CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 17 cze 2014, 11:20
Łapa napisał(a):Przytoczę tekst z innego forum dotyczącego ChAD, moim zdaniem bardzo celny:
XYZ, pytasz "jak się odnaleźć w depresji skoro ma się taki problem". Ja Ci odpowiem szczerze co myślę, skoro pytasz. Myślę, że Ty wspaniale odnajdujesz się w depresji. Myślę nawet, że czujesz się w niej jak ryba w wodzie.
A właściwym pytaniem byłoby "jak uwolnić się od depresji".
Bo z tego co piszesz o sobie, ja widzę (ja - oczywiście to moje odczucie i mogę się mylić), że po prostu tkwisz w błędnym kole. Trzymasz się depresji tak kurczowo jakby to była jedyna droga życia. Natomiast szczęście, wolność, były przerażające i niosły ze sobą największe zło tego świata.
Rodzice mogą nie zaakceptować Twojej choroby nigdy. Jaki jest sens chorowania żeby ktoś uwierzył w chorobę? Jak długo można czekać na akceptację nieszczęścia własnego, swoich dzieci? Do jakiego stanu dziecko może doprowadzić siebie samego, żeby rodzice się nad nim pochylili? Na złość mamie odmrozić sobie uszy, w Twoim wieku? Myślę, że Twoim rodzicom łatwiej będzie próbować przyjąć do wiadomości Twoje problemy jako prawdziwe i "normalne", jeśli Ty sama zaczniesz pracę nad sobą, która rzeczywiście będzie prowadzić do wyzdrowienia. Nie zgadzam się z tezą, że to od rodziców spływa na nas akceptacja dla choroby. Fajnie by było, gdyby się to tak odbywało i może w jakichś amerykańskich filmach rzeczywiście tak się dzieje. W rzeczywistości jednak, co widać na wielu przykładach tu na forum, nad akceptacją trzeba pracować. Ona nie spływa jak manna z nieba, jest procesem, w którym Ty uczestniczysz i wiele zależy od Ciebie. Rodzice mogą nigdy nie zaakceptować, że chorujesz. I co wtedy? Wtedy Ty też nigdy nie odpuścisz sobie i będziesz do śmierci czekać w cierpieniu aż Mama Cię zrozumie? Ja też nie miałam akceptacji w rodzinie, Matka zabraniała mi brać leki, nastawiała mnie przeciwko psychiatrom i psychologom. Wiele wody upłynęło w rzece zanim udało mi się twardo postawić sprawę i leczyć się mimo jej sprzeciwów. Dopiero po twardym NIE, nie wtrącaj się, nie oceniaj, nie znasz się, i wielu, wielu innych sporach w których to Ja wygrałam, przyszła akceptacja rodziców.
A co do Twojej wypowiedzi XYZ, to szczęka mi opadła. Po prostu wierzyć mi się nie chce, że taka mądra dziewczyna popada w stany zachwytu nad swoją chorobą.
"jak dużo ludzi jest w stanie zaakceptować chorobę, ba! nawet dostrzec w niej niesamowitość"
Jaką k**** niesamowitość? Ja żadnej nie dostrzegam i obawiam się, że tak długo jak będziecie się zachwycać nad swoim cierpieniem i "innością", tak długo będziecie chore. Która z Was bierze leki, ma postawioną pewną sprawdzoną diagnozę, uczestniczy w terapii? Mam dość hymnów pochwalnych na temat Chadu i innych zaburzeń. Po prostu weźcie się za siebie. I niech to forum zacznie funkcjonować jak miejsce, które mobilizuje do działania a nie do zagłaskiwania i przytulania stanów chorobowych wynoszonych na piedestał.



Ale pierdolenie głupot!!!!! I dziwić się że młodzi ludzie samobójstwa popełniają.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 17 cze 2014, 11:35
Anel92 napisał(a):http://www.filmweb.pl/reviews/Horror+alkoholizmu-15250#
To jest ten film?

