CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 23 cze 2014, 01:14
Zjebany dzień. Jeszcze się na zaczął a już jest zjebany.

Byłem w weekend u mojej dobrej znajomej. Oderwałem sie od marazmu mojego życia. Zmieniłem na 3 dni miasto i otoczenie. Chciałem tego. Objechałem kilka sklepów żeby kupić sobie jakiś ciuch albo buty bo dawno nic nowego sobie nie kupiłem ale nic mi sie nie podobało bo w sklepach odzieżowych i obuwniczych panuje moda jak to mówię na gejowski styl. Też macie ten problem? Jakby mi zapłacili to bym nie chodził w jasno niebieskich spodniach albo butach. Albo różowa koszula lub t-shirt z dekoltem. No ku.rwa... Jak kogoś uraziłem to przepraszam ale w moim mniemaniu tak to nazywam. W sobotę wieczorem mieliśmy iść z na jakiś darmowy koncert do miasta. Nawet ktoś znany miał grać. Myślałem że takie wyjście dobrze mi zrobi. Miała też iść jej kumpela z swoim facetem których kiedyś już poznałem. Byli wporządku nic do nich nie mam. Jednak zrezygnowałem z wyjścia. Dlaczego? Nie wiem. Źle sie poczułem psychicznie na myśl o pójściu tam i wiedziałem że jestem w kiepskiej formie psychicznej na spotkania towarzyskie. Powiedziałem żeby poszła z nimi sama a ja posiedze w domu i wszystko będzie ok. Miała wrócić koło 22 a ja sie modliłem żeby po koncercie nie sprowadziła ich do domu. Na szczęście wróciła sama. Zachowałem sie jak kosmita. Obwiniam sie za to. Jakbym nie był nie normalny to pewnie bym poszedł z nimi i wszystko by fajnie by było. Ale wkońcu jestem nie normalny...

Jutro wizyta. A właściwie kalendarzowo dzisiaj. Będę wnioskował o zwiększenie dawki venli bo mam wiele argumentów ku temu. I również jej powiem to co teraz myślę że jeśli nie zwiększy to pewnie mnie to podłamie bo to oznacza wciąż to samo i brak poprawy. Venlę biorę 5 albo 6 tygodni więc czas na wstępne oceny. Jestem zawieszony w czaso przestrzeni ale raczej 6 tygodni. Z początku nawet pomagła ale teraz moc osłabła. Wkońcu to dopiero 150mg być może większa dawka będzie skuteczniejsza. Leże w łóżku, nie jestem zły, nie jestem nerwowy, nie mam też lęków. Jestem poprostu smutny...
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 23 cze 2014, 12:31
barsinister napisał(a):właściwie nie wiem, o co się spieracie - CBT nie leczy ChAD, nie zapobiega też nawrotom ale - tak podejrzewam - może pomóc poukładać sobie życie w remisji

Ze nie leczy to wiadomo. Jesli chodzi o zapobieganie nawrotom to doniesienia naukowe sa ZA jak i wyraznie w opozycji. Zamierzam sledzic w ktora strone bedzie to szlo.
Warto dodadac, ze CBT w depresji (ChAJ) ma ugruntowana pozycje.
ChADowiec nawet w pełnej remisji jest dotknięty skutkami choroby - słabe funkcjonowanie w otoczeniu, mnóstwo syfu z okresów manii i depresji (długi, pourywane kontakty, problemy w pracy albo jej utrata i tak dalej), czasem problemy z pamięcią, do tego dołóżmy skutki uboczne leków i robi się niewesoło; każda terapia, która jakoś pomoże złagodzić te efekty, może okazać się cenna

I o to wlasnie chodzi. O zwykla poprawe jakosci zycia i funkcjonowania. A to ma wplyw na przebieg choroby.
Nie mozna tego nazwal leczeniem chad. Jest to raczej cos takiego, piszac obrazowo, jak dobra dieta, odpowiednia dawka ruchu itp. w cukrzycy.
natomiast gadanie że leki to placebo uważam za bardzo szkodliwe, nie ma innej drogi - jest te kilkadziesiąt procent szans, że zadziałają, a nawet jeśli nie w pełni, to każde zmniejszenie ilości nawrotów czy złagodzenie ich przebiegu jest na wagę złota

Wiele osob tutaj jest rozczarownych dzialaniem lekow a z ich jednoznacznych sadow wynika nawet, jakby leki przynosily wiecej strat niz korzysci.

-- 23 cze 2014, 12:12 --

marwil napisał(a):Efekt psychoterapii jest w zasadzie niewymierny, teoretyczna skuteczność i nadzieja powoduje jednak stały napływ wieloletnich klientów, których zadowolenie wynika być może ze złudnego poczucia bezpieczeństwa. Gabinety psychoterapeutyczne mnożą się jak króliki.
Wielki rynek pracy. Biznes bez nakładów. Duże pieniądze (sesja 45 min. ok. 100PLN).

