CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 27 wrz 2014, 16:37
Ale ostatecznie nie prokuratura decyduje, tylko sąd
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 27 wrz 2014, 17:58
W przypadku dobrowolnego poddania się karze sąd przyklepuje ustalenia z prokuraturą. W przypadku odbycia się procesu prokuratura krzyczy przynajmniej dwa razy tyle ile przy "układzie" polegającym na dobrowolnym poddaniu się karze.
Sąd bardzo często przychyla się do "życzeń" prokuratury, a i zdarza się że dodaje coś "od siebie" :D
Nie chce mi się już pisać o tym calym syfie. Znam to już od podszewki i widzę że jest źle.
A dodatkowo dobija mnie świadomośc, że główny sprawca, ktory urządził sobie przez kilkanaście lat złodziejstwa, maksymalnie luksusowe życie nie pracując ani dnia, dostal wyrok jedenastu miesięcy w zawieszeniu na dwa lata i 2000 zł grzywny.
Gdzie tu proporcjonalność i sprawiedliwość kary?
Tak więc mam to wszystko w dupie.
Kończę chyba już kilkuletnią pisaninę na tym forum
Nie mam już o czym. Nie chce mi się. Niczego mi się nie chce.
Nie chce mi się nawet staczać w alkoholowo-narkotykowy rynsztok. Jestem zbyt zmęczony. A o też jakiś wysiłek.
Nie chce mi sie "walczyć" nie chce mi się brnąc dalej, nie chce mi się myśleć.
Myślalem że na koniec nabiorę jakichś kredytów, narobię wałków i pohulam kilkanaście tygodni przed końcem.
Ale nawet tego mi się nie chce.
Mam to w dupie.
Dobrnąłem do muru, do końca podróży. Zbliża się mój przystanek.
Nie planuję w najbliższym czasie samobójstwa.
To jeszcze trochę potrwa.Kilka, może kilkanaście miesięcy
Obiecuje że jak będzie tak daleko to wpadnę się pożegnać.
Nara
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1516
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 27 wrz 2014, 19:06
To pewnie nie jest dobry moment, żeby pisać takie rzeczy, ale dobrze piszesz w sensie literackim, masz lekkie pióro, może coś byś napisał większego dla potomności? No bo co masz lepszego do roboty?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 28 wrz 2014, 01:30
Poznaję nową babeczkę i jestem zadowolony. Całkiem miła dziewczyna. W zasadzie, to pisze z kilkoma, ale z tą jedną rozmawia mi się całkiem przyjemnie. Zaczynam wpadać w dobry nastrój, boję się tylko że za dobry. Zaczynam mieć gadane jak sam skurwysyn, nie potrafię przestać pisać, udzielam się na swoim badziewnym do krzty facebooku i mam na wszystko wyjebane. Za dużo tez nie oczekuję, co ma być to będzie. W każdym bądź razie mam dużo kobiet w zapasie, jak się nie uda z tą, to będzie następna. Tym razem nie sięgnąłem po te starsze babeczki od siebie, tylko w zbliżonym do mojego wieku. Jedna nie potrafiła się wysłowić więc niemal od razu zakończyłem rozmowę. Forma wraca i dobrze, już za długo siedziałem w depresji. Do lekarza pójdę w poniedziałek, ale tylko po to aby mi wypisał leki nasenne, tak na wszelki wypadek. Jak wypisze tą jebaną depakinę, to najwyżej jej nie zrealizuje. Ponoć polecacie Lamo i się po niej nie tyje. Zapytam o to w poniedziałek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 28 wrz 2014, 06:36
Powodzenia depakiniarz
Lamotrygina niezły lek,przynajmniej dla mnie
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 28 wrz 2014, 13:18
No z lekami na tycie też mam niemiłe doświadczenia. Jedna pizda dała mi Mianserynę. W 4 miesiące z wagi 80 kg doszedłem do 100 kg. Dawała mi po 120 mg na dobę. Już nigdy takiego gówna na tycie nie wezmę. Wszystkie leki po których mogę przytyć odrzucę. Na szczęście teraz moja waga spadła ze 100 na 89 kg i ciągle spada, Ale musiałem się mocno najebać ,żeby to zrzucić.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 28 wrz 2014, 13:48
Depakiniarz napisał(a): Forma wraca i dobrze, już za długo siedziałem w depresji. Do lekarza pójdę w poniedziałek, ale tylko po to aby mi wypisał leki nasenne, tak na wszelki wypadek. Jak wypisze tą jebaną depakinę, to najwyżej jej nie zrealizuje. Ponoć polecacie Lamo i się po niej nie tyje. Zapytam o to w poniedziałek.


