CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 18 paź 2014, 21:53
Myślicie, że biegunka to moze być wynik hipo? Ostatnio jak miałam zwyżkę nastroju, to miałam biegunkę 1,5 miesiąca. Potem minęło. A teraz znowu mam moc, euforię i biegunkę. Czy to może być związek?
Jak się parę tygodni czułam depresyjnie, to nie miałam.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez lucy1979 18 paź 2014, 21:56
A może to od jakiegoś leku?
Chociaz skoro w depresji ma się zaparcia, to logiczne by było, ze na odwrot jest w depresji.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 18 paź 2014, 21:57
Teraz i wtedy od leku, z przerwą na 3 tygodnie? Ja nie robiłam przerwy na 3 tygodnie na żaden lek.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bipolarny94 18 paź 2014, 22:32
Kurcze jak takich rzeczy nie miałem żeby biegunkę od hipomanii? :shock: Ta choroba nie przestaję mnie zaskakiwać :lol:
Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Lamotrygina 150mg
Depresanum (Suplement)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 paź 2014, 22:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 18 paź 2014, 22:35
Bipolarny94, ale ja nie wiem, czy to jest od hipo. Po prostu zauważyłam, że jak miałam wcześniej hipo 1,5 miesiąca, to też miałam biegunkę. A teraz jak mam od kilku dni euforię i moc, to znowu się pojawiła. Ale nie wiem, czy to ma związek.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bipolarny94 18 paź 2014, 22:40
Według mnie to nie ma żadnego ale nie chciałem się kłócić różnie ludzie przechodzą nie które stany :lol:
Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Lamotrygina 150mg
Depresanum (Suplement)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 paź 2014, 22:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 19 paź 2014, 08:51
Ty znowu tu? Dwa bany ci nie wystarczyły?

/cenzura/, dziś się wkurwiłem, zaglądam w statsy z bloga a tam 3 razy przekierowania z jakiegoś portalu o chorobach psychicznych w których nie zamieszczałem żadnych linków. Napisałem maila aby je wykasowali.

Poza tym stypa, mało spałem, obudziłem się z samego rana i mnie znowu nosi. Mam ochotę rozwalić komuś łeb, tak na miły początek dnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 19 paź 2014, 09:16
Stanąłem z rana na wagę. Po roztyciu na mianserynie schudłem ze 100 kg na 86 kg. Wyglądam już praktycznie normalnie.Jeszcze kilka kilogramów i będę szczupły. Zaraz zapierdalam do lasu na nordic. Legendarna dawka 37,5 mg wenli została zażyta. We wtorek do doktorka na wizytę.Pozdro.
Obrazek
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lunarfly 19 paź 2014, 10:41
barsinister, W moim tekście nie jest napisane, że jest to zdiagnozowane. Są to moje przypuszczenia poparte objawami, które występują u mnie, a charakteryzują właśnie te choroby
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 wrz 2014, 17:25

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 19 paź 2014, 17:16
lunarfly napisał(a):barsinister, W moim tekście nie jest napisane, że jest to zdiagnozowane. Są to moje przypuszczenia poparte objawami, które występują u mnie, a charakteryzują właśnie te choroby


"Pamiętam, jak pewnego dnia poszedłem do British Museum, aby poczytać o metodzie leczenia pewnej dolegliwości, która w stopniu śladowym u mnie wystąpiła - bodajże katar sienny. Zdjąłem książkę z półki i przeczytałem wszystko, co na ten temat znalazłem. Potem, z czystego roztargnienia, zacząłem bezmyślnie przewracać kartki i leniwie przyswajać sobie wiedzę o różnych chorobach, bardzo ogólną. Wyleciało mi z głowy, w jaką dolegliwość zagłębiłem się na początku - na pewno w jakąś straszliwą, śmiercionośną zarazę - lecz zanim dotarłem do połowy listy „objawów ostrzegawczych", nie miałem najmniejszych wątpliwości, że mnie dopadła.

