CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 23 lip 2014, 21:57
Byłem w sanatorium z oddziałem dla czubków jakieś cztery lata temu...
To był straszny okres. Każdego dnia ostra samobójcza jazda. Zdychanie na wysokim poziomie. Spotęgowane widokiem innych kuracjuszy, ktorzy raczej nie zdychali i dobrze się bawili... Lecz ze wszystkich sił starałem się wyciągnąc z tego pobytu jakieś soki dla siebie. Wiedziałem, że to może być mój ostatni wyjazd rekreacyjny w życiu...Tak więc wieczorem wymykałem się na pobliski punkt widokowy ( polanica zdrój) gdzie do północy lub dłużej asymilowałem się z ćwiartką żołądkowej i muzyką.
Pomimo że było bardzo cięzko to do dzisiaj z rozrzewnieniem wspominam sanatoryjne chwile. Bardzo, bardzo chcialbym pojechać tam jeszcze raz.
Tak więc Jack spijaj tyle soków z pobytu na ile Ci pierdolec pozwoli. Żyj chwilą. Skonsumuj ten czas tylko i wyłącznie dla siebie. Pierdoll przeszłośc i przyszłośc. To czas, to chwila tylko i wyłącznie dla Ciebie!!
Posłuchaj starego psychola...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 23 lip 2014, 23:31
Witam was !!! u mnie jako tako lęków nie mam to najważniejsze .Teraz towarzyszy mi lekka bezsenność i nie jest mi z tym dobrze.Jestem lekko drażliwy .Myślę o zaproponowaniu lekarzowi Ketrelu.Ten lek miał swego czasu na mnie dobry wpływ.Dam jeszcze szanse Esci przez jakiś miesiąc
.Najgorsze że strasznie mi się chcę pić.Jestem zaszyty ale mnie kusi.Niestety alkoholikiem pozostaje się do końca życia .Jest lato kurewsko zazdroszczę ludziom którzy mogą się od tak naj.....bać .Ale wiem też że to droga donikąd .Na razie praca i terapia .Mam nadzieje na lepszą przyszłość.Pozdrawiam wszystkich Chadowców.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 24 lip 2014, 00:09
Twardziel z Ciebie.
Nie korci Cię wydłubać?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 24 lip 2014, 01:07
Oficjalnie juz zostałem zwolniony. Jak to intel napisał jesienią: brak pracy i kasy sprzyja eskalacji choroby. Nie mam ochoty na nic. Grunt ze lęków nie ma a tak pozatym to czuje ze zdycham i ze prędko to sie nie zmieni. Tak jak pisałem nie jestem w stanie teraz szukać pracy. Nigdzie mnie nie przyjmą widząc minę jaką mam ostatnio. Na takich rozmowach to trzeba emanować uśmiechem i pozytywną energia a dla mnie w tej chwili to wyczyn na miarę znalezienia głowacicy w Warcie. Nie jestem w stanie wejść w nowe warunki i ludzi. Pozatym do większości prac sie juz nie nadaje dlatego zostaje grupa inw i ochrona. Pozatym ostatnio ledwo juz ciągnąłem ta pracę. Patrząc z punktu życia to zła sytuacja a z punktu psychiki to dobrze sie stało bo ja juz poprostu nie mogłem. Będę liczył ze cudownie sie pozbieram a w między czasie będę robił grupę inw. Do tego zdycham fizycznie od wchodzenia w lit i od odstawiania karby. Ciężko dłużej na krześle usiedzieć a najlepiej sie leży. Codzień to gorzej. Jutro pewnie zacznę po ścianach chodzić a po jutrze po suficie. Ale trzeba to przeżyć jak przeżyła to Mała Mi. I tak co wam powiedzieć? Nie wiem bo mam łeb pusty jak wydmuszka.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 24 lip 2014, 10:31
W artykułach, które wklejał niedawno Widmo (s. 393 tego watku) jest napisane, że lit jest bardzo skuteczny, działanie litu i lamotryginy wzmacnia się nawzajem, poza tym lit i lamotrygina (przy czym lit bardziej) wzmacniają działanie SSRI I SNRI.
Wygląda na to, że będziesz mieć naprawdę mocny zestaw leków, a dołek z powodu pracy w końcu przejdzie i wtedy będziesz miał więcej siły, żeby znaleźć nową. To znana zasada, żeby nie mierzyć swoich sił na przyszłość w depresji i nie zakładać, że zawsze będzie tak samo jak w tej chwili, kiedy jest źle.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 24 lip 2014, 16:44
Asmo, 3maj się brachu. Teraz to Ty zasłużyłeś na odpoczynek. Weź psa, idź na ryby, jeśli masz siły i wycisz się. Pomyśl o wyjeździe w sobotę a jeśli nie dasz rady, to w następnym tygodniu wypad nad Rusałkę, bo teraz jest dupa a nie pogoda
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 24 lip 2014, 23:35
Witam !!! u mnie jako tako chodzę lekko poirytowany .Lęków nie mam .Cały czas chodzi myśl żeby się napić .Pomimo wszytego Esperalu jest strach. Intel pytałeś mnie czy korci mnie wydłubać? Otóż nie poza tym nie umiałbym tego zrobić bałbym się zakażenia itp .Ale mimo wszystko kusi .Kusi żeby się cholera napić.Poza tym trochę problemy ze snem .Cholernie nie mogę spać. A nie chce brać Medazepamu bo się uzależnie .Mam zamiar wprowadzić Ketrel do leczenia .Pozdrawiam wszystkich walczących Z Chad.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 25 lip 2014, 00:11
Refren muszę przyznać masz dużo racji. Wsumie nie raz w życiu sobie udowodniłem ze jestem w stanie zrobić wiele więc nie mogę patrzeć z perspektywy doła na resztę życia. To co napisze tyczy sie wielu rzeczy np związków pracy pogody czy właśnie złego samopoczucia: bo w życiu to jest tak że nie ma nic na zawsze. Więc i nadejdą lepsze czasy dla nas wszystkich.
Lekarka mi wspominała że lit wzmocni działanie reszty moich leków. Więc poczekajmy. Powiedziała że za 4 do 6 tygodni będzie można ocenić skuteczność leczenia litem. Choć w boga nie wierzę to modlę się by lit mi pomógł i żeby to bylo to.

