CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 10 cze 2014, 23:51
marwil napisał(a):Nie chcę z niej kpić, miała pewnie jakiś gorszy stan psychiczny, skoro sięgała po leki..

no właśnie, ludzie sięgają po leki raczej w desperacji, ale uwaga: kiedy sportowiec, który jest nauczony walki do upadłego po nie sięga to naprawdę musi być zdesperowany... Na pewno słyszeliście o depresji agitowanej, czyli z pobudzeniem. Depresja ta wg niektórych specjalistów może być po prostu stanem mieszanym. I wtedy jest doskonale nam znany wkurw, napęd i bezsenność, na którą skarżyła się Kowalczyk. Ja 4 lata temu nie mogłem prawie w ogóle spać przez okres miesiąca (czasem nie spałem wcale, czasem 2h nad ranem). Znajomy nie mógł się nadziwić i mówił "jak to nie możesz spać, przecież organizm powinien być zmęczony z niewyspania?". Brzmi znajomo? ;) Dlatego ja nie oceniam jej skali depresji, bo wiadomo, że są dużo cięższe i dużo lżejsze...
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 11 cze 2014, 10:10
Co do Kowalczyk to przegladajac komemtarze pod jakims artykulem spotkalem sie z podejrzeniami o chad
i sam nie zdziwilbym sie gdyby tak bylo.
Nasilenie depresji i ogolnie zaburzen ocenia sie zarowno na podstawie
samopoczucia ale i tego jak chory funkcjonuje.
Paradoksalnie jednym z glownych wskaznikow przy ocenie nasilenia choroby dla psychiatry jest wlasnie to jak chory funkcjonuje
A okazuje sie, ze mozna poprawnie funkcjonowac, tj. pracowac, trenowac itd. a w srodku miec wielka czarna dziure.
To, ze wysilek fizyczny leczy/lagodzi? skutki depresji nie ulega watpliwosci.
Zawsze po wysilku fizycznym czuje sie lepiej.
A jako chorzy chyba sami powinnismy wiedziec najlepiej, ze innych chorych nie powinno sie w zadnej mierze oceniac
dlatego dywagacje (nawet na tym forum) nad tym czy i jak duza depresje ma Kowalczyk dosyc mocno pokazuja,
ze nie nalezy sie dziwic, jak zdrowa czesc spoleczenstwa traktuje chorych.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 11 cze 2014, 11:56
A moim zdaniem ogłaszając rewelacje na temat "depresji" wielkich tego świata wyrządza się nam, prawdziwie chorym ogromną krzywdę.
Takie i podobne doniesienia utwierdzają tylko motłoch w przekonaniu że depresja zarówno "solo" jak składowa CHAD to nic wielkiego...
"Masz depresję i nie potrafisz niczego zrobić?- skończ pieprzyć. Kowalczyk też ma depresję i pomimo tego wzięła się w garść dzięki czemu nie tylko regularnie trenuje, ale również zdobywa medale"
Powtarzam jeszcze raz -bzdura !!
Przygotowania do olimpiady to setki dni regularnego wysiłku na granicy wytrzymałości.
Dramatyczny wywiad niczego nie udowadnia.
Odpytywany otrzymuje pytania kilka dni wcześniej. I nie koniecznie jest autorem odpowiedzi.
Odpowiednio uprzedzony czasowo laik dzięki mojej pomocy mógłby udzielić porywającego i wstrząsającego wywiadu do gazety czy też portalu, w którym mógłby przedstawić się jako osoba bezspornie , ciężko chora na CHAD.
"Moda" na depresję dzięki ktorej wzrasta nimb zwycięzcy, lub usprawiedliwione są porażki.
Wygoda
Czytając to forum jakoś trudno doszukać się tutaj kandydatów na regularnie trenujących sportowców.
Sukcesem jest znalezienie regularnie wstających rano.
Widmo. Dla Ciebie sprawa "depresji" Kowalczyk to kolejny argument że z chorobą psychiczną można normalnie żyć.
NIE MOŻNA. A jeżeli ktoś twierdzi inaczej to albo albo kłamie, albo ma gówno a nie chorobę psychiczną.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 11 cze 2014, 11:58
Doszłam do wniosku, że w mojej chorobie dużą rolę odegrały leki, choć oczywiście nie byłam zdrowa, kiedy po nie sięgnęłam. A jednak pierwsze silne pobudzenie z niepokojem ruchowym miałam po rispolepcie i sulpirydzie- zdecydowanie wtedy przedawkowałam te dwa leki, które powodują akatyzję i nawet lekarze w szpitalu powiedzieli, że jestem zatruta lekami. Drugi silny niepokój z gonitwą myśli miałam, kiedy odstawiłam kwetiapinę i znowu próbowałam brać sulpiryd - teraz wydaje mi się oczywiste, że jeśli się odstawia lek, który uspokaja i zamula po długim okresie, a zaczyna brać aktywizujący, to mózg może ześwirować, bo się przyzwyczaił do innego zarządzania neuroprzekaźnikami, ale wtedy mi się wydawało, że to jest "we mnie". Im więcej też eksperymentów - czyli szybkich zmian leków z różnych grup w szpitalach - tym więcej miałam "dziwnych" objawów, typu niepokój ruchowy, mgła, pustka w głowie, spowolnienie myślenia, "dziury" w myśleniu, dystymia, które z kolei były brane za objawy i znowu bombardowane kolejnymi lekami. Kiedy brałam jeden lek przez dłuższy czas, to się na nim stabilizowałam, objawy się uspokajały, występowały rzadko albo znikały zupełnie, przyzwyczajałam się do radzenia sobie z kryzysami i osiągałam jakąś tam równowagę. Natomiast próby odstawiania nawet minimalnych dawek powodują u mnie jazdy i bardzo silne objawy.
Z moich doświadczeń wynika, że jeśli się chce osiągnąć stabilność, to należy nie zmieniać leków, tylko jechać na jakimś jednym, być może nie ma znaczenia na jakim i być może ....
Avatar użytkownika
Online
Posty
3254
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Marian_Paździoch 11 cze 2014, 12:19
INTEL 1 napisał(a):Ot i "wielka" depresja już mija...

