CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 12 cze 2014, 22:53
Witam was drodzy Chadowcy !!Powiedzcie czy w celu zmniejszenia objawów lękowych i lepszego działania nasennego mogę połączyć Chloroprothixen i Perazin????

-- 12 cze 2014, 22:56 --

Pytam dlatego że nie mogę sobie poradzić
z tymi lękami eh......
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 13 cze 2014, 01:11
Tak wpadłem na to że same smutne wpisy na tym forum wynikają z tego że za dużo sie nie napisze w dobrym samopoczuciu. O czym mam pisać? Że byłem dziś w biedronce po napoje? W obuwniczym po wkładki do butów? Mecz otwarcia mundialu obejrzałem? A kogo to obchodzi? Objawy chorobowe sie najciekawiej opisuje a w dobrym samopoczuciu ich nie na. No chyba że mania. Wtedy też jest "ciekawie".

Od kiedy biorę venlę jestem wieczorem zmęczony bo coś robię za dnia a nie tylko gniję. Mówię jutro wojne to spróbuję bez kwety spać bo mogę sobie pozwolić chwilę dłużej zasypiac. No ale sie nie da. Fizycznie zmęczony ale psychicznie coś nie tak. Zamykam oczy i sie nie da. Kręce sie i ruszam nogami i rękami jak ćpun na detoxie. Chyba jednak potrzebuje takiego umysłowego ukojenia. Tą zmułę po kwecie odczuwam jak fazę. Ukojenie dla umysłu i spokój. Jestem ciekaw ile mi ta kweta blokuje dopaminę. Była rozmowa że mało. Ja jeszcze biorę karbę tonami która niby ja obniża więc biorę tak naprawdę mniej niż 100mg. Chętnie bym odstawił kwetę i sprawdził po czasie ale kłopoty ze snem mogą spowodować większe straty. Było parę dni rewelacyjnych teraz mam lekką zniżkę ale bez tragedi. No zobaczymy. Wizyta za ponad tydzień. Nie jest u mnie rewelacyjnie ale dla mnie ulgowo po tym co przeżywałem. Teoretycznie nadaje sie do zwiększenia dawki venli ale lekarka chyba sie będzie bała. Pozatym to chyba dopiero dwa tygodnie. Może lek sie jeszcze lepiej rozwinie. Nie wiem. Na tą chwilę dopierdala mnie samotność i jak widzę fajną laskę na ulicy to myśli że nawet na mnie nie spojrzała a wtedy rodzi sie poczucie nie atrakcyjności brak pewności siebie zrezygnowanie i wiadomo co dalej. Przecież nie będę siedział non stop w bunkrze by nie narażać sie na takie bodźce. Nawet samobój mi przejechał dziś przez myśl choć wiem że bardzo bardzo daleko było do czynu ale te myśli nie są dobre. Poza tym byłem dziś nerwowy dla otoczenia. To wszystko to złe znaki. Mało nie wyjebałem żulowi pod biedronką jak zapytał mnie o zeta. Zbluzgałem go jak szmate zamiast olać. Ale generalnie zawsze mam wrogie nastawienie z góry. Czasem jest mocniejsze. Zasypiam bo kweta już mnie glebuje.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 13 cze 2014, 10:27
Asmo napisał(a):Tak wpadłem na to że same smutne wpisy na tym forum wynikają z tego że za dużo sie nie napisze w dobrym samopoczuciu. O czym mam pisać? Że byłem dziś w biedronce po napoje? W obuwniczym po wkładki do butów? Mecz otwarcia mundialu obejrzałem? A kogo to obchodzi? Objawy chorobowe sie najciekawiej opisuje a w dobrym samopoczuciu ich nie na. No chyba że mania. Wtedy też jest "ciekawie".

