CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez amfibia 18 lis 2012, 15:14
Amon_Rah napisał(a):
sens napisał(a):ale wiele osób wyszło i z zaburzeļ i z CHAD


CO Ty piszesz? Z z BPD i innych zaburzen osobowosci owszem, ale terapii na CHAD NIE MA i CHAD jest choroba NIEULECZALNA i trwa do konca zycia. Po co piszesz takie rzeczy i dajesz falszywa nadzieje?


Aż się spytam znajomych psychologów bo wydawało mi się, że wyleczalnosć lub nie zależy od szkoły terapeutycznej i ich poglądów. Poza tym trzeba rozpatrzeć co autor miał na myśli pisząc "wyleczenie". Jak wyleczona osoba funkcjonuje.

A w terapi PB robiłaś zapisy mysli? jakie zdarzenia i mysli poprzedzają zmianę nastroju?


Pewnie. Wyeliminowałam i poprawiam wszystkie: "muszę","powinnam","należy" a przy jakiejkolwiek wewnętrznej krytyce momentalnie zapalała mi się lampka, żeby poprawiać ją z dobijania się do trzeźwej oceny sytuacji. Spisywałam też co wpływa na moją zmianę nastroju na gorsze i wychodziło, że ja sama mam na niego największy wpływ tj. moja interpretacja rzeczywistości. Ciężko było jednoznacznie ustalić jakie sytuacje poprzedzają kiedy ledwie się obudziłam a już myślałam: "Boże, jaka szkoda... (że się obudziłam)".

Chodzisz jeszcze na terapie?


Teraz nie, bo nie mam pieniędzy. Korzystam z poradników i dotychczasowej wiedzy. Wiem że to niewiele, ale na razie nie stać mnie na więcej.
Chcę odłożyć pieniądze na terapie jak leki zaczną działać, żeby je móc potem odstawić, bo na to liczę. Póki co zauważam, że jak tylko odpalają mi się negatywne myśli czy emocje to nie muszę nawet nad nimi pracować - miękko rozbijają się o jakąś wewnętrzną ścianę, która nie pozwala mi zareagować wyjątkowo emocjonalnie. Na nic. Na rzeczy radosne póki co też nie. Jak się złoszczę to krzyczę, ale nie ma we mnie tej adrenaliny jaka była przy złości a jak się śmieję, to naprawde mnie coś bawi, ale wewnątrz nie czuję tej napędzającej endorfiny. Wszystko ledwie się zapali a już gaśnie. Nurzam się w błogiej obojętności. Tak będzie przy lekach czy to przejściowe ?

Czy tak właśnie wygląda normalne życie ? :shock: Bo jeśli tak to średnio... Ale wątpię - przecież zwykli śmiertelni też opisują stan, kiedy są bardzo szczęśliwi, że przepełnia ich radość, czują jakieś pobudzenie... no dużo czują. Ja czuję teraz niewiele.
Neurotop - 300mg
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 lis 2012, 12:57

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 lis 2012, 15:46
Aż się spytam znajomych psychologów bo wydawało mi się, że wyleczalnosć lub nie zależy od szkoły terapeutycznej i ich poglądów.


A chorobę wieńcową też tak wyleczą? Przecież to nie zaburzenia nastroju a choroba związana z biochemią.
Choć terapia pomaga osobom mającym jednocześnie zaburzenia osobowości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez amfibia 18 lis 2012, 15:57
namiestnik napisał(a):
Aż się spytam znajomych psychologów bo wydawało mi się, że wyleczalnosć lub nie zależy od szkoły terapeutycznej i ich poglądów.


A chorobę wieńcową też tak wyleczą? Przecież to nie zaburzenia nastroju a choroba związana z biochemią.
Choć terapia pomaga osobom mającym jednocześnie zaburzenia osobowości.