Tańczący zdecydowałem sie pojechać bo siedzenie samemu w domu niczego nie zmienia a sprzyja eskalacji choroby. Fizycznie wciąż jestem dentka ale to przeminie.

Sucho mam w ryju po venli do tego ten dziwny posmak od litu więc ciągle pije a że lit wzmaga chodzenie do toalety to jak sie wysikam to dosłownie za 10min znów mi sie chce. A ja bez pustego pęcherza nie zasnę więc wyobraźcie sobie jaką tragedię przeżywam. Jutro wkońcu jadę oddać krew żeby zbadali stężenie. Mam nadzieję że nie będę musiał brać więcej.
Czuje sie jak zombi. Jakbym brał dużą dawkę olanzapiny. Nie potrafię sie zdenerwować ani krzyknąć więc jestem mocno zbombardowany. Myszki bym nie tkną. 4 kawy w ciągu dnia żeby nie zasnąć. Osłabienie wolniej myślę spóźniona reakcja budze sie zmęczony wszystko mnie boli. Głowa boli jak po trzy dniowej bani. Fajnie jednocześnie schodzić z jednego leku a wchodzić w drugi. Pewnie jeszcze z conajmniej tydzień tak będzie.
Matka rozumie moja sytuację wie ze to ciężka choroba bo była ostatnio u lekarki po informacje o moim stanie zdrowia i mam znaleźć pracę jeśli sie lepiej poczuje a w między czasie robić grupę a atmosfera w domu jest ok. Chociaż tyle dobrego.
Codzień coś mi sie śni. Sny są bardzo wyraziste że wydaje mi się w nich że to sie dzieje naprawdę. Czasami fajnie bo są klimaty różne od sexu po uciekanie przed niedźwiedziami. Ostatnio miałem taki sen że we śnie budze sie patrzę a na suficie pełno wody i ostro leci wszędzie i zalewa mi chatę więc skoro sie obudziłem myślałem że to naprawdę. Taki podwójny sen. Zacząłem krzyczeć aż obcudziłem sie wkońcu naprawdę i to z krzykiem i gapiłem się w suchy sufit. Ale jazda. Krzywy sajd.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 25 lip 2014, 10:36
Jestem kilka dni po odstawieniu esci, stopniowo zwiększam dawkę lamo, uzupełniam magnez w organizmie.
Czuję się lepiej. Wieczorem jest całkiem dobrze, rano nie już takiego muła.
O dziwo lęki zmalałyt. Komunikatywność, koncentracja, umiejętność myślenia wzrosły. Agresja zmalała. Nie mam dziwnych snów i źrenic jak 5 zł.
W pracy jestem dorywczo w innej sekcji. Tempo wysokie, o dziwo nie jest tak źle i daję radę. Może właśnie tego mi było trzeba.