Asmo bo remisja jest nudna ;)
Nie martw sie tym snem kwetiapinowym. Sen jest podstawowowa rzecza jaka nalezy uregulowac nawet jesli na poczatku jest on chemiczny. Jezeli to ta sama szkola to i u Ciebie za gora kilka miesiecy kwetiapina pojdzie w odstawke.
Z zasypianiem problem jest zlozony poniewaz nie wynika wylacznie z choroby ale tez z nawykow. Oczywiscie nawyki przy depresji czy manii na nic sie nie zdadza.
Ja zawsze mialem problem aby sie zmobiliowac do higieny snu. Stad kiedy zasypiam sam nadal musze dbac aby nie zasiedziec sie np. przed TV. Np. przy mojej kobiecie, ktora wczesniej wypedzi mnie po prysznic a potem do lozka i zgasi swiatlo zasypiam zdecydowanie szybciej.
Asmo dopierdala Cie samotnosc bo jestes NA TA CHWILE sam. Dobrze myslisz aby jak najczesciej wychodzic z bunkra.
A te wszystkie mysli o nieatrakcyjnosci (+ pewnie Twoje spojrzenia w oczy wszystkich kobiet aby koniecznie potwierdzic swoja atrakcyjnosc) to wlasnie przyczynek aby pozwolic sie opanowac zlym mysla i dac wkrasc sie dolowi.
Skoro jeszcze calkiem niedawno poderwales dziewczyne (moze i na gorce) to znaczy, ze nie jest z Toba zle :)
Na obecnym zestawie jestes dopiero jakies 2 miesiace. Gorki zostaly juz opanowane a obnizenia nastroju traktuj jako cos normalnego. Z czasem powinny byc coraz rzadsze i plytsze. Pisalem nie raz, dochodzenie do przyzwoitej remisji trwa co najmniej pol roku. Obiektywnie choc tylko na podstawie Twoich wpisow widac, ze idzie w dobra strone.
Zzarcie 3 paczkow podczas diety odchudzajacej wcale nie oznacza, ze wszystko pojdzie na marne :)

-- 13 cze 2014, 09:42 --

Tańczący z lękami,
Dokladnie jest jak piszesz. Tylko ze ja przez caly poprzedni moj zwiazek nie wiedzialem, ze mam chad.
Wydawalo mi sie, ze wszystko co mysle i czuje to prawda. I dotyczy to nie tylko zwiazkow.
I choc wszyscy znajomi mowia, ze "to zla kobieta byla" i w koncu to ja zerwalem ten zwiazek
to wiem i jestem jedyna osoba ktora to twierdzi, ze duzym wkladem w popsucie tego bylo moje zachowanie.
Żeby móc kochać trzeba być zdrowym, bo tylko wtedy osoba, którą kochamy będzie mogła poznać nas samych- to moja gorzka refleksja...

