CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez lucy1979 01 cze 2014, 16:24
Depakiniarz napisał(a):Dzięki za radę. Starałem się jej wielokrotnie wytłumaczyć że też jest chora, ale nie potrafiła tego przyjąć do siebie. Ale faktycznie, już zapomniałem kiedy jej mówiłem że ją kocham, czy że mi na niej zależy. Zrobię to dzisiaj.
No tak, ilekroć się kłocimy, to zawsze do siebie wracamy.


Też tak miałam, ze swoim facetem, więc znam to. Przez 6 lat chyba z dwadzieścia razy to zrywaliśmy się to schodziliśmy się.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 02 cze 2014, 00:07
Marwil stan stanowi nie równy. Niestety nie ma miarki by porównać kto był lub jest w gorszym. Czasami poprostu już sie nie da...

Coraz gorzej. Zdziczeje. Naprawdę. Dziś bym uciekł z pracy. 0.50 clona pozwoliło mi w niej poprostu być. Kur.wa jak ja sie męcze.

Czekam na wiatr co rozgoni... Ciemne skłębione zasłony...
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 02 cze 2014, 08:56
Asmo, myślę, że nasilenie objawów może być przeróżne i różna jest osobnicza odporność na nie. Jednak ten stan który opisałeś bardzo przypomina niegdysiejszy mój. Wyjście z domu i najmniejszy dystans pokonywany z wielkim wysiłkiem, z usztywnionym ciałem, lękiem i pragnieniem odnalezienia schronienia, szczególnie od ludzi. Częste ucieczki z pracy do łóżka. Bezmiar upadku, w którym zwyczajna depresyjna beznadzieja i anhedonia, zmęczenie wydają się być rajem. Wyro i pozycja leżąca jedyną złudną ostoją. Sen- niebytem dającym ulgę.
Oby te najgorsze objawy jak najszybciej u Ciebie ustąpiły.

No to jestem w raju..przynajmniej w porównaniu ze stanem sprzed roku.
Staram się nie narzekać i nie jęczęć, na wyrost próbując usprawiedliwić wegetację.
Dark Passenger rozwiał moje obawy przed braniem 25mg kwetiapiny na sen. (podobno miała się gryźć z Wellbutrinem na poziomie dopaminy).
Godzę się z poranną zamułą - sen ważniejszy i przynajmniej nie jest jak u zająca pod miedzą przeplatany co chwilę koszmarami.
Społecznie już się tak nie alienuję, znoszę ludzi, nie unikam np. spędów rodzinnych, choć towarzystwo szybko mnie męczy.
Trochę jak pokiereszowany w wypadku pacjent, którego stan z krytycznego stał się zaledwie stabilny.
Występują nadal pojedyncze dni zwały, odbierające nadzieję ale generalnie jest do wytrzymania.
Między wytrzymywaniem jednak a życiem jest ogromna różnica.
Chcę do człona żyć!!!!!!
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez magic 02 cze 2014, 10:34
święte słowa marwil między wytrzymaniem a życiem to przepaść...

JAK ŻYĆ ??? :uklon:
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 02 cze 2014, 11:07
marwil napisał(a):Trochę jak pokiereszowany w wypadku pacjent, którego stan z krytycznego stał się zaledwie stabilny.

U mnie sytuacja podobna, z tym ze pacjent ze stanu krytycznego przeszedł zaledwie w stan nie zagrażający życiu.
Zawsze to jakas poprawa, czekam na jakakolwiek stabilizacje, jak do tej pory wyglada to tak..4dni w miare normalne, nastepnie 2 dni wszechobecnego wkurwu i niemoc...
coraz bardziej zaczynam watpic w powodzenie zaleczenia tej suki i jakakolwiek dłuzsza remisje, juz chyba do końca zycia bede tak sie bujał z dolu do góry a najbardziej martwi mnie, jak mam podjąć jakakolwiek stała prace z taka choroba, jak dzisiaj jestem wesoly z checia do pracy a jutro zombi bez zycia i tak w kółko macieju.
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 02 cze 2014, 16:12
No niestety każdy chory na depresje ma taki dylemat. Ja jakoś pracuje ,ale jest ciężko. Mniejsza wydajność i zmęczenie. Przestawiłem się z lekiem biorę go ok 15 jak kończę pracę a nie jak wcześniej o 8, bo trochę mnie zamula. Przychodzę zjebany jak szmata zamykam się w moim kokpicie z komputerem gdzie nikt mi nie truje dupy. Czuję się wtedy bezpiecznie. Wczoraj naszły mnie jakieś myśli samobójcze i niepokój. Miałem ochotę wrzucić do wanny suszarkę, ale potem jakoś przeszło. Oglądałem debilny program na MTV o 23 "Ekipa z Warszawy" przy którym zasnąłem. Wcześniej program sportowy o zbliżającym się mundialu. Telewizja działa na mnie kojąco tak samo jak komputer. Może to jest dobry sposób na życie? Przynajmniej nie odpierdalam jakiś głupot i spokojnie przemijam.

