CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 04 mar 2015, 00:47
INTEL 1 napisał(a): Wszystkie objawy naszych przypadłości wynikają ściśle z "fizycznej" choroby mózgu.
Żadne pozytywne myślenia tego nie zmienią. I koniec
Przekonania o niemożności powrotu do zdrowia nie wynikają z błędów w sposobie myślenia tylko z wieloletniego , negatywnego doświadczenia.
Równie dobrze pozytywnym nastawieniem można sobie "leczyć" cukrzycę, żółtaczkę czy raka.
Jack robi wszystko aby bylo pozytywnie. Pracuje, sportuje, nie chleje , nie ćpa i co ?? I gówno.
Czyż jego wieloletnie już wysiłki nie są ekspresją wiary w poprawę?

Boże ludzie, czy Wam trzeba nadal przypominać, jak małym dzieciom o powyższej oczywistej oczywistości? Rozumiem, że ciężka depresja (i jeszcze cięższe leki) może z niektórych zrobić kompletnego debila kurcząc jego hipokamp, funkcje poznawcze i świadomość do poziomu obłąkanego chomika, ale to jest choroba- fizyczna choroba narządu zwanego mózgiem. A jak chcecie zobaczyć ile daje potrafi dać w ciężkiej chorobie pomocna dłoń, czułość bliskich i motywacja do walki - zapraszam do pierwszego hospicjum na wycieczkę krajoznawczą. Ludzie - myślcie, wysuwajcie wnioski, ale opierajcie to na wielu danych a nie bo w Pani Domu przeczytałam, że pozytywne myślenie NAPRAWDĘ pomaga i nawet były zdjęcia "przed" i "po" psychoterapii ;)

-- 03 mar 2015, 23:53 --

Bode Miller, 3maj się i próbuj wszystkiego, co działa na chemię, a więc nie tylko lekarstw i sportu, które oczywiście stosuj nadal. Oczywiście nie mam na myśli narkotyków ani dopalaczy, ale zdrowsze metody, wystarczy, że trujemy się lekami :P

-- 03 mar 2015, 23:56 --

Poza tą nieszczęsną sobotą to czuję się w miarę nieźle od jakiegoś miesiąca
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 04 mar 2015, 09:10
/cenzura/ Jack musimy przyśpieszyć ten Twój przyjazd do mnie na Śląsk :-)
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Nicholas1981 04 mar 2015, 10:19
Wolfx, chcesz Jackowi zrobić terapię własną?
Nicholas1981
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 04 mar 2015, 10:25
Bode Miller napisał(a):zima, Jebać miłość :). To życie a nie brazylijski serial. Lepiej żyć samotnie. Nigdy nie chcę tworzyć żadnego związku.


Gdybym miał wybor NIGDY nie założyłbym rodziny.
Niestety rozniosło mnie na strzępy w momencie kiedy miałem juz żonę i trzylatka.
Moja choroba powoduje każdego dnia że rodzina mniej lub bardziej jest rodziną dysfunkcyjną.
Bezsilnośc w tej materii dodatkowo podkręca spiralę objawów.
W pelni zdaję sobie sprawę z tego jak moje stany demolują moich bliskich i nic nie mogę z tym zrobić. I ta świadomość powoduje frustrację oraz całkowitą bezsilnośc co tylko pogarsza mój stan nakręcając spralę obłędu.

...wczoraj na przykład nie zamieniłem z dzieckiem ani z żona nawet jednego zdania złożonego...Często trwa to całymi dniami i tygodniami nawet. Mam kompletną pustkę w głowie. Albo inaczej. Mam kompletny obłęd w głowie, ktory wyplenia normalnośc a co za tym idzie możność komunikacji z "normalnymi"

Jak ja strasznie chciałbym być sam. Ale nie sam , ponieważ zostawiłem bliskich, tylko sam ponieważ nigdy tych bliskich bym nie miał.
Niestety jest za późno. Mam wrażenie że jedyne co mogę zrobic to czym prędzej zniknąc z ich zycia, zanim żona nie zestarzeje się co umożliwi jej zbudowanie ewentualnego nowego, zdrowego już związku z kimś normalnym.

