CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 20 wrz 2014, 10:57
Depakiniarz napisał(a):Nie martw się, mi też przyczepili borderline, ale w przeciwieństwie do Ciebie się temu dziwię :)

Kiedyś też nie dałbym sobie nic przyczepić, ot każdy człowiek ma inny charakter. Teraz widzę co jest pięć i niestety obiektywnie patrząc dużo pracy przede mną. Jeśli chcę funkcjonować na akceptowalnym poziomie to muszę się poskładać w całość, bo obecnie czuję się w rozsypce. Jeszcze dokładnej diagnozy nie mam, ale bardzo możliwe, że to border.
W przyszłym tygodniu będę badał opcje oddziałów dziennych.

INTEL 1 napisał(a):
guernone napisał(a):PS Wieczorem kweta miażdzy umysł i ciało, ale przez te kilka dni zwiększania dawki naprawdę poczułem zmiany na plus w ciągu dnia.


Na czym polegają zmiany na plus?
Działanie antydepresyjne?

Przede wszystkim zaczynają znikać głupkowate okresy euforii, które odrywały mnie od rzeczywistości. Teraz bardziej stąpam po ziemi.
Mogę się bardziej skupić, lepiej się organizować, nie jestem już tak bardzo rozkojarzony.
Gonitwa myśli zwalnia, żyję wolniej. Mogę się zrelaksować, wyciszyć.
Lęki też zmalały, dzięki czemu wczoraj załatwiłem trzy bardzo ważne sprawy, które odwlekały się ponad pół roku. Dałem radę bez zająknięcia.
Działanie antydepresyjne jeszcze trudno mi ocenić, ale wydaje się, że nieco zmienia mi się tok myślenia.

Mam nadzieję, że to nie placebo. Za tydzień mam bardzo ważny weekend i przydałoby się, żeby przez ten okres mi się poprawiło.

Robert, jechałeś na kombo lamo + kweta? Jeśli dobrze pamiętam masz ChAD I z szybką zmianą faz, czyli odpowiedni profil do zapodania lamo lub kwety w monoterapii lub w leczeniu skojarzonym.
W artykułach, które kiedyś Widmo zapodał w tym temacie, można wywnioskować, że kweta powinna miażdzyć większość lęków. Lamo też jest chwalone, nawet w monoterapii. A połączenie lamo + kweta powinno nieźle działać m.in. na osoby z zaburzeniem lękowym z napadami lęku panicznego współwystępującym z ChAD.

Poza tym optymistycznie napisano:
Kod: Zaznacz cały
Lekiem o udowodnionej w kilku dużych badaniach randomizowanych skuteczności w depresji w przebiegu zarówno CHAD I, jak i CHAD II jest kwetiapina (również postać o przedłużonym uwalnianiu) stosowana w dawce 300 i 600 mg/d. Terapia kwetiapiną redukuje nie tylko objawy depresyjne, lecz również lękowe, zaburzenia snu i wpływa na jakość życia. Lek ten w postaci monoterapii okazał się skuteczny u pacjentów z CHAD z szybką zmiana faz. (Calabrese i wsp., 2005). Kwetiapina jest rekomendowana jako lek I rzutu w depresji dwubiegunowej (Malhi i wsp., 2009; Yatham i wsp., 2009; Grunze i wsp., 2010).


_Jack_ napisał(a):Wczoraj i dzisiaj dzień na propsie. W pracy radzę sobie zajebiście. Robię najlepsze wyniki i kierownictwo chyba mnie docenia.

Gratulacje Jack, to wcale niemały wyczyn. Oby tak dalej. Pzdr
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 20 wrz 2014, 11:18
guernone napisał(a):Robert, jechałeś na kombo lamo + kweta? Jeśli dobrze pamiętam masz ChAD I z szybką zmianą faz, czyli odpowiedni profil do zapodania lamo lub kwety w monoterapii lub w leczeniu skojarzonym.
W artykułach, które kiedyś Widmo zapodał w tym temacie, można wywnioskować, że kweta powinna miażdzyć większość lęków. Lamo też jest chwalone, nawet w monoterapii. A połączenie lamo + kweta powinno nieźle działać m.in. na osoby z zaburzeniem lękowym z napadami lęku panicznego współwystępującym z ChAD.


