CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez iwona3 04 gru 2014, 14:30
jestem zmeczona ta hustawka ktora mam.Raz power przez kilka godzin a za chwilke jakby obuchem w leb.Przeczytalam praktycznie caly watek II ten powoli kontynuuje i wiecie co jest najgorsze? doszlam do wniosku jednego-ze i tak nic nam nie pomoze bo to cholerstwo rządzi sie swoimi prawami.Jedynie co mnie intryguje jak Chad sie ma do poczytalnosci w trakcie psychozy?
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
30 lis 2014, 22:17

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 04 gru 2014, 15:17
Już drugi dzień się nie widzę z tą moją kurewska kobietą i czuję jak odzyskuję siły. Leków nasennych już w ogóle nie biorę, zasypiam w miarę łatwo. Dragów nie tykam już od 1,5 miesiąca i także jest dobrze. Telefony się urywają. Swego czasu wysłałem kilkanaście maili do biura odszkodowań, teraz każde z nich dzwoni i chce się zająć moją sprawą mówiąc że na 100% jest do wygrania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 04 gru 2014, 18:19
iwona3 napisał(a):jestem zmeczona ta hustawka ktora mam.Raz power przez kilka godzin a za chwilke jakby obuchem w leb.Przeczytalam praktycznie caly watek II ten powoli kontynuuje i wiecie co jest najgorsze? doszlam do wniosku jednego-ze i tak nic nam nie pomoze bo to cholerstwo rządzi sie swoimi prawami.Jedynie co mnie intryguje jak Chad sie ma do poczytalnosci w trakcie psychozy?

Witaj i nie podlamuj sie.
Udziela sie na tym forum czesciej lub rzadziej (przewaznie rzadziej) sporo ludzi , ktora wyszla na prosta i pomimo
ciezkiej przeszlosci radzi sobie calkiem normalnie w zyciu.
Akurat w takich watkach (co jest zapewne normalne) zawsze bedzie przewazal wiekszy pesymizm niz to jest w rzeczywistosci.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 04 gru 2014, 21:52
Tak się składa ,że pracuje z siostrą mojego lokatora. Od rana miałem przepytywanki co i jak? Widać ,że cała jego rodzina jest przeciwna temu związkowi i chce go sabotować. Podobno jego matka ma nawet przyjechać i odbyć z nią szczerą rozmowę. Ludzie zdrowi, chorych psychicznie traktują z pogardą , jak najgorszą patologię. Wydaje im się ,że nigdy nie zachorują na taką chorobę. Okropnie wygląda to wszystko z boku.Tak już jest człowiek skonstruowany, że dopoki nie zachoruje to nie zrozumie. Swoją drogą ciekawe co jej zdiagnozują. Wygląda mi to na borderline.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 05 gru 2014, 02:07
Waplo napisał(a):Robert - potwierdzam - bo depresja nie jedno ma imię i nie można wszystkich zaburzeń psychicznych brać do jednego worka chociażby z powodu ich różnorodności , różnego stopnia nasilania, sytuacji np. ekonomicznej , stanu psychiki ,nawarstwienia problemów (które potrafiły by powalić nawet zdrowego człowieka na kolana)itp. Żeby zrozumieć skalę czyichś problemy to trzeba by było być w "Jego skórze".


Robert i Waplo - naprawdę nie widzicie różnicy pomiędzy zachorowaniem na depresję, a depresją w czadzie??? My nigdy nie wyzdrowiejemy, a oni TAK!!!!!!!!!
Natężenie choroby w pewnym okresie może być podobne.

