CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez warrior11 13 lip 2014, 13:15
refren,
Właśnie o to chodzi,żeby mieć marzenia i je realizować,to jest Twoje zwycięstwo,że się nie wycofałaś,teraz już wiesz,że mimo wszystko wiele możesz uczynić,że możesz pokonywać różne granice,więc nie rezygnuj z dalszych marzeń i zajmij głowę następnymi celami do osiągnięcia a wtedy natręctwa i depresje przejdą na dalszy plan ;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 13 lip 2014, 13:40
A ja mam wprost przeciwne zdanie.
"Pielęgnuj jak najdłużej ten stan, ale nie odleć."
To se ne da :)
To jak: jedz kebaba na miescie i sie nie uswin
Nawet jak nie odlecisz i nie narobisz glupot to czym dluzej trwa stan podwyzszonego nastroju tym wieksza szansa
na brutalna depresje.
Postaraj sie wyciszyc. Nie mowie aby wyciac sie kompletnie z aktywnosci ale postaraj
sie nie naciagac tej hipomaniakalnej gumy, ktora predzej czy pozniej peknie.
Wiele razy bylo juz o tym pisane tutaj wiec nie bede sie powtarzal.
Warto zawsze pamietac chad to dwa nierozdzielne bieguny
Nie ma hipomanii w oderwaniu od depresji.
Nie wiem dlaczego jak ktos tutaj ma gorke to wiekszosc cieszy sie i gratuluje :/

Nie zgadzam się z ani jednym stwierdzeniem.
Co znaczy nie naciągać gumy? Seks bez zabezpieczeń;)?
Jedynym sposobem na zbicie górki są lekarstwa - nic więcej. Neurolepytyki, benzodiazepiny i normotymiki. Inne sposoby to jak branie się w garść w depresji.
Osobiście, jak wielu innych mam odmienne zdanie.
Hipo pod kontrolą się należy nam jak psu buda. Po miesiącach - latach zdychania jest nagrodą. Kto twierdzi inaczej nie zna  choroby i nie zaznał najgorszego, bo inaczej by śpiewał.
Dwa nierozerwalnie bieguny? - Również przesycone wyuczonymi formułkami mędzenie.
Może warto liznąć tego:
http://www.tacyjakja.pl/cgblog/108/Czy- ... nowej.html
Pokutuje pogląd - góra - dół i nieuchronnoś konsekwencji hipomanii a tak nie jest- uproszczenie i wyświechtane bzdety.
Intel ma świętą rację: pielęgnować to, nacieszyć się, kontrolować (mając wiedzę, doświadczenie- nie odlecieć jak przygłup)
No można do lekarza po ciężką artylerię i zwis śliny z kąta ust ku podłodze - a depresja i tak nieuchronna.
Wole być szczęśliwie upierdolonym kebabem niż logicznie zdychającym zerem. 70% mojego życia ( wg wyników naukowych badań) będzie depresją. Wbijam głęboko w równie naukowe pierdy, jak: normalnie funkcjonowanie, skuteczne leczenie, CBT, HGW, itp, itd.
Trust me - trust me.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 13 lip 2014, 15:12
70% mojego życia ( wg wyników naukowych badań) będzie depresją


Proszę o więcej takich badań. Tak wiele wnoszą do naszego życia ;)
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 13 lip 2014, 15:14
Monika tak dokładnie to nie zrozumiałem neuro chirurga bo wiadomo że na wizytach nfz jest tele expres a z moimi problemami z koncentracja i uważnym słuchaniem z takiej wizyty wynosi sie: nic. Ale usłyszałem coś na temat ucisku kręgów w lędźwiu, przepuklina, i wypadniety dysk. Pierwsze większe bóle mam ponad rok ale okresowe były. Od pewnego czasu schodzi ból na prawa nogę a w tej chwili sprawa jest juz daleko posuniętą i boli cały czas i nic nie pomaga. Jedynie blokady w kręgosłup troszkę pomagają i tramal. Mecze sie niesamowicie a operacja październik lub listopad. A jest coraz gorzej i gorzej...
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 13 lip 2014, 15:57
Z chorobą da się żyć, ale tylko w stanie remisji. Dzisiaj moje 65% spadło do jakiś 20%. Znowu zmuła, problemy z koncentracją, nie mam siły się ruszyć z domu. Coś mam dziwne przeczucie ,że prędzej czy później lekarz zmieni mi diagnozę na CHAD II. Przypominam sobie początki leczenia i jak leki po tygodniu mi pomogły,to tak naprawdę nie był stan remisji ,ale hipomanii. Jestem na 90% tego pewien. Przeżyłem taką fazę dwukrotnie w swojej karierze, ale po prostu interpretowałem to jako dobre działanie leków. Była mocna energia do życia, optymizm, wszystko mi się chciało robić.
Asmo, też znam ten ból. Mam drugą chorobę w pakiecie, 10 przebytych operacji i grupę inwalidzką ze względu na niesprawność nerwu strzałkowego w stopie. Nie mogę ruszać palcami ani stopą do góry. Wcześniej jak mi spierdolili tą operacje na kolano to w ogóle nie miałem czucia w stopie. Teraz to w miarę jakoś doprowadzili do ładu. Takie życie. Bóg rzadko odwiedza chorych.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 13 lip 2014, 16:17

