CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 12 maja 2014, 16:02
INTEL,
Jak pamietasz nie raz pisalem jedno dwa zdanie w tym stylu:
Dlaczego jedni w hipo/manii szaleja a inni potrafia(li) konstruktywnie ja wykorzystac?
Dlaczego jednych ciagnie na dziwki, inni buduja dom, rozkrecaja interesy, biora kredyty itp?
Hipo/mania jest akurat wygodna dla mojej argumentacji ale podobne pytania, stopniowanie dotyczy zapewnie depresji.
Dalej...skoro chad to choroba wylacznie mozgu, neuroprzekaznikow itd. to dlaczego tak roznie reagujemy na leki, ich dawke itd.
Tak, mozg jest skomplikowany ale moj wniosek jest taki, ze ok kazdego mozg moze wyprawiac rozne indywidualne wywijasy ale oprocz tego MUSI byc jakis jeszcze wazny komponent zwiazany z osobowoscia, danymi cechami osoby.
I tu jest odpowiedz na Twoje sugestie, pytanie.
Ja nie twierdze, ze ktos jest gorszy, slabszy itp. Sadze tylko, ze pewne cechy osobowosci moze pomagaja i/lub przeszkadzaja w powrocie do zdrowia. Nie wiem czy ja je posiadam czy nie. U mnie remisja trwa dopiero niecale dwa lata i nie wiem co bedzie za jakis czas i czy nie odszczekam tego co tu pisalem.
Jakie to cechy osobowosci nie wiem. Mozna podejrzewac z tego co piszecie jak mocny wplyw mialo dziecinstwo, realcje z rodzicami itp. Sytuacje ktore ksztaltowaly nasze osobowosci.
Czy mozna je zmienic? Teoretycznie, udoskonalic swoje podejscie do zycia moze psychoterapia i zwiazane z nia nastawienie do siebie i swiata. I to wlasnie sugeruje... I nie ma w tym zadnego myslenia typu psycho-hocki-klocki.
Jak dyskutowalem z Marwilem mozna pojsc na terapie ale i mozna przygladac sie sobie samemu.
Sens jaki chce przekazac dotyczy rowniez pytania dlaczego niektorzy byli w stanie przezyc Holokaust, wywozke na Syberie, katastrofe.
Nie wiem i kolejny raz podkreslam, ze nie mialem zamiaru stawiac kogos w pozycji lepszej czy gorszej!!!
Jakis czas temu probowalem poszukac info na temat sprzezenia miedzy pewnymi cechami osobowosci a skutecznym leczeniem chad.
Nie znalazlem za wiele, np. to:
http://fpn.ipin.edu.pl/aktualne/2013/03 ... 4_IPiN.pdf
http://www.termedia.pl/Czasopismo/Neuro ... enie-22202
ale zasugerowalo mi to, ze moje wnioskowanie moze byc poprawne.
Nie wiem czy mam racje ale daje to pod rozwage.

P.S. Argument z "forum dla beznogich kalek" jest nie do konca trafiony (chociaz zdaj sobie sprawe z istnienia silniejszego i slabszego przebiegu chad) poniewaz tu na forum sa osoby, ktore przeszly "cala droge przez meke" jak hospitalizacja itd.
a pomimo wszystko pisza, ze zyja normalnie. Np. Lapa, JOSE, u Asmo widze, ze idzie wszystko w dobrym kierunku...jak i wiele innych.
Ostatnio edytowano 12 maja 2014, 16:16 przez Widmo, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 12 maja 2014, 16:02
Robię się coraz bardziej poirytowany. Chodzę podkurwiony 24h na dobę.W dodatku dostałem jakiś tików nerwowych. Nie wiem czy to jest kwestia depresji, leku czy może to od tego cierpliwego czekania na wyleczenie przy tym samym zestawie leków czyli 37,5 mg wenli od sierpnia 2013. Dzisiaj byłem w szpitalu na kontroli w sprawie mojej kontuzji stawu skokowego. Lekarz dał mi zaświadczenie o zakończeniu leczenia. Chciałem jeszcze wydębić od niego miesiąc zwolnienia ,żebym nie musiał zanosić L4 od psychiatry, ale odmówił. Pojechałem też zobaczyć mieszkanie po moim dziadku które jest do wynajęcia.Jest na ......4 piętrze :) i chyba nie muszę już nic dodawać. Nie odmówiłem sobie tej przyjemności postania na balkonie i popatrzenia na dół. Bardziej interesowało mnie 4 piętro niż jakość wyposażenia mieszkania do którego mam ponoć się wprowadzić jeżeli wyzdrowieje. 28 maja kolejna wizyta u psychiatry a w środę komisja z biegłymi.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez evil never dies 12 maja 2014, 16:15
_Jack_ napisał(a): czekania na wyleczenie przy tym samym zestawie leków czyli 37,5 mg wenli od sierpnia 2013.


