CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 29 kwi 2014, 22:35
To tylko potwierdza bezradność współczesnej medycyny w tej chorobie... Niestety.
Po raz kolejny nie pozostaje mi nic innego jak tylko wyśmiać mityczne już , szpitalne "ustawianie leków"
Kompletna bzdura...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 30 kwi 2014, 08:09
Depakiniarz wal do sądu. Tu masz przykład wygranej sprawy chadowca o pożyczkę w banku:

http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/ ... -09-17_001

Intel, ja zauważyłem u siebie niestety poważne zjazdy po obalaniu 2-4 wieczornych piwek. Tzn. z wedką na rybkach super się sączy, ale od razu pogarsza mi się sen i po takim parodniowym ciągu (no niby niedużo tego alkoholu) zaczynam się coraz gorzej czuć. Po kilku ostatnich wieczorach z browarkiem, wczoraj zdychałem dosłownie - odpuściłem rytuał i dzisiaj jest w miarę ok. Jeśli od dawna to praktykujesz, to potrzeba pewnie z tydzień, może dwa abstynencji (czyt. pogorszenia) i być może stan się poprawi. Ja stwierdziłem, że te parę godzin uwalniającej fazy nie jest warte późniejszych sensacji.

-- 30 kwi 2014, 07:26 --

Czuję się za synka odpowiedzialny ale nie potrafie pomóc mu się rozwijać. Zajmuję się nim tylko w fizycznym aspekcie to znaczy zawoże, odbieram, karmię, szykuję kąpiel, zaprowadzam na treningi, mecze , basen i tak dalej. Ale to jest tylko powierzchownośc. Powinienem z nim więcej rozmawiać, pomagać w lekcjach, żartować, czytać , dyskutować. Tylko że ja tego nie potrafię !!


U mnie podobna sytuacja, która jest największą torturą przy tej chorobie.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 30 kwi 2014, 08:56
Cieszę się marwil, że to z Twych ust płynie, bo gdyby baba to powiedziała no to by wyszło >>takie babskie gadanie<< ,ale co do browarów potwierdzam.

A co do leków, to są one dobre żeby sobie hipo zafundować i później je podtrzymywać co czynię, ale nie żeby z depresji wyciągać. Szczęśliwi ci co leki z depresji wyciągają.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 30 kwi 2014, 09:23
Co do alkoholu to jak sie porzadnie nawale to tez z 3dni zdrowie na glowie slabe. Od kiedy zaczalem powazniej chorowac zrezygnowalem calkowicie z picia samemu w domu jakis browarkow czy drineczkow a robilem to 2-3 razy w tygodniu bo u mnie to pogarsza zdrowie.