Tak
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 17 cze 2014, 12:25
Ja nie bylem w szpitalu, Lapa byl. Oboje twierdzimy na temat zycia w remisji w chad to samo.


Chłopcy, to Wy macie jakieś problemy ze sobą, że się tak patyczkujecie w remisji.
Ja takich nie mam, a np. depresja przychodzi z określoną porą roku i tyle.
Widmo, wierzysz, że jakieś rozkminianie, "zwalnianie kroku na korytarzu w pracy" xD uchroni Cię przed zmianą fazy?
Ta cała psychoterapia ma w zasadzie (wg naukowych źródeł) nauczenie się rozpoznawania symptomów, żeby podyrdać po prochy.
W 5-letniej remisji prowadziłem bardzo szkodliwy z punktu widzenia p. Basco tryb życia. Chyba bym faktycznie zachorował obserwując, czy to aby nie już.
To jest dodatkowo szkodliwe, bo wpadając w depresję będziesz się dodatkowo obwiniał, że to przez swoje błędy, niedostosowanie się do wzoru z tabelki, lub schematu przerabianego z psychoterapeutą. W sumie, to Twoja sprawa. Jeśli czujesz się z tym lepiej i takie myślenie powoduje efekt placebo to tylko się cieszyć.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Online
Posty
1900
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 17 cze 2014, 12:39
Nikt nie chce się spowiadać Ok,głosicie tezę że z Chad można żyć normalnie w takim razie co to jest ,,norma,,może jakieś definicje
dla mnie norma to zdrowy człowiek-bez choroby.Żyjecie normalnie na 100%,czy cały czas prowadzicie obserwację ,,siebie,,dzienniczki nastroju,zdrowi ludzie mają ciekawsze zajęcia.Czy życie w niepewności co będzie jutro ,za miesiąc za rok daje normalne zdrowe podejście do życia bez trosk i strachu?
Moim zdaniem nie daje,Widmo Ty masz zdolność do prognozowania swojego nastroju i umiesz czasem przewidzieć co będzie za 3 dni obserwujesz siebie.Ja z samym faktem choroby czuję się żle,no można gadać slogany ,,choroby się nie wybiera,,,,inni mają gorzej,,nie lubię takich gadek,nikt chyba nie lubi.
Dalej twierdzę że normalne życie maja ludzie wolni od chorób.
Co mnie czeka nie wiem ale optymistą nie jestem.
W cudownym internecie bardzo trudno znależć ludzi szczęśliwych i żyjących normalnie z Chad.
Dużo by gadać o życiu,trzeba by było siąść do stołu,zakupić trunki i gadać do rana.
Posty na forum nie dają tego co dała by dyskusja twarzą w twarz,rozmowa w 4 oczy.
Pozdrawiam Peace.
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 17 cze 2014, 12:43