http://sport.tvn24.pl/sporty-zimowe,130 ... 37466.html

Tylko my, frajerzy nie potrafimy ruszyć tyłka.
"Depresja" jest modna
Człowiek z okladek przyznaje że ma "depresję". Wówczas należy mu się nimb i "ochy i achy", że mimo "cięzkiej choroby" potrafi "wziąć się w garsć". Ergo-jest jeszcze lepszy i "twardszy" niż zdrowa konkurencja...
Pisalem kilka-kilkanaście stron temu- to komedia nie depresja.
Nikt z PRAWDZIWĄ depresją nie jest w stanie każdego dnia przez wiele godzin regularnie trenować z intensywnością trącającą o granice ludzkiej wytrzymałości. NIKT
W PRAWDZIWEJ, a nie medialnej depresji wyczynem na granicy niemożności jest wyjście do sklepu po pieczywo...
No ale my jesteśmy frajerzy, a "oni" kozaki.
I wsio.

W PEŁNI zgadzam się z Intelem. A odnośnie nas tutaj, faktycznie nie słyszałem o forumowiczu, który uprawiałby sport na wysokim poziomie.
Jak chodzi o mnie:
Niegdyś trenowałem ostro kolarstwo górskie, miałem zajebistą kondychę, duże osiągi, wysokie szczyty zaliczone i praktycznie miałem ochotę rower brać nawet do łóżka i z nim spać. Od kiedy leczę depresję, nie widziałem swojego roweru na oczy. Miewam stany, w których nie ma dołów, ale nie mam najmniejszej ochoty znowu jeździć. Jak wsiądę na rower i zauważę, że mnie to nie cieszy, wpadnę w kolejne bagno.