Chyba nie musi byc az tak zle. Sam fakt, ze zdajemy sobie sprawe, ja i moja kobieta z tego, jak chad zaburza nasze uczucia itd.
juz daje odpowiedni dystans. Od samego poczatku staralem sie siebie i moja kobiete na to wyczulic.
I mam nadzieje, ze zrozumiala (choc pewnie nie do konca), ze czasami nawet jesli sie zachowuje tak jakbym ja nie kochal to wynika to tylko z choroby. A jak mozna zrozumiec i rozsadnie wytlumaczyc to ze w skrajnych przypadkach jednego dnia obsypujesz kobiete kwiatami a nastepnego zamykasz sie w sobie i patrzysz na nia wilkiem.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 13 cze 2014, 15:16
Ale Chorwatów ograbili :/. Niestety to tylko potwierdza ,że światem rządzi pieniądz i koneksje na najwyższych szczeblach władzy. Dzisiaj dzień u mnie na propsie.Skróciłem sobie zmianę w piątki do 6 h i wcześniej wróciłem z pracy. Nie miałem takiej zmuły jak wczoraj. Tigerek delikatnie mnie rozbudził. Byłem załatwić też jedną sprawę u operatora internetu. Wyprowadzki i podjęcia pracy chyba nie żałuje. Myślę ,że nawet na dobre mi to wychodzi. Co do kastracji to mam podobnie jak Depakiniarz. Kobiety kompletnie przestały mnie pociągać. Wolę być samemu niż z kimś i wcale nie czuje potrzeby żadnych związków w przeciwieństwie do tego co było kiedyś. W sumie może to i dobrze. Nie przeżywam głupich miłosnych rozterek. Ogólnie przestawiłem się mocno ze spaniem. Wstaję codziennie 6.30 i wieczorem ok 22 już jestem śpiący. Lepiej zasypiam, więc sen mam już w miarę uregulowany. Czekam do niedzieli na moją ukochaną Italię.To jak pierwszy samochód, pierwsza remisja:)
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 13 cze 2014, 22:49
Samopoczucie dziś strasznie. Niemal od samego rana dręczą mnie myśli samobójcze i nie wiem co ze sobą zrobić. Oglądanie filmów nie pomagało, nawet nie potrafiłem sobie w żaden sposób umilić czasu. Nie wiem co się ze mną dzieje. Jestem przestraszony i głodny. Boję się sam nie wiem czego. Popadam w jakiś dziwny stan. Chcę aby znowu ten dzień się jak najszybciej skończył. Problem w tym że nie mogę zasnąć. Leki nasenne się skończyły, nie mam nawet kasy na wykupienie recepty na leki od psychiatry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 13 cze 2014, 23:15
Ale rozjebali konkretnie. Wszystko przebiło się przez moje uczucie emocjonalnej pustki. Nie jaram a czułem się jakbym był zjarany oglądając ten mecz:).
Depakiniarz, współczuje Ci. Już ręce czasami opadają przy walce z tą chorobą. Mi niestety też. Spróbuj może poszukać jakiejś dorywczej, łatwej pracy. Siedzenie w domu to nawet zdrowego człowieka wyniszcza. Będziesz miał zajęcie i trochę grosza wpadnie. Remisje trzeba wykorzystać do normalnego życia. Tak to będziesz spadał coraz niżej a długi przecież trzeba spłacać.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 13 cze 2014, 23:24
Witam u mnie masakra Amitryptylina działa tak że jestem zbyt nerwowy popadam w rozdrażnienie nerwowość masa rzeczy mnie irytuje właściwie to wszystko mnie irytuje .Teraz do swego tabletkowego jadłospisu dołączyłem Rispolept 1 mg mam nadzieje że coś pomoże.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 13 cze 2014, 23:35
Dariusz1990 jak chcesz wyciszyć emocje to rispolept najlepszy...
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 13 cze 2014, 23:54
Widmo oczywiście że na górce poprzednia laskę poderwałem. A gdy opadła stwierdziłem boże z kim ja jestem. Prawie już mieszkaliśmy razem. Ale by farsa była. Ja Ci powiem że bez górki ciężko mi poderwać jakąś laskę. Nie jestem pewny siebie i nie ma takiej gadany. Pozatym to była laska z portalu randkowego bo jak sie z bunkru wychodzi tylko z psem na parę minut i do auta by pojechać do pracy oraz do bredronki i nie ma sie żadnych znajomych by wyjść z chaty to za hu.j nikogo nie poznasz a czas leci no nie. Wkurwia mnie taki stan rzeczy ale nic nie zrobię i nie szukam rozwiązań. Towarzystwo z pracy nie bardzo sie nadaje. I jest klapa. Postanowiłem nie wchodzić już na żaden portal randkowy bo te cipy tylko patrzą na fotki a na wiadomość odpisze ci bo czterdziesta. Banda hobbitów. A mózgi płaskie jak szyba. Czasem widząc jakąś laskę na ulicy co wiem że by sie nawet na mnie nie spojrzała mam jakieś wiksy i załącza mi sie nienawiść że bym najchętniej wyjebal jej w ten chytry szczurzy pysk. Zaburzenie totalne. W takim razie ni h.uj nikogo nie poznam siedząc w bunkrze chyba że będę na jakiejś konkretnej górce i zagadam kogoś na ulicy. Podejdz do laski na ulicy i wypal cześć umówisz sie ze mną? No pomyśli że debil. Nie wiem miliard myśli mam w głowie. Jestem w hu.jowej sytuacji. Nie wiem jak to wystko rozwiązać bo irytuje mnie takie nudne i stabilne życie w którym nic sie nie dzieje. Żebym był zdrowy na bani to bym pojechał do iraku sie strzelać. Myślę też o wyjeździe za granicę do roboty bo jak widać gówno mnie tu trzyma. A zmieni to tylko to że chociaż finansowo będzie lepiej. A może to znowu szukanie bodźca stymulacji i wycie z powodu braku dopaminy. Nie wiem. Przesrane jak w ruskim czołgu a ciśnienie jak w termosie.

Mam taką znajoma która mieszka parę km ode mnie i czasem sie widujemy ale kontakt tel jest w miarę stały i mam chore jazdy. Najpierw wydzwaniam do niej coś jakbym bardziej ja lubił a później zastanawiam sie że chyba nie chce sie spotkać i nawet smsa nie napisze bo zaczynam ja jakby nie lubić. To jest chore. Zaburzenie. Raz idealizacja a raz dewaluacja. Potem sie pyta co mi zrobiła że taki jestem a ja sie tłumacze choroba bo to jest wytłumaczenie prawdziwe. Jestem chory dlatego sie tak zachowuje.