Taką małą dawkę ciągniesz tak długo? Z tego co wiem, 75 mg to absolutne minimum.
"Z powodu awarii toalety, prosimy klientów aby załatwiali się na własną rękę"

"Lepiej jest nie odezwać się i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości". - Mark Twain
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
263
Dołączył(a)
27 mar 2014, 14:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 12 maja 2014, 16:48
evil never dies napisał(a):
_Jack_ napisał(a): czekania na wyleczenie przy tym samym zestawie leków czyli 37,5 mg wenli od sierpnia 2013.


Taką małą dawkę ciągniesz tak długo? Z tego co wiem, 75 mg to absolutne minimum.

Tak a co najlepsze to na wenlafaksynie jestem 2 lata. Wcześniej były dawki 75,150 i 225mg.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez evil never dies 12 maja 2014, 16:51
_Jack_ napisał(a):
evil never dies napisał(a):
_Jack_ napisał(a): czekania na wyleczenie przy tym samym zestawie leków czyli 37,5 mg wenli od sierpnia 2013.


Taką małą dawkę ciągniesz tak długo? Z tego co wiem, 75 mg to absolutne minimum.

Tak a co najlepsze to na wenlafaksynie jestem 2 lata. Wcześniej były dawki 75,150 i 225mg.


O kurna, to ciekawe jak lekarz to uzasadnia, że teraz masz łykać 37,5 skoro sami mówią, że to za mało. A dlaczego zjechałeś z tych 225?
"Z powodu awarii toalety, prosimy klientów aby załatwiali się na własną rękę"

"Lepiej jest nie odezwać się i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości". - Mark Twain
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
263
Dołączył(a)
27 mar 2014, 14:37

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 12 maja 2014, 18:08
Widmo napisał(a):INTEL,
Jak pamietasz nie raz pisalem jedno dwa zdanie w tym stylu:
Dlaczego jedni w hipo/manii szaleja a inni potrafia(li) konstruktywnie ja wykorzystac?
Dlaczego jednych ciagnie na dziwki, inni buduja dom, rozkrecaja interesy, biora kredyty itp?
Hipo/mania jest akurat wygodna dla mojej argumentacji ale podobne pytania, stopniowanie dotyczy zapewnie depresji.
Dalej...skoro chad to choroba wylacznie mozgu, neuroprzekaznikow itd. to dlaczego tak roznie reagujemy na leki, ich dawke itd.
Tak, mozg jest skomplikowany ale moj wniosek jest taki, ze ok kazdego mozg moze wyprawiac rozne indywidualne wywijasy ale oprocz tego MUSI byc jakis jeszcze wazny komponent zwiazany z osobowoscia, danymi cechami osoby.

Widmo rzadko dyskutuję z Tobą bo zazwyczaj w mniejszym lub większym stopniu masz swoje racje, ale tym razem nie da się nie skomentować tego co napisałeś.
Racje w tym wszystkim masz tylko jedną. Gdyby nie pewne cechy osobowości każdego z nas, gdzie leki bardziej szkodzą niż pomagają, już dawno wąchalibyśmy kwiatki od spodu.
Nie ma co się spierać jaką qrwą jest CHAD. Po prostu jedni mają szczęście i leki pomagają inni wciąż zmagają się z tym paskudztwem. Mnie osobiście albo leki szkodzą albo po prostu nie działają dlatego cieszę się z każdego hipo i zaciskam zęby idąc do przodu gdy puka depresja. Gdy byłam bez leków, przez rok przypominam, miałam pełne fazy hipo i pełne depresyjne. I jedno i drugie przechodziło samo. Teraz od lutego jestem na lekach. Efekt? Stan mieszany. Po raz kolejny najgorsze kurewstwo w CHAD. Gdyby nie to, że nie lubię się ze sobą cackać pewnie po raz kolejny myślałabym jak z tym skończyć a tak dzięki mojemu dość twardemu charakterkowi wciąż idę do przodu. Idę ja, idzie INTEL i wielu innych.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 12 maja 2014, 18:45
Znalazłem ciekawy wpis odnosnie konopi...dla zainteresowanych link

Konopia jako stabilizator nastroju
Wiele osób zaczyna używać konopi indyjskich dla stabilizacji nastroju dopiero po wypróbowaniu innych metod leczenia. Syntetyczne leki, terapia światłem, akupunktura oraz psychoterapia. Wszystko to zostało użyte w leczeniu osób cierpiących na depresję i chorobę afektywną dwubiegunową.

