CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 21 lut 2015, 10:19
INTEL 1, Tak masz talent do pisania namawiam cię byś go wykorzystał. Ja mam talent do malowania obrazów ale niestety nie wykorzystany poza kilkudziesięcioma które namalowałem gdy miałem 20,30 lat a obecnie rok temu 6 obrazów pewnie przez chorobę tak się wszystko poukładało. U mnie dominują fazy depresji z kolei mania występuje żadziej i krucej. Lekarka nie chce mi dać więcej antydepresantuw bo się boi bym nie wpadł w manię polekową tak że praktycznie żyję w większości poniżej kreski. Jeśli chodzi o wiarę to jestem wierzący, ale gdy mam deprechę to wszystko bierze w łeb.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 21 lut 2015, 11:00
Ja mam odmianę mieszaną. Czyli za cholerę nie dający sie ustabilizować obłęd polegający na stałej depresji ze wszystkimi jej elementami składowymi, a jednocześnie z gonitwą tylko negatywnych, przerażających, zapętlonych i bardzo często samobójczych myśli.
Aczkolwiek odkąd biorę lamotryginę stan ów jest już do przyjęcia i gdyby nie garb w postaci "ciągłego doświadczania mnie" wszelakim gównem być może mógłbym sobie w namiastce spokoju powegetować jeszcze jakieś 10-15 lat.

Tu masz kilka linków, ktore magazynuje i ktore polecam.
Wielokrotnie już je podawałem, ale przecież nie będziesz szukał przez pół dnia...

http://czasopisma.viamedica.pl/psy/arti ... 9179/23944
http://www.afektywni.pl/upload/file/artykul_08.pdf
http://fpn.ipin.edu.pl/aktualne/2012/11 ... 2_IPiN.pdf
http://www.mp.pl/artykuly/27750
http://fpn.ipin.edu.pl/aktualne/2011/3/artykul%2003.pdf
http://strona.ppol.nazwa.pl/uploads/ima ... 4_2012.pdf
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1514
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 21 lut 2015, 11:10
Nie wiem co napisać,po raz kolejny powiem trzymaj się ŚWIECA,może kiedyś się spotkamy bo nie mamy daleko.
Wolfx
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 21 lut 2015, 12:13
I pojedziemy przekopać tych, co na górnictwo zbytnio plwają :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1514
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 21 lut 2015, 12:36
Intel...ja Ci i Twojej rodzinie zycze zebys Ty mniej talentu mial a szczescia wiecej ...
lepiej bys wtedy romansidla pisal zamiast thrillerow ;)

Nie ma racjonalnych, nie ma zadnych przeslanek dla ktorych cos, ktos chcialoby nas po cos lub bez powodu doswiadczac
i ponad miare probowac i sprawdzac czlowieka.
Ja juz dawno wypisalem sie z tej slepej uliczki myslenia.
Jest chaos, jest zrzadzenie losu a jak ktos woli przeznaczenie...
Mozna wierzyc w fatum na ktore przy calej dobrej woli nie mamy wplywu.
Ale wypraszam sobie byc czyjas marionetka.
Wykluczam to i predzej poddaje sie sztormowi zycia.
Wyrzucajac ta idee z zycia wszystko staje sie latwiejsze do wytlumacznia
choc wcale nie prostsze do przezycia
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 21 lut 2015, 13:26
Kiedy dziś się upierdolee ziołem (w końcu mamy weekend) to przemyślę Twoje słowa.
Obawiam się , że możesz mieć rację. Obawiam - ponieważ jeżeli tak jest to nie ma kogo dojechać.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1514
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 21 lut 2015, 13:41
INTEL 1 napisał(a): Obawiam - ponieważ jeżeli tak jest to nie ma kogo dojechać.

Dlatego wole (i polecam) zostac tutaj - poniewaz tam niczego nie ma.
Tego typu myslenie kiedys mi pomoglo bedac w glebokim dole.
Ale oczywiscie "szatan" podsuwa inny argument.
Tutaj juz wszystko przezyles i na nic fajniejszego liczyc nie mozesz.
Gowno prawda. Zawsze przyszlosc otwiera cos nowego przed czlowiekiem.
Pamietam dokladnie jak bylem w dlugim dole i mowilem kumplowi, ze nic mnie wlasnie dobrego nie spotka.
Pare miesiacy pozniej, po lekach, po wyjsciu z depresji przezylem chyba jeden z najlepszych okresow w zyciu.
Kiedy jest mi zle staram sie o tych dwoch rzeczach pamietac
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 22 lut 2015, 23:02
Intel cuda się zdarzają. Za mną już jest bardzo podobna historia. Zaczęło się podobnie. Ot zaczęła córkę boleć noga, później lekko zaczęła kuleć. Diagnoza-zanik głowy kości udowej. Choroba typowo chłopięca tylko 3% dziewczynek na to choruje. Zapowiadało się źle. Gips na obie nogi od pasa w dół, co 2 miesiące szpital w Warszawie i leżenie na wyciągu. I tak min przez 3 lata!( Córka miała 6 lat) Zupełnie przypadkowo trafiamy do ortopedy z Krakowa ( 300 km od nas). Zmienia leczenie o 180 stopni. Zdejmuje gips i zaczyna się mozolna 4 letnia rehabilitacja, ale już nie jest uziemiona. ( ten miesiąc w gipsie zaowocował wielkimi bolesnymi ranami). Strach pomyśleć jak by to było gdybyśmy zostali przy warszawskim leczeniu.

