CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 10 lis 2012, 16:50
sens napisał(a):Widmo jak u Ciebie? dawno się nie odzywałeś.

Od tygodnia jestem na rocznym zagranicznym wyjezdzie i bylem mocno zabsorbowany przygotowaniami do wyjazdu i zoorganizowaniem sie tu na miejscu. Wszelkie zewnetrzne uwarunkowania daja szanse aby teraz solidnie popracowac i osiagnac sukces. Musze to tylko soba wypelnic. A znajac siebie musze sobie zoorganizowac otoczenie, czas wolny i towarzystwo sympatycznych ludzi. Inaczej dol murowany. Oczywiscie mam zapas lekow i kontakt z lekarzem. Rowniez z pelna swiadomoscia staram sie usilnie trzymac wypracowanej rownowagi. Ale mam swiadomosc tego co JOSE pisal. Ja jednak zawsze upadam gdy nie ma ludzi a wyzwania mnie nagle przerastaja.
A Zoloft bralem 2-3 miesiace na samym poczatku. Szybko mnie wyciaganal i zostal odstawiony aby nie wyskoczyc hipo i pozostalem na licie.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 12 lis 2012, 23:17
JOSE ma rację.
Dziś od 8 rano do 21 byłem na maksymalnych obrotach ocierających się o granicę niemożności.Teraz wypiłem 2 piwa i........ ŚWIAT NALEZY DO MNIE :D :D
A najlepsze jest to, że kolejne dni będą podobnie absorbujące.... :D
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 13 lis 2012, 00:38
intel, a Ty obecnie w górce?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 13 lis 2012, 12:55
Raczej w normie. Ale długich okresach doła taka lekko zawyżona norma jest fantasyczna
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 13 lis 2012, 14:03
Niestety może masz uczulenie po czymś innym?

Widmo - trzymam kciuki

Ja dziś nienawiśc do siebie i ogromny ból istnienia - może nie aż tak jak jeszcze parę miesięcy temu
ale skutecznie mnie paraliżuje

niewiele robię
co mnie dodatkowo dobija

MS, MS, MS
tylko że teraz mam kogoś dla kogo walczę
ale na ile starczy mi sił?
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 13 lis 2012, 22:59
sens napisał(a):
niewiele robię
co mnie dodatkowo dobija

MS, MS, MS
tylko że teraz mam kogoś dla kogo walczę
ale na ile starczy mi sił?


sens mam dokładnie tak samo... niby samopoczucie w miarę stabilne, ale nadal problemy ze zorganizowaniem sobie codzienności. Ja też mam dla kogo walczyć i liczę, że to będzie mnie mobilizować i podbijać w górę. Niestety w moim przypadku są jeszcze uwarunkowania osobiste (rodzinne), które mają ogromny wpływ na moje samopoczucie i tak naprawdę całokształt tego jak wszystko potoczy się dalej... :zonk:

Wczoraj byłam na kontroli u lekarza, w leczeniu nic nie zmienialiśmy. Miło było sobie pogadać szczerze o tym wszystkim. Zawsze po takiej choćby 40-minutowej wizycie wychodzę od niego jakby ciut zdrowsza, lżejsza, mimo tego, ze portfel też lżejszy, hehe.

Pozdrawiam Was wszystkich Kochani bardzo ciepło i trzymam kciuki za każdego z osobna!!! :great:
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez eroica 13 lis 2012, 23:46
po tych dwóch miesiącach widzę, że droga do eutymii jest długa i wyboista i raczej nie jest autostradą:)
lekko obniżony nastrój i malejąca labilność emocjonalna są do zniesienia, ale nadal kiepsko funkcjonuję życiowo - ciężko mi myśleć o pracy, bo nie wiem, czy będę w stanie pracować regularnie, czasem mam dni niezłe, czasem takie, że trudno się ruszyć z domu
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 14 lis 2012, 16:20
sens napisał(a):S jak.... super się cieszę że Cię w końcu wyciągneło w górę !! :great:
napisz jak to jest może coś się przypomni?


Przede wszystkim MS są odległe na tyle że silnie nierealne. Schodzę w dół ale nie jest to tragiczne. Nie ma lęków. Ot dni gorsze i lepsze nie tragiczne. Sens wyjdziesz z tego to plus CHAD. Wierz mi na słowo. Napewno nie będzie super ale do tego mozna się przyzwyczaić gdy deprecha jest lekka a nie tak silna.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez eroica 16 lis 2012, 01:43
mam pytanie takie, czy ktoś z Was miał psychoterapię systemową i czy jest sens się w nią pakować z ChAD typu II?
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 16 lis 2012, 13:18
Podniosłam lamo do 175mg, a olanzapinę będę brać doraźnie jak poczuję, że mnie fantazja za bardzo ponosi. W zeszłym tygodniu coś mnie zaczęło podejrzanie świerzbić, więc od razu wzięłam i momentalnie mnie spacyfikowało. Nie chcę jej brać codziennie ze względu na tycie i na to, że nie mogę sobie pozwolić na 12-godzinny sen. Na lamo dalej jest ekstra, nadrabiam trochę swoje życie z zaległościami spowodowanymi chorobą - i nie tak jak do tej pory, że rzucałam się na 389584 rzeczy na raz i żadnej nie kończyłam, tylko z konsekwencją u mnie godną prawdziwego podziwu ;)
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 17 lis 2012, 03:53
eroica napisał(a):mam pytanie takie, czy ktoś z Was miał psychoterapię systemową i czy jest sens się w nią pakować z ChAD typu II?