A co do dyskusji powyżej: zastanawiam się czy kombo SSRI + lamo + lit jest wystarczająco skuteczne do ochrony przed wybiciem w kosmos :papa:
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 25 lip 2014, 21:00
guernone, Może być chwilowy skok nastroju. Przy zmianach dawek różnie bywa. Też miałem ,że dwa dni czułem się trochę lepiej a potem znowu dupa, ale mimo wszystko fajne nawet te kilka dni wolnych od choroby.
Ja w ciemnej dupie. Na zabiegi jakoś chodzę , ale tak poza tym większość dni przepierdalam na łóżku. Mój współlokator codziennie lata na balety a ma 46 lat. Widzę ,że u 60 letnich dziadków jest zdecydowanie więcej życia niż we mnie. Właśnie sobie tańczą i piją na dole w kawiarni. Dzisiaj na siłę kupiłem bilety do Harrachova. Chcę się zmusić ,żeby tam pojechać i zobaczyć skocznie Mamucią-Certak. Już tam byłem 12 lat temu i skocznia robiła wrażenie. Niedzielna wizyta na pewno nie będzie taka sama jak dawniej, ale warto zaliczyć jakąś wycieczkę w tym Sanatorium. Chyba tylko to ,że zawsze pasjonowałem się sportami zimowymi motywuje mnie do tego wyjazdu. Czeka mnie ostry slalom gigant w niedziele, ale na pewno nie będę w nim Alberto Tombą.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 26 lip 2014, 00:57
Guern to do mnie o tym combo? Z mojego doświadczenia wynika że lamo nie chroni ani przed depresja ani przed mania. Bo i depresję i hipo miałem biorąc lamo. Coś tam niby daje działa gdzieś w tle ale dla mnie to tak jakbyś lał do baku 10l zwykłej ropy i dolał 1l jakiegoś ultimate czy inne vervy. Ale to tylko moje zdanie. Biorę bo biorę. Coś tam daje... Natomiast lit podaje sie typowym maniaką. Myślę że odpowiednio zabezpiecza choć sie nie znam i mówię na chłopski rozum. Choć w ulotce jest napisane ze w połączeniu z anty depami trzeba obserwować pacjenta w początkowym okresie gdyż może wystąpić mania ale osobiście sie tego nie spodziewam. Choć fizycznie jestem zdegradowany do łóżka to większość dnia psychicznie jest dość dobrze. Czekam aż sie fizycznie poprawi to będzie super. Byłem dziś zbadać stężenie litu we krwi. Liczyłem ze będzie za duże i ze dlatego sie tak zle czuje a to jednak skutki uboczne bo miałem 0.47 a zakres terapeutyczny to 0.50 do 1.20 więc chyba dawka poleci w górę. Nie jestem zadowolony bo fizycznie jeszcze żaden lek mnie tak nie rozkładal a trwa to juz tydzień. Jak to przeżyje to jeszcze trochę pożyję. Dziwnie sie czuje. Czuć ta chemię w organizmie. A spac mi sie tak chce ze kwety dziś nie biorę.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 26 lip 2014, 01:46
refren zaczęła krótką dyskusję na temat Twoich leków Asmo i takie mnie naszły rozkminy na temat normotymików.
Tak jak już wcześniej nadmieniłem i zgodnie z moim podpisem wchodzę na lamo, convulex idzie w zapomnienie.
Trochę się boje jechać tylko na jednym stabilizatorze, szczególnie, że convulex wciągam już pół roku i nie wiem czego się spodziewać po odstawieniu :roll:
Z drugiej strony jedyna poważna mania w życiu została wywołana u mnie przez paroksetynę. Wcześniejsze wyskoki były raczej krótkotrwałe i niegroźne, pozwalały mi raczej na wyjście spod kreski nad nią i oddech pełną piersią. A potem spowrotem lekko pod kreskę. Więc leki na ostrą manię chyba są mi zbędne.
Warto też nadmienić, że na badaniu stężenie kwasu walproinowego w osoczu krwi miałem na poziomie 66 mg/L, więc ledwo nieco powyżej dawki terapeutycznej (50 mg/L).