Ciężko mi sie pisze. Moje "lekkie pióro" pogrążyło się w otmętach depresji.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez zima 04 mar 2015, 13:11
INTEL 1, no ale uswiadomiles rodzine na czym polega Twoja choroba? doedukowales dokladnie?
Twojej zonie wcale nie bedzie lepiej bez Ciebie- wręcz przeciwnie -zostawisz ją z poczuciem pustki i zszarpanej psyche- rozwod/smierc wspolmalzonka to najgorsze co moze spotkac ją jako kobiete. nie bądź podłym hujem i nie zostawiaj swojego dziecka z traumatycznymi wspomnieniami, rodzina z Toba wcale nie ma tak źle jak Ci sie wydaje,jak juz to pasjami mają przejebane z Twoja chorobą, a to calkiem co innego.
czytala zona ksiazke?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 04 mar 2015, 13:16
Wszyscy wiedzą, ksiązkę czytali i tak dalej. Co nie zmienia faktu że jest niedobrze.
Możesz myśleć o mnie co chcesz, ale powiem szczerze, że gdyby to żona była tak chora i jej choroba tak fundamentalnie wpływała na moje życie- może bym jej nie zostawił, ale z pewnością szukałbym normalności w równoległym związku. Co w sumie i tak zapewne zakończyło by się rozstaniem. Tak więc jestem hujem :D Ale być może moje hujostwo wynika z wypatrzonego chorobą postrzegania świata i gdyby nie to, to myślałbym o tym inaczej?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez zima 04 mar 2015, 13:21
INTEL 1, po pierwsze baby mają inaczej. większosc rozwodek ponownie ani nie wychodzi za mąż , ani nie wchodzi w zaden zwiazek do konca zycia. wiesz jak Twoje dziecko moze sie w przyszlosci wkurwic ze je osierociłes, ze nigdy nie dałes mu szansy siebie poznać?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 04 mar 2015, 14:01
Coś w tym jest.
Moja mama po tym jak stary się wyhuśtał już nigdy w żaden związek nawet na chwilę się nie wdała.
Ale może to nie reguła?
Poza tym myślę , że moja żona to niezła dupa tak więc chętnych, choćby na przelotne znajomości nie zabraknie, co być może skutecznie uprzyjemni jej dalsze życie ? :D

A tak wracając dom tematu samobójstw. W mojej rodzinie jakaś wyjątkowo cięzka jest odmiana CHAD skoro pochłonęła już starego, ciotkę, a mi już bardzo niewiele brakuje. I tak jestem kozak ponieważ żyję z nich najdłuzej, przekraczając już o 2 lata limit mojego starego.
Ostatnio edytowano 04 mar 2015, 14:04 przez INTEL 1, łącznie edytowano 1 raz
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez zima 04 mar 2015, 14:04
INTEL 1, musialbys ją zapytac hehe
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 04 mar 2015, 16:01
INTEL 1 napisał(a): Ale być może moje hujostwo wynika z wypatrzonego chorobą postrzegania świata i gdyby nie to, to myślałbym o tym inaczej?

INTEL,
Ani nie jestes taki kozak ani taki /cenzura/ jak Ci sie wydaje :) I od fazy choroby tez to zalezy.
Ale duzo tez zalezy od podejscia do zycia.
Moze byc kozackie, moze byc chujowe i moze byc adekwatne.

Chcialbym Cie zapytac o stany mieszane.
Z jednej strony spotyka sie opis, ze jest to np. to depresyjny z podnieceniem (wszystkie elementy depresji tylko zamiast zahamowania ruchowego – podniecenie) lub stan maniakalny z afektem lękowym (gonitwa myślowa, podniecenie ruchowe, ale zamiast wesołości smutek)
Ale tez spotkalem sie z opisem
http://pl.wikipedia.org/wiki/Epizod_afektywny_mieszany
"Epizod afektywny mieszany – szybkie zmiany stanu nastroju, od depresji do manii, zmieniające się w ciągu godzin lub z dnia na dzień[1]."
lub
http://online.synapsis.pl/Slowniczek/Stan-mieszany.html
Zawsze mi sie wydawalo, ze takie przeskoki dot. odmiany rapid cycling lub ultra-rapid cycling.
http://online.synapsis.pl/Choroba-afekt ... oroby.html
"CHAD z bardzo szybką zmianą faz. Poza rapid cycling istnieją też przebiegi choroby z jeszcze szybszą, częstszą, zmianą faz chorobowych. W 1996r. wprowadzono (Kramlinger i Post) pojęcie ChAD z ultraszybką zmianą faz (ultra-rapid cycling bipolar disorder), gdy epizody chorobowe trwają kilka dni do kilku tygodni oraz ChAD z okołodobową zmianą faz (ultradian cycling bipolar disorder), gdy oba bieguny choroby ujawniają się, nieraz kilkakrotnie, w okresie 24–48 godz. "
Ale to i tak "za wolno"
A moze wlasnie w tych odmianach glownie wystapuja wlasnie stany mieszane?
Czy stan mieszany to jeszcze szybsze przeskoki z oczywistym wzajemnym nalozeniem faz.
Czy wiec fazy w stanie mieszanym nakladaja sie (co jakby wynika z definicji) ale i moga szybko po sobie przeskakiwac,
np. tez wskakiwac fazy pobudzenia na tlo depresji.
Czyli przeskoki wciagu dnia fazy wskazuja raczej na stany mieszane a nie odmiane rapid cycling.
Chyba ze wziac pod uwage ten typ ""ultradian cycling bipolar disorder"
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 04 mar 2015, 19:14
INTEL 1 napisał(a):A ja się z Refren kompletnie nie zgadzam.
Wszystkie objawy naszych przypadłości wynikają ściśle z "fizycznej" choroby mózgu.
Żadne pozytywne myślenia tego nie zmienią. I koniec
Przekonania o niemożności powrotu do zdrowia nie wynikają z błędów w sposobie myślenia tylko z wieloletniego , negatywnego doświadczenia.
Równie dobrze pozytywnym nastawieniem można sobie "leczyć" cukrzycę, żółtaczkę czy raka.
Jack robi wszystko aby bylo pozytywnie. Pracuje, sportuje, nie chleje , nie ćpa i co ?? I gówno.
Czyż jego wieloletnie już wysiłki nie są ekspresją wiary w poprawę?
Refren - za dużo "Sekretów" oraz "Potęg podświadomości"...