Mam typ mieszany czyli przeterminowany bigos do kwadratu
Na lamo jadę już od dwóch lat na poziomie 200 mg/doba
Przez rok było w miarę dobrze, lecz ostatnio coraz bardziej i częsciej depresyjny składnik bigosu bierze górę.
Miałem kilka podejśc do Kwety.Za każdym razem zostałem przez nią dosłownie zmiażdżony i wbity w jeszcze większą depresję.
Inna sprawa że w związku z powyższym nigdy nie dotarłem do dawki 200-300 mg. Zwyczajny strach, spowodowany tym, że skoro 50 mg mnie zabija, to co dopiero zrobi ze mną 200-300?
A ja raczej już nie zniosę obecnie żadnego pogorszenia. Za długo to już trwa.
Obecnie mam do Lamo dorzucić Chlorprotiksen 2 a nawet 3 X 15 mg, który ponoć również ma wykazywać działanie antydepresyjne. No własnie - ponoć. Z tego co czytam, to raczej zwarzywienie jest jego głównym działaniem.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 20 wrz 2014, 11:39
INTEL 1, dawki do 100 mg kwety są rzeczywiście rzucające szybko na dno, dlatego najlepiej wchodzić szybko.
1 dzień - 50 mg, 2 dzień - 100 mg, 3 dzień 300 mg.
Jeśli dałbyś sobie tydzień może by coś z tego było.
300-400 mg ma całkowicie inne działanie niż niskie dawki, fakt znany i ja też to tak odczuwam. Na tę chwilę nie czuję zmuły, otępienia ani zwarzywienia.
Ewentualnie jeśli chcesz zawalczyć to zostaje też klozapina do spółki z lamo, czyli lek ostatniego rzutu. Tak przynajmniej zaleca Rybakowski.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez hank.m 20 wrz 2014, 11:44
Verona, Witam wszystkich. Verona super że tyle napisałaś tylko jak dla mnie to w twoim poście nie ma nic zrozumiałego. Przeczytałem ćwiartkę i nie rozumiem większości.

Ale przejdę do swojej osoby. CHAD zdjagnozowałem u siebie sam tak samo jak depresję. Kilka miesięcy temu udałem się do psychiatry który stwierdził lekkie zaburzenia depresyjne, dla mnie to silne zaburzenia depresyjne. Nawet nie chce myśleć jakie są według Pani doktor silne zaburzenia depresyjne, to musi być dopiero horror. Ale przejdę dalej. Dostałem lek "mozarin" i skierowanie do psychologa. W początkowym etapie leczenia farmakologicznego czułem poprawę. Teraz po 4 miesiącach leczenia nie odczówam już takiego stanu jaki był przy zarzyciu pierwszego opakowania leku. A psycholog hmmm... więcej pyta i słucha niż daje rady co mam robić.

Zastanawiam się czy jest sens dalej żyć, bo ten stan jest straszny. Nie potrafię sobie poradzić z tym, nie wiem jak się zdyscyplinować by chciało mi się w ogóle coś zrobić. Mam takiego strasznego lenia, nic mnie nie cieszy, nie robię nic po za piciem drinków wieczorami, myśleniem w ciąż o nowej partnerce do łóżka i graniem w jakieś idiotyczne gry które pewnie nic nie wnowszą do mojego życia. Wszystkie opisane objawy depresji i chadu występują u mnie.

Czy możecie mi coś poradzić, może jakoś pomóc. Z góry dziękuje.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Sajkofaak 20 wrz 2014, 12:05
INTEL 1 napisał(a):
guernone napisał(a):Robert, jechałeś na kombo lamo + kweta? Jeśli dobrze pamiętam masz ChAD I z szybką zmianą faz, czyli odpowiedni profil do zapodania lamo lub kwety w monoterapii lub w leczeniu skojarzonym.
W artykułach, które kiedyś Widmo zapodał w tym temacie, można wywnioskować, że kweta powinna miażdzyć większość lęków. Lamo też jest chwalone, nawet w monoterapii. A połączenie lamo + kweta powinno nieźle działać m.in. na osoby z zaburzeniem lękowym z napadami lęku panicznego współwystępującym z ChAD.


