CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 01 lip 2014, 12:13
a ja niestety wczoraj podparłem się benzo. jechałem wczoraj do miasta autobusem coś załatwić i taki lęk, wkurw i pobudzenie mnie wzięło, że odpaliłem xanax. Trochę pomogło, ale prawdziwą ulgą był spacer z dala od ludzi, hałasu samochodów (każdy dźwięk przejeżdżającego auta mnie drażnił) i kakofonii zatłoczonego miasta. Wizytę mam dopiero za tydzień i czuję, że bez neurolepa się nie obejdzie jednak. Spróbuję romansu z olanzapiną.
Co do pracy nie pracuję od grudnia 2013 więc pół roku i sam zastanawiałem się, jak Wy dajecie radę pracować. Praca, jaką ma Asmo wydaje mi się ok. Chciałbym gdzieś stróżować i mieć wyjebane na wszystko.
Kiedyś zapytano w jednym z wywiadów Jimmiego Hendrixa: "Więc, Jimmy, czy jesteś osobą zdyscyplinowaną, czy poddajesz się jakimś rygorom?" na co ten odpowiedział: "hmm... myślę, że tak- staram się codziennie wstawać z łóżka..."
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 02 lip 2014, 00:55
Witam!! u mnie niewesoło właściwie to nie wiem co mi się dzieje.Zrobiłem się jakiś niecierpliwy .Najgorzej że nie mogę wysiedzieć w pracy dopadła mnie jakaś akatyzja nie mogę za długo siedzieć w jednym miejscu.Po prostu koszmar nie wiem jak przetrwam dzisiejszy dzień.Nie wiem czy to kwestia leków czy Chadu .Mam nadzieje że uda mi się przetrwać dzisiejszy dzień.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 02 lip 2014, 01:23
No właśnie ja też sie zastanawiałem. Kupa chadowców nie pracuje ja mam takie jazdy to jak daje radę cudownie pracować. To sobie uświadomiłem że ja stoję albo siedzę. No i czasami sie użeram z pijanymi albo z tymi co sie awanturują ale to akurat sprawia mi przyjemność a wypraszanie z hotelu to moja specjalność :D I za to mi płacą. Co prawda gówno ale jest jakaś kasa na dokładanie sie do chaty na leczenie i na ruchy. Dzięki tej byle jakiej robocie mogę mówić że jeszcze widnieje w szablonie życia bo chodzę do roboty jak Ci wszyscy zdrowi. I jest to stanowisko na którym nie zrobią redukcji etatu z oszczędności i kryzys też nie dotknie. A że sprawdziłem sie w kilku syfiastych sytuacjach gdzie tylko taki pojeb jak ja mógłby sobie poradzić i ogarnąć psychicznie zryte sytuację to mam pozycję jako dobry pracownik ha ha ha. Więc póki sam sie nie zwolnie lub zaniemogę to mam robotę.