Uczciwie powiem - o CHAD wiem podstawy.Jeśli chodzi o wyleczalność to na pewno gdzieś mi się przewinęła jedna z teorii które mówią o wyleczalności. Może częściowej , może na określonych zasadach, nie wiem. Spytam tych, co siedzą w psychologii klinicznej na co dzień, może będą wiedzieli coś więcej także z nowinek.Tyle :) Najwyżej napiszą, że się nie da wyleczyć.
Mnie nieco przygnębia brak jasnej diagnozy, że nie podpadam w 100% pod żadne kryterium depresji. Byłoby mi chyba prościej.
Neurotop - 300mg
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 lis 2012, 12:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 lis 2012, 16:47
Ale dwubiegunowa to leczenie farmakologiczne a nie psychoterapia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez amfibia 18 lis 2012, 17:07
Wedle tego,co się dowiedziałam CHAD może być traktowane albo jako choroba o podłożu genetycznym albo od deficytów na wczesnym etapie rozwoju. Z tego co zrozumiałam - szkoły opierające się na teorii, że to przez deficyty mogą uważać, że da się CHAD wyleczyć, ale w praktyce opiniodawcy nie spotkali się nigdy z takim leczeniem. Wszyscy pacjenci do końca życia byli na lekach, zmieniane były tylko ich ilości.

Im dłużej czytam o CHAD tym bardziej to mi nie pasuje do mnie. Ja nie mam "epizodów depresyjnych" tylko stałe poczucie smutku które pozwalało mi normalnie funkcjonować, tyle że byłam nieco pesymistycznie nastawiona do życia a CZASAMI przechodziło w kilka GODZIN bardzo głębokiego smutku lub euforii. Tylko że ta euforia to nie było to, co opisują w podręcznikach. Miałam jej pełną świadomość, nie podejmowałam się działań ryzykownych, miałam większą ochotę np. wydać więcej pieniędzy ale tego nie robiłam, miałam bardzo dużo sił fizycznych ale już np. nie miałam ochoty biegać na spotkania towarzyskie... najczęściej sprzątałam w domu, szłam na aerobik, spacer, robiłam coś przy rozpoczętej pracy lub projektach....

To nie było życie fajne i miłe, bo za dużo było w nim smutku, ale jestem w związku bez patologii, skończyłam studia, chodziłam do pracy.. Chyba tylko raz w życiu nie poszłam do pracy bo nie byłam w stanie. Nawet w okresie kiedy działo się obiektywnie źle (odejście bliskiej osoby) byłam bardzo smutna, ale chodziłam na zajęcia, uczyłam się, zaliczałam przedmioty... Nie miałam nigdy słomianego zapału, zaczynałam i kończyłam różne rzeczy po przemyśleniu czy mam na to czas i środki oraz czy się dam radę zaangażować..Gdzie w tym dysfunkcjonalnosć i niemożność normalnej aktywności ?

Dostałam takie a nie inne leki i rozpoznanie tylko przez to, że mam epizody kiedy jestem pobudzona chyba bardziej fizycznie, jak psychicznie, bo nie było gonitwy myśli ani innych takich rzeczy, nad którymi nie umiałam zapanować... No zobaczymy co czas pokaże...
Neurotop - 300mg
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 lis 2012, 12:57

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 18 lis 2012, 20:04
CHADu sie nie wyleczy. W wiekszosci przypadkow leki do konca zycia jesli nie udadza sie jedna, dwie proby odstawienia lekow z zalecenia lekarza. Psychoterapia nie wyleczy ale sprawic moze, ze bedzie zyc latwiej.
Czeste porownanie w tej kwestii chadu z cukrzyca jest dosyc obrazowe.
Z chadem jest tez tak, ze jeszcze przed diagnoza wiekszosc trafia na opisy przypadkow CHAD I rodzaju.
I wtedy nie pasuje. Chad II tez nie za bardzo pasuje bo czesto myli sie dobry nastroj z hipomania.
Do tego i dla tego zeby okreslic wyraznie niefunkcjonujace osoby z zabuzeniami nastroju wprowadzono pojecia spektrum chad.
Z jednej strony wypelnia ono luke z drugiej moze sluzyc jako worek do ktorego zbyt latwo wrzucic pacjenta.
Amfibia poczytaj o spektrum chad a najlepiej to przestan sie diagozowac sama tylko zaufaj lekarzowi...jak nie obecnemu to innemu.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 18 lis 2012, 23:01
amfibia napisał(a): Spytam tych, co siedzą w psychologii klinicznej na co dzień