Mam typ mieszany czyli przeterminowany bigos do kwadratu
Na lamo jadę już od dwóch lat na poziomie 200 mg/doba
Przez rok było w miarę dobrze, lecz ostatnio coraz bardziej i częsciej depresyjny składnik bigosu bierze górę.
Miałem kilka podejśc do Kwety.Za każdym razem zostałem przez nią dosłownie zmiażdżony i wbity w jeszcze większą depresję.
Inna sprawa że w związku z powyższym nigdy nie dotarłem do dawki 200-300 mg. Zwyczajny strach, spowodowany tym, że skoro 50 mg mnie zabija, to co dopiero zrobi ze mną 200-300?
A ja raczej już nie zniosę obecnie żadnego pogorszenia. Za długo to już trwa.
Obecnie mam do Lamo dorzucić Chlorprotiksen 2 a nawet 3 X 15 mg, który ponoć również ma wykazywać działanie antydepresyjne. No własnie - ponoć. Z tego co czytam, to raczej zwarzywienie jest jego głównym działaniem.



Hehe to mamy podobnie tylko ja na lamo jadę od 4 lat i na 100mg też się zrobiła po 2 latach tolerancja i od 1,5 rk siedze w glębokiej depresji i nie widzę wyjścia.Próbuję brać fluo może mnie wyciągnie ale wątpie skoro pomagają normotymiki ale fluo nie otpia,nie glebuję i nie ma żadnych ubocznych u mnie oprócz problemów seksualnych ale to pikuś przy reszczcie.Niestety mój były lekarz też się upardł na kwete 150mg bo stabilizuję chroni przed górką i działa natydeoresyjnie ponoć.Szkoda że mnie małe dawki tak zglebowały kwaetiapiny jak trazodonu.Zresztą mi zwiększyć lamo przychodzi z wielkim trudem i nie daję rady.Jebany Chad
Choroba Afektywna Dwubiegunowa typ.II

Fluoksetyna 20mg
Lamotrygina 150mg

Bodymax plus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 10:59

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 20 wrz 2014, 13:33
:why: :uklon:
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 20 wrz 2014, 18:15
Gratuluję zmartwychwstańcom i winszuję wszystkim, którzy nie zaznali prawdziwej depresyjnej agonii.
Bieganie na siłkę, oglądanie TV, granie w gierki, to już żadna depresja. Wszelkie propsy w deprze nie mają racji bytu.
Jestem kontent rownież ze swego zdrowia. Nie zdycham prawdziwie- przędę jakoś.
Zmęczenie ustępuje, za to nieuzasadniony wkurw, połączony z niepokojem bywa codziennie niemiły.
Bagienko od kilku dni do łydek. Czyżby po prawie 2 latach kurva wymięka?
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1903
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 20 wrz 2014, 19:02
U mnie są objawy tylko jest to depresja o stanie łagodnym
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 20 wrz 2014, 19:42
hank.m napisał(a):Verona, Witam wszystkich. Verona super że tyle napisałaś tylko jak dla mnie to w twoim poście nie ma nic zrozumiałego. Przeczytałem ćwiartkę i nie rozumiem większości.

Ale przejdę do swojej osoby. CHAD zdjagnozowałem u siebie sam tak samo jak depresję. Kilka miesięcy temu udałem się do psychiatry który stwierdził lekkie zaburzenia depresyjne, dla mnie to silne zaburzenia depresyjne.

Sam to mozesz co najwyzej zdiagnozowac u siebie zatwardzenie ewentualnie pryszcza na nosie.
Nie pisz kolego tutaj takich nowin ze sam sobie wymysliłes chad bo to koorwa kompletna bzdura.
Skoro psych zdiagnozował lekka depresje to zapewne taka masz i nie doszukuj sie kwadratowych jaj..
Jak bedziesz mial za kilka lat chad to dopiero uswiadczysz prawdziwej depresji i wtedy powiesz ze to co mialem to b naprawde była lekka popierdulka w porownaniu do tego co mam teraz.. obys nie musial tego doswiadczac :D
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 20 wrz 2014, 20:55
Nie wiem jak dziś zasnę. Zostało mi zaledwie kilka tabsów olanzapiny i spod łóżka wygrzebałem podczas sprzątania listek benzo, szkoda tylko że z jedną tabletką. Zastanawiam się czy mogę łyknąć dwie olanzapinki po 10mg każda a na deser zaserwować sobie benzo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez hooain 21 wrz 2014, 13:54
ze względnej normy spadek. suicydal, zamuła. wracam do sajko..