Dziś mi sie trochę łeb uspokoił. Uf chwila pozornego wytchnienia do kolejnych jazd. Chadowa zmienność. Ostatnio pisałem że zastrzyki przyjmuje bo mi noga siadła. Od dawna miewałem bóle kręgosłupa że tramal tylko pozwalał leżeć i czekać aż spać nie pójdę. Byłem dziś u neurologa z wynikiem rezonansu no i mam jakiś syf który od ponad roku co jakiś czas coraz częściej sie odzywał. Podejrzewam że to wynik wypadku sprzed 3 lat. Miałem mega czołówkę na trasie. Dostałem ksywę kaskader bo nic mi prawie nie było oprócz drobnej operacji na kolanie. Pewnie to teraz wychodzi po latach. Dysk mi wypadł mam przepukline na kręgosłupie torbiele na końcówkach nerwowych. Faktycznie coś ostatnio nieraz czułem jakby delikatnie nogi drętwiały albo nie były poprostu jak kiedyś. Dostałem blokadę w kręgosłup chodzę teraz jakbym miał porażenie jakieś i skierowanie do neuro chirurga pilne i jutro wizyta. Biednemu to zawsze wiatr w oczy i h.uj w dupe... Ciekawe czy od razu pójdę na oddział czy coś poczekam na operacje. Przynajmniej mam czymś głowę zajęta i tak jakby chad przycichł i pozwolił sie skupiać na bólach. A to miło z jego strony. Wróciłem po tej blokadzie w kręgosłup do mieszkania czułem sie słabo żygać mi sie chciało i położyłem sie skulony na łóżku i pomimo tego że ostatnio chad mi daje w kość to z przyjemnością zasnąłem. W porównaniu do chadu to jakbym miał wybrać to ja wolę neurologów zastrzyki blokady operacje i rehabilitację a mieć zdrowa psychę. Naprawdę takie sprawy jak mocne blokady albo operacje to soft w porównaniu do chad i nie robi to na mnie żadnego wrażenia. Zobaczcie jak ta choroba niszczy psychikę że ja takie rzeczy mówię. Jakie to jest ciężkie jak trudno z tym żyć i sie zmagać. Jak odrazu zjadę na oddział spoko. Jak głowa jest cicho to przez takie problemy przejdę wzorowo i nawet z przyjemnością zasnę po takiej operacji. Nie są to jakieś poważne tematy bo ludzie mają większe problemy czy neuro czy ortopedyczne ale jak sie słyszy o grzebaniu przy kręgosłupie to na każdym robi to mniejsze czy większe wrażenie a w porównaniu do chad to na mnie nie. Chyba że jestem tak zryty że mam to w nosie ale raczej to co pisałem wcześniej. Chwila oddechu choroba ma chwilowy urlop nie daje akurat dziś objawów a ja z takimi problemami i jutrzejszym dniem właśnie leże i zasnę zrelaksowany. Ładne jaja.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 02 lip 2014, 21:14
Dzisiaj dzień na propsie. Podpisałem ze wszystkich najwięcej umów w pracy. Nie wiem jak ja to robię ,ale sam nie mogę się nadziwić ,że daje radę w ogóle pracować jadąc totalnie zmulony do pracy i jeszcze szefowa mnie chwali. Jednak od godziny 14 a pracę zaczynam od 8 wypluwam już słowa i nie zbijam żadnych obiekcji. Po prostu jestem tak zmęczony samą pracą i mieszanką objawów, że nie daję rady. Miałem wczoraj rozmowę z szefową i właścicielem w sali konferencyjnej. Powiedzieli ,że spokojnie puszczą mnie do sanatorium i będę mógł wrócić do pracy, bo chcą dalej ze mną współpracować. Mówiłem też ,że staram się o rente i powiedzieli ,że nie mają nic przeciwko i nawet im to na rękę, bo mają mniejsze opodatkowanie. Oczywiście okłamałem ich bo staram się o rentę na F33 a powiedziałem ,że na nogę. No ,ale taki life w kwestii pytań o pieniądze i choroby psychiczne dałem sobie przyzwolenie na kłamanie. Nie będę się przecież podpisywał pod czymś co by działało na moją szkodę nawet jeśli jest to prawda. Tak, więc pozdycham sobie przez 3 tygodnie w Sanatorium na które wybieram się pod koniec lipca i pojawia się automatyczna, frajerska nadzieja ,że może przez ten czas coś się w końcu poprawi a kolejne 2 tygodnie w korpo zacisnę zęby i jakoś pociągnę.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 02 lip 2014, 23:21
Wszystko hurtem się pierdoli. Hurtem taniej i rabaty sie dostanie.