JOSE 2 wszystkiego najlepszego z okazji Barbórki :yeah: . Post będzie trochę spóźniony bo poprzedniego nie zapisałem i ...znikł :D .
A teraz nie będzie już tak przyjemnie :D . Nie zgadzam się z Tobą ,że zwykła depresja jest mniej niebezpieczna ... Każda depresja jest niebezpieczna , czy ta spowodowana nieszczęśliwą miłością ,nadmierną wrażliwością na "opinię publiczną" czy stres, sytuacją ekonomiczną ,stratą kogoś Bliskiego ... czy jakąś odmianą choroby psychicznej bo każda depresja może się skończyć tragicznie. Według mnie największym niebezpieczeństwem chadu jest jego amplituda odchyleń (od silnej depresji,która powoduje ,że nawet najprostsze rzeczy są dla nas ponad siły do sytuacji manii kiedy czujemy się prawie jak "wybrańcy " nie mówić już o szybkiej zmianie tych faz kiedy mózg nie wie co się dzieje i zaczyna "wrzeć ".
W wypadku np. depresji spowodowanej np.czynnikami ekonomicznymi poprawa materialna usuwa problem a chadzie nie musi być w ogóle z tym związana.
Ja od około 2,5 roku mam remisję, pracuję i całkiem dobrze funkcjonuję i nie uważam siebie spisanego na straty z powodu choroby.
Moje doświadczenie (cały czas obserwuję i się uczę),kolejność, powtarzalność cykli choroby i jej efektów spowodowały ,że zacząłem powoli wyciągać wnioski i obserwacje. Doszedłem do wniosku (na razie takiego :D ) ,że istotą walki z chorobą w moim przypadku jest ... dążenie do Remisji i jak najdłuższe jej utrzymanie. Teraz jak pojawiają się pierwsze objawy hipomanii( np.gdy 4 godziny snu dają mi wrażenie pełnej regeneracji,zbyt duży bezpodstawny optymizm,nadmierne pobudzenie itp.itd.) wcale się nie cieszę bo tyle razy to przerabiałem i wiem co będzie potem. Tak samo jak leciutko zaczynam jechać w dół ( np.przyjemna melancholia - jeszcze!!! ) Wiem że to jest ostrzeżenie i trzeba zacząć działać. W wypadku lekkiego dołowania staram się (czasami na siłę) wyszukiwać pozytywy (np. szukam plusów danych sytuacji ,które dają mi na przyszłość doświadczenie ,staram się jak najczęściej uśmiechać choćby do samego siebie, określam co jest dla mnie ważne a co jest tylko zżerającym energię drobiazgiem
(np. staram się nie przejmować za bardzo "opinią publiczną" - dwóch Polaków i ...3 zdania) Robię najlepiej jak potrafię a potem zlewam albo koryguję.Mówić krótko - uważam ,że oprócz leków które dobrze ustawione często ratują życie potrafią wyciągnąć z najgłębszej depresji lub opanować manię to jak jesteśmy już w Remisji nie podbijajmy sobie bębenka i nie mówmy ,że to się nam należy po tak długiej depresji lub w drugą stronę ... świat jest do dupy i nic nie ma sensu bo to jest pułapka ,która powoduje nasze większe rozhuśtanie nastrojów. Obecnie Remisja i stabilizacja jest dla mnie celem ,który daje mi szansę w walce z Tą chorobą i wiem że muszę cały czas uważać( tak samo jak alkoholik ) by nie wrócić do starych złych nawyków. Powrót do złych nawyków to pożegnanie z Remisją ,która akurat u mnie nie jest monotonna ale pozwala mi więcej zauważać i lepiej funkcjonować.
Nie chcę być znanym artystą z jazdami w górę i w dół uzależnionym od różnego rodzaju używek powodujących penetrację skrajności mózgu a raczej szukam cały czas stabilizacji -środka- może właśnie to jest ten "Złoty Środek" dla tej choroby. Uważam,że np. alkohol powoduje w depresji , Remisji czy mani jeszcze większe straty i rozregulowanie niż pożytek. U mnie w hipo dawał jeszcze większe i szybkie nakręcenie(był katalizatorem dla endorfin) a co za tym idzie szybszy zjazd ... a w depresji pogłębienie tego stanu ( nie było już endorfin więc katalizator sam nic nie zrobi) i mnie tylko przymulał lub potęgował depresję.
Post jest i tak za długi a poza chce mi się spać :mrgreen: . Pozdrawiam. Tomek
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 gru 2014, 02:17
Depakiniarz, Wojtek daj znac jak to sie rozwinelo

Robert i Waplo - naprawdę nie widzicie różnicy pomiędzy zachorowaniem na depresję, a depresją w czadzie??? My nigdy nie wyzdrowiejemy, a oni TAK!!!!!!!!!

ktory/a to tak sie stygmatyzuje? I czuje wyjatkowy/a?
. Każda depresja jest niebezpieczna , czy ta spowodowana nieszczęśliwą miłością ,nadmierną wrażliwością na "opinię publiczną" czy stres, sytuacją ekonomiczną ,stratą kogoś Bliskiego ... czy jakąś odmianą choroby psychicznej bo każda depresja może się skończyć tragicznie.