Dłuższą chwilę siedziałem zmartwiały z przerażenia; potem, zobojętniały z rozpaczy, zacząłem znów wertować książkę. Doszedłem do tyfusu - przeczytałem objawy - odkryłem, że mam tyfus, i to od wielu miesięcy - pomyślałem sobie, ciekawe, co jeszcze mam. Przewróciłem stronicę na taniec św. Wita: zgodnie z oczekiwaniami stwierdziłem, że i pląsawica mi nie przepuściła. Postanowiłem zapoznać się ze swoim przypadkiem dogłębnie. I tak, rozpoczynając alfabetycznie, przestudiowałem chorobę Addisona, stwierdziłem, że na nią zapadam, a faza ostra czeka mnie za jakieś dwa tygodnie. Z ulgą się dowiedziałem, że choroba Brighta występuje u mnie w formie złagodzonej i, jeśliby na tym się skończyło, mogę liczyć na wiele lat życia. Cholerę miałem z poważnymi powikłaniami, a z dyfterytem chyba się urodziłem. Sumiennie przebrnąłem przez wszystkie litery alfabetu i jedyną chorobą, której mogłem się nie obawiać, była puchlina kolan (cierpią na to sprzątaczki, które dużo klęczą). Z początku zrobiło mi się dość przykro. Czułem się spostponowany. Dlaczego nie mam puchliny kolan? W czym jestem gorszy od sprzątaczki? Po chwili jednak wzięły we mnie górę mniej zachłanne uczucia. Zreflektowawszy się, że miałem wszystkie pozostałe choroby znane medycynie, powściągnąłem swój egoizm i postanowiłem się obyć bez puchliny kolan. Podagra, w swej najbardziej złośliwej postaci, dorwała mnie, jak się zdaje, bez mojej wiedzy; na żółtaczkę zaś najwyraźniej cierpiałem od dzieciństwa. Po żółtaczce nie było już żadnych innych chorób, doszedłem zatem do wniosku, że nic więcej mi nie grozi."

Jerome K. Jerome "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)"
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 19 paź 2014, 17:36
Czy to, że przez cały dzień słyszę jedną i tą samą piosenkę i po prostu nie ma sposobu na przerwanie tego jest związane z gonitwą myśli, czy powróciły jakieś demony przeszłości typu ZOK?
Często też chodzę do toalety mimo, że mi się nie chce. Lubię potem umyć ręce w ciepłej wodzie, dużo mydła. Im bardziej gorąca woda tym lepiej.
Włączam kompa i zamiast robić coś konstruktywnego potrafię przez 2h odwiedzać w kółko jedne i te same strony pomimo tego, że nic nowego tam nie odkryję (np. forum).
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lunarfly 19 paź 2014, 21:30
barsinister, życie pozbawione wyobraźni jest nudne i ponure, twoja natomiast jest przesycona kolorami jak okładka fantastycznego komisu dla dzieci.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 wrz 2014, 17:25

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 20 paź 2014, 00:53
Diagnozujesz u siebie Tourette'a (który praktycznie wyłącza z życia, chorzy dotknięci tym zespołem nie wychodzą z domu), Aspergera (który uniemożliwia normalną naukę szkolną, z tego względu jest diagnozowany w dzieciństwie) i chorobę afektywną dwubiegunową, która jest jednym z najcięższych zaburzeń psychicznych.

Na podstawie tego, co wyczytałeś w sieci. Nie mam na to emotikonki.
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez slow_down 20 paź 2014, 09:12
Tego posta pisałem wczoraj po 22, ale nagle forum wysiadło. Posta na szczęście zapisałem.