Jak sądzisz co Ci odpowiedzą?
A co to takiego ci psychologowie kliniczni? Jakaś "t-mobile ekstraklasa" wśród psychologów?
Taki klimat kojarzy mi się z psychiatrami klinicznymi , ktorzy poza szpital nosa nie wystawiają i mają błędne pojęcie co skuteczności ich leczenia. Po kilku miesiącach na oddziale zamkniętym w szpitalu KAŻDY zaczyna twierdzić , że lepiej się już czuje. Bo dzieki temu może w końcu iść do domu. Ale jak się to ma do rzeczywistości dobrze widziałem.Natomiast taki "klinicysta" pewnie trochę świadomie utwierdza się w błędnym przekonaniu co do wysokiej skuteczności "swoich" metod...
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 18 lis 2012, 23:43
hej

o wyleczeniu w ramach CHAD miałam na myśli wyjście z tego stanu i branie leków
tzn że czują się lepiej bez tych wszystkich huśtawek, może "normalnie"?
sorki za nieprecyzyjne wyjaśnienia

a terapia może pomóc
przynajmniej w jakimś stopniu
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 19 lis 2012, 19:45
Bardzo chciałbym, aby terapia mogła pomóc w naszej chorobie. Czad ma się od urodzenia, tylko etapy jego nasilenia są różne. Mnie bez lekarstw udawało się przeżyć bardzo długo. Lekarstwem dla mnie była wódka - niestety. Gdzieś już o tym pisałem - po zerwaniu z dziewczyną nie mogłem spać. Chodziłem wtedy na studia.
Wyobrażcie sobie, że ja abstynent poprosiłem matkę o wódkę w nocy. Matka dała mi wtedy 0,5 l - wypiłem ok. 200g i zasnąłem. Skończyło się to nudnościami i jeszcze większym załamaniem. Zresztą mam to do tej pory, po libacji wpadam w depresję. Ratuje mnie Ketrel.
Próba samobójcza w moim przypadku nastąpiła po wizycie u psychiatry i zażyciu pierwszych w życiu antydepresantów. Po prostu zmiotły mnie. Przed żoną udawałem bohatera, a po jej wyjściu do pracy traciłem rozum.
Nie chcę Was straszyć, ale czad przyjmuje formę sinussoidy - niestety wraz z upływem lat jest ona coraz większa, czyli na osi Y ma coraz większe wartości.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 19 lis 2012, 20:14
JOSE 2, straszysz. Ponoć dobrze leczona jednak daje żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez amfibia 20 lis 2012, 00:17
Widmo napisał(a):CHADu sie nie wyleczy. W wiekszosci przypadkow leki do konca zycia jesli nie udadza sie jedna, dwie proby odstawienia lekow z zalecenia lekarza. Psychoterapia nie wyleczy ale sprawic moze, ze bedzie zyc latwiej.
Czeste porownanie w tej kwestii chadu z cukrzyca jest dosyc obrazowe.
Z chadem jest tez tak, ze jeszcze przed diagnoza wiekszosc trafia na opisy przypadkow CHAD I rodzaju.
I wtedy nie pasuje. Chad II tez nie za bardzo pasuje bo czesto myli sie dobry nastroj z hipomania.
Do tego i dla tego zeby okreslic wyraznie niefunkcjonujace osoby z zabuzeniami nastroju wprowadzono pojecia spektrum chad.
Z jednej strony wypelnia ono luke z drugiej moze sluzyc jako worek do ktorego zbyt latwo wrzucic pacjenta.
Amfibia poczytaj o spektrum chad a najlepiej to przestan sie diagozowac sama tylko zaufaj lekarzowi...jak nie obecnemu to innemu.


Czytałam o spektrum - też tak średnio... Wręcz się czułam, jakby na siłę szukano kolejnego rodzaju.

Umiem odróżnić normalny nastrój od górki - róznica jest spora. Być może tak jak ja przeżywam górkę inni przeżywają poczucie szczęścia i normalny przypływ energii. Nie wiem - musiałabym mieć grupę porównawczą.