:brawo: Tomek!
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 05 gru 2014, 06:43
Po przeczytaniu posta Waplo pojawiło się u mnie takie pytanie:
ChAD objawia się u nas skrzywioną świadomością czy nasze zaburzenia świadomości potęgują objawy choroby?
Ale to chyba klasyczne: co było pierwsze, jajko czy kura?
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez huśtawka 05 gru 2014, 10:26
_Jack_ napisał(a):Tak się składa ,że pracuje z siostrą mojego lokatora. Od rana miałem przepytywanki co i jak? Widać ,że cała jego rodzina jest przeciwna temu związkowi i chce go sabotować. Podobno jego matka ma nawet przyjechać i odbyć z nią szczerą rozmowę. Ludzie zdrowi, chorych psychicznie traktują z pogardą , jak najgorszą patologię. Wydaje im się ,że nigdy nie zachorują na taką chorobę. Okropnie wygląda to wszystko z boku.Tak już jest człowiek skonstruowany, że dopoki nie zachoruje to nie zrozumie. Swoją drogą ciekawe co jej zdiagnozują. Wygląda mi to na borderline.


Dokładnie.Mnie się też tak wydaję,czytając co ona wyprawia..
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 05 gru 2014, 11:47
Candy14 napisał(a):Depakiniarz, Wojtek daj znac jak to sie rozwinelo


Na razie zbieram wszystkie potrzebne kwitki od lekarzy. Mam zaświadczenie od lekarza z SOR, kosztorys od rehabilitanta opiewający na kwotę 50 zł x 15 masaży, L4 od lekarza rodzinnego na 13 dni, rachunki za leki ble ble ble :)
Chyba zrezygnuję w ogóle z usług firm odszkodowawczych, pytałem się radcy prawnego i powiedział że kwota 2500 złotych której się domagam absolutnie nie jest wygórowana. Powiedział abym postraszył że zgłoszę to do różnych instytucji, w tym także do mediów, powinno pomóc :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 05 gru 2014, 11:53
guernone napisał(a):Po przeczytaniu posta Waplo pojawiło się u mnie takie pytanie:
ChAD objawia się u nas skrzywioną świadomością czy nasze zaburzenia świadomości potęgują objawy choroby?
Ale to chyba klasyczne: co było pierwsze, jajko czy kura?

Moj obraz jest taki.
Objawy chad zwiazane z zaburzonym funkcjonowaniem mozgu wplywaja na postrzeganie rzeczywistosci
i powoduja, ze zmienia sie schemat funkcjonowania, psychiki.
Najczesciej i to przez wiele lat chorujemy nie majac o tym swiadomosci stad dokonujemy oceny rzeczywistosci
opierajac sie na blednych przeslankach - emocje zacieraja fakty/umysl.
Powstaja bledne schematy funkcjonowania. Pojawia sie np. poczucie, ze hipomania to normalny stan, kiedy jestesmy szczesliwy.
Pojawia sie "przystosowanie" do zmiennych nastrojow poniewaz tylko taki schemat znamy.
Pewne cechy psychiczne (np. reakcja na stres) moga predysponowac do wystapienia objawow chad.
Tzn. mozna miec chad (sklonnosc) a nigdy nie zachorowac podobnie jak mozna miec sklonnosc
do chorob wiencowych ale nigdy nie miec zawalu serca.
Jest to powiazane choc sadze, ze sklonosc, zawarta w genach/fenotypie jest pierwotna choc nie musi byc dominujaca.
W pewnym momencie zaburzony schemat psychiczny (rowniez ten wywolany przez objawy chad)
bedzie negatywnie wplywal na objawy a te na schemat itd. - bledne kolo.
Dla zobrazowania podobna rzecz dzieje sie np. podczas ataku paniki, np. bol w mostku - panika (zawal?) - wiekszy bol - wieksza panika...