W piątek kupiłem sobie bilet podróżnika (bilet na wszystkie pospieszne pociągi [tlk] od piątku do poniedziałku rano). Był to wynik awantury z matką, kasę na wyjazd dała mi sama. No i wyszedłem z domu wieczorem, pojechałem do Poznania nocą, rano na południe, na miejscu byłem o 15. Po 18 wsiadłem w pociąg do Trójmiasta i tak oto 12 godzin wlekłem się 700km nad morze. Żeby zasnąć choć na chwilę łyknąłem tego dnia jakieś 8mg clonazepamu. Nad ranem przed Trójmiastem (w okolicy Tczewa) doje.bali się do mnie SOKiści. Siedziałem w pierwszym przedziale obok kibla. No to zostawiłem plecak na górnej półce na bagaże i na szybko poszedłem się odlać. Wracam a tu SOKista stoi przy moim przedziale. Siadam a on z mordą do mnie, czy wiem że nie zostawia się bagażu bez opieki bo z mojej strony "to jest zachowanie antyterrorystyczne" :mrgreen: Cwaniak chciał coś powiedzieć poważnego, ale z logiką u niego krucho. Czyli krótko mówiąc, wg niego zachowałem się antyterrorystycznie :mrgreen: Pod nosem zacząłem się śmiać. Zaczął jakąś swoją gadkę, nie słuchałem go. Ciekaw jestem czy bez giwery w kaburze i swojego kompana też byłby taki cwany. W tym roku póki co zrobiłem jakieś 25tys km koleją (co roku tyle robię, jestem kolejowym maniakiem) i nigdy nie spotkałem się z tym, żeby SOK robił coś innego niż spacerował i palił szlugi. Nie wiem po co istniej taka pseudo-służba. Łażą takie dziadki z klamką w kaburze, a ostatni raz strzelali pewnie 30 lat temu na szkoleniu.
Przed chwilą dopiero wróciłem do domu. Dwie noce spędziłem w pociągach, schodziłem pół Sopotu bez znajomości tego miasta. Jakoś nawet jeść się nie chce. Spać też nie, gdyby nie brak kasy to tej nocy też bym się gdzieś ruszył, nie czuję zmęczenia. Metylofenidatu na razie nie biorę, jeśli nie mam zapier.dolu danego dnia, to szkoda marnować takich słodyczy.
Miewam ostatnio podobnie jak Depakiniarz. Poznaję kilka dziewczyn, spotykam się z nimi i zwykle nic z tego. Z jedną z nich spotykam się regularnie. Ostatnio zaprosiłem ją do domu i w sumie oboje spędziliśmy fajnie czas, jak to dwójka fanów filmów z Bondem. Na jutro też chciałem ją zaprosić, bo zapowiadało się ciekawie, jutro i w środę. Eh, jaką wojnę muszę stoczyć, żeby matka gdzieś poszła i zostawiła mi wolną chatę. Ona już nie pracuje i jest na emeryturze. "Co to za przeszkoda, żebyś siedział z koleżanką w swoim pokoju, przecież nie będę przeszkadzać" :mrgreen: Taaa, będzie co chwilę przychodzić z herbatką czy czymś innym i zawracać dupę. Kiedyś w ten sposób przyłapała mnie na zdejmowaniu stanika mojej byłej (jak szybko zauważyła, tak wyszła bez słowa. I jak tu oddać się małym przyjemnościom z dziewczyną, gdy za ścianą matka. Eh, 23 lata na karku i nawet nie ma jak spełnić swoich ero-zachcianek. 23 lata a traktuje mnie jak dziecko. Zaraz po powrocie do domu kolejna wojna. Ciągłe kontrolowanie mnie. Po co? Bo chodzę do psychiatry i pewnie wg niej jestem "specjalny" (możliwe, całe życie pracowała jako nauczycielka dzieci z różnymi zaburzeniami, a tu trafił się jej psychiczny synek). Brat jest moim przeciwieństwem: wykształcony, samodzielny i dobrze zarabia. Może to ją tak boli i dlatego mnie tak kontroluje.
Pisząc tego posta jestem masakrycznie wku.rwiony. Mam ochotę rzucić czymś o ścianę albo wygarnąć matce, że chcę zaprosić pannę nie na herbatę tylko na seks. Ehhh zaraz wezmę kwetiapinę, piertolnie mnie i obudzę się dopiero rano.
slow_down
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do