CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez wrzesień 27 lut 2015, 19:10
Widze, ze depresja zjada wszystkich bez litosci. G tez padl. Ledwo chodzi do pracy... mysle, ze tylko dzieki temu, ze ja ma jakos sie trzyma i zmusza sie do egzystencji. Bo to nie jest zycie, oj nie!!!
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
13 paź 2014, 14:16

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 27 lut 2015, 19:50
Spoko, spoko, zacznie się wiosna, to zaczniemy być pobudzeni, zaczną się stany mieszane i skończy się sezon depresji ;)

INTEL 1 napisał(a):Już sam nie wiem kim jestem. Może całkowicie zdrowym, użalającym się nad sobą leniem? :D


Yhy, a ja jestem wagonikiem. :D

slow_down, piszesz że się naciąłeś na dziewczynie, a potem że z zaburzeniami się nie da normalnie żyć. Przecież jedno nie ma związku z drugim.

Bode Miller napisał(a):Rozliczałem przed chwilą PIT-a. Narobiłem błędów. Właśnie takie momenty utwierdzają mnie ,że nie da się chociażby na godzinę przestać myśleć o chorobie.


Ale rozliczyłeś. (Ja się w życiu nie dotknęłam do pita. To nie ma związku z chorobą.) Skąd wiesz, że jakbyś był zdrowy, to byś nie narobił błędów?
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 28 lut 2015, 13:33
Zauważyłem ,że niemałe znaczenie w depresji ma też sen i dieta. Rano na śniadanie od tygodnia jem owsiankę, która działa energetycznie. Codziennie jem też skruszone skorupki od jajek + codzienny wysiłek fizyczny i wypijam szklankę pokrzywy. Czuje mniejsze zmęczenie. Nie wstaje taki przyjebany jak zawsze.

-- 28 lut 2015, 12:43 --

Dzisiaj czuje trochę lepiej :). To oznacza aktywniejszy dzień. Oczywiście oglądam dzisiaj MŚ w Falun i mecze. A wieczorem idę ze znajomymi na disco. Oczywiście u mnie jak zwykle na trzeźwo. W końcu jest sobota :D.

Bode Miller
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 28 lut 2015, 23:05
Witajcie. Nie logowałem się od pewnego czasu na forum, ponieważ nieco zmniejszyły mi się wkurwy, napięcie i lęk. Forum jest antidotum, mogę chociaż tutaj wyżalić się komuś z mojego cierpienia. Nie chcę obciążać nim matki, bo ani mi ona nie pomoże a jej tylko zaszkodzi więc po /cenzura/. W ogóle to odwiedziła mnie w Londku na kilka dni i ogólnie ten czas był niezły, czyli do wytrzymania. Stanu prawdziwego wewnętrznego spokoju nie czułem bowiem od lat. Niestety tzw. lepsze dni dobiegły końca. Dziś rano pojawiła się nagła zwyżka libido, co u mnie znamionuje kłopoty. I oczywiście z godziny na godzinę następuje faza większego napięcia i bliżej nieokreślonego ścisku w głowie. Sytuacja wygląda tak: faza irytacji na cały świat i chęć totalnej izolacji od ludzi plus mega dolina, rezygnacja i wyczerpanie fizyczne tym napięciem. Najśmieszniejsze, że tyle razy już to przechodziłem, że powinienem traktować to jak zwykły zimny prysznic, ale i tak jest ciężko. Wcześniej problemem było poranne wstawanie do pracy, teraz widzę, że to pestka przy tym jebanym napięciu. W swoich lekach nie "grzebałem" aż od 5 tyg. co jest sporym sukcesem, ale jak tak dalej pójdzie to chyba będę kombinował.
PS. Nadrobiłem całe zaległości w naszym wątku i widzę, że sporo się tutaj działo
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 02 mar 2015, 00:12
Zaczyna się mój najgorszy okres - przedwiośnie. Nie ma już sił z zeszłego lata i wiosny, właśnie się wyczerpały, a nowej wiosny jeszcze nie ma. Jest u mnie prawidłowość od wielu lat - marzec, kwiecień - niepokój ruchowy, kiedyś wzywałam pogotowie w poniedziałek wielkanocny. W latach kiedy się dobrze czułam i nie miałam specjalnie objawów, na przedwiośniu i tak zdarzało mi się złapać gonitwę myśli "z powietrza", bez żadnego powodu.

Od tygodnia dołaczyłam sobie do leków pernazynę ( nie ma jak mieć porządnie zaopatrzoną apteczkę), bo musiałam czymś zastopować właśnie ten rosnący niepokój ruchowy. Właściwie to nie włączyłam, tylko wzięłam w desperacji, żeby usiąść do pracy i pomogło. Sertalina nie polepsza sprawy, bo pobudza, zmniejszyłam, poza tym pernazyna zmniejsza działanie sertaliny (więc bez sensu brać je razem, ale tyle rzeczy nie ma sensu, że jedna więcej nie robi mi różnicy). Na pernazynie jest póki co błogo i spokojnie, poza fazami depresyjnego zamulenia i senności, za to ucięło mi na niej depresyjno-obsesyjne myśli i znowu mam trochę nadziei, że już się podźwignę z tej pułapki.