Przeciętny polaczek to wie o depresji tyle co ja o kulinariach (a potrafię spalić nawet jajecznicę). Ludzie jednodniową chandrę spowodowaną byle głupotą nazywają depresją. Jeśli to jest depresja, to co my, biorący leki, mamy powiedzieć? Że co nam jest? Nas by się nazwało psychicznymi, świrami, rąbniętymi, pierdo*niętymi niepoczytalnymi etc etc. Niech to ch*j. A depresyjną nazywają kobietę, która napieprza codziennie ostre treningi, zdobywa medale na olimpiadzie. Przy depresji by nawet nie wstała z łóżka żeby puścić bąka w łazience. Nie miałaby siły na nic, a już na pewno nie na chwalenie się swoją "depresją". Szlag jasny mnie trafia. Bezsenność? Gdyby ją faktycznie miała, to padłaby ze zmęczenia, bo 90% regeneracji mięśni to regeneracja W TRAKCIE SNU. I za ch*ja by żadnego medalu nie zdobyła. Ale wszyscy jej wierzą, nie mają elementarnej wiedzy na temat depresji.


A odbiegając od tematu Kowalczykowej.

"Weź się w garść" - genialna rada. Moja ulubiona. Jak słyszę coś takiego, to jak nikomu nie życzę stanów które przeżywamy, tak chętnie kogoś takiego bym zaraził swoją depresją, gdyby tak się dało. I niech taki spróbuje przeżyć chociaż miesiąc w takim stanie, a wtedy ja mu powiem "weź się w garść", albo "myśl pozytywnie". Pamiętam jak wpadłem w mega depresję, dwie noce pod rząd potrafiłem nie spać nawet godziny, po dwóch dobach bez snu traciłem przytomność, nie jadłem, potrafiłem beczeć przy obcych ludziach (a zwykle nie beczę nawet sam przed sobą, serio). Ale nie kur*a, jedna z drugą mają "depresję", bo pokłóciła się z psiapsiółą albo dlatego, że jej humor w pracy nie dopisuje. Krew mnie po prostu zalewa. Przypominam sobie jak 2 lata temu moja była mówiła mi weź się w garść, myśl pozytywnie, weź się do jakiejś roboty to ci minie. Do tej pory gardzę nią za takie teksty w najgorszych chwilach mojego życia. Lekarz widząc mój stan od razu władował we mnie najsilniejsze antydepresanty, bo nie było na co czekać. Chwała mu za to, bo wyciągnął mnie z mega mega gówna. Nie jest idealnym psychiatrą, bo takiego nie ma, ale w krytycznych momentach mojego życia stawiał mnie na nogi i widziałem, że naprawdę mnie rozumie i dobrze mi życzy i nie było to objawem przyjmowania opłat za wizyty. A mnie wszystkie stany w których byłem na granicy przepaści wyleczyły z narzekania na wszystko. Teraz do pełni szczęścia potrzebuję tylko w miarę stabilnego i spokojnego nastroju. Mogę być spłukany jak hazardzista w kasynie, mogę mieszkać w pomieszczeniu 2x2m, jest mi to obojętne. Nie umywa się to nawet w jednym promilu do głębokich stanów depresyjnych. Mogę całe życie biedować, byleby nie wpaść kolejny raz w takie gówno.
Marian_Paździoch
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 11 cze 2014, 12:27
INTEL 1 napisał(a):Czytając to forum jakoś trudno doszukać się tutaj kandydatów na regularnie trenujących sportowców.

Trenowalem wyczynowo (treningi 7-10 razy w tygodniu) i wiem, na ile sport moze przez dlugi czas pomagac trzymac sie do kupy.
Na marginesie dosyc powszechna jest pewien rodzaj depresji u sportowcow trenujacych dyscypliny wytrzymalosciowe podczas kontuzji, zaprzestaniu kariery itp. Endorfinu uzalezniaja.
"Moda" na depresję dzięki ktorej wzrasta nimb zwycięzcy, lub usprawiedliwione są porażki.
Wygoda

Za jakis czas pojawi sie w Polsce w koncu artykul o kims znanym, z chad i w komentarzach bedzie podobny tekst jak Twoj powyzej.
I jakos Kowalczyk jak na razie nie wyrasta na zwyciezce w walce z depresja. Wprost przeciwnie widzialem artykul w ktorym
psychiatra negatywnie ocenia jej szybki powrot do treningow i sciezke do wychodzenia z depresji.
Widmo. Dla Ciebie sprawa "depresji" Kowalczyk to kolejny argument że z chorobą psychiczną można normalnie żyć.
NIE MOŻNA. A jeżeli ktoś twierdzi inaczej to albo albo kłamie, albo ma gówno a nie chorobę psychiczną.