Leki lekami ale jest cała masa innych umysłowych odpałów na które one nie pomagają. No chyba że benzo bo wtedy to już mi wszystko jedno. Ale nie biorę i od czasu mega leków nie brałem bo po co. Wezmę jak zacznę znów fixować czyli chyba niebawem jak widać na załączonym obrazku. Lelum polelum siedzę w bunkrze wrzucam dużo psychotropow na synapsy a życie sie toczy na ulicach tylko beze mnie. To miażdży umysł. Wczoraj już miałem zaczątki fixowania. Zobaczymy co najbliższe dni. Do wizyty 10 dni. Jeśli sie to utrzyma ciekawe co mądra głowa na to. Dziś to bym z nią pogadał w jakieś formie roszczeniowej. Nie jestem wkurwiony ale poprostu jakiś anty i nastawiony negatywnie. Ja to jestem pojebany. Ciekawe ile utargam i kiedy skocze na banię z 11 piętra bo styki i kable w bani kiedyś sie wkońcu przepalą bo ile tego mózg jest w stanie przyjąć na klate? Kiedyś musi sie ta frustracja wylac.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez natrętek 14 cze 2014, 11:12
_Jack_ napisał(a):Miło ,że nie zapomniałeś:). Jest jeszcze śmieszny odcinek Ukrytej Prawdy bodajże ,że kobieta- 40 letnia bibliotekarka była chora na chad i romansowała z młodym studentem.Nie pamiętam już który to był odcinek, ale motyw choroby wyszedł na końcu po drugiej reklamie.


To był odcinek 216, swoją drogą ciekawe czy przy nasileniu objawów też przejawiacie takie zachowania jak ta bibliotekarka ?
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 14 cze 2014, 12:26
Za dobrych czasów tak było, logowałem się na portalach randkowych i poznawałem kobiety, potrafiłem tak ładnie zakręcić nóżką że niemal każda się ze mną umawiała. Teraz ledwie potrafię pójść do sklepu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez khaleesi 14 cze 2014, 12:54
Depakiniarz, mineła juz mania.Krótko trwała.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 14 cze 2014, 13:34
Raczej to była remisja, ale też nie do końca bo pojawiły się liczne epizody hipomaniakalne.

-- 14 cze 2014, 13:24 --

Znowu nic mi się nie chce. Wszystko jest takie bezsensowne. O kant dupy rozbić wszystko co mnie otacza. Nie chce mi się o nic walczyć, nic nie ma dla mnie żadnej wartości. Moje życie opiera się tylko i wyłącznie na najbardziej podstawowych potrzebach. Chcę znowu spać. Wtedy się nie ma żadnych problemów. Wtedy umysł jest czysty. Wtedy można oddać się marzeniom. Wtedy ja wszystko kontroluję, a nie moja choroba. Miałem mieć wystawę obrazów, ale /cenzura/, nie chce mi się.

Fajki się skończyły. Kasa nażarcie się skończyła. Zaczynam palić niedopałki które zostały. Niedługo i one się skończą. Nie wiem jak wytrzymam do najbliższego zasiłku z MOPR, który jest dopiero 24 czerwca. Zresztą ostatni. To był tylko zasiłek okresowy. A co potem?