Dobre.
"chorzy depresyjni mogą uśmiechać się i podśpiewywać”- dlatego większośc niewtajemniczonych nie bierze mnie na poważnie.
Stale mam uśmiechniętą maskę na twarzy, o ktorej kompletnie nie zdaję sobie prawy. A ponieważ praktycznie bez przerwy słyszę w głowie muzykę, nieświadomie uzewnętrzniam ją na głos. ( ale nie "słyszę" w sposób schizofreniczny- cięzko to określić. Pewnie też od czasu do czasu słyszycie, przez jakiś czas po tak zwanym "wpadnięciu w ucho" jakiegoś kawałka)
Tak więc mało uważny obserwator może widzieć mnie jako radosnego , srającego tęczą ze szczęścia człowieka ( sorry że nadużywam stwierdzenia o defekacji kolorowym , złudnym przejściem światła przez pryzmat, ale ten tekst zawsze mnie bawi).
I moje ewentualne zejście będzie szokiem dla prawie wszystkich. "Taki uśmiechnięty i miły facet". Tak właśnie wszyscy zareagowali na samobójstwo mojego starego. Absolutnie nikt w to nie chciał uwierzyć.

Jestem na wakacjach. W górach. I nie jest dobrze. Jest niedobrze jak to już klasycznie stwierdził mój Kolega.
Zbyt duży dysonans pomiędzy moim wnętrzem a otoczeniem. Zapewne wiecie o czym mówię. Myślę, że lepiej czułbym się na stypie pogrzebowej wśród ludzi, ktorzy w wypadku samochodowym stracili kilkoro bliskich.Wtedy choć przez chwilę oni czuliby się tak jak ja. I nie musiałbym silić się na normalność.Tylko minęło by kilka miesięcy , a "oni" wrócili by do życia, a ja zostałbym nadal w głębokiej dupie...
Jestem strasznie zmęczony i wakacyjne przyjemności nużą mnie bardziej niż normalnego człowieka "szychta" w kopalni.
Ale myślę że jakoś to przemęczę i nawet znajdę trochę pozytywów. Pomogą mi w tym rozsądnie dozowane używki, ktore po godzinie 18 zastosuję. Wcześniej należę do bliskich. I "pracuję" na ich normalny pobyt. Lecz po 18 czas należy do mnie. Oczywiście spędzam go z nimi, ale już w lekko odmiennym stanie świadomości. Wtedy nie jest nie dobrze. Wtedy jest dobrze :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 lip 2014, 18:49
Asmo napisał(a):Monika tak dokładnie to nie zrozumiałem neuro chirurga bo wiadomo że na wizytach nfz jest tele expres a z moimi problemami z koncentracja i uważnym słuchaniem z takiej wizyty wynosi sie: nic. Ale usłyszałem coś na temat ucisku kręgów w lędźwiu, przepuklina, i wypadniety dysk. Pierwsze większe bóle mam ponad rok ale okresowe były. Od pewnego czasu schodzi ból na prawa nogę a w tej chwili sprawa jest juz daleko posuniętą i boli cały czas i nic nie pomaga. Jedynie blokady w kręgosłup troszkę pomagają i tramal. Mecze sie niesamowicie a operacja październik lub listopad. A jest coraz gorzej i gorzej...