Depakiniarz, Ja szkolenie miałem całkowicie darmowe.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Lustik 02 cze 2014, 18:48
Podobno depresja nie byłaby depresją gdyby nie odebrałą nadziei . Mi już jest wszystko jedno , robię automatycznie tak jest lepiej , po co myśleć w ogóle . Każda myśl jest tak samo pesymistycznie odbierana przez mój spierdolony ośrodek w głowie . Po co w ogóle miec nadzeje jak to jest coś kruchego i w każdej chwili moze uciec jak Ted Bundy przez wentylacje . On podobno też był chory na ChaD ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
28 paź 2013, 22:54
Lokalizacja
kotlina

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 03 cze 2014, 00:41
Padła decyzja lekarki o zwiększeniu venli z 75 do 150. Myślę że pomoże mi ten lek. Efekt pierwszego dnia jest taki że nie brałem benzo. Muszę sie przyzwyczaić do tej dawki bo czuć że ten lek ma moc. Łeb mi pulsuję oczy jak 5zl ciarki mi latają po plecach i czuje sie wytrzepany i naćpany. Mam nadzieję że jakoś pośpie bo czuje że może być słabo. Kweta mnie mocno usypia więc powinno być ok. Cieszę sie że lekarka postanowiła zwiększyć dawkę. Bo na 75 poza większymi źrenicami to nic nie czułem. Dawka poszła w górę bo wg niej powinny być pierwsze oznaki poprawy. Zresztą widzę że anty depy daje tak by sprawdzić najmniejszą skuteczna dawkę. Bez lęków dam radę chodzić do pracy. Wtedy pozostanie czekać na dalszą poprawę. Gdzieś czytałem że venla jest nie wiem czy polecana czy stosowana ale coś mi sie przewinęło jako jeden z iluś anty depów w chad. Ciekawe jak duże jest ryzyko manii. Mam nadzieję że lek mi pomoże bo jak mnie wystrzeli to sie wkurwię. Chce sie czuć zwyczajnie i dobrze oraz bez lękowo.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 03 cze 2014, 08:10
Ciekawe jak duże jest ryzyko manii.


Wg. Ł.Ś.:


Inne często wspominane ryzyko związane ze stoso-
waniem LPD u osób z CHAD to ryzyko niekorzystnego
wpływu na przebieg choroby, a zwłaszcza ryzyko in-
dukowania fazy maniakalnej. Zwiększenie ryzyka zmia-
ny fazy podczas kuracji LPD było opisywane wielokrot-
nie. Zjawisko ma dotyczyć zwłaszcza trójpierścienio-
wych leków przeciwdepresyjnych i wenlafaksyny
(SNRI, Serotonin Noradrenaline Reuptake Inhibitor),
a w małym stopniu inhibitorów MAO (monoamino-
oxidase inhibitor), bupropionu i selektywnych inhibi-
torów wychwytu serotoniny (SSRI, Selective Seroto-
nin Reuptake Inhibitor).


Nie ma co wszystkiego brać bezkrytycznie. Mnie (i kilka innych osób) nie wystrzeliło po wenli (którą brałem) - tylko po paro (SSRI), a podobno ryzyko wywołania manii po SSRI jest na równi z placebo.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 03 cze 2014, 18:31
Ludzie idźcie na komisję ZUS to was cudownie ozdrowią :mrgreen: I bez leków będziecie żyć długo i szczęśliwie. Mnie dziś praktycznie pani ozdrowiła. Znowu rzucam leki. Kwetiapina strasznie mi rysuje mózg.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 03 cze 2014, 18:57
Mnie na komisji ZUS jędza też uzdrowiła, dlatego sprawa trafiła do sądu :)