Byłem dziś rano na krótkim spacerze. Spacerując pomiędzy blokami tak sobie ubolewałem nad własnym życiem. Jakież ono jest pojebane. Wkroczyłem w ten wiek gdzie życie zamiast dawać, odbiera to co najcenniejsze. Gdy byłem młody, nie chorowałem, nie miałem tylu problemów, nie miałem kredytów do spłacenia, nie żyłem w pojebanym związku. Na początku z Anią było fajnie, wiele nocy spędzonych na seksie i na amfie. Czułem się tak jak w manii. Nie czuję się nawet na siłach iść do pracy, chociaż wiem że o mnie zabiegają. Ostatnio nawet dzwonili i pytali się mnie kiedy się zdecyduję. Podoba im się moje CV. Powiedziałem, że jestem w trakcie załatwiania renty. Ale nie na psychę, tylko na kręgosłup. Nikt nie przyjmie wariata do pracy. Taka brudna, polska rzeczywistość. Mam już tego wszystkiego serdecznie dosyć. Cieszy mnie jedynie fakt, że już wcześniej załatwiłem te wszystkie sądowe sprawy związane z ZUS. Czekam teraz tylko na badania, które mają się odbyć 8 lipca. Teraz już wszystko pójdzie z górki, pozostaje mi już czekać na termin rozprawy. Boję się co będzie jak mi tej renty nie przyznają. Czeka mnie po prostu śmierć i moje burzliwe życie dobiegnie końca. Znowu odczuwam zamulenie, wpatruję się w nie wiadomo co i czekam. Tylko na co? Włącza mi się w głowie jakieś sentymentalne gówno którego nie mogę się pozbyć, które tak bardzo przeszkadza. Chce mi się jeść i chce mi się palić. Mam straszną ochotę oddać telefon do lombardu, ale trzyma mnie przy nim to, że nie będę miał kontaktu z matką. Ileż ja miałem fajnych rzeczy, a ileż się ich pozbyłem w depresyjnych chwilach, głownie przez nałóg i przez to, że wszystko utraciło dla mnie sens. Miałem konsolę, PSP, zajebisty komputer, dwie gitary, lustrzankę cyfrową, laptopa, netbooka...Wszystko poszło się o kant dupy jebać. W jednej chwili byłem wielki, w drugiej taki mały. Nie potrafiłem sobie poradzić z tym wszystkim. Z ogromem problemów które mnie przytłaczały. Życie płata figle, nie raz się o tym przekonałem. A przede wszystkim miałem życie z którego czerpałem garściami wszystko co dobre. Burzliwe związki jak na każdego chadowca przystało. Zaczynały się szybko i tak samo szybko się kończyły. Ale przynajmniej miałem życie, nie było dla mnie rzeczy która by nie była do zrealizowania. Teraz tylko takie gówno się porobiło. Czuję że depresja wraca. Na szczęście znalazłem 20 tabsów mianseryny, lekarz dobrze powiedział aby ich nie wypierdalać, tylko zachować na złe dni, które właśnie chyba dziś nadeszły. Żałuję, że nie mam benzo, tak ładnie mi się po nim zasypiało.

Z perspektywy czasu patrzę jak choroba wzięła nade mną władzę i nie chce mnie wypuścić ze swoich objęć. Już po stokroć bym wolał być bez ręki niż mieć zrytą przez chorobą psychikę. Moje postrzeganie świata się zmieniło. Tak bardzo chcę być zdrowy. Nie chcę znowu unikać ludzi, mieć problemy przy kupnie zwykłych bułek ze sklepu. Dziś znowu się przyłapałem na tym, że unikam swoich sąsiadów z niewiadomych powodów. Modliłem się w duchu podczas powrotu ze spaceru aby nikogo nie spotkać. Znowu wszystko się zaczyna. W poniedziałek chcę iść w trybie ASAP do mojego lekarza, aby coś na to wszystko poradził. Nie wiem jak wytrzymam do tego czasu. Muszę się czymś zająć aby nie myśleć o tym wszystkim, aby nie myśleć o swoim gównianym życiu bo to tylko pogarsza sprawę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 14 cze 2014, 20:44
natrętek napisał(a):
_Jack_ napisał(a):Miło ,że nie zapomniałeś:). Jest jeszcze śmieszny odcinek Ukrytej Prawdy bodajże ,że kobieta- 40 letnia bibliotekarka była chora na chad i romansowała z młodym studentem.Nie pamiętam już który to był odcinek, ale motyw choroby wyszedł na końcu po drugiej reklamie.


Co do ,,Ukrytej prawdy w TVN,,rzeczywiście śmieszne to jest cały odcinek pokazują burzliwy romans i raczej standardowe zachowanie ,,ryczącej 40-stki,,a na końcu zonk ,,Chad,,przez takie pokazywanie chorób psychicznych chorych postrzega sie rzeczywiście jako wariatów,dlaczego nie pokażą jak człowiek naprawdę cierpi w 8-mio miesięcznej ciężkiej depresji i jak ma wyjęty ten czas z życia ano dlatego że to niemedialne.
Twórcą tych wszystkich ,,fajnych,,seriali jest chyba Okił Khamidof facet ma monopol.
Seriale te mają sporą ,,grupę normalnych,,odbiorców nie chcę nikogo obrażać ale niektórzy są w stanie zrozumieć tylko taką prostą fabułę,coś bardziej skomplikowanego zazwyczaj ich nudzi bo ,,głupie,,
Najbardziej drażni mnie zakłamany obraz takich serialików ,ale jest popyt to karmią ty gawiedż.
Wolfx
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do