CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 16 wrz 2012, 20:49
eroica napisał(a):
Robertinhio89 napisał(a):Kciuki trzymam tym niemniej miej świadomość, iż po kwasie walproinowym (Depakine Chrono) możesz utyć i to konkretnie. Po niektórych antydepresantach zresztą też choć tu akurat prawdopodobieństwo jest zdecydowanie mniejsze. Co dokładnie bierzesz na depresję, btw?


prócz walproinianu fluoksetyna 20 + mirtazapina 30 + ketrel 50 (na razie ani na mircie ani na ketrelu nie utyłem - zobaczymy)




Ja również potwierdzam że po Depakine tyje się masakrycznie, niestety ;-/, moja koleżanka w pracy, która bierze Depakine na padaczkę ma 19 lat i była szczupluteńka, teraz taka nie jest, mimo że chodzi na siłownie, stosuje diety itp. Ale po odsatwieniu u mnie waga wróciła do normy, natomiast Mirzatapina, też trochę powoduje przybieranie na wadze, ale juz nie tak jak Depakine. Chociaż nie wszyscy muszą mieć takie objawy ;-)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 17 wrz 2012, 13:03
S jak... napisał(a):leki to przestają działać gdy zmienia się pogoda(strach pomyśleć co teraz będzie) oraz gdy mam mega stresa.(wystarczy jeden dzień stresu i wszystko się wali). No i ranne budzenie się budzikiem o szóstej rano. Normalnie rozwala mój organizm. Już nie jestem przystosowana do normalnego życia chyba że wycofam się ze wszystkiego i zamknę się na swojej wsi sielskiej-anielskiej.
Znowu wróciły głupie myśli. Najgorsze, ze moje złe chwile nie są już zwykłą depresją a raczej stanem niebezpiecznym dla mnie i otoczenia. A dobre bardziej przypominają ciągły stan gotowości bojowej.
Chyba leki rozwalają cały system nerwowy choroba nie może tak szybko postępować.

A ile można spać? Ja spałam przez kilka miesięcy po 15-16 godzin dziennie. Paradoksalnie był to lepszy stan niż te dzisiejsze.


świetnie to znam: mnie też rozwala stres. Ale ile można żyć w wycofaniu się od zycia. Normalne życia i praca dostarczają stresu. Wczesniej mnie to mobilizowało. teraz paraliżuje.
Chociaż od 2 dni czuję sie lepiej, nawet gdy myślę o problemach. Niestey nadal nie ma siły żeby się nimi zająć.
A czuję się może lepiej bo zmiana leków (lamotrigina i paro) albo bo jestem na wakacjach u rodziny męża.
Ale własnie śpię min 12 godzin dziennie. To jest o tyle dobre że przesypiam zły nastrój. ale ile można :(
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 17 wrz 2012, 19:24
Dziś po wizycie u lekarza, "wybłagałam";-) o wenlafaksyne ;-D jak myślicie spisze się na medal? po raz kolejny?
Mam nadzieję,że tak, bo już sama myśl o niej dodaje mi skrzydeł, więc jak nie wenla, to może moja siła autosugestii to sprawi ;-)
Co ciekawe moja przyjaciółka bierze teraz tez ten lek i jej nie pomaga, za to wcześniejsze SSRI tak, a mi z kolei nie.
A Wy jakie macie doświadczenia z tymi dwoma grupami leków? Kto jest za SSRI a kto za SNRI? ;-D

-- 17 wrz 2012, 19:28 --

sens napisał(a):
A ile można spać? Ja spałam przez kilka miesięcy po 15-16 godzin dziennie. Paradoksalnie był to lepszy stan niż te dzisiejsze.


świetnie to znam: mnie też rozwala stres. Ale ile można żyć w wycofaniu się od zycia. Normalne życia i praca dostarczają stresu. Wczesniej mnie to mobilizowało. teraz paraliżuje.
Chociaż od 2 dni czuję sie lepiej, nawet gdy myślę o problemach. Niestey nadal nie ma siły żeby się nimi zająć.
A czuję się może lepiej bo zmiana leków (lamotrigina i paro) albo bo jestem na wakacjach u rodziny męża.
Ale własnie śpię min 12 godzin dziennie. To jest o tyle dobre że przesypiam zły nastrój. ale ile można :([/quote]


