CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 04 sie 2012, 16:02
ziomek118118 napisał(a):Dlaczego u mnie po 7 latach leczenia "geniusze psychiatrzy nie opanowali mojej choroby lekami"...
....powiecie pewnie ..żle dobrane leki!! ,ale wątpię w to ,że w ogóle można je dobrać do tak porytego mózgu jak mój .


Muszę niestety przyznać rację choć co do maryhy moim zdaniem to głupota.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 04 sie 2012, 22:11
ja chyba się stabilizuję
lamotrigina 300
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez komurka 05 sie 2012, 08:29
Witajcie w niedzielny poranek......... jak sie dzis czujecie? u MNIE NARAZIE BEZ ZMIAN. No ale lek ma zacząć działać gdzieś po tygodniu wiec może bedzie lepiej.Obudzilam sie dziś z lękami małymi i lekką paniką a teraz jest juz nawet ok. Mam do was pytanie czy wy tez miewacie stany lękowe i czy wpadacie w panike ?
Sama juz nie wiem co sobie mysleć najgorsze sa te lęki. :hide:
Miłego dnia wam życzę
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 sie 2012, 15:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 05 sie 2012, 08:29
A ja odwrotnie - ale u mnie oboektywne smutki i ...

a abilify chyba mnie zmula okropnie zamiast aktywizować.

-- 05 sie 2012, 08:10 --

to było do wypowiedzi sens.

komurka, tak. na wszystko tak. Jednak mi to mijają pod wieczór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 05 sie 2012, 11:50
ja się czuję w miarę ok
tj nie mam dołów, zaczęły mnie cieszyć małe domowe rzeczy
ale nie ma takich fajnych uniesień i pełnej radości z życia
nie ma flow

z motywacją mam nadal problem
mam coś zrobić odczuwam napięcie jak nawet o tym myślę
zmuszę się w końcu i zrobię
i niestety napięcie nie mija
nie mam poczucia satyfkacji

a przed leczeniem lekami
miałam dołki i górki - ale górki małe
i wtedy cieszyłam się jak coś robiłam, byłam z siebie dumna...
nie męczyło mnie tak jak teraz

ile mogę sobie odpuszczać
a kiedy dać sobie kopa w D*** żeby w końcu coś zrobić?

moja refleksja na tę chwilę że lamotrigina pozbawiła mnie jednego z ważniejszych dla mnie aspketów życia
zostały mi miałkie radości i napięcie związane z zadaniami a brak satysfakcji

czy to jest normalny stan w remisji?
nigdy nie brałam tak długo stabilizatora bez dodatków więc nie wiem
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez ziomek118118 05 sie 2012, 14:28
a przed leczeniem lekami
miałam dołki i górki - ale górki małe
i wtedy cieszyłam się jak coś robiłam, byłam z siebie dumna...
nie męczyło mnie tak jak teraz


Czy potrafi ktoś z Was poczuć NORMALNOŚĆ z okresu przed leczeniem ???
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 05 sie 2012, 15:45
ja nie potrafię poczuć normalności i wrócić do życia "przed".... narazie

okropnie nijakie to życie na stabilizatorach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 05 sie 2012, 22:36
sens napisał(a):moja refleksja na tę chwilę że lamotrigina pozbawiła mnie jednego z ważniejszych dla mnie aspketów życia
zostały mi miałkie radości i napięcie związane z zadaniami a brak satysfakcji

czy to jest normalny stan w remisji?
nigdy nie brałam tak długo stabilizatora bez dodatków więc nie wiem


Chyba każdy z nas ma podobne odczucia. A przynajmniej ja. Moja szanowna pani doktor oznajmiła mi ze to normalny stan.
Tylko ze ja to mam w głębokim poważaniu. Bo jeśli śpi się normalnie i ma się radoche z życia to jest dla mnie stan normalny.
Taki stan "normalny" definiowalny przez lekarzy kwalifikuje mnie do renty a nie do podjęcia pracy.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 05 sie 2012, 23:49
Rzeczywiście chyba trafna jest konkluzja z tego wątku że leki nie są tym czego oczekiwaliśmy,ale zdaję się że bez nich byłoby jeszcze gorzej.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez komurka 06 sie 2012, 07:46
Witajcie widze że u Was choroba ma różne oblicza, gdybyście mieli napisać co jest najgorsze to co by to było?U mnie najgorsze są lęki i ataki paniki.Lęki są bardzo silne szczególnie wtedy kiedy mam jechać na zakupy albo w jakieś odwiedziny to sie zaczyna ale są też takie dni kiedy bez żadnych lęków i paniki poprostu jade i jest ok.Bardzo bym chciała żeby to znikneło bo z resztą sobie w miare radze. Teraz jest bez sensu dzieciaki pojechały na wakacje do babci a z mężem nie gadam :-| .......... idjotyczna sytuacja.
Namiestnik piszesz że ty masz takie same objawy jak ja . Jak sobie z tym radzisz? Co robisz kiedy zaczynają sie lęki i ataki paniki?
Sens a ja sobie myśle że radzisz sobie super. A reszta może trzeba więcej czsu.Myśle że wszystko będzie ok.
Niestety i Ziomek 118118 głowa do góry, życie na stabilizatorach jest nijakie nie czujecie normalnosci .Ja dopiero zaczynam brać te leki i nie wiem o co chodzi mozecie to rozwinąć?
S jak ty też sie zle czujesz z tymi stabilizatorami?
Dean a ja oczekiwałam tego że dostane jakiś lek który mi pomoże bo czasem miałam wrażenie że oszaleje.
Wybaczcie że tak sie dopytuje ale mi lekarka powiedziała że po tych lekach w moim przypadku ma sie ustabilizować to że nie będe popadała w skrajności czyli moje lęki znikną i ataki paniki i dni będą spokojne a nie tak jak teraz jednego dnia jest ok a drugiego nie wychodze z domu bo sie boje.
POZDRAWIAM I MIŁEGO DNIA
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 sie 2012, 15:42