A tu o wpływie światła:

Kwiecień był okrutny nie tylko dla T.S. Eliota, wręcz przeciwnie wyniki wielu badań wskazują, że mniej więcej na kwiecień przypada największa częstość samobójstw, w kwietniu także do szpitali trafia najwięcej osób z chorobą afektywną dwubiegunową (Bembenek i Święcicki; wyniki niepublikowane). Czy to przypadek? Wydaje mi się, że nie. Kluczem do zrozumienia tego związku jest wpływ światła na psychikę człowieka. Wydaje się, że światło działa w pierwszym okresie leczenia głównie na napęd (Święcicki i wsp. 2005). Dopiero potem stopniowo poprawia się nastrój. W przypadku osób z ciężką, a nawet umiarkowaną, depresją i myślami samobójczymi poprawa napędu przed nastrojem może być bardzo groźna, o czym wiadomo nie od dziś. U innych chorych „nierównomierne” działanie światła na psychikę może skutkować wystąpieniem zespołów mieszanych, które jak wiadomo są bardzo nieprzyjemnie odbierane przez pacjentów. Przypuszczenie, że Eliot cierpiał na dwubiegunową postać ChAS jest oczywiście czystą spekulacją, przyznać jednak trzeba, że dobrze tłumaczyłoby wersy „Ziemi jałowej”. Rzeczywiście kwiecień jest okrutny, jeśli w tym miesiącu regularnie zmienia się fazę choroby, i nie warto w kwietniu jeździć na południe, bo to tylko może zwiększyć nasilenie problemów.

http://www.dwubiegunowa.net.pl/2014/02/ ... miesiacem/

Swoją drogą zawsze lubiłam "Ziemię Jałową" Eliota, przypadeg?? ;)

Ta strofa mnie magnetyzuje:

Eliot napisał(a):Madame Sosostris, słynna jasnowidząca,
Była dzisiaj przeziębiona, niemniej jednak
Jest znana jako najmądrzejsza z kobiet w Europie,
Z tą chytrą talią kart. Tutaj, powiada,
Jest pańska karta, utopiony Żeglarz Fenicki,
(Gdzie były oczy, perła lśni. Patrz!)
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 02 mar 2015, 23:06
Znowu lipa. Szkoda już nawet pisać. W sobotę chodziłem ze znajomymi po barach. Czułem się jakbym był gdzieś obok. Wkurwiają mnie te zaburzenia poznawcze i zmęczenie. Mózg przyswaja informacje w zwolnionym tempie. Nie da się o tym wszystkim zapomnieć. Myśli się o chorobie od czasu wstania lewą nogą z wyra(tak mam łóżko ustawione) aż do zaśnięcia i tak dzień w dzień. Nic nie cieszy. Jedyne co się czuje to te przyjebanie i chęć aby jak najszybciej dzień się skończył. Nigdy już się nie odzyska dawnych emocji,planów, ambicji i pozytywnej energii czerpanej z życia. Nabyłem sobie biografię Roberta Enke. Bramkarza reprezentacji Niemiec, który leczył się na depresję i popełnił samobójstwo rzucając się pod rozpędzony pociąg. Fajnie się czyta takie historię żerujące na ludzkiej tragedii mimo iż umykają mi skupienie i szczegóły tej książki. W piątek do doktorka. Może poproszę o zmianę leku na Wellbutrin, chociaż straciłem wiarę w te gówniane leki.
Bode Miller
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 03 mar 2015, 01:56
Bode Miller napisał(a):Myśli się o chorobie od czasu wstania lewą nogą z wyra(tak mam łóżko ustawione) aż do zaśnięcia i tak dzień w dzień. Nic nie cieszy. Jedyne co się czuje to te przyjebanie i chęć aby jak najszybciej dzień się skończył. Nigdy już się nie odzyska dawnych emocji,planów, ambicji i pozytywnej energii czerpanej z życia.


Jeśli myślisz, że nigdy już nie odzyskasz tych dobrych rzeczy, to nic dziwnego, że się załamujesz. Nie cierpię na pozytywiozę (jest to płytka wiara, że pozytywne myślenie może wszystko odmienić), ale moje doświadczenie mówi mi, że ostatecznie powrót do życia nie zależy od siły objawów, tylko od tego czy się uparcie wierzy w ten powrót. Jeśli mówisz swojej psychice, że zawsze już będziesz na marginesie życia, to ona się na wiele rzeczy znieczula, zlewa Twoje dawne i obecne dążenia, zlewa relacje z ludźmi, zlewa ekspresje emocjonalną - bo skoro jej mówisz, że te funkcje nie będą już Ci potrzebne, bo i tak nie odzyskasz do nich dostępu albo zawsze będziesz z boku, to po co by się miała o nie starać. A jeśli wierzysz, że życie Cię dotyczy/będzie dotyczyć, to psychika będzie się rozkurczać i wracać do normalnej postaci. Albo poczeka do pierwszego lepszego okresu, żeby się odrodzić.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 03 mar 2015, 10:35
refren
To co piszesz o wiosnie i wplywie swiatla rowniez dotyczy mnie.
Nienawidze tej mieszanki energii ale i roztrzesienia a jesli wszystko
naklada sie jeszcze na gorszy nastroj to zaczynam buzowac przy czym wszystko nadal
jest podszyte mieszanka lepszego i gorszego nastroju.
Wyraznie zaczyna sie to od rozregulowania snu - budze sie szybciej choc nie zawsze z checia do dzialania.
Mnie z tego wyciagala kwetiapina choc kosztem lekkiego zmulenia.