Naczytalem sie karbamazepina i alkohol to poroniony pomysl. Tym bardziej ze biore duza dawke. W majowke najprawdopodobniej bede miec okazje cos lyknac ze znajomymi i bardzo chetnie wypilbym 1-2max piwka tylko sie boje reakcji z karba. Wiem ze kazdy organizm jest inny i ze lekow sie nie laczy z alkoholem czego tez nie polecam ale czy komus zdazylo sie takie polaczenie?
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez BlackWitch777 30 kwi 2014, 10:37
Witam, jestem tu nowa, w sumie to mój pierwszy wpis w necie, chociaz na chad choruje chyba od zawsze, a zdiagnozowane mam od 11 lat. Wypróbowałam już chyba wszystkie możliwe leki, niestety mi nie służą, tzn. albo mam koszmarne skutki uboczne, dla mnie nie do przejścia, albo zero działania. Niestety tylko benzodiazepiny dobrze toleruję, obecnie od trzech lat Tranxene 10 mg jedna lub dwie tabletki przed południem - nie usypiają, ale paradoksalnie pomagają mi ogarnąć chaos w głowie i sprawić, żebym się do czegoś zabrała, a nie tylko rozmyślała a ogólnej beznadziejności. Tylko że mam juz dosć tego Tranxene, chciałabym po prostu móc brać jakiś antydepresant, który mnie wyleczy, pozwoli mi normalnie funkcjonować. Zazdroszczę tym z was, którzy dobrze tolerują leki i wychodzą z choroby. Ja po prostu mam juz siebie dość - nigdy nie wiem, w jakim nastroju będę następnego dnia, czy "mogę wszysystko, jest super", czy " jestem beznadziejna, wszystko niszczę". To mega męczące. Ostatnio mam dużo zmian w życiu osobistym, nie panuję przez to nad emocjami, i nawet nie mam komu się wygadać i wypłakać, bo jak sami wiecie - ludzie z chad nie maja zbyt wielu przyjaciół, a tacy przyjaciele, którzy rozumieją nasze wewnetrzne piekło, to już prawdziwa rzadkość.
Dodatkowo niewykluczone są u mnie elementy osobowości typu Borderline, co znacznie pogarsza sprawę leczenia - tzn. osobowośc typu borderline była chyba ze mną zawsze, od dziecka, a chad przyplątało się jakoś w okresie dojrzewania, wtedy miałam pierwszy ogromny epizod depresyjny, a po nim epizod manii, trwający około 2 miesięcy, ale wtedy nikt nie wiedział, że coś ze mną jest nie tak. Rodzice zbagatelizowali to, bunt nastolatki, zmienne nastroje, jest po prostu trudna i niegrzeczna, to taki wiek itp itd. Do tej pory matka patrzy na mnie jak na osobę zdrową, tylko rozhisteryzowaną i złośliwą, która uprzykrza innym zycie, nie umie wziąść się w garść, a nic jej nie wychodzi z lenistwa. Do szału mnie doprowadzają teksty w stylu : Jak to, jeszcze tego nie załatwiłaś? Nie masz czasu? Przeciez cały dzień jesteś w domu? Wstań o 5-tej rano, idź na zakupy, pozałatwiaj ważne sprawy, dlaczego spisz za długo? Dlaczego za głośno mówisz? Przestań płakać, ile ty masz lat, zachowujesz się jak dziecko!!!
A przecież od 11 lat chodzę do psychiatry, przeszłam kilka komisji w ZUS ( rehabilitacja), no cóż, widocznie i tak w jej oczach jestem zdrowa, tylko mam zły charakter.
Fajnie poczytać, że niektórzy z was mają duże wsparcie ze strony rodziny, ja go nie mam niestety...
Chciałabym z kimś popisać tu na forum, albo prywatnie, kto ma chad i czuje się samotny, moze jakoś byśmy sie zrozumieli, bo czuję, że otacza mnie taka emocjonalna pustka, nie mam nikogo, kto rozumiałby, co czuję, jak się czuję...Jeżeli ktoś ma podobne odczucia, niech się odezwie. Nie chcę się więcej rozpisywać na pierwszy raz, chociaż dużo chciałabym opowiedzieć...
Pozdrawiam serdecznie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 10:03
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 30 kwi 2014, 11:01
BlackWitch777, Cześć :)
Niestety, czy ze wsparciem rodziny, czy bez, każdy z nas czuje się chyba w pewnym sensie samotny. Zdrowi nigdy nie zrozumieją, co tak naprawdę przeżywamy i przez to jesteśmy z tym sami, narażeni często na nieświadome ciosy z ich strony. Trzeba mieć do tego cierpliwość i dystans, choć czasem nie łatwo.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 30 kwi 2014, 11:35
BlackWitch Witam. Widze ze nie tylko ja z Poznania siedze w tym syfie:) Oczywiscie sie nie ciesze ale razem razniej.
U mnie w domu tez byly teksty ze miales tyle wolnego a jeszcze czegos nie zrobiles. Jednak po diagnozie zaszly u mnie w domu porzadki. Matka zrozumiala ze jesli czegos nie zrobilem to nie znaczy ze jestem leniwy albo mi sie nie chcialo. A jak machnalem przed oczami skierowaniem do Gniezna to sie okazalo ze mieszkam w innym domu (na plus:) ) Ja akurat u matki mam wsparcie i bardzo dobre uklady. A tak z otoczenia... szkoda gadac. Juri Gagarin wrocil z kosmosu i opowiada wrazenia. Nigdy zdrowemu nie wspomne o swoich okresowych problemach. Zdazylo mi sie ten blad dwa razy popelnic. Heh brak przyjaciol a skad ja to znam? Siedzisz w sobote wieczorem w chacie i zostaje Ci miekki fotel i hit na sobote w polsacie hehe. Śmiało pisz tu czy na priv, jak uwazasz:) Pozdrawiam cieplo:)
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez BlackWitch777 30 kwi 2014, 11:38
Hej marwil , wiem, wiem - nie jest łatwo. Człowiek się meczy sam ze sobą, a co dopiero inni...Widzę, że jesteś bez leków, jak sobie radzisz? Odstawiłeś tak sam z siebie, czy też ci nie słuzyły?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 10:03
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 30 kwi 2014, 11:45
Co do alko to być może macie rację. Ale tylko być może. Były okresy kilkumiesięcznej CAŁKOWITEJ abstynecji... I co? A no gówno. Żadnego pozytywnego wpływu nie zaobserwowałem Niestety. Każdy pobyt w szpitalu wiąze się z całkowitą abstynencją...bezskutecznie. To chyba oczywiste, że gdyby abstynencja GWARANTOWAŁA całkowite wyleczenie to zastosowałbym się do jej zasad bez szemrania. Ale dobrze nam wiadomo że to ułuda. Piszecie że prawie w ogóle nie pijecie. A i tak z przeważającej liczby Waszych postów wynika że zdychacie. Tak więc nie widzę sensu odmawiania sobie tej drobnej przyjemności. Choroba odbiera praktycznie wszystkie normalne przyjemności. Trzeba więc fundować sobie przyjemności niekonwencjonalne, czy wręcz niezalecane. To po pierwsze.
A po drugie w obecnym stanie nierozwiązywalnych problemów jakie nade mną wiszą mam do wyboru-wieczorna faza, benzo, samobójstwo. Wybieram to pierwsze jako najmniej szkodliwe.