Zawsze jest sens chodzenia na psychoterapię. Pomimo, że nam czadowcom mało pomaga to samo znalezienie się w grupie ludzi chorych jak my, pomaga zrozumieć sedno choroby.
Będąc nastolatkiem i chorując na czad nie miałem tych możliwości, które wy macie teraz. Mając pełne objawy czad myślałem, że każdy człowiek przeżywa wzloty i upadki tak samo jak ja. A ja przeżywałem je strasznie. Byle głupota powodowała bezsenność i ciągłe rozpatrywanie zdarzeń. Ucieczką od rzeczywistości były książki, które pochłaniałem nałogowo. Wtedy potrafiłem jeszcze je czytać. Po pierwszej i jedynej próbie samobójczej już ich nie czytam czyli jakieś 9 lat. Podczas ostatniego - profilaktycznego (bałem się że mogę próbować po raz drugi) pobytu w szpitalu, córka nosiła mi najnowsze bestsellery. Czytałem je, lecz nigdy nie potrafiłem zapamiętać końcówki, w której poprzedniego dnia kończyłem (wpływ lekarstw).
Pozdrawiam cieplutko -- Jose.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez amfibia 17 lis 2012, 17:59
Hej, jestem tu nowa.
Nie mam zielonego pojęcia czy mam CHAD ale moje objawy podchodziły tylko pod to, więc jestem leczona, jak pod depresję dwubiegunową.
Historia w skrócie: gdybym miała określić od jak dawna czuję się smutna i przygnębiona, to dobrniemy do przedszkola. Od 3 klasy szkoły podstawowej myśli samobójcze (bez prób, same myśli), okresowo ataki lęku (wrażenie duszenia się), natrętne myśli o śmierci, końcu świata, lęku przed śmiercią bliskich itp. Od gimnazjum do połowy liceum: bulimia, samookaleczenia, nastrój typowy jak u nastolatki z problemami: raz lepiej, raz gorzej, częściej gorzej. Od połowy liceum do połowy studiów udało mi się zlikwidować bulimię i samookaleczenia samodzielnie, ale nadal miałam beznadziejny nastrój z czymś, co jak zwuażyłam, jest krótkimi okresami normalności albo euforii trwającej nie dłużej jak kilka godzin.
Od połowy studiów przeszłam terapię najpierw psychodynamiczną z rozpoznaniem syndromu DDA a potem poznawczo-behawioralną nastawioną na zlikwidowanie negatywnych przekonań.
Wnioski z terapii psychodynamicznej: bulimia i samookaleczenia są wypadkową syndromu DDA a w jego skład wchodzą także problemy z komunikacją interpersonalną, które dodatkowo napędzają moje poczucie niskiej wartości.
Wnioski z terapii poznawczo-behawioralnej: niskie poczucie własnej wartości ustąpi po pracy z myślami negatywnymi co z kolei wpłynie na relacje z innymi (czyli, mam nadzieje, rozwiąże się już wszystko), ale terapeutka uznała, że łatwiej byłoby mi nad nimi pracować, jakbym brała leki.

I tak wylądowałam u psychiatry po półrocznej próbie pracowania nad tymi myślami bez leków. Myśli przepracowane, jasność myślenia ostra jak brzytwa, ale wyglądało to tak, że leżałam w łóżku zanosząc się płaczem że nie chce mi się żyć z jednoczesnym przekonaniem, że jestem wartościową osobą którą spotykają rzeczy raz gorze, raz lepsze, ale do przejścia.
Gdy jestem w takim stanie nie chce mi się żyć ale mam świadomość, że to minie.
Potem zwykle następuje kilka godzin pobudzenia psychoruchowego.
Gdy jestem w takim stanie wierzę, że wszystko jest piękne i dobre, ale mam świadomość, że to minie. Aha - i lepiej żebym to zużyła na sprzątanie mieszkania, bo jak wyjdę na miasto to potrafię chodzić po sklepach z chęcią na zakupy czy mam na to środki, czy raczej nie ;)

Dołek trwa krótko, pobudzenie - krótko (i jedno i drugie do kilku godzin 1-2 razy w tygodniu) a najczęściej mam nastrój na poziomie ciągłego poczucia nieszczęścia. Z rzadka czułam się po prostu normalnie lub szczęśliwa ale bez euforii która jest jak chomiczek w kółku pędzący mi w mózgu.

Dostałam więc diagnozę depresji dwubiegunowej, mimo że pod pełne kryteria nie podchodzę, ale lekarz nie mógł mi zapisać leków na samo polepszenie nastroju, bo bał się co się stanie, jak się przełączę na tą, nawet żeby łagodną, euforię.

Co biorę to w podpisie.

Mam nadzieję spotkać kogoś, kto czuje się podobnie oraz rozstać się z lekami do roku czasu i dalej funkcjonować bez nich.
Neurotop - 300mg
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 lis 2012, 12:57

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 18 lis 2012, 11:55
amfibia
z tego co opisujesz to rzeczywiscie objawy nie masz typowe dla CHAD.
A w terapi PB robiłaś zapisy mysli? jakie zdarzenia i mysli poprzedzają zmianę nastroju?
Chodzisz jeszcze na terapie?

Ja chodzę na kolejną terapie PB... mam za sobą kilka podejść + od momentu diagnozy CHAD leki już na stałe
cały czas szukam aż mi coś pomoże

ale wiele osób wyszło i z zaburzeļ i z CHAD
chyba musisz próbowac i obserować siebie co Ci pomaga

powodzenia
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 18 lis 2012, 12:45
sens napisał(a):ale wiele osób wyszło i z zaburzeļ i z CHAD


CO Ty piszesz? Z z BPD i innych zaburzen osobowosci owszem, ale terapii na CHAD NIE MA i CHAD jest choroba NIEULECZALNA i trwa do konca zycia. Po co piszesz takie rzeczy i dajesz falszywa nadzieje?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do