Wiem, że się ze mną nie zgadzasz :) Nie czytam takiego badziewia i jak pisałam, nie twierdzę że pozytywne myślenie wszystko zmienia albo zawsze jest możliwe. Nie piszę zresztą o pozytywnym myśleniu ale o nadziei. Dla mnie to co innego. Można mieć depresję i mieć nadzieję. Nadzieja to nie jest pewność, gdyby się miało stuprocentową, to depresja byłaby pryszczem albo w ogóle jej by nie było. Nie jest też ciągłym wmawianiem sobie czegoś na siłę. Różne myśli się przeplatają - raz dołujące a raz przynoszące nadzieję, że będzie znowu dobrze i tym drugim też trzeba dać pożyć. Warto mieć nadziei choć kilka procent, żeby nie blokować możliwości poprawy w "fizycznej chorobie mózgu". Brak nadziei to najgorsza choroba.

Kiedy miałam dystymię ileś lat temu, to wkurzało mnie gadanie lekarzy, że mam iść na terapię albo na grupę dla osób w depresji, że nie prawda że nic nie czuję, bo wtedy bym się nie przejmowała swoim zdrowiem, że muszę szukać stymulujących wrażeń, bla bla bla. Czułam że moja psychika nie me pewnych funkcji i nie poradzi na to żadna zmiana nastawienia. To była i prawda i nieprawda.
Ja to widzę mniej więcej tak. Gdyby ktoś stracił reagowanie na bodźce seksualne, to jeśli będzie przekonany, że już nigdy nie będzie uprawiał seksu albo był w związku, to raczej ciężko mu będzie z tego wyjść. A jeśli będzie czegoś oczekiwał od życia w tej kwestii, to jednak powoli zacznie z powrotem na te bodźce reagować i się interesować sprawą :)
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez slow_down 04 mar 2015, 23:21
Bode Miller napisał(a):Nicholas1981, jednym pomaga, innym nie. Mi na pewno by nie pomógł. Lepiej mi się żyje samemu i nie mam z tym problemu.


Mam podobnie. Nie wiem dlaczego, ale każdy związek wpędza mnie w jeszcze większe doły. Poza tym, przez wahania nastrojów, nie nadaję się do związków. Przez ostatnie 3 lata sprawdzałem to bardzo dokładnie. Nie mam problemu z poznawaniem kobiet i zapraszaniem ich na randki. Ale po co? Przy każdej czuję się tak samo - nijak. Z którą bym się nie całował i przytulał, czuję się tak samo. Wyprany z emocji jestem.

No i lecę w dół.
slow_down
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 04 mar 2015, 23:28
Bode Miller napisał(a):Nigdy już się nie odzyska dawnych emocji,planów, ambicji i pozytywnej energii czerpanej z życia.



Skoro można przejść ze stanu depresji w stan hipomanii, to znaczy to według mnie, że stan psychiki jak najbardziej się u nas może zmieniać, jeśli możemy być zbyt radośni i zbyt energiczni, to czemu nigdy byśmy nie mieli być zwyczajnie radośni i energiczni. Kiedyś się wceluje w ten środek. Jak ktoś może leżeć i biegać, to czemu nie miałby chodzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez zima 05 mar 2015, 00:12
Bode Miller, gdzie ta fota?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do