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 06 sie 2012, 09:49
Każdy z nas to na swój sposób indywidualny przypadek chociaż zauważyłam też kilka cech wspólnych :D

Jeśli chodzi o lęki to ja osobiście nabawiłam się ich po tym jak zaczęłam brać stabilizatory. Wcześniej były tylko depresje, które z czasem stawały się depresjami gigant. Lęki były dla mnie czymś obcym a teraz są koszmarem. Lekarz mówi że to wynik rozwijającej się choroby. Ciekawe, że pojawiły się dopiero teraz gdy biorę stabilizatory.
Chyba większość z nas podziękowałaby za leki gdyby nie te koszmarne depresje.

Teraz nadarzyła się okazja do małego eksperymentu. Schodzę definitywnie z leku by dopiero po dwóch tygodniach zacząć brać nowy. Na ten czas przepisała mi coś na lepsze samopoczucie. Pokusa dużo bo naćpasz się tego i możesz większość dnia przespać mając wszystko gdzieś. Mam zamiar być czysta i to odrobinę dłużej. Mam bardzo charakterystyczny objaw gdy zaczyna się hipo dlatego nie ma obawy by coś poszło bez kontroli.
Ciekawa jestem jak się będę czuła. Czy będą jakieś zmiany czy też samopoczucie będzie takie samo.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 06 sie 2012, 10:02
Ja też nabawiłam się lęków na stabilizatorach... wcześniej była sama depresja. A teraz czasami nie jestem w stanie funkcjonować. Dzisiaj nie udało mi się dojechać do pracy... musiałam zawrócić takie miałam bóle w klatce. I siedzę w domu... nastrój nijaki, jak ma być lepszey skoro siedzę sama, kolejny dzień, odwołuje kolejne spotkania towarzyskie.

komurka trudno mi wytłumaczyć tą nijakość. Może to kwestia tego, że wcześniej mój nastrój zależał od tego co robię. Jak był dobry dzień, spotkanie, ciekawe zadanie w pracy - to naturalnie odczuwałam radość, kiedy było szaro, zimno, ponuro - było mi smutno, ale tak do wytrzymania, potrafiłam to stłumić, dobrym filmem, rozmową. A teraz nie ważne co robię, gdzie jestem nastrój jest taki sam, czuję że specjalnie nie mam na niego wpływu, nie mogę go jakoś naturalnie "podnieść" za to ta nijakość sprawia, że czasami mi gorzej. Do tegowspomnienie wcześniejszego doświadczenia lekkości, euforii przy hipo - teraz zdecydowane poczucie braku sensu

-- 06 sie 2012, 10:05 --

Czy bierzecie do stabilizatorów jakiś lek na lęki? ja dostałam Sulpiryd (ale po nim mam właśnie objawy somatyczne, bóle, itp.) i cloranxen (który zupełnie na mnie nie działa... w ogóle benzo na mnie nie działają...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 06 sie 2012, 13:17
ziomek118118 napisał(a):Czy potrafi ktoś z Was poczuć NORMALNOŚĆ z okresu przed leczeniem ???

Ja wlasnie teraz czuje sie tak dobrze jak wiele, wiele lat temu.
Na pewno stablizator nie wpedzil mnie w leki. Raczej jeszcze po rozpoczeciu leczenia powoli powoli schodzily ze mnie objawy napiecia, leku, ogolnie depresji.
Obecnie mam inny problem a mianowicie 2 tygodnie temu zaliczylem dosyc spory kilkudniowy wyskok w gore, ktory dzieki resztce rozsadku nie zakonczyl sie niemilymi konsekwencjami. Resztka rozsadku spowodowala tez chyba, ze ie pograzylem sie pozniej w dole.
Malo snu, alkohol, bardzo dobry ostatni tydzien w pracy przed urlopem i sama wizja urlopu zrobily swoje.
A na urlopie kolejny raz potwierdzilo sie, ze wysilek fizyczny (gorskie wedrowki) i regularny sen w rozsadnych porach jest zbawienny dla umyslu.

A w zwiazku z tym jak radzicie sobie z zasypianiem? Ja niestety nadal nie potrafie zasypiac tak latwo jak kiedys :/
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 07 sie 2012, 07:25
komurka
ja przede wszytskim walczyłam z deprechą
mam też napięcia / czasami miewałam jaki rozlany lęk/ ale raczej napięcie lub deprecha nie pozwalały mi czegoś zrobić
po stabilizatorach napięcie mi zostało
jeszcze nie wiem czytakie same
sam stabilizator działa za krótko

S jak, Dean jak po po lekach stany lękowe? gadaliście z lekarzem? tłumaczył to jakoś?

S jak powodzenia w zmianie leku co masz teraz brać?
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do