Wcale nie.
Dla mnie to cos normalnego, ze nawet osoba uznawana za silna i radzaca sobie w zyciu moze zachorowac.
Tym bardziej jak pisalem powyzej Kowalczyk ma za soba dopiero pierwszy krok - uswiadomienie sobie, ze jest chora.
Nic jeszcze nie wygrala i nie ma gwarancji, ze sie "wyleczy".
I raczej przyklady osob slawnych pokazuja, ze choroby psychiczne sa w pelni egalitarne.
Predzej przypadki takich wariatow ;) jak tutaj pokazywac moga, ze choroby psychiczne sa zarezerwowane wlasnie tylko dla wariatow.
Odwracajac to co napisales ja moge na pisac, ze dla Ciebie INTEL
ktos kto w miare poprawnie funkcjonuje zyciowo z diagnoza chad i jest w remisji ma gowno a nie chorobe psychiczna.

-- 11 cze 2014, 11:33 --

Marian_Paździoch napisał(a):W PEŁNI zgadzam się z Intelem. A odnośnie nas tutaj, faktycznie nie słyszałem o forumowiczu, który uprawiałby sport na wysokim poziomie.
Jak chodzi o mnie:
Niegdyś trenowałem ostro kolarstwo górskie, miałem zajebistą kondychę, duże osiągi, wysokie szczyty zaliczone i praktycznie miałem ochotę rower brać nawet do łóżka i z nim spać. Od kiedy leczę depresję, nie widziałem swojego roweru na oczy. Miewam stany, w których nie ma dołów, ale nie mam najmniejszej ochoty znowu jeździć. Jak wsiądę na rower i zauważę, że mnie to nie cieszy, wpadnę w kolejne bagno

Ja robilem triathlon wyczynowo choc nie profesjonalnie i wlasnie moge potwierdzic, ze mozna czuc sie zle a mimo wszytsko zapier....ac na treningach. Trening (podobnie jak to pisze Kowalczyk) tez mnie paradoksalnie trzymal doslownie w ryzach.
Choc teraz juz wiem dlaczego w niektorych okresach latalem a w innych wynik byl ponizej tego co wskazywaly dane z treningow.

-- 11 cze 2014, 11:39 --

refren napisał(a):Z moich doświadczeń wynika, że jeśli się chce osiągnąć stabilność, to należy nie zmieniać leków, tylko jechać na jakimś jednym, być może nie ma znaczenia na jakim i być może ....

Zgadzam sie z Toba.
Moze nie zawsze na jakims tam jednym leku ale na racjonalnie podawanej i w razie potrzeb modyfikowanej farmakoterapii.
Ale jak latwo zauwazyc skakanie z leku na lek to niestety norma.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 11 cze 2014, 13:01
Jak słyszę coś takiego, to jak nikomu nie życzę stanów które przeżywamy, tak chętnie kogoś takiego bym zaraził swoją depresją, gdyby tak się dało.
:mrgreen:

Sprzedać takiemu tą dżumę choćby na jedną dobę.


Będąc w głębokiej depresji próbowałem się ratować wszelkimi sposobami. Nadludzkim wysiłkiem zmusiłem się wtedy do kilku sportowych treningów. Szybciutko wróciłem do pielęgnowania odleżyn. Uprawianie wyczynowo sportu w takim stanie kilka razy w tygodniu, przez dłuższy czas świadczy, że to raczej popierdółka a nie ciężka depresja.