Sytuacja zrobiła sie patowa. Wziąłem 0.5 clona położyłem sie do łóżka skuliłem pod kołdra i sie popłakałem. Dlaczego? Nie chodzi o kręgosłup. Jesienią mnie zoperują i bóle mina. Taki problem to nie problem. Zabronił mi lekarz kategorycznie dźwigać gdyż to mi może mocno pogorszyć sprawę. Pisałem wam o mojej pracy. Zawsze jest tak że na każdym obiekcie wykorzystuje sie ochroniarzy do dodatkowych zajęć. U mnie w hotelu są różne sale na wynajem. Jak w nocy kończy sie bankiet a rano ma być szkolenie to czasem musiałem przenieść z sali na magazyn i na odwrót kilkanaście ciężkich stołów i krzeseł. Mam trochę tężyzny fizycznej która została z czasów trenowania vale tudo i bjj więc to była pestka ale teraz mam zakaz i kategorycznie nie dźwigać. Poinformowałem przełożonego. Czego sie mogłem spodziewać? Powiedział że rozpoczyna rekrutację na moje stanowisko bo nie załatwi z dyrekcja że ja jeden nie będę tego typu zajęć wykonywał. Bo oni w nocy nie będę ściągać pracownika bo wg dyrekcji jest ochroniarz to niech dyma. Więc w zasadzie to moje ostatnie dni w pracy. Świat mi sie zawalił. Nie dam rady sie adaptować w nowe warunki. Nowa praca rozmowa nowe warunki nowi ludzie nie obejmuje tego umysłowo. Dla chadowca na pewnym poziomie zrycia psychy przez chorobę takie okoliczności oznaczają już koniec. Nie chce skończyć w domu bez pracy i kasy i być na utrzymaniu rodziców bo to tylko będzie sprzyjać eskalacji choroby. I już wogóle odetne sie od świata i ludzi i będę żył tylko w bunkrze. Jak usłysze że jestem zwolniony i rozwali mnie to psychicznie na tyle że tylko clon będzie pozwalał przewegetować dzień a ja nie będę w stanie sie ogarnąć stanąć na nogi i chodzić na rozmowy o pracę i mieć siłę umysłową na pracę i adaptację w nowe warunki i ludzi to sam pójdę po skierowanie do szpitala bo wiem czym taki stan u mnie grozi na dłuższą metę. Kiedyś broniłem sie przed szpitalami rękoma nogami. Zamknęłem sie w domu klamki z okien wyjęte nie wychodziłem z domu i jadłem clona by dojść do siebie jakoś przeżywałem te mega jazdy. Ale w końcu przychodzi taki etap w chorobie gdzie nie masz oporu. Wiesz że jest moment odpowiedni i zjeżdżasz na oddział. Bez oporu bez walki. To chad robi cię nie zdolnym do życia i funkcjonowania w systemie. Jak ktoś z was kiedyś popełni samobójstwo to będzie mi przykro ale nigdy nie powiem że to że słabości. Ja to zrozumiem bo może kiedyś sam to zrobię. Z tym naprawdę żyć sie nie da. Nie chce słyszeć na tym forum więcej że z chad sie da normalnie żyć bo zwyzywam. Jeśli ktoś potrafi tzn że albo lekarz sie pomylił z diagnoza albo ma mega lekki przebieg choroby lub zaburzenie posiadające cechy chad. Piszą o chad że to manie i depresję a to jeszcze szereg poważnych objawów takich jak pisze. Degradacja umysłowa nie poradnosc zaburzenia adaptacji koncentracji błędne postrzeganie rzeczywistości zła interpretacja słów i zachowań lęk odrealnienie jazdy w głowie czyli wariowanie objawy fizyczne jak mnie wygina na wszystkie strony w łóżku agresja nerwy te bo są uzewnętrzniane i te zewnątrz poty nocne i inne jazdy w żadkich przypadkach nawet zwidy. Ja kiedyś raz miałem taka jazdę psycho sonatyczną jak mnie nerwy sparaliżowały ciało w wyniku długo trwałego stresu że moja była laska ma twarz demona i mnie dusi a ona trzmała ręce na mnie i płakała co sie dzieje. Pogotowie przyjechało z zastrzykami. Kur.wa trochę przeżyłem. Nie trzeba wyraźnego bieguna by to doświadczać. Trochę już poznałem ta chorobę. Myślę że namiastkę objawów chad opisałem. Napisałem do lekarki o sytuacji. Może zwiększy venlę żebym ożył miał więcej sztucznej pozytywnej energi i zasadności by ogarnąć sytuację i zbić ten stan. Cholera wie bo w tej chwili to sie bardzo źle czuje. Jutro jeszcze mam iść do pracy. Czuje ogromy lęk który mnie paraliżuje odbiera siłę nadzieję i odrealnia. Biorę venlę teoretycznie nie powinienem mieć leków. Ale w chad to tak jest że jak ma coś runąć i sie zawalić to i leki nie pomogą. Ja wiem że chadowiec często topi sie w obawach ale gdy sytuacja jest już patowa to kolejne obawy są prawdziwe. Czuje że powoli clon już mi wjeżdża na synapsy więc sie skule pod kołdra jak zbity piesek na którego nakrzyczeli i spróbuję zasnąć. Jutro ciężki dzień. Wytrzymanie w pracy będzie jak walka o życie więc clon i xanax w kieszeń. Potem dwa dni wolnego a jak mnie zwolnią to więcej. Pewnie ja nie popełnie samobójstwa ale moje życie będzie smutne i opłakane. Trudne i nie zrozumiałe z liczymi pobytami w szpitalach i kiedyś pewnie renta. A moim ulubionym zajęciem będzie leżenie skulonym na łóżku z zryta psycha po tonie leków. Boję sie że apogeum mojej choroby ma dopiero nadejść...
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 03 lip 2014, 00:22
Asmo, współczuję.
Nie dam rady sie adaptować w nowe warunki. Nowa praca rozmowa nowe warunki nowi ludzie nie obejmuje tego umysłowo. Dla chadowca na pewnym poziomie zrycia psychy przez chorobę takie okoliczności oznaczają już koniec.