Witaj Czarna Wiedźmo. W temacie leków borykałem się z takimi samymi problemami jak Ty przez prawie 6 lat...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez BlackWitch777 30 kwi 2014, 11:54
Asmo fajnie że piszesz i dobrze, że w domu masz wsparcie - to bardzo wazne. Jednakże ten brak ludzi, którzy zrozumieliby nasze problemy, jest porazający. Sama się czuję, jak przybysz z obcej planety...U mnie głównym problemem jest też to, że bardzo chciałabym miec taką bratnią duszę, której mogłabym opowiedzieć o wszystkim, o tych wszystkich myslach, która zrozumiałaby mnie, to co czuje i to w jaki sposób myślę. Niestety, jeżeli próbuje sie do kogoś zblizyć, zawsze kończy sie to źle - jestem zbyt przytłaczająca, więc wolę nikogo psychicznie nie gwałcić ( bo niestety tak to troche wygląda, jeżeli ktoś z naszą chorobą chce się zaprzyjaźniź ze zdrową osobą). Owszem, ludzie lubią byc ze mną, kiedy mam dobry nastrój, bo jest wesoło, tryskam optymizmem, rozkręcam zabawę. Ale potem czują się jakby wykorzystani, nie rozumieją moich zmiennych nastrojów...Dlatego mam opinię osoby dziwnej, toksycznej w relacjach z innymi niestety.
Ja chciałabym się zblizyć, zjednoczyć duchowo, a nie rozmawiać o pogodzie, polityce, codzienności. To takie banalne. I takie przykre, kiedy wiem, że męczę otoczenie swoją osobą. Kiedy mam manię lub hipomanię, to jest za ostro dla innych, kiedy depresję, zbyt smutno...Chciałabym, żeby ktoś siedział razem ze mną na tym rollercoasterze...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 10:03
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 30 kwi 2014, 11:59
BlackWitch777, Odstawiłem jedyny lek, który w ogóle tolerowałem - ze względu na brak wyraźnej poprawy i skutki uboczne i chcę dociągnąć do remisji. Radzę sobie lepiej bez leków, ale dobrze nie jest- stan faluje od subdepresji, do depresji umiarkowanej, choć zdarzaja się dni normalnego samopoczucia. Niepokornie to funduję sobie piwko, to zjem alprazolam, to skisnę przed telewizorem do późnej nocy, pomimo przymusowej pobudki o 6 rano. Wszystkie te grzeszki się mszczą. Rzadko już "zdycham" w znanym Wam tego słowa znaczeniu. Raczej jestem mocno zmęczony ostatnimi 16 miesiącami męki.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez BlackWitch777 30 kwi 2014, 12:02
INTEL1 a jak się czujesz po Lamitryginie? Długo ją bierzesz? Bo masz ją pod postem wpisaną. Ja spróbowałam, ale się zniecheciłam, może za szybko. I okropnie się bałam tych skutków ubocznych z ulotki, to niestety moja psychoza jakaś, to czytanie ulotek i strach przed skutkami ubocznymi.
Poza tym jak byłam na jakichkolwiek stabilizatorach, to miałam wrażenie, że strasznie zamulają, jakoś tak stabilizują bardziej na poziomie " lekka depresja, obojetność".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 10:03
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Marian_Paździoch 30 kwi 2014, 12:05
BlackWitch777, lamotrygina nie zamula. Ja fizycznie w ogóle nie czuję, że ją biorę (200mg).
Podobnie jak Asmo, mam ochotę wydupcyć w cholerę antydepresanty. Biorę je głównie ze względu na lęki. Tylko że po odłożeniu SSRI lęki pewnie wrócą. Mam opakowanie gabapentyny, ponoć uspokaja, zobaczymy.

Kiedy mam manię lub hipomanię, to jest za ostro dla innych, kiedy depresję, zbyt smutno...Chciałabym, żeby ktoś siedział razem ze mną na tym rollercoasterze...

BlackWitch777, Twoje ostatnie zdanie jest genialne, podpisuję się pod nim. Mam wrażenie, że ja kogoś takiego znalazłem. Zdrowy chorego nie zrozumie, więc jej wyrozumiałość i cierpliwość bierze się z tego, że ona też choruje (fizycznie a od niedawna psychicznie).
Marian_Paździoch
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 30 kwi 2014, 12:09
Intel, to może spróbuj same runo, bez pasących się na nim bydląt.
Nieprzebywanie w ich towarzystwie nie wyleczy Cię z choroby na pewno, ale one jednak dodatkowo mocno tratują w dłuższej perspektywie.
Ostatnio edytowano 30 kwi 2014, 12:12 przez marwil, łącznie edytowano 1 raz
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: BratKat i 20 gości

Przeskocz do