Duze prawdopodobienstwo, ze wraca raczej hipomania :/
Niby fajnie ale to tylko rewers (awers?) chad czyli tej samej monety.
Wiekszosc tu pewnie napisze, ze fajnie, gratuluje itd., itp. a pozniej znowu bedzie pocieszac w kolejnej depresze.
Ale bez stabilizatora nie przerwie sie tej hustawki
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 28 wrz 2014, 15:00
Depakiniarz, skoro czujesz się dobrze, to wykorzystaj to może jakoś konstruktywnie (zanim skończysz na kolejnym stabilizatorze), na lekkiej górce człowiek jest najbardziej twórczy, nie marnuj tego na dziki skok we flirty i podrywy, bo z tego możesz mieć kłopoty i niesmak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 28 wrz 2014, 15:06
Wolfx, dziękuję
Widmo, wiem, zdaję sobie sprawę że hipo wraca. Jutro mam komisję odwoławczą w sprawie stopnia niepełnosprawności. Nie wiem czy mam udawać depresję która prawdopodobnie się skończyła.
refren, stabilizatorów, a stricte depakiny już nie będę brał. Skończyło się tycie!

Ania ma zapalenie płuc. Zgodnie z obietnicą której później żałowałem, poszedłem jej pomóc. Ta kobieta na mnie strasznie źle działa. Nie wkurwiam się o to, że musiałem pracować, praca jest mi potrzeba chociażby po to aby zająć sobie czas, no ale kurde...Najpierw poszedłem zanieść wielką miskę prania do suszarni, potem myłem okna i ścieliłem łóżko. Zaczęły wkurzać mnie te jej durne docinki, że to /cenzura/ źle, że to nie dobrze. Nazwała mnie debilem, co mnie maksymalnie wkurwiło. Potem, zaczęła mieć do mnie pretensje że nie przyniosłem z góry suchego prania, a w zasadzie pościeli. Upierała się przy tym strasznie jak jakiś rezus, poszedłem na górę, zrobiłem zdjęcie pustej suszarni i wróciłem. Pokazałem fotkę. Zrobiła zdziwioną minę i nawet mnie nie przeprosiła za złośliwe komentarze. Strzeliła focha i powiedziała abym dalej sprzątał. Ale nie, koniec /cenzura/. Nie pozwalam się obrażać. Tym bardziej że przychodzę specjalnie jej pomóc, nie z łaski, ale z czystej chęci, bo mi się jej żal zrobiło, bo wiązało mnie kiedyś z nią bardzo wiele i ją kochałem. Powiedziałem dość, zebrałem się i poszedłem do domu. Z częstotliwością jak w zegarku od razu po przyjściu na chatę dostałem od niej sms.

Czemu przy niej zawsze dostaję wkurwa, a rozmawiając z praktycznie obcymi dla mnie na obecną chwilę kobietami czuję się wyśmienicie, czuję że żyję. Mam ochotę na wszystko, depresja odchodzi i włącza się hipo. Już to czuję. To znak, że powinienem z nią zakończyć znajomość. Nie będę się z nią widział trzy tygodnie, przyjeżdża do niej matka i będę miał od niej święty spokój. W tym czasie zmienię swoje życie. Na lepsze mam nadzieję. Skończy się poczucie zaszczucia. Na razie mam dość starszych od siebie babeczek, Ania skutecznie zniwelowała mój fetysz. Już nigdy więcej.

Pisałem wcześniej o moim artykule nt depresji który ukaże się w gazecie. Dostałem zgodę na to że mogę zamieścić krótki fragment. Miłego czytania...