Śpij ile możesz i ciesz się tym,że nie jest to Ci wypominane ;-D sen to samo zdrowie i regeneracja komórek nerwowych ;-))) ( ps. wiem ,że są tez terapie polegające na wyeliminowaniu snu, ale ja jestem jak najbardziej za spokojnym i smacznym spaniem:-D)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Robertinhio89 17 wrz 2012, 20:20
Na mnie zdecydowanie działały jednak trójpierścieniowce (doksepina) i SSRI (paroksetyna). Wenlafaksyna (75 mg) jak cukierki (poza pierwszym dniem kiedy to po około 20-30 minutach od zażycia jest przy każdym antydepie działanie nienaturalnie wręcz mocne, trwa ono parę godzin po czym następuje przerwa zwykle około 2 tygodnie, wtedy lek zaczyna się wreszcie rozkręcać jednakże tym razem już w stały, ustabilizowany sposób - chyba, że lecisz w stronę manii, to wtedy po nawet kilku dobach od tej magicznej granicy 14 dni możesz wylądować w szpitalu, raz mi się to niemal zdarzyło - na szczęście byłem czujny i w porę udałem się do gabinetu). Mianseryna (30 mg) z kolei niczym lek nasenny o potężnym działaniu - jakiś kwadrans po porannym wzięciu niemal spałem na stojąco i zwykle kończyło się to niemożnością wstania z łóżka już do końca dnia...Wydaje się więc, iż błędem jest zażywać ją rano. Raczej z uwagi na działanie (moim zdaniem przede wszystkim) nasenne - należy brać ją przed snem..
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 17 wrz 2012, 20:39
Robertinhio89


Mianseryna chyba ma podobne działanie, jak Mirzatapina, a ta ścina z nóg w momencie i dlatego podaje się ja na noc. Ja jak raz pomyliłam leki i rano wzięłam Mirzatapine, musiałam się zwolnic z pracy, bo nie mogłam się oprzeć spaniu, prawie zasnełam na biurku w pracy ;-]
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Robertinhio89 17 wrz 2012, 22:46
Dziwię się więc niezmiernie dlaczego mój lekarz przepisał mi wtedy ją na dzień...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 18 wrz 2012, 09:14
sens napisał(a):mnie też rozwala stres. Ale ile można żyć w wycofaniu się od zycia. Normalne życia i praca dostarczają stresu. Wczesniej mnie to mobilizowało. teraz paraliżuje.
Chociaż od 2 dni czuję sie lepiej, nawet gdy myślę o problemach. Niestey nadal nie ma siły żeby się nimi zająć.
A czuję się może lepiej bo zmiana leków (lamotrigina i paro) albo bo jestem na wakacjach u rodziny męża.
Ale własnie śpię min 12 godzin dziennie. To jest o tyle dobre że przesypiam zły nastrój. ale ile można :(


Dokładnie Sens(gdy czuję że ktoś po drugiej stronie czuje to samo jakoś tak odpowiadając aż by się chciało po imieniu powiedzieć :D : Wcześniej stres też mnie mobilizował. Ta choroba ma jednak strasznie dużo wspólnych mianowników. Można żyć w wycofaniu pod warunkiem, że to odpowiada i ma się środki do życia. Mnie jest dobrze na mej wsi zabitej dechami(10 lat mieszkam na wsi i dopiero teraz widzę jej uroki) , źle się dzieje gdy muszę nos wyściubić. Ludzie zaszywają się na wsi uciekając od cywilizacji i dopiero żyć zaczynają. Gorzej maja Ci którzy mieszkają w bloku. Żeby tylko na polu kasa rosła :D
Sens skarbie śpij. Ja do tej pory sypiam po 12 godzin.( wstaję o szóstej, mąż do pracy, dzieci do szkoły, a ja z powrotem na 2-3 godziny) Jak było źle sypiałam po 14-16 godzin. 12 godzin to naprawdę nie problem-norma dla zdrowych śpioszków:)

-- 18 wrz 2012, 08:34 --

Robertinhio89 napisał(a):Na mnie zdecydowanie działały jednak trójpierścieniowce (doksepina) i SSRI (paroksetyna). Wenlafaksyna (75 mg) jak cukierki (poza pierwszym dniem kiedy to po około 20-30 minutach od zażycia jest przy każdym antydepie działanie nienaturalnie wręcz mocne, trwa ono parę godzin po czym następuje przerwa zwykle około 2 tygodnie, wtedy lek zaczyna się wreszcie rozkręcać jednakże tym razem już w stały, ustabilizowany sposób - chyba, że lecisz w stronę manii, to wtedy po nawet kilku dobach od tej magicznej granicy 14 dni możesz wylądować w szpitalu

Ciekawostka-dokładnie po 14-16 dniach super w górę w strone słońca(po co od razu mania :twisted:)ale później wystarczy małe zachwianie równowagi i w dół na ryj :evil:
Ostatnio eksperymentuję w sposób niegodny polecenia-sama zwiększam dawki i....znowu w górę i ....( powiem wam w tajemnicy w dół się leci ostro ale po zwiększeniu dawki bardzo szybko znowu w górę.
Ponieważ znowu po zwiększeniu od rana lecę w górę jakoś teraz mnie to bawi :twisted:
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 18 wrz 2012, 20:37
S jak....
Jaki bierzesz stabilizator? i jaką dawkę? może warto ten lek zwiększyć, żeby zapewnić stabilizację?
Ja Wam powiem, że lekarz mi wczoraj powiedział,że Lit rozkręca się dopiero po pół roku tzn. po tym czasie można oczekiwać poprawy i ,że niedoczynność tarczycy również może powodować podtrzymanie depresji. Robiliście badania hormonów tarczycy?
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 19 wrz 2012, 21:24
Ghandi napisał(a):S jak....
Jaki bierzesz stabilizator? i jaką dawkę? może warto ten lek zwiększyć, żeby zapewnić stabilizację?