"(...)Efekt psychoterapii jest w zasadzie niewymierny(...)"
Aczkolwiek wplyw psychoterapii na mozg jest obserwowany w badaniach obrazowania mozgu.
Co do reszty duzo racji. Przez wiekszosc zycia bylem nastawiony negatywnie do psychologii jako nauki.
Jedyne co mnie do niej przekonuje to wlasnie wyniki badan neuroobrazowania.

-- 23 cze 2014, 12:19 --

http://www.psychiatria.pl/artykul/neuro ... /5394.html
Polecam calosc ale w kontekscie minionych rozmow ten fragment zwrocil rowniez moja uwage:
"Neuroscience wiąże się też z etycznym problemem koncepcji chorób psychicznych. Psychiatrzy zorientowani biologicznie, często argumentują, że dla pacjenta de-stygmatyzujące jest, jeśli otrzymuje informację, że jego choroba wiąże się głównie z błędną transmisją i metabolizmem w mózgu. Innymi słowy, to mózg jest chory, a nie on/ona. Zwracanie się w kierunku bezosobowych mózgowych mechanizmów, może zdjąć z pacjenta i jego bliskich ciężar poczucia winy lub odpowiedzialności za chorobę. Z kolei psychoterapia odwołuje się do chęci zmiany, odpowiedzialności za samych siebie, poszukiwania znaczenia oraz własnej tożsamości, nawet w chorobie. W przeciwieństwie do tego, biologiczny model redukcjonistyczny może doprowadzić do samo alienacji - zaczynamy postrzegać siebie nie jako osobę posiadającą pragnienia, motywy i rozum, lecz jako agentów genów, hormonów i neuronów. W konsekwencji nasze problemy i troski nie są już dłużej postrzegane jako zadania egzystencjalne, którym można sprostać, lecz jako rezultaty złego funkcjonowania mózgu. Jednakże jako terapeuci nadal rozmawiamy ze swoimi pacjentami, a nie z ich synapsami."
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 23 cze 2014, 23:17
Co do terapi czytam co piszecie ale sie nie odzywam bo nie mam nic mądrego do powiedzenia. Nawet jeśli bym był odpowiednio ustabilizowany to ja psychoterapi mówię nie. Może ktoś powie że to głupie bo jak można odrzucać coś czego sie nie zna. Ale poprostu nie chce. A może boję sie konfrontacji z samym sobą? Nie wiem. Ale wiem jedno. Jeśli czuje sie dobrze to mi nic nie trzeba. Jeśli łeb jest wypośrodkowany miedzy biegunami lub bardzo delikatnie do góry to nic mi nie trzeba. Wówczas życie sie dobrze toczy i bez udręki.