ja w ogóle uważam, że bez sensu jest licytowanie się kto ma gorzej. Sorry, ale to przypomina zabawę dzieci w piaskownicy: "a mój tata to jest fajniejszy, bo daje mi fajniejsze prezenty". W ogóle ja również mógłbym powiedzieć: Intel to ma fajnie, bo ma żonę i dziecko a mnie moja choroba uniemożliwiła założenie rodziny, choć chciałbym tego doświadczyć. Najgorsze, że widzę, jak debile mają dzieci a nawet ich nie chcieli nigdy mieć. Ot ironia losu. Poza tym jemu się chce w góry jechać a ja niby mogę, ale jakoś nie chce mi się, bo po co...
Nigdy nie byłem w szpitalu psychiatrycznym, bo boję się, że by mi tam jeszcze pogorszyli mój stan. Owszem wysyłał mnie tam mój lekarz, ale odmówiłem i sobie chwalę. Lit też mi przypisywali, ale odmówiłem. Ale i tak nikt mi na 100% nie powie na co choruję, bo sam tego nie wiem, Na pewno mam wahania nastroju, na pewno lęki, na pewno depresję, na pewno kłopoty ze snem, na pewno wkurwy, na pewno stany przypominające akatyzje, że usiedzieć nie mogę, coś a la ADHD, sztywność mięśni, drgania mięśni. Manii nigdy nie miałem, hipo nie wykluczam, ale może to był po prostu wreszcie bardzo dobry nastrój, kiedy wszystko powyżej doła cieszy i człowiek chce nadrabiać zaległości. Stany dysforyczne zdecydowanie tak: gdzie złość, wkurw i jad wypełniają moją głowę. Gdzie pytanie matki: "jak się czujesz" doprowadza mnie do wewnętrznej furii. W ogóle to nienawidzę pytania: "jak się czujesz?" To tak jakby ktoś wyjebał mi w twarz.
Obojętnie jak nazwę tę chorobę to totalnie, ale to totalnie zdeterminowała mi życie, jest pasożytem, który dręczy mnie od podstawówki, z którym walczę wszelkimi możliwymi sposobami, a którym jedynym owocem tej walki pozostaje...bezsilność. Jedyne co mi pozostało to nadzieja, mała, bo mała ale nadzieja, która każe trwać, bo może jutro chorobę pokonam, bo może w końcu coś wymyślą, jakiś lek, jakiś sposób, a nie kolejną brzytwę, której będę pragnął się uchwycić...
Dziś czuję się źle. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe, bo ostatnie 2-3tyg były prawdziwą ulgą
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 17 cze 2014, 13:16
Wolfx tak, to Prawda - normalne zdrowe zycie, maja normalni zdrowi ludzie ale czy oni z przydzialu przez to ze sa zdrowi, sa odrazu szczesliwi? - tego tez nie wiadomo :lol: Tak jak nie wiadomo czy kazdy z Chad jest nieszczesliwy - bo ja naprzyklad uwazam sie za szczesliwego ale chorego czlowieka.
W kazdym tekscie ktory piszemy albo ktory czytamy jest czesc prawdy lub glupoty - tych co pisza i tych co czytaja ... to zalezy tylko od naszego stanu.
Ja to nieraz sama sie z siebie smieje, co za pierdolety wypisywalam a po paru dniach czy tygodniach, uznaje ze dobrze przeciez pisalam - pozniej znowu mysle - no na glowe upadlam kompletnie :twisted: Czy to ze w danych chwilach patrze inaczej na swiat oznacza odrazu ze jestem nieszczesliwa - wcale nie.