Leki, które regulują poziom serotoniny w mózgu pomagają niektórym ludziom, którzy cierpią na depresję. Jednakże, te same leki mogą faktycznie być niebezpieczne dla ludzi, którzy mają chorobę afektywną dwubiegunową. Zbyt dużo serotoniny może wywołać wystąpienie manii. W przeciwieństwie do tego, konopie wykazują zredukowanie okresy maniakalne, podczas jednocześnie wyrównują upadki depresji.

http://www.royalqueenseeds.pl/blog-czy- ... presja-n28
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Maggda92 12 maja 2014, 18:51
INTEL 1 napisał(a):Widmo
Mam wrażenie , że wydaje Ci się przez pryzmat tylko swoich objawów, że „przypadłość” zwana CHAD to zaburzenie psychiczne poddające się głównie pozytywnemu myśleniu oraz psychoedukacji, a jego pozytywne rokowania zależą w przeważającej mierze od tychże tak naprawdę marginalnych detali…
Niby nie ma „bardziej” lub „mniej” chorych na CHAD, ale jestem przekonany, że nie dostałeś jeszcze w dupę od tego kurestwa na tyle, aby móc wyciągać podobne wnioski co ja, Marvil, Asmo, S jak….. i tak dalej. Przepraszam że nie wszystkich w pośpiechu wymieniłem.
Przypomina mi to sytuację w ktorej na forum dla kalek, w temacie „bez nóg” jednonogi ( oczywiście też poważnie ograniczony kalectwem inwalida) swoje rozkminki ( oczywiście bardzo dobrze przemyślane i wyważone ) na temat funkcjonowania z kalectwem próbuje wciskać ludziom pozbawionym obu nóg…
Niby jednonogi i pozbawieni obu nóg to tacy sami kalecy, ale jakże inne ograniczenia stają się ich udziałem.
Między wierszami Twoich rozkminek wyczytuję, że tak naprawdę to sami sobie jesteśmy winni że zdychamy, bo skoro Ty możesz „żyć normalnie” to znaczy że wszyscy mogą, tylko nie chcą nad sobą odpowiednio popracować i wolą jęczeć.


Nie choruje na to co wy, ale choruje na zaburzenie depresyjno-lękowe mieszane...W stanach silnej depresji nie pomaga nic, ani leki ani terapia, którą przeszłam w całości, potem zaczęłam drugą i też nie pomogły...w stanach lęku również mało co na mnie działa...jedynie leki, trochę łagodzą objawy i aż tak fizycznie ich nie widać...do tego 3 lata temu przeszłam depresję z objawami psychotycznymi
Przy moich zaburzeniach trudno mówić o tym,że jak zacznę pozytywnie myśleć to nagle poczuje się dobrze,nic z tego... Niestety czasami myślę,że z takimi chorobami to niestety jest się do końca życia.
Maggda92
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Marian_Paździoch 12 maja 2014, 19:14
Ależ ruch w temacie. Właściwie nie wiem, od czego zacząć.
Mam wrażenie, że u mnie ChAD też uruchomiły długotrwałe stresy, już od dzieciństwa aż po traumę w wieku 19 lat. Diagnozę dostałem w wieku lat 21. Sam nie wiem co mam napisać na temat tego "kto ma lepiej, a kto ma gorzej" - szczególnie odnoszę się tu do wieku. Ja zawsze uważałem się za pierd*lniętego, więc diagnoza jakoś niewiele w moim życiu zmieniła (poza tym, że stabilizatory sprowadziły mnie do parteru i to moje pierd*lnięcie trochę wygasło i pewnie wiele osób z otoczenia to zauważyło). Ktoś też poruszał temat, że z czasem przebiegu choroby poszczególne fazy mogą być bardziej nasilone. U mnie potwierdziło się to w przypadku depresji - wiadro antydepów nie pomogło, jak przyszła jesień, moja zmora psychiczna. Chciałbym napisać, że z całej historii leczenia teraz czuję się najlepiej, ale zawsze zapeszam, niestety. Specyfika choroby jest taka, że jutro może mi coś odwalić i to tak porządne, że nigdy bym się tego nie spodziewał. Odstawiłem antydepresanty, choć nie było to takie łatwe. Jednak stabilizatory to w moim odczuciu podstawa. Trochę ich biorę, ale niestety, jeden czy dwa leki to dla mnie za mało.
Odmian choroby każdego z nas nie da się porównać, każdy inaczej reaguje na leki, u każdego fazy choroby przebiegają inaczej. Więc nie sądzę, że każdy napiszę "jest chu.owo" albo "da się żyć".
Marian_Paździoch
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 12 maja 2014, 20:27
evil never dies, Zmieniłem lekarza i ten nowy był przerażony ,że zaaplikowano mi tak wysoką dawkę wenli. Zapytał się mnie czy jeszcze widzę? A uzasadnia to tym ,że lek to nie speed i nie działa doraźnie.Tylko pod wpływem jednej dawki przestawia się praca receptorów.

