CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 14 kwi 2014, 21:10
Pominę detale wczorajszego dnia i nocy ale wylądowałem dziś u swojej psychiatry.
Żadnych antydepresantów nie mogę więcej brać, dołożona karbamazepina i clonazepamum narazie codzień. Skierownie na oddział zamknięty z którego jutro skorzystam. Nie wiem nawet co Wam napisać bo nie mogę myśli zebrać, każdy bodziec z otoczenia trafia mnie mocno w mózg. Tak nadeszła ta chwila. Zwariowałem!!!!!!!

Skierowanie

Wywiad osoby badanej:
Pacjent leczony psychiatrycznie od 3 lat z powodu zaburzeń afektywnych dwubiegunowych, stale zmienny nastrój, obecnie od 4tyg pogorszenie samopoczucia, liczne myśli rezygnacyjne. Brak poprawy mimo leczenia lekami lamotrygina 100 1-0-1, kwetiapina 100 0-0-1. Od dziś karbamazepina 900 1-0-2, doraźnie clonazepamum 2. Od wczoraj nasilenie myśli samobójczych po tym jak pokłócił się z partnerką. Pod wpływem alkoholu prowadził samochód.

Ocena stanu psychicznego:
Kontakt znacznie utrudniony, napięty, drażliwy, zorientowany w pełni, obniżone samopoczucie, bez objawów psychotycznych, napęd psychoruchowy wzmożony, myśli rezygnacyjne, deklaruje myśli samobójcze, wywiad zakończony. F31 - stan mieszany