Byłem dziś na wizycie. Opowiedziałem co chciałem i nawet o dziwo nie zapomniałem o niczym. Nawet nie pytałem a sama powiedziała że nie zwiększamy dawki venli. Motywuje to tym że gdy włączyliśmy venlę byłem w totalnym dole depresji i lękami które nie pozwalały wyjść z domu a włączenie leku przynosiło niemal natychmiastową poprawę i dość sporą która stopniowo opadała. To samo gdy dawka została zwiększona. Tak więc sądzi że moja zniżka obecna powinna niedługo minąć sama a 150 venli dla chadowca to i tak nie mało i że boi sie że jeśli zwiększy to dostanę górki co znów sie wiąże z destabilizacją. Powiedziała że ważne iż stany lękowe zostały wyelminowane. Przy okazji sie dowiedziałem że to iż anty depy dają mi na początku szybką mocną poprawę która potem lekko zjeżdża jest charakterystyczne dla chad. Pewnie i ma rację że ta zniżka mi przejdzie. Wkońcu to ona tu ona ma wiedzę nie ja i muszę szanować jej decyzję i sie dostosować bo jeszcze nigdy jakoś na tym nie straciłem. Może dla niektórych to kretyńsko zabrzmi ale muszę być dobrej myśli. Nie uleczalna choroba... a żeby ta wredna suka zdechła a ja napluję na jej grób:)
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 24 cze 2014, 00:46
Tak sobie patrzę na śpiącego, małego człowieczka, który jest moim synkiem. Mam poczucie wielkiej za niego odpowiedzialności, ogromnych powinności, obowiązku pozytywnego wpłynięcia na jego losy, ochraniania go i tak dalej. To chwalebne. Ale niczego więcej nie czuję... To straszne. Przerażające. Szukam w sobie jakichś emocji. Dociera do mnie że Jego obecnośc w moim życiu uczuciowym jest nie taka jak być powinna. Jestem jak terminator. Emocjonalny kastrat. Golem...
Mam ochotę się zabić. Takie monstrum jak ja nie powinno żyć.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 24 cze 2014, 09:48
A właściwie to co ty chcesz czuć? Wybacz ale co do uczuć i odczuć wymagasz czegoś co nie jest osiągalne.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 24 cze 2014, 10:24
Dla kogo nieosiągalne?
Dla mnie tak i to mi doskwiera...
Brakuje mi tego , co normalni ludzie czują do swoich dzieci. Obserwuję jak mój brat, czy inni moi znajomi z błyskiem w oku, z radością wynikającą z wielkich uczuć zajmują się swoimi dziećmi.Poświęcają im mnóstwo czasu. To takie naturalne. Przyjemne. Zapewne budujące. O tym mowię. Ja tego nie mam. Spędzanie czasu z moim synkiem to niejako obowiązek, praca wręcz. Ja tego nie czuję. Nie czuję tej radości, przyjemności, spełnienia. Musze się do tego zmuszać jak do obowiązków na ktore nie mam ochoty. Pomalowanie pokoju czy gra w piłkę z synkiem jest dla mnie tak samo męczące. Nie ma w tym mojej radości. Emocjonalnego zaangażowania.Nie potrafię z nim normalnie rozmawiać. Moja rozmowa z nim to niejako przepytywanie.... jak było w szkole, na treningu, czy chce jeśc, czy dobrze się czuje i tak dalej. Jest tylko....może satysfakcja wynikająca z faktu, że dalem radę. Cokolwiek z nim robię muszę ustalić sobie czas określający jak długo to będę robił i ukradkiem spoglądam na zegarek. Wiem wtedy ile jeszcze muszę wytrwać. Jak długo muszę się zmuszać do spełniania obowiązku. Normalne uczucia sa przyjemną gratyfikacją działań. Ja tego nie mam. Mam wpisany beznamiętny program który zmusza mnie do wykonania swoich powinności. Czasami brak mi na to siły.
I to jest właśnie straszne. Bardzo, ale to bardzo źle się z tym czuję. Ta emocjonalna pustka, na ktorą mój syn nie zasługuje jest strasznie przygnębiająca. Czuję się jak ostatni skurwieel. Myślę, że on to w jakiś sposób wyczuwa. Jest lub będzie coraz bardziej tego świadom. Jest bardzo bystry.
Oczywiście to nie dotyczy tylko jego. Dotyczy wszystkich. Lecz najbardziej boleję nad takim chorym stosunkiem do syna. Resztę mam w dupie. Są dorośli i niech sobie radzą.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 24 cze 2014, 13:23
Problemem nie jest to co i jak czujesz, ale to że masz z tego powodu wyrzuty sumienia. Wierz mi znam sporo osób, które postępują wobec dzieci o wiele gorzej i nie przesadzę że jest to większość. Tyle że oni mają to w dupie. Mogę mnożyć przykłady.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 24 cze 2014, 15:19
Intel, dajemy swoim dzieciom tyle, ile możemy. To, że nas to boli, świadczy o tym, że je kochamy. Pomimo, że nie mam siły dać dziecku tego, czego bym chciał, córeczka lgnie do mnie tak, jak do mamy a może nawet bardziej. To jest nasza udręka chorobowa nie pozwalająca normalnie czuć i przeżywać emocji, zajmować się tak jakbyśmy tego chcieli i czerpać z tego radości.
Również się bardzo z tym męczę, boli to okrutnie, ale nie obwniniam w takim stopniu siebie, co chorobę i nie uważam się za skuurwiela. S jak.. ma rację - mnóstwo rodziców bardziej olewa swoje dzieci i mniej im daje - będąc zdrowymi, niż my - chorzy. To jest skurrwiałe.
Podczas żarcia Wellbutrinu irytuje mnie i drażni wszystko, mam ochotę wrzasnąć uciszając marudzące dziecko, ale nigdy tego nie zrobiłem. Wiem, że to nie córeczka mnie drażni, tylko choroba. Zaciskam zęby i jestem zawsze cierpliwy, odpowiadam na pytania, poświęcam uwagę, przytulam. Najgorzej jest z "pobaw się ze mną" - wtedy staram się ją zainteresować czymś ciekawym by nie czuła się odrzucona. Są dni, że nie mam wcale siły i te są najgorsze.

Niedawno jakiś czas czułem się jak na depresję nieźle, niestety od 4 dni zaliczam zjazd najgorszy od długiego czasu. Mam wrażenie, że gorzej znowu czuję się na lekach, niż bez nich. Wcześniej byłem głównie zmęczony a teraz powróciwszy do leczenia, mam oprócz tego okropne zniżki. 10 dni nie zażywam Cervezy w celu wysondowania jej wpływu na samopoczucie. Potrwam tak jeszcze dłuższy czas, choć widzę, że to nieuzasadniona pokuta.