Neurotop. Jestem właśnie na 600 mg.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 19 wrz 2012, 21:53
S jak... napisał(a):
Ghandi napisał(a):S jak....
Jaki bierzesz stabilizator? i jaką dawkę? może warto ten lek zwiększyć, żeby zapewnić stabilizację?

Neurotop. Jestem właśnie na 600 mg.



Czyli dosyć wysoka dawka...a nie myślałaś może ,żeby spróbować z Litem lub Lamotryginą?
Neurotop chyba można porównać trochę z Depakine (obydwa stosuje się w padaczce też), a jeśli tak to wydaje mi się ,że te dwa leki są dużo silniejsze i może skupiają sie bardziej na naszych dolegliwościach. A jak się dzisiaj czujesz?
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez eroica 19 wrz 2012, 21:57
Ghandi napisał(a):Ja również potwierdzam że po Depakine tyje się masakrycznie, niestety ;-/


po niecałym tygodniu +2kg, trochę groźnie; zobaczymy jak będzie dalej
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ghandi 19 wrz 2012, 22:04
eroica napisał(a):
Ghandi napisał(a):Ja również potwierdzam że po Depakine tyje się masakrycznie, niestety ;-/


po niecałym tygodniu +2kg, trochę groźnie; zobaczymy jak będzie dalej




Niestety ale tyje się i to jest najgorsze... w tym leku :-/ ale po Mirzatapine też...
Ja odstawiłam Depakine, bo zbyt mało stabilizował, a za to strasznie "przymulał" i otępiał mnie, choć u Ciebie nie musi tak być ;-)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 23:05
Lokalizacja
śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez eroica 20 wrz 2012, 00:16
Ghandi napisał(a):Niestety ale tyje się i to jest najgorsze... w tym leku :-/ ale po Mirzatapine też...
Ja odstawiłam Depakine, bo zbyt mało stabilizował, a za to strasznie "przymulał" i otępiał mnie, choć u Ciebie nie musi tak być ;-)


No jak na razie przymula i spowalnia (w dawce aktualnie 300mg czyli raczej niskiej) - boję się też trochę o wątrobę, bo mocno doświadczona piciem; jak tycie się utrzyma, może spróbuję zasugerować lamotryginę.
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 20 wrz 2012, 14:14
Ghandi napisał(a):
S jak... napisał(a):
Ghandi napisał(a):S jak....
Jaki bierzesz stabilizator? i jaką dawkę? może warto ten lek zwiększyć, żeby zapewnić stabilizację?

Neurotop. Jestem właśnie na 600 mg.



Czyli dosyć wysoka dawka...a nie myślałaś może ,żeby spróbować z Litem lub Lamotryginą?
Neurotop chyba można porównać trochę z Depakine (obydwa stosuje się w padaczce też), a jeśli tak to wydaje mi się ,że te dwa leki są dużo silniejsze i może skupiają sie bardziej na naszych dolegliwościach. A jak się dzisiaj czujesz?


Na początku była Depakine. Nie utyłam nawet grama. Później Lamotrygina-myślałam że się wykończę takie negatywne psychiczne samopoczucie.
Neurotop jest trzecim stabilizatorem.
A jak się czuję? Problemy są właściwie dwa(tak myślę) jeden to pogoda, a drugi stres. Powinnam mieszkać w ciepłych krajach na bezludniej wyspie :D Piękne słońce i ZERO stresu Czyli rzeczy nie do przeskoczenia. Najgorsze jest to, że dokładnie w takim stanie łatwość zakończenia wszystkiego jest przerażająco łatwa. Jest i siła oraz nienawiść i wściekłość do własnej bezsilności. Co jak co ale jeśli kiedyś...to właśnie gdy wściekłość na samą siebie sięgnie zenitu. I nagle znalazł się złoty i pewny środek-a podała to telewizja mówiąc o ostatnim wypadku na torach(kobieta z dzieckiem) Strasznie smutne i wielce denerwujace gdy po takich wypadkach wypowiadają się w telewizji niby znawcy tematu.

A propos tycia-ja np tyję na sulpirydzie, tyle że celowo biorę. W moim przypadku tyć muszę.

Sens co u Ciebie??????
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do