-- 03 mar 2015, 09:40 --

Jack,
Refren dobrze prawi.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 03 mar 2015, 11:54
A ja się z Refren kompletnie nie zgadzam.
Wszystkie objawy naszych przypadłości wynikają ściśle z "fizycznej" choroby mózgu.
Żadne pozytywne myślenia tego nie zmienią. I koniec
Przekonania o niemożności powrotu do zdrowia nie wynikają z błędów w sposobie myślenia tylko z wieloletniego , negatywnego doświadczenia.
Równie dobrze pozytywnym nastawieniem można sobie "leczyć" cukrzycę, żółtaczkę czy raka.
Jack robi wszystko aby bylo pozytywnie. Pracuje, sportuje, nie chleje , nie ćpa i co ?? I gówno.
Czyż jego wieloletnie już wysiłki nie są ekspresją wiary w poprawę?
Refren - za dużo "Sekretów" oraz "Potęg podświadomości"...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Nicholas1981 03 mar 2015, 12:04
INTEL 1, może pozytywne myślenie nie wyleczy choroby, ale niewątpliwie ma duży wpływ na proces leczenia i jej przebieg. I znane są przypadki wyleczenia z raka właśnie dzięki samozaparciu i wierze, że jest to możliwe. Psychika ma znaczący wpływ nie tylko na choroby psychiczne, ale również somatyczne. Zwykle stan się pogarsza kiedy dopadają nas stresy, trudności itd. Kiedy wszystko się wali to i psychika siada. I na odwrót - chorobę, depresję też łatwiej znieść, kiedy ma się wsparcie kogoś bliskiego.
Nicholas1981
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 03 mar 2015, 12:14
To myślenie życzeniowe. Też bym chciał aby miało jakiekolwiek oparcie w rzeczywistości.
Moje doświadczenia nie pozostawiają złudzeń
Jack a właściwie Bode Miller wyaźnie napisał
Bode Miller napisał(a): Nigdy już się nie odzyska dawnych emocji,planów, ambicji i pozytywnej energii czerpanej z życia.

Nie chodzi mu więc o
Nicholas1981 napisał(a): depresję też łatwiej znieść,
tylko o ŻYCIE...

Pogodzenie się z chorobą , dzięki czemu ponoć lepiej się ją znosi NIE JEST ZDROWIEM. Jest autooszustwem i łapaniem brzytwy.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Nicholas1981 03 mar 2015, 12:33
INTEL 1, ChAD podobno jest nieuleczalny - więc oczywiście trudno mówić o pełnym zdrowiu. Ale chyba chodzi o to, żeby choroba dawała znać o sobie w stopniu minimalnym, pozwalającym funkcjonować. Mam teraz remisję, potrafię się cieszyć życiem. Jasne, że mam gdzieś w tyle głowy obawy, strach, że szaleństwo wróci (i pewnie wróci), ale co? Powinienem siąść i płakać zamiast się cieszyć, że w tym danym momencie jest dobrze? Według Ciebie się oszukuję?
Nicholas1981
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 03 mar 2015, 14:32
Nie bez kozery mowie sie, ze filozofia CBT ma podstawe w stoicyzmie.
Moja ulubiona tabelka :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Terapia_ra ... o-emotywna
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 03 mar 2015, 15:10
U mnie spoko,hamulce w postaci Olanzapiny chyba zaczynają powoli działać,jestem jeszcze wesołkowaty,ale przed choroba też taki byłem.
Łykam 5 mg Olanzapiny na noc stan się utrzymuje ale nie wywala mnie chyba bardziej w górę.
Minął rok i miesiąc od wyjścia ze szpitala i jakoś się trzymam,pierwsze miesiące po wyjściu były nie za bardzo,ale to było chyba spowodowane tym że otrzymałem diagnozę że mam Chad.Poczatkowo miałem faszerować się Litem,ale zamieniłem go na Lamotryginę.
Z niecierpliwością czekam do wiosny aż wyjadę na motorze może jakieś endorfiny się uwolnią
Pozdrawiam towarzyszy niedoli w tej nierównej walce.
Ps.marwil dziękuję za rozmowę przez tel.
Wolfx
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do