Wydawac by sie wiec moglo, ze jestesmy przegrani w walce z przeznaczeniem/genami.
Tak nie jest poniewaz uwzgledniamy, ze posiadamy jednak wolna wole i nasza swiadomosc jest czyms mimo wszystko nadrzednym.
Faktycznie obserwuje sie np. wplyw psychoterapii na zmiany mozgu obserwowane np. za pomoca metody PET.
Stad w pelni zgadzam sie Waplo. Stad widze potencjal w psychoedukacji i psychoterapii.
Stad pisze, ze leki to podstawa ale nie wszystko.

-- 05 gru 2014, 11:08 --

Chad a depresja...
O ile pamietam statystyka wyglada tak:
- wiekszy % chorych na chad niz na Chaj popelnia samobojstwo.
- z drugiej strony wiekszy % zapada na depresje w przeciagu zycia.
- mozna porownywac tez stopien uposledzenia zawodowego...
Ale jak np. porownac kogos kto stosunkowo dobrze radzi sobie z chad i ma dlugie remisje
z tym kto przechodzi dluga i ciezka lekkoodporna depresje?
Dlatego tego typu porownania nie maja kompletnie sensu!

-- 05 gru 2014, 11:09 --

A co na to nauka?
Odrębności między depresją w chorobie afektywnej dwubiegunowej i jednobiegunowej
http://czasopisma.viamedica.pl/psy/arti ... 9204/23969

-- 05 gru 2014, 11:56 --

A tu macie statystyke:
http://www.wbc.poznan.pl/Content/201626/index.pdf
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Przegrany123 05 gru 2014, 13:02
Zwiększam dzisiaj dawkę antydepa nie ważne że jeszcze bardziej mnie na kręca przynajmniej nie myślę ciągle żeby się zabić.Trochę mnie i tak wyciszyło nie reaguję tak wybuchowo i nie szydzę nie nawiścią w okół.Choć teraz bardziej mi ręka lata żeby komuś przy*ebać ale panuję.Ogólnie widzę że branie samego antydepa w Chad to jak dodanie oliwy do ognia jak po może to chyba jedynie ze sobą skończyć w amoku który mnie najdzie i nie koniecznie w smutku.Boli jak widzę jak bardzo jestem cofnięty w społeczeństwie,zawodowo,rodzinnie od rówieśników od których większości jestem mądrzejrszy i radziłem sobie w życiu lepiej.W takie czarnej dupie to jeszcze nie byłem a może byłem ale nie przez tak długi czas.Już niczego nie mogę być pewny :D Na plus to że pierwszy dzień od miesięcy nie śpię w dzień zasnąłem o północy a nie o 5 rano.Przynajmniej nie tyję po stabilizatorach i nie upośledzają pamięci,ruchów itp.Jestem tak daleko od normalnego życia i samopoczucia że żadna hipo mi nie grozi ale nigdy nie mów nigdy. Sertra 100mg


Choroba Afektywna Dwubiegunowa
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
01 gru 2014, 20:13

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 05 gru 2014, 14:50
Na terapii już mnie wkurwiają. ChAD to nie schizo. Nie ma co stygmatyzować się. I że dr twierdzi, że diagnoza nie jest pewna.
Nic w życiu pewne nie jest, takie czasy mamy. Szkoda, że od razu czuję negację. Szczególnie, że dr widział mnie 3 minuty i wie o mnie tyle, co było wpisane w skierowanie, czyli kilka zdań.
Nie mam potrzeby szufladkowania się i nie idę w zaparte, że mam ChAD, bo a nóż to co innego.
Chociaż zważając na wydarzenia z początku tego roku to wielkich nadziei raczej sobie robić chyba nie powinienem, bo było grubo i jazdy miałem konkretne.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 05 gru 2014, 17:15
guernone napisał(a):Po przeczytaniu posta Waplo pojawiło się u mnie takie pytanie:
ChAD objawia się u nas skrzywioną świadomością czy nasze zaburzenia świadomości potęgują objawy choroby?
Ale to chyba klasyczne: co było pierwsze, jajko czy kura?