Kiedys jak cos mi lezalo na watrobie, to musialam "przerzuc" - moj M. mowil zawsze "o diagnostyka Ci sie wlaczyla" a ja rozkladalam wszystko na czynniki pierwsze. Oczywiscie z czasem mi przechodzilo, bo diagnostyka mowila co innego ale kiedys tam wylazilo, bo diagnostycznie znowu bylo inaczej i bylo jeszcze gorsze bumm. Z tym ze meczylam i siebie i jego, bo to taki czas bomby zegarowej ... to zaczelam mowic odrazu, z zastrzezeniem "ale" - jak za Jakis czas moje odczucie sie nie zmienilo, to mowilam a teraz mozesz wzasc to na powaznie pod uwage. A jak zdaje sobie sprawe, ze cos mi sie uroilo, to mowie prosto z mostu, ze namieszalo mi w glowie i jest git. Tyle, ze ja nie jestem osoba ktora robi z czegos problemy, nie obrazam sie o byle /cenzura/, sama sie z siebie smieje jak mi sie pomiesza. A ze moj M. jest z tych wspoltowarzyszy zycia dosc zintegrowanie-zainteresowanie-wyedukowanych, to nie dosc ze jest w miare przygotowany na hocki-klocki, to jeszcze cechuje go wrodzone "cwaniactwo" osobnicze i jest zawsze krok przedemna - tak, ze co bym nie chciala wypalic, to albo ma juz Strategie blokady albo jak juz wie, ze blokada nic nie da, bo ja po trupach hipomanijnych albo dolach depresyjnych - to jest plan "najmniejszych strat" ... no i jakos zawsze sie sliznie zycie do przodu. Ja sie zawsze smieje, ze on ochrania mi tyly :lol:
Mnie w gruncie rzeczy w mojej chorobie, najbardziej meczy "niewydolnosc umyslowa". Z depresji czlek kiedys tam wylezie, z dysfori tez, jak mam wieksze leki, to wrzuce benzo i tez przetrzymam ale to ze mozg plata mi psikusy, to ze nie moge nieraz ogarnac co jest realnoscia a co nie, to ze nie wiem czy czlowiek ktory stoi w bramie naprawde tam stoi, to ze nie moge uwierzyc ze Agent PZU nie chcial mnie zrobic w konia - chociaz czarno na bialym jest ze tego nie zrobil... a ja chodze tygodniami i mam 24 godziny na dobe jedna mysl - Agent PZU mnie naciagnal. A za chwile ide do telekomunikacji i faktycznie dostaje inna taryfe niz chcialam, to smieje sie, ze dalam sie zrobic w jajo - ide odkrecam i nawet mnie jeden nerw nie rusza - to jest dla mnie w tym wszystkim najgorsze.
Ostatnio edytowano 17 cze 2014, 13:21 przez Weiss, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 17 cze 2014, 13:18
Wolfx napisał(a):Moim zdaniem nie daje,Widmo Ty masz zdolność do prognozowania swojego nastroju i umiesz czasem przewidzieć co będzie za 3 dni obserwujesz siebie.Ja z samym faktem choroby czuję się żle,no można gadać slogany ,,choroby się nie wybiera,,,,inni mają gorzej,,nie lubię takich gadek,nikt chyba nie lubi.