Tak czy inaczej, mam trochę wątpliwości. Czas pokaże, co z tego wyniknie.

A u mnie dzisiaj kolejny dzień na plus. Motywacja do działania jest na fajnym poziomie. Nie mam dzikiego napędu ani skłonności do odkładania wszystkiego na jutro. Czuję mniej chemii w sobie, więcej swobody. Tak jakby odzyskuję siebie, własną tożsamość, kontrolę nad sobą. W czasie dnia potrafię się zrelaksować. Nie mam też miny zbitego psa.
Miałem chęci do spotkania się ze znajomymi. Wróciłem do mojej pasji. Zdrowieję?

Żółta lampka :idea: świeci mi się jednak ze względu na późną porę zasypiania no i skłonność do pisania długich postów. No, ale może to dlatego, że wychodząc z dołka fajnie jest skorzystać z chwili i cieszyć się z bycia tu i teraz.
Branoc :papa:

PS Nie dam się już więcej nabrać na eseseraje. Wygląda na to, że to one ryją mi mózg.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 26 lip 2014, 09:06
Jest źle...od dłuższego już czasu. Coraz gorzej
Od wczesnym godzin rannych kazdego dnia odczuwam bardzo silne napięcie. I napięcie to eskaluje w ciągu dnia do astronomicznych rozmiarów... Nie jestem w stanie usiąść. Tylko drepczę i drepczę. Nie potrafię jeść, a jak już się zmusze to jem na chodząco.Gonitwa myśli. Nie potrafię nad żadną się zatrzymać dłużej niż kilka sekund. Bardzo, bardzo niemiłe uczucie... Czuję się tak jakby za chwilę miało się stać coś strasznego...Jakbym miał zwariować.
Dziwnie parzy mnie głowa od wewnątrz....Nie wiem jak to opisać. Przypomina to dziwne uczucie jakie pojawia się w momencie wstrzyknięcia kontrastu w czasie tomografii lub rezonansu. Kto miał to wie o czym mówię. Boję się że lamo przestaje pomału działać. A lamo w moim przypadku nie ma alternatywy. W momencie kiedy wrócę do punktu wyjścia w który znajdowałem się na początku mojej Golgoty to się zapierdole. To tyle.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 26 lip 2014, 11:56
Co do convulexu to moj brat brał 4 miesiące i odstawił z dnia na dzień i nic mu nie bylo. No ale brał mniej. Nawet lepiej sie poczuł psycho fizycznie.

Ja dziś psychicznie ok a fizycznie dalej dupa. Kochany lit. Ale biorę sie w garść bo popołudniu jadę z Tańczącym i paroma osobami z forum i nie tylko nad jezioro i grilla:)

Intel trzymaj sie! Twardy skurwiel z Ciebie.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita i 13 gości

Przeskocz do