-- 21 wrz 2014, 14:19 --

pi.erdolona depresyjność, dobrą mam protekcje nadnaturalną, że jeszcze nie użyłam mocniejszej lekkomyślności oprócz zachlewania ryja
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 21 wrz 2014, 18:57
Przebywam na wakacjach więc ostatnie dni generalnie na propsie. Mam jednak momenty na hejcie, w których występują wahania nastroju, anhedonia i zmęczenie. Tak zmęczenie i brak energii oraz radości jest obecnie dla mnie największym problemem. Jestem w pięknym miejscu, kąpię się w ciepłym morzu, patrzę na rajskie krajobrazy a i tak czuję jebaną pustkę i smutek. Myśli wypełnia jakaś nostalgia, tęsknota za czymś co byłoby...szczęściem. Nie mam żadnych myśli samobójczych, lęków praktycznie też nie, lepiej sypiam. Niestety na chwilę obecną nie jestem szczęśliwy i żadne widoczki ani milion w "totolotto" mi tego nie zrekompensują
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 21 wrz 2014, 20:06
Tańczący z lękami napisał(a): Niestety na chwilę obecną nie jestem szczęśliwy i żadne widoczki ani milion w "totolotto" mi tego nie zrekompensują


...i to jest jeden z elementów tej kurewskiej układanki. Niemożność odczuwania szczęścia czy tez nawet zadowolenia ( z wyjątkiem tej króciutkiej chwili kiedy "elektrycznym" finałem kończy się opierdolenie naszego kutacha :D )
Nic i nikt nie jest w stanie wywołać tej zyciodajnej ekscytacji. Tej przyjemnej gratyfikacji wynikającej ze skutecznego przeprowadzenia całego szeregu działań. Swoistej nagrody za trud.
Kiedyś wspinając się w górach potrafiłem znosić trud z tym związany, ponieważ na szczycie pojawiało się to coś, coś co niwelowało zmęczenie, coś co powodowało że warto było, coś co dawało chęć do życia.
Teraz po wejściu pojawia się tylko wkurwienie i rozczarowanie daremnym, pozbawionym jakiegokolwiek sensu trudem.
I myślę, że ta górska alegoria jest idealnym przykladem na całokształt naszej wegetacji.
Na chuuj cokolwiek robić skoro i tak nie daje to najmniejszej radości czy też satysfakcji ( poza oczywiście podaniem kutacha do opierdolenia :D )
W moim przypadku jedynym uczuciem jest wściekłość, nienawiśc i permanentne wkurwienie. Dlatego pielęgnuję i karmię swoim obłędem te resztki uczuć, aby cokolwiek odczuwać.
Od nagłego przypływu gotówki bardziej ucieszyła by mnie informacja o złośliwym raku.
Mogłbym wówczas z całkowitym spokojem zatracić się w obłedzie i wyartykułować swoim oponentom informację że moga mi co najwyżej... opierdolić kutacha :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 21 wrz 2014, 21:47
INTEL 1 napisał(a):Od nagłego przypływu gotówki bardziej ucieszyła by mnie informacja o złośliwym raku.
Mogłbym wówczas z całkowitym spokojem zatracić się w obłedzie i wyartykułować swoim oponentom informację że moga mi co najwyżej... opierdolić kutacha :D

skurwysyna lich nie bierze.los się żywi tylko niewinnymi ofiarami,porzuconymi dziećmi bo były chore i nikt ich nie chciał,małymi dziećmi chorymi na białaczkę,abortowanymi płodami.w więzieniach niema rakowców,aidsowców,schozofreników,oligofreników,niedotlenieniowców bo wg państwa więzienie dla takich to za lekka kara za "uciążliwość" i zabieranie tlenu społeczeństwu.społeczeństwo nie aresztuje sierot,wariatów,kalek bo się boi że obowiązuje jakaś długośc wyroku,niema czapy i że podsądnym przysługuje cały szereg praw łącznie z tym że wiedzą kiedy wyjdą.właśnie słabośc karana jest najsurowiej najczęściej śmiercią bo słabi zmniejszają szanse przetrwania społeczeństwa.nie morderstwa,gwałty podpalenia kradzieże jak to w stereotypie społecznym.wystarczy nie mieć żadnych układzików i nie dostaniesz nawet nagrobka i na twóim pogrzebie nawet księdza nie będzie boś NN.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do