Nie mam tej zdolnosci. Gdzies kiedys na innym forum znalazlem wpis dot. podejscia poznawczo-behawioralnego w lagodzeniu objawow chad i zapobieganiu nawrotom i staralem/staram sie to u siebie wykorzystywac. Kupilem ksiazki Basco Ramirez, przeszperalem internet. Ksiazki przeczytalem choc nie od deski do deski. Nie wypelnialem tabelek itd.
Wydaje mi sie, ze uchwycilem glowna idee i zaczalem ja stosowac. A ze zobaczylem, ze moze dzialac to podzielilem sie tym.
Choc raz dziala, raz nie.
Probowalem tym zainteresowac innych (nawet chyba Ciebie) i tyle.
Obecnie na psychoterapii (rowniez w nurcie pb - moj swiadomy wybor, poniewaz poprosilem mojego psychiatre o znalezienie kogos kto bedzie dla mnie odpowiedni) zaimuje sie bardzie ogolnym tematem czyli myslami automatycznymi.
http://www.cogitoterapia.pl/mysli-automatyczne
Zamierzam to przeanalizowac i zastosowac u siebie ale sorry nie bede juz raczej pisal o tym tu na forum.
Szkoda mojego i Waszego czasu. I podobnie, wracajac do terapii pb w lagodzeniu objawow chad.
Tyle juz o tym pisalem, ze kazdy sobie moze wyrobic opinie a jak nie prosze na PW.
Weiss
"Wolfx tak, to Prawda - normalne zdrowe zycie, maja normalni zdrowi ludzie ale czy oni z przydzialu przez to ze sa zdrowi, sa odrazu szczesliwi? - tego tez nie wiadomo :lol: Tak jak nie wiadomo czy kazdy z Chad jest nieszczesliwy - bo ja naprzyklad uwazam sie za szczesliwego ale chorego czlowieka. "
Nic dodac nic ujac :)
Na dzis tez uwazam sie za raczej szczesliwego choc chorego czlowieka.
I jeszcze jedno. W tym jak opisujesz radzenie sobie z choroba jest, moim zdaniem, wlasnie duzo z podejscia poznawczo-behawioralnego do chad.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 17 cze 2014, 13:21
Tu nie chodzi o żadne licytacje.
Tu chodzi o ustalenie kto ma, a kto nie ma CHAD i tylko mu się tak wydaje na podstawie autodiagnozy, tudzież na podstawie wmówienia swej autodiagnozy lekarzowi na 10 minutowej wizycie.
Ma to znaczenie fundamentalne, ponieważ osoby nie dotknięte pełnowymiarową CHAD nie powinny ( delikatnie mówiąc) wymądrzać na temat owej choroby, a tym bardziej udzielać idiotycznych porad związanych z jej leczeniem oraz wegetacją z nią związaną.Podobnie ( jak już kiedyś pisałem) osoba bez jednej nogi w dupę może sobie wsadzić swoje przemyślenia, rozkminki tudzież rady i uwagi kierowane do osób pozbawionych obu dolnych kończyn...
To chyba proste?
Tańczący rodzinę założyłem będąc jeszcze zdrowym, lub przynajmniej z lekkimi tylko zaburzeniami ( podobnymi do zaburzeń naszych filozofów ). Obecnie, w pełnowymiarowej chorobie nigdy w życiu bym tego kroku nie wykonał. Nie mialbym prawa skazywać kogokolwiek, a zwłaszcza dziecka na wątpliwą przyjemnośc obcowania i życia razem z pojebem jakim się stałem.
Co do wyjazdów. Są one dla mnie przykrą koniecznością, wątpliwej jakości obowiązkiem jakiemu staram się sprostać dla moich bliskich. Konfrontując swój stan ze stanem jaki na wyjazdach odczuwają normalni ludzie ( również ze stanem upojenia mentalnego jaki kiedyś na takich wyjazdach osiągałem) mam ogromną ochotę popelnić samobójstwo. Bo wiem co straciłem. Wiem co mają inni , a czego ja już nigdy miał nie będę. Moim marzeniem jest zaszyć się gdzieś w górach lub nad morzem w samotności na ostatnie miesiące życia i całkowicie sobie odpuścić, czego efektem byłaby kompletna, przyjemna , przedsamobójcza degrengolada.
I obawiam się , że prędzej czy później tak się stanie.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 17 cze 2014, 13:30
marwil napisał(a):To jest dodatkowo szkodliwe, bo wpadając w depresję będziesz się dodatkowo obwiniał, że to przez swoje błędy, niedostosowanie się do wzoru z tabelki, lub schematu przerabianego z psychoterapeutą. W sumie, to Twoja sprawa. Jeśli czujesz się z tym lepiej i takie myślenie powoduje efekt placebo to tylko się cieszyć.