Być może będziesz miał podobną pracę do tej, którą miałeś albo lżejszą i ogarnięcie jej nie będzie takie ciężkie. Widzę często ogłoszenia, że chcą kogoś do pracy w ochronie z orzeczeniem, może sobie będziesz siedział w recepcji na chronionym osiedlu i czytał gazety
Będziesz w lepszym stanie niż jesteś, to minie. Pisałeś wcześniej, że jesteś w 4-ym roku choroby. W 4-ym roku swojej choroby bardziej wegetowałam niż żyłam, potem się to zmieniło. Też miałam objawy na pograniczu psychozy, niepokój taki, że nie mogłam siedzieć w miejscu, kiedyś co 2 lata trafiałam do szpitala, teraz, odpukać, nie byłam od 2009.
W chadzie najgorsze jest poczucie, że nic nie można zrobić. Ale ja w to nie wierzę. Jeśli nie wszystko, to bardzo dużo jest w naszych głowach, sprawdziłam to. Jeśli jakiś czas utrzymuje się dobry stan, to koncentracja się regeneruje. Nie będzie zawsze jak teraz, jest możliwy postęp w zdrowiu.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 03 lip 2014, 00:58
Witam!!! u mnie jako tako prawdopodobnie dlatego że nie brałem Rispoleptu .Mam ciut większą koncentrację i odpukać nie mam akatyzji .Mało tego postanowiłem wrócić do Anafranilu w dawce 75 mg razy 2 dziennie .Dzisiaj zażyłem pierwszą od jakiegoś czasu dawkę i odpukać jakoś się czuję.Pozostaje tylko problem jak przekonać lekarza w Poradni Uzależnień do której się wybieram żeby przpisał mi rzeczony Anafranil i Perazyne na Dzień na lęki.Mam nadzieje na lepszą przyszłość.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 03 lip 2014, 05:36
Dostałem odpowiedź lekarki. Póki co w lekach bez zmian a ja mam już zacząć sie starać o grupę inwalidzką i szukać pracy dla osób z orzeczeniem. To jakiś plan.
Ah muszę wstać umyć twarz i rzucić sie znów w ten kierat...

-- 03 lip 2014, 07:24 --

Zabieram sie ostro za robienie grupy bo trochę sie tęż na to czeka i będę szukał pracy właśnie w stylu jakiś parking strzeżony albo właśnie stróżówka na osiedlu gdzie sie siedzi i chodzi na obchody. Najlepiej jeszcze na umowę o pracę żebyś w razie jakiś awari czy to kręgosłup czy pobyt w psychiatryku mieć świadczenia. To jakiś plan i rozwiązanie żeby nie usiąść w chacie i płakać tylko walczyć.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 03 lip 2014, 15:30
U mnie depresja pełną parą. Musze się zmuszać do wszystkiego, co raczej przynosi mizerne efekty. W poniedziałek ide na komisję w sprawie przyznania stopnia niepełnosprawności, we wtorek będę badany przez lekarza sądowego. Coraz bardziej stronię od ludzi, wyjście do sklepu to dla mnie męczarnia. Przestałem już grać i oglądać filmy, całymi dniami wegetuję, zmuszam się do seksu ze swoją partnerką i od dwóch tygodni mam ciąg palenia trawy. Wieczór w wieczór. Tylko wtedy czuję że żyję, zapominam o chorobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 03 lip 2014, 17:56
Wróciłem od lekarki, wreszcie miałem wizytę.
Zmniejszamy kwetaplex, convulex i rispolept zostają w takich samych dawkach.
Z tarczycą wszystko w porządku, więc po prostu jestem wariatem :P
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 03 lip 2014, 19:00
Depakiniarz napisał(a): całymi dniami wegetuję, zmuszam się do seksu ze swoją partnerką

To ty masz farta że ci hydraulika działa :mrgreen:
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 03 lip 2014, 20:07
Asmo napisał(a):Zabieram sie ostro za robienie grupy bo trochę sie tęż na to czeka i będę szukał pracy właśnie w stylu jakiś parking strzeżony albo właśnie stróżówka na osiedlu gdzie sie siedzi i chodzi na obchody. Najlepiej jeszcze na umowę o pracę żebyś w razie jakiś awari czy to kręgosłup czy pobyt w psychiatryku mieć świadczenia. To jakiś plan i rozwiązanie żeby nie usiąść w chacie i płakać tylko walczyć.