Juto mam II etap rozmowy w sprawie pracy, mam nadzieję że nie będą na mnie spoglądali jak na wariata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 03 cze 2014, 20:26
Ostatnie dni trochę lepsze. Więcej mi się chce i lęki znacznie zmalały. To chyba zasługa hydroksyzyny, którą ponownie zacząłem łykać. Z drugiej strony dalej ciągnie się to straszliwe otępienie i "brak kontaktu", faza chemiczna szalejąca w mózgu. W piątek wizyta u psychola, jak zwykle nie wiem co mu powiedzieć.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez tomekkkk 03 cze 2014, 20:27
Witam.
Mam 22 lata i podejrzewam się o CHAD. Już od dzieciństwa miałem wiele lęków, często łapałem dołek, zwłaszcza w okresie ferii/wakacji. W szkole natomiast potrafiłem się jakoś oderwać od tego "swojego świata", i choć wyniki w nauce pogarszały się z roku na rok to wśród kolegów można powiedzieć, że błyszczałem będąc w centrum uwagi i często będąc nadpobudliwym. W domu jednak zawsze byłem wyciszony. Nie chcę póki co się za bardzo rozpisywać o całym swoim życiu, stan pogorszał sięz roku na rok, a od paru miesięcy coraz bardziej zacząłem się oddalać od ludzi, coraz rzadziej wychodzić z mieszkania i z niczego już nie jetem w stanie się cieszyć i na nic nie mam sił, zanikły moje zainteresowania, na niczym się nie mogę skoncentrowac, coraz częsciej o wszyskim zapominam. W tym momencie cały dzień spędzam w mieszkaniu, wiekszość w łóżku, zbaiwniem jest sen oraz stany hmm euforyczne, które często przychodzą z nienacka, bardzo często wieczorem, wtedy łapie za gitarę, znów jestem w centrum uwagi w mieszkaniu, trwa to najczęsciej parę godzin, wszyscy nazywają mnie geniuszem, a później znów dół, że tylko sen i myśli samobójcze i oczywiście alienacja/wyłączanie telefonów. U psychiatry byłem miesiąc temu, mówiąc mu o swoich obawach, że to schizofrenia prosta, o której coś tam czytałem, on to wykluczył, przepisując cloranxen i nexpram, który łykam do tej pory. Następną wizytę mam 18 czerwca, ale sam nie wiem czy dotrzymam do tego czasu, po co tak żyć, jest coraz gorzej a ten stan nie jest przejściowy tylko mam wrażenie, że się z tym urodziłem. Do niedawna jeszcze myślałem o dystymii, bo ten stan faktycznie cechuje się tym, że własciwie człowiek się z tym rodzi, a ja czuję, że to mam od zawsze. Jednak w dystymii nie występują tak drastyczne wahanai jak u mnie, no i stany depresyjne i czas ich trweanie jest znacznie dłuższy niż euforia, a przy tym drugim stanie tez boję się wychodzic z domu, tylko robie swoje show w środku. Jest to super stan, ale nie trwa wiecznie, a doły są coraz większe. Acha, jakieś 3 miesiące temu, zwalając swoje wahania nastroju na alkohol i po przeczytaniu książki Allena Carra jak łątwo rzucić alkohol ( ta ksiązka dziala w ten sposób, ż efaktycznie sie z tym zrywa) przez jakieś 2 dni czułem sie jak "normalny człowiek", normalnie spałem, jadłem wtedy kiedy byłem głodny, moglem sie na wszystkim skupic itp. I wydaje mi sie, ze coś wtedy sie hmm "wydzieliło" w mózgu, mózg odczytał to jako sukces, co pozwoliło mi ten stan normalnosci odczuwać przez ten krótki, ale jakze piekny czas. Myślałem, ze moze mam niedobory dopaminy, no ale jak wytłumaczyć te stany euforyczne, które mam wrażenie, że są coraz bardziej hmm maniakalne, a doły coraz wieksze. Jest to bardzo chaotyczna wypowiedz ale mam nadzieję, że komuś bedzie się chciało przeczytać, pozdrawiam.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 maja 2014, 17:16

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 03 cze 2014, 20:36
Mi się chciało i przeczytałem do końca. Z diagnozą to poczekaj na to co powie lekarz, borderline ma bardzo podobne objawy co do CHAD i wcale nie musisz mieć tego ostatniego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do