Chcę też zauważyć, że nie diagnozuję się sama, tylko byłam u lekarza i biorę, co mi przepisał bo wspólnie uznaliśmy, że zapisanie polepszaczy nastroju przy tych "górkach" może wywołać zły efekt. A że nie widzę się w CHADzie bo nie jestem pełnoobjawowa to inna sprawa.

-- 19 lis 2012, 23:19 --

intel napisał(a):
amfibia napisał(a): Spytam tych, co siedzą w psychologii klinicznej na co dzień


Jak sądzisz co Ci odpowiedzą?
A co to takiego ci psychologowie kliniczni? Jakaś "t-mobile ekstraklasa" wśród psychologów?


Nie - to osoby które przez 3 lata studiów nic nie robiły tylko wkuwały jak diagnozować choroby żeby się nie pomylić, jakie terapie są przy nich najskuteczniejsze i jak wygląda wyleczalność danego zaburzenia.
W skrócie: nic nie robią tylko siedzą w temacie. A ja nie. Więc wierzę, że mają wiedzę merytoryczną. Nie jest to dla mnie niczym złym.

Póki co potwierdzili, że nie da się tego wyleczyć.

-- 19 lis 2012, 23:24 --

namiestnik napisał(a):JOSE 2, straszysz. Ponoć dobrze leczona jednak daje żyć.


Ja żyłam na samej terapii bez alkoholu, zaburzeń odżywiania, okaleczeń i innych wyskoków ostatnich kilka lat do chwili obecnej. Terapia dała tu znakomite rezultaty. Nie mogłam tylko poradzić sobie ze smutkiem. Mam ciągle nadzieję, że na lekach zobaczę, jak można żyć bez niego, ustabilizuję swój obraz siebie, innych i rzeczywistości po czym je odstawię i liczę, że zachowam przynajmniej normalny nastrój. Kto wie.

Dzień 5 - po pierwszej tabletce spałam od 23 do 8 rano. Rano wstanie graniczyło z cudem. Po (znowu) kolorowych snach miałam wrażenie, jakbym nie spała wcale. Wstawałam przez godzinę. Dobrze, że nie pracuję, bo bym się ciągle spóźniała. Jak już się wyrzucę z łóżka i zacznę chodzić, to po pół godzinie mija. Miałam potężną kłótnie z jedną osobą (światopoglądową), wióry leciały - a ja już minutę po kłótni nie czułam nic. Zero złości, pobudzenia. Nada.
Przerażające.

Ta senność kiedyś przejdzie ??
Neurotop - 300mg
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 lis 2012, 12:57

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez tahela 20 lis 2012, 01:50
amfibia,
z tego co wiem wyleczyc sie nie da, ale dobrze ustawione leki likwiduja objawy znacznie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 20 lis 2012, 09:05
amfibia napisał(a):
Nie - to osoby które przez 3 lata studiów nic nie robiły tylko wkuwały jak diagnozować choroby żeby się nie pomylić, jakie terapie są przy nich najskuteczniejsze i jak wygląda wyleczalność danego zaburzenia.
W skrócie: nic nie robią tylko siedzą w temacie. A ja nie. Więc wierzę, że mają wiedzę merytoryczną. Nie jest to dla mnie niczym złym.


Ha, w porządku, ale to tak, jakby stwierdzić , że delikwent po zdaniu testów na prawo jazdy jest już nieomylnym i dobrze oceniającym sytuacje na drodze kierowcą....
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 20 lis 2012, 13:03
amfibia napisał(a):Czy tak właśnie wygląda normalne życie ? :shock: Bo jeśli tak to średnio... Ale wątpię - przecież zwykli śmiertelni też opisują stan, kiedy są bardzo szczęśliwi, że przepełnia ich radość, czują jakieś pobudzenie... no dużo czują. Ja czuję teraz niewiele.

Nie, tak to nie wygląda, przynajmniej u mnie. Jestem w remisji i odczuwam normalne emocje: radość, smutek, nudę, ekscytację, ale są one łagodne w porównaniu do wahnięć poza remisją i jestem z nimi szczęśliwa.

Jest tylko jeden problem: SEN. Albo nie mogę spać, albo (po lekach) śpię 12h. Nie mogę sobie na to pozwolić :( Co bierzecie rano aktywizującego? To pomaga? Nie grozi odchył w drugą stronę?
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do