Oj... niedobrze...
Operacja jest ostatecznością.
A próbowałeś terapii manualnej? Czy przy Twoim stanie zabieg jest już nieodzowny?
Te blokady to tylko środek doraźny, nie jest to leczenie przyczynowe...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Follow_ 13 lip 2014, 21:26
Łączę się w bólu Asmo, bo mi 2 dyski wypadły ;/
Próbuję się ogarnąć by zapisać do neurochirurga, bo neurolog mówi że muszę mieć operację a ja wolę rehabilitację...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 13 lip 2014, 22:53
Witam was wszystkich! u mnie jak to u mnie lęki się ciut wyciszyły .Byłem dziś u lekarki zaproponowała dalsze kontynuowanie leczenia Perazyną
.Przez najbliższy czas mam schodzić z Amitryptylyliny 75mg na Trittico 75mg .Zobaczymy jak Trittico poradzi sobie z moimi lękami itp.Jak na razie wiąże nadzieje na przyszłość.Mam też nadzieje że mój sen się poprawi .
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 14 lip 2014, 00:17
Monika ależ wiem ze blokada jest doraźna. A rehabilitacji przechodziłem kilka niestety nie wiele mi to dawało. Na podstawie rezonansu i neurolog i neuro chirurg nie proponowali dalszych rehab tylko operacje. Jak mnie tak lędźwie boli i noga ze za chwilę będę musiał zrezygnować z pracy. Bóg mnie kocha bo mieszkam z rodzicami więc jeść dostanę i spac też gdzie mam poprostu będzie cienko bo nie będę sie dokładal ani nic miał dla siebie jeszcze będą mieć na głowie moj kredyt na samochód co mnie dobija. Później sie odbije. L4 nie mam bo tyram na zlecenie więc tylko out. No cóż pogodze sie z tym bo na to jak i na zrytą psychę nie mam wpływu. Musi tak być i tyle. Nie mogę sie wkur na rzeczy na które nie mam wpływu. Jak to pięknie brzmi lecz nie zawsze w praktyce tak to wygląda. Jak zamknę sie w bunkrze i nie będę wychodził do pracy która jest moim jedynym kontaktem ze światem wewnętrznym to będzie sprzyjać eskalacji choroby. Będę musiał to przetrwać. Nie dość ze łeb chory to jeszcze kręgosłup. To tak jakbyś sie wywrócił złamał nogę nie mógł wstać i jeszcze by ktoś podbiegł kopnąć cię w nerki albo wątrobę. Będę mógł tylko leżeć i kwikać. Chociaż dobrze ze ostatnie dni czuje sie nawet dobrze. Potrafię sie pośmiać i głowa spokojna bez nerwów i leków. Venla działa. Jeśli to sie utrzyma będzie łatwiej mi przejść te problemy i brak pracy operacje dochodzenie do siebie i szukanie nowej. Bo jeśli na głowie będzie zle to amen. Chyba wrócę do pisania bloga bo ostanio mam wene. Troszkę wracam do siebie. Do pozornego zdrowia i oczekiwania na następna katastrofę. Żebym nie przechwalił bo to dopiero kilka dni a jedna jaskółka wiosny nie czyni. Pozatym i tak wciąż jestem chory i samotny.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez poleszuk 15 lip 2014, 00:26
Witam wszystkich,jestem nowy. Gdy czytam posty robert666 sprzed paru lat i doby obecnej odczuwam paskudne deja vu... nie jestem pewien czy to cos w mojej glowie to chad czy inna cholera, bylem trzy razy u czubkow, ale oni sie tam tak znaja na swojej robocie jak ja na szydzelkowaniu. Dotychczas myslalem ze to borderline, zawsze swietnie sie z borderami dogadywalem_teraz sam juz nie wiem, przeboje ostatniej manii jako zywo przypominaja chad. Ad rem_ w mlodosci przerabialem depresyjne wieloletnie osobiste piekielko, cztery ostatnie lata spedzilem jako zywy baklazan w lozku, u czubkow albo na ulicy. Na przelomie 2013/14 w magiczny sposob zaczelo mi sie poprawiac, czlowiek czul sie z tygodnia na tydzien coraz bardziej jak mlody bog. Wprawdzie non-stop napiecie, male zasoby gotowki, problem na problemie, ale... kurde-to piekne uczucie mocy, ba z czasem nawet wszechmocy i jak to pisal swego czasu robert-nikt mi nie podskoczy... i te efekty specjalne, blyskotliwy slowotok, wyrazy zainteresowania ze strony plci przeciwnej, a im dalej-tym wiecej grzybow-czlowiek niby wybraniec powolany przez Boga do szczegolnej misji, widzial rzeczy ktorych nie widza inni, rozmawial z Bogiem i Szatanem, zapomnial ze istnieje strach... pieknie-ale kazdy film ma napisy koncowe, epizod zwany mania-tez... paskudne zjawisko, ze gdy nagle czlowiek z przezartego przez depresje wraka zmienia sie w super-bohatera (z pieknymi wizjami na kacu co dzien) na koniec musi przyjsc zimny kubel na leb... Takie zycie, przynajmniej teraz na spokojnie lapie sie za glowe jakie hocki-klocki wyczynialem. Jedzmy-nikt nas nie wola i nie pocieszy.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 lip 2014, 23:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 15 lip 2014, 08:26
Siema Poleszuk
Gratuluję wytrwałości w czytaniu postów sprzed lat. Ja musze się przyznać, że gdy zainteresuje mnie jakiś wątek, to czytam raczej kilka ostatnich stron, gdyż w przeciwnym razie mylą mi sie główni bohaterowie :D
Co do "domów wariatów" to masz rację. Cężko im zarzucić złą wolę, ale stosują ( w dobrej wierze) utarte schematy sprzed lat, które wyrządzają więcej złego niż dobrego. Zbyt dużo pacjentów na jednego lekarza, a że choroby poważne, skomplikowane i bardzo zindywidualizowane to stanowczo czasu za mało ci pacjenci mają poświęcane. I leci... Sertralina-depakina- promazyna...
Klienci po jakimś czasie, chcąc już iść do domu twierdzą na każdym obchodzie że czują się coraz zajebiściej, tak więc osiągają swój cel, ktory jednocześnie jest potwierdzeniem "skuteczności" tychże zestawów. I karuzela leci dalej.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 15 lip 2014, 09:55
marwil napisał(a):Co znaczy nie naciągać gumy?