Jak i Tobie mnie ekstremalny stres dawał kopa, dlatego teraz gdy mój organizm absolutnie nie daje sobie rady z silnymi emocjami, a mój mózg najnormalniej w świecie się przegrzewa mam dość takiej egzystencji. Nie mogę nawet porządnie się wkurwić, bo mam bardzo silne zawroty głowy. Wciąż stan mieszany bez perspektyw na poprawę.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez zima 22 lut 2015, 23:11
S jak..., ten sulpiryd to w ogole dziala? u mnie byl jak placebo
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 23 lut 2015, 00:13
Samopoczucie trochę chujówa. Żyje na pół gwizdka. Niby robię podstawowe obowiązki ,ale to nie jest to. Nordic oczywiście dalej jest klepany:). Dzisiaj nałożyłem nawet specjalne końcówki do chodnika i śmigałem wokół jeziora :D. Mam kijki z biedry ,ale zaczynam myśleć o bardziej profesjonalnym sprzęcie. Tak poza tym zamulam przy telewizorze. Trwają akurat MŚ w Falun tak więc jest co pooglądać. Sport to taka pasja ,która przetrwała mimo depresji. W sobotę oglądałem biegi i skoki od 13 do 18. W weekendy zawsze robię sobie takie maratony. Potrafię oglądać po 3 mecze + narciarstwo np 2 tygodnie temu zacząłem oglądanie od 12:30 a skończyłem o 22:30 praktycznie bez przerwy.
Bode Miller
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 23 lut 2015, 10:58
S jak... napisał(a):Jak i Tobie mnie ekstremalny stres dawał kopa, dlatego teraz gdy mój organizm absolutnie nie daje sobie rady z silnymi emocjami, a mój mózg najnormalniej w świecie się przegrzewa mam dość takiej egzystencji. Nie mogę nawet porządnie się wkurwić, bo mam bardzo silne zawroty głowy. Wciąż stan mieszany bez perspektyw na poprawę.


A jak teraz wygląda sytuacja z córką?
Co do wkurwieniaa to ja jestem stale, bez wytchnienia. Kosztuje to strasznie dużo energii. Zdaję sobie sprawę z niszczycielskiej siły tego z wkurwa, a właściwie wkurwomanii, ale ni jak nie potrafię tego wygasić. Uważam jednak że taki stan rzeczy trzyma mnie jeszcze przy życiu. Bez tego leżałbym zapewne i patrzył tępo w sufit nie mając już sił nawet na samobójstwo. Wkurvia mnie juz absolutnie wszystko. Patologicznie wręcz. Każdy napotkany człowiek wyprowadza mnie z równowagi.

Bode ja ostatnio również niedziele spędzam oglądając mecze. Odkąd zdechłem przestałem się czymkolwiek interesować. Pozostała zionąca pustka w ludzkich aspektach życia. Znalazłem jednak substytut emocji sportowych. Sposób, aby czymś zając obłęd.Obstawiam większośc niedzielnych meczy ( od rana do późnego wieczora) u bukmacherów i mam powód aby poczuć jakiekolwiek emocje i choć na chwilę się skupić. Dzięki temu niedziela stała się bardziej znośna. Koszt tej zabawy jest stosunkowo niewielki. Przez jakieś 5 miesięcy straciłem w sumie około 130 zł. Bo o tym, że w ostatecznym rozrachunku u buków się przegrywa to chyba każdy wie. Z tym , że te 130 zł warte jest tego erzacu emocji związanych z mentalnym udziałem w widowiskach. Niestety nadal nie pamiętam ani wyników , ani tabel. Nie pamiętam na kogo obstawiałem i oglądając te mecze muszę posiłkować się wydrukami.Lecz warto. Niedziele których nienawidze ze względu na stagnację stały się znośne. Niestety uciekam wtedy z domu, od rodziny do biura ktore sprzątam, a w którym jest pełen pakiet TV. Spędzam czas jak samotnik, sącząc browary. Kolejne nienormalne zachowanie. W domu nie potrafię wysiedzieć- wkurviają mnie i wkurvia mnie to , że mnie wkurviaja, choć nie ma na to żadnego racjonalnego wytłumaczenia...

Dziś od rana mam leny i ten dziwny depresyjny napęd. Rozrywa mnie od środka, a jednocześnie jak sparaliżowany nie potrafie wykrzesać z siebie jakiejkolwiek aktywności. Wszystko leży, a ja się miotam z kąta w kąt, bezproduktywnie, chyba że produktywnymi można nazwać myśli związane ze swoim końcem :D
Przerażają mnie te w sumie proste sprawy , które dziś trzeba załatwić, a ktore kompletnie mnie przerastają, czego świadomośc zapętla zarówno lęk jak i depresję windując te uczucia z każdą chwilą o jeden poziom wyżej...