Powiem prosto - NIE WIEM!!!
Wydaje mi się tylko,że chad może bardzo silną skłonnością do ogromnych wahań nastroju(zakłócona chemia mózgu,geny ... ??? ). Nie leczona tak jak każda choroba dalej się rozwija powodując dalsze rozstrojenie psychiki i tak nadszarpniętej tą podatnością .
Ja mam nadzieję ,że z chadem jest tak jak z innymi genetycznymi chorobami - można te skłonności minimalizować i korygować
np.przy skłonności genetycznej do cukrzycy odpowiednie postępowanie potrafi nie dać się rozwinąć lub zahamować rozwój tej choroby ( odpowiednia dieta, ruch i inne procedury ) Jak widać samo stosowanie coraz nowszych leków w cukrzycy bez profilaktyki,diety itd. nie daje tak dobrych efektów... ale jak połączymy...efekty mogą być zaskakujące.
U mnie zmiana podejścia do siebie , nie powtarzanie tych samych błędów, zastępowanie starych złych nawyków lepszymi bardzo mi pomogło i jestem przekonany ,że przedłuża mi to Remisję .Poza tym cały czas staram się korygować ,nawracające stare nawyki - jeżeli tego nie będę robił to znowu wypadnę poza ramy.
W Remisji najłatwiej to kontrolować i daje to dobre efekty bo w tym okresie najbardziej "REALNIE" odbieramy Świat. Czym dalej odpadniemy tym gorzej co nie znaczy ,że nie warto. Można np. porównać depresję do skoku do wody - czym mniejsze mamy doświadczenie i czym głębiej zanurkujemy tym większe problemy z wypłynięciem na powierzchnię a może się to nawet skończyć tragicznie. Dlatego uważam że oprócz leków bardzo ważne jest stałe kontrolowanie swoich nastrojów . Powinniśmy jak najwcześniej zauważać czerwoną lampkę i jak najszybciej odpowiednio reagować .
Wiem,że dla Ludzi ,którzy teraz mają depresję ciężko się wydostać z tego stanu ale warto próbować już teraz uczyć się odpowiednich zachowań a kiedy już się będzie w Remisji pamiętać ,że nie jest ona na stałe - trzeba ją kontrolować . Jeżeli tylko zacznie nas nakręcać w górę to szybko trzeba podjąć jakieś kroki ( jeżeli to się nam wymyka z pod kontroli to wizyta u psychologa,psychiatry , LEKI itd.) bo później będzie coraz gorzej wyskoczyć(wiem że hipo jest fajne ale ... to PUŁAPKA ).W każdej chorobie fizycznej czy psychicznej czym wcześniej odpowiednio zareagujemy tym lepiej - nic nie robienie pogarsza raczej sprawę)
Ja kiedy zauważamy ,że Świat, ludzie stają się "gorsi" to zapala mi się czerwona lampka ( mam cały czas wpadki ale że szybko staram się je korygować i chyba dlatego są coraz krótsze i słabsze ) i staram się czasami na siłę szukać plusów,pozytywów częściej uśmiechać chociażby do siebie, nie dawać się negatywnie nakręcać przez samego siebie i innych itp. bo wiem że nie ma to sensu i tylko będzie gorzej jak tego nie przystopuję na początku(to jak toczący się kamień z góry jeżeli go nie zatrzymamy na początku to pozwalamy na nabranie coraz większej energii.Będąc w Remisji jest o wiele łatwiej to wyłapać i zastopować dlatego Remisja jest dla mnie PODSTAWĄ . W depresji moje pozytywne nastawienie szybko się wykruszało.
To dobrze ,że już muszę iść do pracy bo sam mam już dosyć swojego mądrzenia :mrgreen: . To co tu napisałem nie uważam za pewnik ale mi to osobiście pomaga - nawet zmieniłem swój podpis na Forum :D .
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 06 gru 2014, 00:38
Dzień jak co dzień. Nic szczególnego się nie wydarzyło. Lek po 6 tygodniach nie załapał. Czuje rozczarowanie i bezsilność. Po pracy obejrzałem sobie zjazdy alpejskie. Vonn wróciła po rocznej przerwie i od razu 8 miejsce. Prawdziwa mistrzyni, chociaż jej wyimaginowana depresja przypomina przypadek depresji Kowalczyk. Tiger Woods pewnie dobrze ją zapina. Byłem też w stołówce na obiedzie. Waga moja trzyma się na 81 kg. 19kg w 6 miesięcy mi zleciało. Esci mnie nie rozbuchało przynajmniej.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do