To moze sprezyny?
Cytat z podanego przec Ciebie linka:
"„(…) Będąc w miarę normalnym nastoju zaczynam dążyć (jako idealistka, perfekcjonistka - jak zwał, tak zwał) do coraz wyższych celów. Nakręcam się coraz bardziej (właśnie jak sprężyna), wchodzę w hipomanię, jakiś czas jest super, ale w końcu sprężyna nie wytrzymuje i wtedy najmniejsze niepowodzenie powoduje błyskawiczne jej odkręcenie i bolesny spadek w dół, z którego znów trzeba się wydźwignąć(...)”
To, ze w pelni rozwinieta hipo/manie mozna spacyfikowac prawie wylacznie lekami to wiadomo.
Ale miec swiadomosc, ze w poczatkowym stadium mozna nie nakrecac sprezyny to drugie.
Ty z Intelem sadzicie, ze mozna pozwolic sobie na podkrecenie sprezyny i w pelni zapanowanie nad tym aby sie gwaltownie nie odkrecila. Ja radze aby tego nie robic poniewaz w wiekszosc przypadkow juz przy jej lekkim napieciu tracimy kontrole.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez poleszuk 15 lip 2014, 10:50
To, ze w pelni rozwinieta hipo/manie mozna spacyfikowac prawie wylacznie lekami to wiadomo.


I - jak mi już wiadomo- alkohol to jednak marny lek. Śmieszne, że na etapie największej jazdy ma się poczucie całkowitej realności tego co się odczuwa i przerabia.

Siema Poleszuk
Gratuluję wytrwałości w czytaniu postów sprzed lat. Ja musze się przyznać, że gdy zainteresuje mnie jakiś wątek, to czytam raczej kilka ostatnich stron, gdyż w przeciwnym razie mylą mi sie główni bohaterowie :D


Witaj, ja okazałem większą wytrwałość w temacie nie bez powodu. Zainteresował mnie ten doskonale mi niestety znany schemat, że człowiek ni z tego ni z owego czuje się podejrzanie wyśmienicie, przesadnie doskonale, tryska energią, by potem pisać, że ledwie zmusza się do podstawowych czynności. Podstępne bydle nie odpuszcza, a dając energetycznego kopa jakby celowo skłania do robienia głupich gaf, które prędko i boleśnie sprowadzą do poprzedniego stanu.

Cężko im zarzucić złą wolę, ale stosują ( w dobrej wierze) utarte schematy sprzed lat, które wyrządzają więcej złego niż dobrego.


Z dobrą wolą u nich rozmaicie, ja osobiście najczęściej spotykałem się ze zwykłą ignorancją bądź syndromem- czy się stoi czy się leży... Nikt nie weryfikuje w końcu ich dokonań, a skoro na wypisie jest nagryzmolone, że terapia ''prochowa'' przyniosła cuda- to czegóż chcieć więcej? Zadanie wykonane i można napichcić prochy dla kolejnego delikwenta.

Klienci po jakimś czasie, chcąc już iść do domu twierdzą na każdym obchodzie że czują się coraz zajebiściej, tak więc osiągają swój cel, ktory jednocześnie jest potwierdzeniem "skuteczności" tychże zestawów.


Częstokroć powielana postawa. Psychiatryk odbębniony, człowiek ma dość krat, buractwa personelu, uśmiechania się na siłę i niekoniecznie miłego towarzystwa, więc oczywiście- ''powoli do przodu, panie doktorze'', ''z dnia na dzień idzie ku lepszego'' itd. itp. A pieniądze lecą...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 lip 2014, 23:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do