Na pohybel tej parszywej zdzirze.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Online
Posty
1895
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 24 cze 2014, 21:22
U mnie słabo w ostatnim czasie. W pracy jakoś ciągnę, ale popełniam sporo błędów w uzupełnianiu aplikacji.Wstaje o 6.30 po normalnym śnie, ale ciągle czuję się zmęczony i zdekoncentrowany. W zestawie leków ciągle bez zmian. Lekarz mówił ,że jak nie będzie poprawy to po wakacjach coś zamieni. Też mam tą emocjonalną kastracje. Nic nie czuje. Kobiety mnie nie pociągają, nie potrafię płakać ani kochać, nie ma we mnie żadnych ambicji i determinacji. Najchętniej siedziałbym w domu. Jestem minimalistą i podtrzymuje tylko podstawowe czynności życiowe. Współlokator namawiał mnie na siłkę, ale dla mnie w obecnym stanie to Mount Everest.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 24 cze 2014, 21:30
U mnie też bez rewelacji,niby nie mam jakichś strasznych objawów ale czuję się dziwnie,dreptam do pracy i do domu,aktywności 0 nic nie sprawia mi przyjemności po prostu egzystuję jakos na minimalnym poziomie,kiepskie jest takie życie........
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 25 cze 2014, 12:52
Kiepskie, niezaprzeczalnie. Człowiek jest po porostu zombi. Ja jednak będąc w takim stanie mniej więcej od 3 tygodni zastanawiam się czy może tak właśnie ma być??????? Nie czuję nic. Czyli ani złe ani dobre emocje. Może to dobrze. Nie szarpie się z myślami jak Intel, tylko egzystuję zupełnie bez uczuciowo. Wolę jednak nie czuć nic niż cierpieć emocjonalnie tak bardzo jak Intel.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 25 cze 2014, 23:16
Widzę że mnie trochę szarpie lekko miedzy złym a dobrym samopoczuciem ale nie za często i nie do wartości skrajnych. Typowo z powodu choroby inne okoliczności wykluczam. To po bo jem tyle stabilizatorów ja sie pytam? Na to pytanie pani doktor odpowiedziała że bez nich szarpało by mnie do skrajnych poziomów albo miał regularne fazy. Więc może coś w tym jest. Pewnie bez tej tony chemii już dawno bym poszedł na 11 piętro. Być może bez leków w tej chwili bym przeżywał stan mieszany a one teraz znacznie spłycają to szarpanie. Chyba coś dają.

Dziś wieczorem odczuwałem nerwy. Ale nie ten rodzaj że nikt nie może sie do Ciebie odezwać. Że sie wkurzasz gdzie jest agresja słowna i walisz pięścią w stół. To o czym mówię to inny rodzaj nerwów. Te których sie nie uzewnętrznia które są efektem zszarganej psychy. To taka bezradność chęć płaczu i nawet lęk. Czujesz jakby ci sie coś pod skórą lekko gotowało i nie wiesz co zrobić by wytrzymać.


Nawet jeśli nie mam typowych objawów to gdy sie kładę do łóżka i zamykam oczy to czuje jak bardzo mam zszarganą psychę i że choroba krąży ze krwi żyłach i arteriach. Czujesz że nosisz ten syf w ciele i umyśle. Właściwie to ciągle mam objawy bo coraz mocniej szarga mi psychę i nerwy to że źle postrzegan rzeczywistość i że wiele rzeczy zachowań słów i obrazów sytuacji nie interpretuje poprawnie. A choroba czeka na moment by sie odezwać nie pytana i mocniej dokopać. Siedzi cicho a później zaczyna krzyczeć. Nie da sie normalnie żyć z ta choroba. Jeśli akurat nie ma objawów to zawsze gdy zamkniesz oczy wiesz że jesteś chadowcem i że masz ją w sobie i że tak już będzie na zawsze.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 26 cze 2014, 15:38
Asmo nic dodać nic ująć,czuję to samo.Pojęcie normalność jest mocno skrzywione.
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 26 cze 2014, 17:55
Asmo, z tego co ja widzę to mógłbyś ewentualnie zwiększyć kwetę do 200mg. Wenlafaksyna (podobnie jak również SSRI) może Ci jechać po receptorach 5ht2. Oczywiście to tylko teoria, ale tak działają leki: na jedno pomagają (5ht1)na drugie szkodzą(5ht2)

W ostatnich dniach złe samopoczucie u mnie trochę się zmniejszyło, ale nadal poniżej kreski
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do