dostaniesz na 90% stopień lekki ze schorzeniami specjalnymi, etacik za minimalną i wartę na obiektach, ja się właśnie przymierzam do czegoś takiego
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 04 lip 2014, 00:18
barsi i to jest plan. Niech będzie i ta minimalna byle praca której podołam umysłowo i umowa. Nie ma sie co przymierzać. Mi dziś ojciec przywiózł druki a po weekendzie idę do lekarki i potem zanoszę gdzie trzeba. Jak nie zacznę już to lada chwila mnie zwolnią a w domu będzie tylko źle. Mam nadzieję że trochę uda mi sie przeciągnąć sie w obecnej robocie a gdy mnie zwolnią to moje orzeczenie będzie przynajmniej w trakcie a ja powoli będę mógł dzwonić na ogłoszenia i sie rozglądać żeby za długo w domu nie siedzieć bo to nie jest dobre.

Miałem krzywy sajd w pracy. Poszedłem usiąść w socjalnym bo zaczynałem sie źle czuć. Byłem bliski jak nigdy by uciec z pracy do domu. Sparaliżował mnie silny lęk. Myślami byłem w domu że kładę sie skulony na łóżku. Tylko o tym marzyłem w tej chwili. Odjechałem. Weszła koleżanka widziałem ja kontem oka po chwili wyszła. Nie wiedziałem co sie dzieje. Pełen obłęd. Wyciągnąłem clona i wzięłem. I tak siedziałem pół godziny jeszcze powoli dochodząc do siebie. Później sie okazało że ta koleżanka do mnie mówiła a ja jej nie odpowiadałem. Nie słyszałem tego. Powiedziała że miałem ją w nosie to wyszła. A tak naprawdę to ze mną kontaktu nie było bo odjechałem. Nie lubię takich jazd. Co to ku.rwa jest? Jak to sie nazywa? Jeszcze raz coś takiego to do lekarza. I tak jest bardzo źle bo już drugi dzień na benzo jadę a biorę tylko gdy naprawdę jest już źle. Chyba naprawde wariuję. Boję sie myśleć co następne dni przyniosą.

Boże chroń nas przed piekłem, otwórz bramy nieba.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 04 lip 2014, 12:26
dariusz1990 napisał(a):Witam!!! u mnie jako tako prawdopodobnie dlatego że nie brałem Rispoleptu .Mam ciut większą koncentrację i odpukać nie mam akatyzji .Mało tego postanowiłem wrócić do Anafranilu w dawce 75 mg razy 2 dziennie .Dzisiaj zażyłem pierwszą od jakiegoś czasu dawkę i odpukać jakoś się czuję.Pozostaje tylko problem jak przekonać lekarza w Poradni Uzależnień do której się wybieram żeby przpisał mi rzeczony Anafranil i Perazyne na Dzień na lęki.Mam nadzieje na lepszą przyszłość.


Według mnie dobry kierunek. Jeśli miałeś akatyzję, to nigdy w życiu już nie bierz rispoleptu, choćby lekarz Ci wciskał, bo rispolept właśnie to powoduje, ja miałam po nim potworną. Pernazyna działa na odwrót, hamuje niepokój ruchowy, akatyzję. Uważaj też na olanzapinę i sulpiryd.

-- 04 lip 2014, 12:31 --

Asmo napisał(a):Dostałem odpowiedź lekarki. Póki co w lekach bez zmian a ja mam już zacząć sie starać o grupę inwalidzką i szukać pracy dla osób z orzeczeniem. To jakiś plan.
Ah muszę wstać umyć twarz i rzucić sie znów w ten kierat...

-- 03 lip 2014, 07:24 --

Zabieram sie ostro za robienie grupy bo trochę sie tęż na to czeka i będę szukał pracy właśnie w stylu jakiś parking strzeżony albo właśnie stróżówka na osiedlu gdzie sie siedzi i chodzi na obchody. Najlepiej jeszcze na umowę o pracę żebyś w razie jakiś awari czy to kręgosłup czy pobyt w psychiatryku mieć świadczenia. To jakiś plan i rozwiązanie żeby nie usiąść w chacie i płakać tylko walczyć.


:great:

Asmo, gdybyś jednak wpadał w dołek, to spróbuj się nie przejmować, to nie jest sam chad, zdrowi ludzie też mogą złapać depresję po stracie pracy, to nie znaczy, że choroba Ci się zaostrzyła, tu jest konkretny powód.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do