"W depresji jesteś nawet outsiderem we własnym świecie który cię nie chce. Depresja siedzi w twojej głowie przyczepiona na ssawki do mózgu i za nic nie chce odpuścić. Czujesz jej przytłaczający ciężar. Jest chyba najgorsza, tracisz kontrolę nad swoim zyciem i stajesz się poniekąd warzywem, niezdolnym do niczego. Pamiętam, jak matka mi powiedziała że ma raka płuc i będzie miała operację. Zdrowa osoba przejęłaby się stanem bliskiej osoby, współczuła i zachowywałaby się tak, jakby to było ostatnie dni życia bliskiej osoby. Zamiast tego słowa „rak” i „choroba” nie wywarły na mnie żadnego wrażenia. Nie przejałem się tym, że na operację może być za późno i mojej matce zostało tylko kilka miesięcy życia. Zamarzyłem tylko o tym, aby wrócić do domu i zapuścić się w swój świat, na pozór bezpieczny, tyle tylko że pusty. Położyć się, wziąć lekarstwa, zasnąć...Przy lepszym dniu włączyć sobie film z którego i tak nic nie zrozumiesz...Taka jest depresja. Unikasz sąsiadów jak ognia, chociaż nic złego ci nie zrobili. Nasłuchujesz przed drzwiami czy na klatce nie słychać szczęku kluczy w zamkach, jeśli tak- to czekasz. Nie można tego nazwać strachem. Drażnią cię inne osoby, wydaje ci się że na ciebie patrzą i wiedzą o twojej chorobie. Wydaje Ci się, że czujesz na sobie wzrok innych, to cię przeraża, nie chcesz tego, dlatego zamykasz się w domu na cztery spusty i wychodzisz na zewnątrz dopiero wtedy, gdy od kilku dni już nie ma jedzenia w lodówce. Z nie-do-końca nazwanym strachem stoisz przy półkach sklepowych i nie wiesz co wybrać. Jeśli nie zrobisz sobie notatek przed wyjściem, to zapominasz o takich podstawowych produktach jak chleb. Jeżeli już masz się odezwać, to robisz to ze spuszczoną głową. Tak, aby nikt nie wiedział że jest coś z tobą nie tak. Ale i tak wydaje się tobie że oni wiedzą. Twoje życie wygląda tak samo. Nie chce ci się nawet patrzeć "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez hasselti 28 wrz 2014, 15:32
Mam do was pytanie. Jak wytrzymujecie wyrzuty sumienia? Czy też je macie, czy tylko ja nie potrafie pogodzić się z przeszłymi odpałami?... Najlepsze jest w tym wszystkim to, że człowiek jest świadomy swoich głupich zachowań, a mimo tego się do nich dopuszcza. A błędów już nie naprawi, czasu, słów ani czynów nie cofnie.. Jak wy sobie z tym radzicie potem? :(
Można nie spać przez cały tydzień, przepłakać całą noc, stracić głowę z miłości i nikt niczego nie zauważy.
- Janusz Leon Wiśniewski "Miłość oraz inne dysonanse"
_________________________________________________________________________
ChAD - moje szaleństwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 13:55
Lokalizacja
Kuj-pom.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez monapayne 28 wrz 2014, 16:41
Depakiniarz, ladnie napisane.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 28 wrz 2014, 17:00
robotnica, dziękuję. Po tym jak już artykuł się ukaże zamieszczę go tu w całości.
Jebana w dupę niesprawiedliwość. Ci pokurwieli do cna specjaliści z zespołów do spraw niepełnosprawności mnie nie rozumieją, czy też po przeczytaniu tego tekstu, chociaz tego fragmentu uznalabyś że przysługuje mi tylko LEKKI-KURWA-STOPIEŃ-NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI? Chyba nie, prawda. Z CHADEM i Borderline na czele. Siódme miejsce według WHO pod względem chorób najbardziej destabilizujących życie pacjenta. Ale ja się odegrałem, opisałem całą sytuację i połowa Polski się dowie jakich mamy orzeczników w Gdańsku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez monapayne 28 wrz 2014, 17:04
Depakiniarz, tez mam bpd w diagnozie. Dawalam rade w zyciu dosc dobrze poki nie szpital i leki. ; P
Poebane te diagnozy, stopnie niepelnosprawnosci i wszystko to.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 28 wrz 2014, 17:13
Wiem że pojebane, wydrukuje na tą komisję cały ten artykuł i będę się /cenzura/ domagał aby te jebane koczkodany się z nim zapoznały i go zapieczątkowały. Będę walczył o to co mi się prawnie należy, a nie będę uzależniony od widzimisie lekarza czy da stopień czy potraktuje mnie jak szmatę. Cztery razy w szpitalu, raz po próbie samobójczej, cztery razy w ciągu roku zwalniany z pracy i niby się nadaję do normalnej roboty. Masakra.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do