-- 12 maja 2014, 20:32 --

INTEL 1, Doczytałem knige do końca.Ściągnąłem sobie pliczek na Smartfona. Trzyma w napięciu i jak zacznie się czytać to ciężko się od niej oderwać. Nie brakuje również wątków humorystycznych. Rozbawił mnie motyw oddania krwi :).Widzę też ,że książka zawiera sporo twoich wypowiedzi z forum. Propsy
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 12 maja 2014, 20:52
Dzięki za opinię
Ksiązka w znacznej mierze powstawała ze zmodyfikowanych archiwalnych wpisów nawet sprzed trzech lat. Dlatego jest tak naturalna. Cięzko by było z perspektywy czasu dobrze oddać klimat jaki miałem w czasie najgorszych jazd kilka lat temu...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 12 maja 2014, 21:35
Jestem w trakcie czytania tej sensacyjnej powieści(bez urazy Robert)
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 12 maja 2014, 21:38
S jak... napisał(a): rzadko dyskutuję z Tobą bo zazwyczaj w mniejszym lub większym stopniu masz swoje racje, ale tym razem nie da się nie skomentować tego co napisałeś.

Moze dlatego, ze czytasz bez zrozumienia? :/
Racje w tym wszystkim masz tylko jedną. Gdyby nie pewne cechy osobowości każdego z nas, gdzie leki bardziej szkodzą niż pomagają, już dawno wąchalibyśmy kwiatki od spodu.

Raczej chodzilo mi o to, ze prowadzone sa badania (linki)w ktorych studiuje sie korelacje pomiedzy pewnymi cechami osobowosci
a skutecznoscia dzialania, w tym przypadku litu. I to tyle...
Ostatnio edytowano 12 maja 2014, 21:40 przez Widmo, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 12 maja 2014, 21:39
Ha !! Wielokrotnie już wielcy tego świata twierdzili, że samo życie niesie najbardziej sensacyjne scenariusze...

-- 12 maja 2014, 22:02 --

Widmo napisał(a):Sens jaki chce przekazac dotyczy rowniez pytania dlaczego niektorzy byli w stanie przezyc Holokaust, wywozke na Syberie, katastrofe.


No właśnie. Dlaczego? Chyba nie twierdzisz,że dzięki wcześniejszym psychoedukacjom i psychoterapiom, oraz dogłębnemu rozkminianiu swoich osobowości i pracy nad psychicznymi, mentalnymi czy też psychologicznymi meandrami swojego rozumu?
Po prostu nie mieli wyjścia. I przeżyli. Rozumiem , że "oni" to posiadający "odporną psychikę" mentalni twardziele, którzy nawet największe przeciwności losu potrafią odpowiednio przepracować i zracjonalizować?
Otóż nie. Ci "twardzi" nawet nie wiedzą o tym że tacy są. Oni są po prostu zdrowi psychicznie i nie muszą się zastanawiać nad mechanizmami sterującymi ich psychiką. Innymi słowy mają stabilną i zrównoważoną chemię mózgu. Tylko tyle i aż tyle.
My jesteśmy genetycznie skrzywieni, a skrzywienie to niestety polega na uszkodzeniu mózgu co bezpośrednio i wydatnie upośledza nasze procesy myślowe.Myślenie to reakcje chemiczne zachodzące w mózgu. I albo są one prawidłowe co przekłada się na prawidłowy konstrukt psychiczny , albo takowe nie są i nie ma wtedy szans na prawidłowe umyslowe funkcjonowanie. Wszelkie "harty ducha" "odporne psychiki" i inne duperele nie są wynikiem jakichś mitycznych "prac nad swoją psychiką". Są po prostu genetycznie uwarunkowane na poziomie neurochemii mózgu
Z tym że im większy debil tym większy z takiego delikwenta "odporny twardziel". Debile zwyczajnie nie muszą dzielić włosa na czworo. Nie potrafią. Stąd ta ich "odporność" . Nie wiem co bym wolał. Debilną odpornośc na czynniki psychiczne czy "miękkośc" wynikającą z bardziej skomplikowanych procesów myślowych. Niestety im te procesy bardziej wielopoziomowe tym częściej wkradają się w nie mniej lub bardziej znaczące anomalie. Cep ze względu na swoją budowę jest "twardy" i "odporny" czego nie można powiedzieć o skomplikowanym przysłowiowym szwajcarskim zegarku...Piasek wsypany całymi garściami w "mechanizm" cepa nie robi na nim wrażenia, natomiast kilka zaledwie ziarenek w skomplikowanym "sikorze" doprowadza do katastrofy...
Reasumując-bezpieczniej jest być debilem ( "twardzielem") ale czy przyjemniej?
W obecnej sytuacji chcialbym być jednak debilem... Bo debil może w każdej chwili o jakiś tam poziom zmądrzeć. Natomiast zgłupieć człowiek inteligentny skutecznie nie może.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 19 gości

Przeskocz do