiście m.in innymi dobijałam się poczuciem winy że nie daję rady

czyli nalezy bardziej patrzeć co jest dobre dla ciebie a nie dla innych tak? tak

ja mam 3 lata bardzo ciężkie za sobą a rok w zasadzie głównie w depresji
i jak są takie chwile czy dni gdy jest ok - czuję się dobrze
nie raz zadaję sobie pytanie

czy warto?
czy warto tyle się męczyć i tak cierpieć żeby przezyć te parę miłych chwil

niestety moja odpowiedź brzmi nie - nie warto
gdy sobie robię taki bilans + i - mojego życia na ostatnie lata to wychodzi mi duzy minus
i dodatkowo na razie nie widzę szans żeby się zmieniło

a biorąc pod uwagę że latka lecą i coraz mniej będzie możliwości to jak z tego nie wyjdę w rozsądnym czasie to raczej oznacza że będę się tak męczyć już do końca życia

no i właśnie
jeżeli ja podejmuję decyzję że życie to dla mnie tortura to dlaczego mam dla innych przeżywać tortury
kilka lat można ale całe życie?
pisze to teraz w całkiem dobrym nastroju
od kilku dni zaczęły mnie cieszyć rózne rzeczy
czyli nie w stanie depresyjnym tylko takim normalnym
nie przeżywam teraz tych katuszy i cierpienia które mam w depresji

samobojstwo to egoistyczna decyzja
ale nie ukrywajmy kazdy z nas jest egoistą
i każdy na swój sposób ten egosim realizuje także pomagając innym
akurat na studiach robiłam z tego badania

mnie zrozumiała kumpela mieszkająca w Holandii jej teściowa poddała sie eutanazji gdy nie było już szans na leczenie i bardzo cierpiała

ja jeszcze mam nadzieję że z tego wyjdę więc walczę

oczywiście to jest tylko mój punkt widzenia
każdy swoją chorobę przezywa inaczej i ma inne refleksje

ale uważam że nie można potepiać samobójców ani samobójstwa
to potepienie to jest norma społeczna
ale czy ja mam cierpieć żeby społeczeństwo czuło się lepiej?


widmo
na mnie taka lista nie działa :(
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do