Subdepresja - popierdółka
Umiarkowana depresja - pierdółka
Średnia depresja - pierdoła
Ciężka depresja - spierdolina

Dane mi było zaznać wszystkich stadiów, obecny to tylko ciągnące się już wieczność inwalidztwo - pierdółka.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 11 cze 2014, 13:41
A ja stawiam u Kowalczyk na stan mieszany. W depresji rzeczywiście nie da się trenować, ale w stanie mieszanym............wiem po sobie. Wielokrotnie moja depresję nazywano w sposób przeróżny, bo jakoś rzadko to na depresje wyglądało, a od środka rozpierdalało tak, ze człowiek chciał ze sobą skończyć. Nikomu nie przyszło do głowy ze to stany mieszane w CHAD. Także nie koniecznie u Kowalczyk choroba została dobrze zdiagnozowana.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 11 cze 2014, 13:58
S jak...
Rowniez przy czestych zmianach fazy. U mnie by to tlumaczylo pojawiajace sie kontuzje i najlepsza wydolnosc wczesna jesienia, kiedy zawsze sie najlepiej czulem.

-- 11 cze 2014, 13:33 --

marwil napisał(a):Dane mi było zaznać wszystkich stadiów, obecny to tylko ciągnące się już wieczność inwalidztwo - pierdółka.

To na co ty w zasadzie marwil narzekasz :)
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 11 cze 2014, 16:54
Poprawy u mnie nie ma, dalej w pracy kiepsko się czuję, co odbija się na moich mizernych wynikach. No, ale jeszcze jakoś ciągnę. Zmieniać leki zbyt często źle, jechać na źle dobranym combo też niedobrze..
Nurtuje mnie jedna sprawa - jak jest u Was ze snem w okresie deprechy? Ile godzin dziennie śpicie? Jak samopoczucie rano?
Lepiej jest dla nas spać mniej, czy więcej?
Mam też dosyć dziwne pytanie - czy często miewacie sny? Kiedyś, w okresie "normalnego funkcjonowania" bardzo rzadko miewałem jakiekolwiek sny, teraz właściwie codziennie. Dlaczego tak jest? Czy o czymś to świadczy?
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 11 cze 2014, 17:15
Sen zaburzają u mnie leki. Najczęściej budzę się po 2-3 godzinach i kręcę się czasem nawet 2 godziny, aby ponownie zasnąć.
Spanie więcej niż 7-8 godzin na dobę negatywnie odbija się na moim samopoczuciu.
Sen mam zazwyczaj spłycony, więc pamietam marzenia senne z całej nocy.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 11 cze 2014, 18:13
Dzień jak codzień.Lekkie zamulenie w pracy i poprawy dalej nicht, ale przynajmniej fajnie spałem.Po pracy skwar i korki na mieście. Niedługo Boże ciało i trochę wolnego.Jutro mundial tak więc będzie jakieś zajęcie popołudniami.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Marian_Paździoch 11 cze 2014, 18:56
Chyba stopniowo zaczynam odczuwać braki kwetiapiny. Codziennie popołudniu ostry zjazd, a wieczorem wielkie rozdrażnienie, derealizacja. Jestem rozstrzęsiony i wszystko lata mi przed oczami.
Marian_Paździoch
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 11 cze 2014, 19:11
Co do depresji J Kowalczyk to mam mieszane uczucia i podejrzewam medialny cyrk,raz piszą o tym że depresje ma od 2 lat raz że cierpi na nią od wielu lat,
z drugiej strony straciła dziecko.Depresje mogą mieć różne nasilenia,ja w ciężkiej depresji chodziłem do pracy,ale była to farsa,był okres że dosłownie na siłę wsiadałem do auta i jechałem,ale idąc z parkingu przez most pod którym były tory patrzyłem w dół i myślałem czy sobie nie ulżyć i nie skoczyć z tego mostu.
Będąc póżniej na L 4 nie byłem w stanie wyjść z domu nawet do fryzjera byłem zarośnięty jak lew,nie goliłem się tygodniami,jak w końcu się zdobyłem na wyjście do fryzjera kumpel który mnie strzyże od 20 lat nie poznał mnie jak wszedłem.
Ja uważam że w ciężkiej depresji niemożliwa jest jakakolwiek aktywność jest niemożliwa.
Po ustąpieniu depresji często pozostają objawy resztkowe takie jak zniechęcenie.
Depresja depresji nie równa niestety.
Wolfx
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do