Wlasnie, ze idea jest calkiem inna. Bez urazy ale po prostu nie rozumiesz o co chodzi w terapii poznawczo-behawioralnej
Sorry ale nie chce mi sie juz tlumaczyc :/
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 17 cze 2014, 14:01
Tak jak nie wiadomo czy kazdy z Chad jest nieszczesliwy - bo ja naprzyklad uwazam sie za szczesliwego ale chorego czlowieka. "


Przybijam Ci piątkę Widmo, ja również uważam się za szczęśliwego, ale chorego człowieka. Będę chory już do końca życia, nigdy nie będę brał żadnych używek, ale się z tym pogodziłem.

Tu chodzi o ustalenie kto ma, a kto nie ma CHAD i tylko mu się tak wydaje na podstawie autodiagnozy, tudzież na podstawie wmówienia swej autodiagnozy lekarzowi na 10 minutowej wizycie.
Ma to znaczenie fundamentalne, ponieważ osoby nie dotknięte pełnowymiarową CHAD nie powinny


A więc teraz trenujemy wmawianie mi i Widmo, że tak naprawdę nie jesteśmy chorzy? Miałem 2 ostre manie, 3 depresje, z 1-2 hipomanie, 2 próby "s", 1 pobyt miesięczny na oddziale zamkniętym. I to wszystko w ciągu 2 lat. Teraz od półtora roku jestem w remisji i wkurwia mnie, delikatnie mówiąc mówienie, że nie mam ChAD tylko dlatego, że mam remisje i jestem w stanie jakoś normalnie żyć.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 17 cze 2014, 14:02
Widmo, Rozumiem o co chodzi w tej terapii. Może to Ci się wyda dziwne ale nawet będąc w depresji nie mam zaburzonego obrazu siebie, sposobu myślenia, osądu sytuacji i związanych z tym problemów. W sławetnym teście Becka te 6 pytań, na które odpowiedzi są związane z zafałszowaniem postrzegania mnie nie dotyczą. Reszta jest niezależna ode mnie.
Zgoda co do tego, że taka terapia może dać korzyści zagubionym, nie rozumiejącym choroby nowicjuszom, szczególnie jej część poznawcza. Co tu w ogóle terapeutyzować będąc w remisji?
Remisja = dobre samopoczucie=brak problemu.
Terapia pomaga Ci się chyba uporać z własnymi słabościami, jeśli będąc w remisji masz jakiś problem ze sobą (nie wnikam jakie masz), a nie z ChAD. Masa ludzi chodzi na przeróżne terapie nie mając choroby psychicznej. Chyba musiałbym być szalony uczęszczając w remisji na psychoterapię :D

-- 17 cze 2014, 13:12 --

Łapa napisał(a):
Przybijam Ci piątkę Widmo, ja również uważam się za szczęśliwego, ale chorego człowieka.


W remisji to naturalne. Zamierzam być (i będę) również szczęśliwy ale chory, gdy dojdę do siebie.

Intel od początku choroby nie miał remisji i ja go dobrze rozumiem.
Stopniowanie ciężkości choroby nie jest tu celem, ale mnie też zżymają pewne filozofie formułowane przez kogoś, kto zaznał jedynie subdepresji i lekkiej hipomanii, tym bardziej, że rzadko się z nimi zgadzam.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Online
Posty
1900
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 17 cze 2014, 14:34
marwil, taka terapia jest nie tylko dla nowicjuszy ale dla takich osob jak ja - ktorzy nie znaja "normalnie". W terapii poznawczo-behawioralnej - jest jeden najwazniejszy punkt jak dla mnie. Sama nie chodzilam, bo jak juz byly takie terapie - to ja wiedzialam z czym sie "mnie je" ale robilismy rodzinna polaczona z relaksacja z Juniorem, jak zaczal prowadzic wojenki agresywno najazdowe :twisted: - czlowiek, reagujac na sygnaly wlasnego organizmu uczy sie odpuszczac !!! Uczysz sie trikow, jak mozna w pewnym stopniu mozg oszukac - dla mnie osobiscie ma to ogromne znaczenie, bo ja kompletnie nie odbieram pewnych rzeczy bedac na fali i moge sobie wymyslec "plan bezbieczenstwa" ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 17 cze 2014, 14:36
marwil napisał(a):Remisja = dobre samopoczucie=brak problemu.

Nieprawda. Remisja u mnie i tak jak to przedstawia psychiatria to ciagle zmaganie sie z zaburzeniami poznawczymi wystepujacymi w chad (np. w relacji z moja kobieta), trzymanie za morde wahan nastroju itd. Jest to istotny problem w moim zyciu i dlatego caly czas kombinuje jak uczynic swoje zycie bardziej komfortowym.
Ale to co napisales dosyc mocno uzmyslawia mi Twoj sposob myslenia o chad. Co do sily objawow w nawrotach mozemy sie nie zgadzac. Ale fakt, ze w ten sposob pojmujesz remisje bardzo duzo mi tlumaczy.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 17 cze 2014, 14:57
Weiss, Kolega przecież jest w remisji - ma normalnie i nie jest na fali.
A teraz zastosuję trick ;) i odpuszczę sobie dalsze przekonywanie, że psychoterapia nie leczy ChAD a tylko potrzebującym zdrowym jak i chorym pomaga uporać się ze swoimi demonami, z którymi sami sobie nie radzą.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Online
Posty
1900
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do