Co kilka chwil siadam do kompa i przeglądam wciąz te same kilka stron mając nadzieję że coś się tam wydarzy, co choć na chwilę mnie odciągnie od samego siebie...

Stale, od lat mam nadciśnienie. Z rozmyslem, pomimo nalegań lekarzy nie biorę żadnych prochow na to. Gdzieś tam podświadomie mam nadzieję że rozległy wylew czy zawał rozwiąże wszystkie moje problemy...

Jak tu przetrwać ten kolejny, taki sam dzień? Zawiozłem młodego do szkoły - szkoła integracyjna tak więc windy i odpowiednie traktowanie malych inwalidow. Oczywiście na kilka tylko lekcji. Tych na ktorych kilkutygodniowa absencja spowoduje straty nie do nadrobienia ( matematyka, angielski, francuski). Każdego dnia będę go woził na kilka lekcji do szkoły. Ale gdy dziś, odchodząc ze szkoły widziałem młodego o kulach z gipsem pomiędzy kolegami to dostalem jeszcze większych lenów. Strasznie się martwię o niego. Piłkarski sezon wiosenny ma z głowy... Zauważam , że znów zaczyna nerwowo chrząkać. Był spokój po regularnych wizytach u psychologa. Chrząka odkąd te JEBAANE KURVY z milicji napadły na moje mieszkanie kilka lat temu. Boże jak strasznie nienawidzę milicji. Patologicznie wręcz. Każdemu milicjantowi patrzę bez zahamowań z nienawiścią w oczy. Każdemu, a spotykam ich na mieście co chwilę. Nie potrafię się opanować. Prowokuję, a jednocześnie obawiam sie konfrontacji ponieważ zdaje sobie sprawę że mogę odlecieć zbyt daleko...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1514
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 23 lut 2015, 11:52
Hej
Wczoraj miałem niezłą akcję,po południu pojechałem odwiedzić matkę,wypiłem kawę pogadaliśmy posiedzieliśmy no i pojechałem do chaty,przez moje niekończące się problemy z synem sytuację mam napiętą w domu,żona za nim jak to matka ja na niego mam już kompletnie wyjebane.
Miedzy mną i żona cały czas iskrzy ciągłe niedopowiedzenia w sumie przez synalka no i wielka podejrzliwość o romanse :-)
Podjechałem pod blok około 19 no i po przepychankach stwierdziłem że pójdę się napić,żona ,,postanowiła,,iść ze mną.
Śmigam sobie przez rynek idąc do ulubionego Pubu zaczepia mnie bezdomny koleżka taki z pozoru lump,pyta grzecznie czy kupiłbym mu coś do jedzenia bo głodny i chciałby się ogrzać,no to gadam do niego no to dawaj chłopie wziąłem go do Kebaba bo chciał najtańszego hamburgera,wchodzimy mówię do pani za ladą proszę najlepszego
hamburgera i gorącą herbatę dla tego kolegi.
Zapłaciłem i mówię idę,ale zapaliłem jeszcze papierosa na zewnątrz patrzę jak chłop pochłania hamburgera i pije herbatę,wlazłem do środka i mówię sobie pogadam z nim okazuje się że koleś zjechał pół Europy i pracował w różnych miejscach i z niejednego pieca jadł chleb.
Zaczęliśmy gadać opowiedział o sobie o kobiecie z którą ma 2 synów,z plecaka który stanowi jego jedyny dobytek wyjął gruby zeszyt pokazał zdjęcia kobiety i synów
Okazało się że chłop zjechał pół Europy pracując w różnych miejscach zna hiszpański i angielski w mowie.
Zeszyt zabazgrany pytam się co to jest okazuje się że od 12 lat pisze wiersze-piękne wiersze.
Co było potem..............
Wziąłem chłopa do Pubu napiliśmy się,pogadaliśmy jeszcze,dał mi na pamiątkę ciekawa rzecz: niemiecki akt zgonu kobiety z mojego miasta dokument z 1942 roku opatrzony niemiecką pieczęcią wrony ze sfastyką lubię takie rzeczy :-)i dla mnie fajny fant.
Na pożegnanie dałem mu jeszcze parę złotych i gadam zjedż coś chłopie jutro rano:-)i numer telefonu.
Podsumowanie:
Nie oceniaj książki po okładce.
U mnie od dłuższego czasu samopoczucie bardzo dobre,jako antydepresant kupiłem sobie motocykl- chopera,ale muszę się mieć na baczności bo czuję że idzie ,,góra,, Tak że spadochron w pogotowiu i dobre hamulce by mi się przydały.
Pozdrawiam Wolf.
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 23 lut 2015, 18:20
Wolfx, Bezdomni, to jedyni u nas naprawdę wolni i często szczęśliwi ludzie.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1897
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 23 lut 2015, 19:17
zima napisał(a):S jak..., ten sulpiryd to w ogole dziala? u mnie byl jak placebo

Sulpiryd biorę bardziej na IBS niż na CHAD. Tak mała dawka na niewiele się zdaje przy CHAD.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do