Wyraża zgodę na hospitalizację



Zeżarła mnie ta wredna choroba.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 15 kwi 2014, 08:15
Asmo, nie pamietam już, czy uwzględniłem Cię w swoim liczeniu przypadków z tego forum (już 6 łącznie z moim), wśród których jedzenie leków LPD i ich nagłe odstawienie zakończyło się tragicznie. W tym skierowaniu Twoja lekarz nawet nie bąknęła, że stało się to po przyjmowaniu SSRI. Choroba chorobą, ale jesteś kolejnym żywym przykładem "rzadkiego" wyindukowania manii (gorzej - stanu mieszanego) po przyjmowaniu i odstawieniu LPD. I widać, że nawet stabilizatory wtedy nawet nie chronią.
Szczęściem w nieszczęściu jest to, że ogarniasz swój stan i nie zrobisz armagedonu na wolności.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1897
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 15 kwi 2014, 10:52
Normalosy przy naglej odstawce antydepresantow lapia czesto naniastke stanow euforycznych z podwyzszonym nastrojem, to co tu mowic o nas. Wiadomo, ze podatnego wywali.
Tak, ze tez nie wszystko to wina antyd. Tylko niewlasciwego stosowania,.mnie jeszcze nigdy nie wywalilo jak schodzliam powoli. Teraz nialam juz z wenli schodzic,dwa dni na 37.5 i zaliczylan zjazd, telefon do psycho, powrot na 75 mg i jest ok. Czyli bylo za wczesnie jeszcze ale to jest to co walkujemy caly czs., niestety trzeba ciagle siebie obserwowac i trzymac reke na pulsie na ile sie da.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 15 kwi 2014, 13:53
Zrezygnowałem narazie ze szpitala. Choć może popołudniu stwierdzę co innego bo wiecie jak to w stanie mieszanym. Zdanie zmieniasz co godzinę. Ustaliłem z mamą, że robię oaze spokoju w domu i ona mi pomoże. Nie wychodzę nigdzie, załatwiłem wolne z pracy i wcinam kwete lamo i karbe. Już dziś mi lepiej i nie widze potrzeby brać clona. Myśli uspokojone, nie gonią mnie. Pewnie tu duża zasługa bombowca o nazwie kwetiapina bo ostatnie dni nie brałem albo brałem 25 bo miałbyć to tylko i wyłącznie lek nasseny, a tu wjechała na noc 100 i tak będę brał na stałe. Jestem taki ogłupiały lekko i stępiony, ale też wyciszony i spokojny co mi bardzo odpowiada... Lepsze zamulenie i bycie zoombie niż stan mieszany - uwierzcie! Dziś już kontakt ze mną nie jest utrudniony, zniknęło pobudzenie psycho ruchowe. Wcześniej może na tym forum pisałem że mnie szarpie góra dół ale wiecie co? To nie było to. Prawdziwy stan mieszany zdiagnozował lekarz. I poznałem tego gnoja. Wg mnie to gorsze niż depresja bo głowa może sfixować. Podziwiam Intela i gdyby mnie było stać wybudowałbym mu pomnik. Twardy skurwiel z Ciebie!!! Jak Ci będzie źle to pomyśl, że mam taką opinię o Tobie. Wiecie jaka to pomoc mieć kochającą matkę w której ma się wsparcie? Mieć dobrego lekarza? To warte każdych pieniędzy. Z Dziewczyną się nawet zaczęło układać. Przetrwała to, że odjechałem. Antydepy robiły ze mnie gówno, a nie poprawiały mi życie, choć momentami wyciągały z depry ale na dłuższą mety robiły mi wiksy w bani. Biorę dobre leki i boje się iść do szpitala że mi zmienią na jakieś olanzapiny, depakine i utyje a mam lekką nadwagę z którą walcze póki co dietą a na sport przyjdzie czas jak stanę na nogi, przynajmniej na długie spacery z kobietą nad Wartą albo z moim Pit bullem. Poczytajcie o karbamazepinie, to chyba będzie moja druga miłość. Może się nakręciłem na pozytywną stronę ale lepiej tak się nakręcać niż negatywnie. Wyciszenie mogę osiągnąć w domu i stworzyć do tego warunki. Sytuacja z dziewczyną się ustabilizowała i wszystko jest wyjaśnione. Mówiła że akceptuje chorobe i sobie poradzi ale dopiero teraz zobaczyła co to jest życie z chadowcem gdy miałem odjazd i wybiegłem z jej chaty lekko podpity i zostawiłem ją w domu bez słowa, nie kontrolowałem się zupełnie, zagrażałem sobie innym bo pojechałem wrócić do domu (60km) niemal zamykając licznik na expresówce a moje Mondeo 2.0 z trubiną i intercoolerem ma 240 na nim i przy przy 120kmh potrafi jeszcze wgnieść w fotel. Wróciłem do domu i chciałem walnąc samobója już miałem balkon otwarty. Ale mówie do kórwy nędzy nie! Walcz gnoju o swoje życie!!!! Wziąłem 1mg xanaxu chwyciłem się łóżka i mówię: walcz gnoju, nie pozwól, zaraz xanax zacznie działać i zaczął działać. Pozwolił zasnąć na 3 godziny. Przestał działać bardzo szybko i wizyta u lekarza a dalej temat znacie. Potrzebowałem chyba bodźca, stymulacji. Mam taki łeb poryty, że poza depresją szukam bodźców dających adrenaline. Jedni za nią tęsknią a inni od niej giną... Pani psychiatra stwierdziła że mój mózg szuka sytuacji podnoszacych dopamine, i póki ona mi w głowie gra to jest fajnie a jak jej nie ma to żyć mi się nie chce. Taka pojebana osobowość, to się powinno leczyć u innego specjalisty. Ostatnie dni apogeum mojej choroby osiągnęło jak do tej pory najwyższy poziom. Ale jestem twardy, bije prosto w pysk i nie opuszczam gardy dlatego byłem jestem i będę i nigdy nie wyskoczę z okna. Chce życie sobie ułożyć z moją kobietą która jest lekiem na całe zło. Choć wiem, że Wam jest ciężko ale jednak żyjemy i dajemy radę. Nie poddawajmy się. Nie bądźmy w danych statystycznych samobóji w chadzie tymi co podnoszą te statystyki. Typ maniakalno-depresyjny to też typ wojownika. Pamiętajcie. Przeżyłem jedyne skromne 3 lata chadu z czego dopiero od roku daje mi popalić, to nie wiele. Nie wiem co będzie za kilka lat ale wiem jedno, będę walczył do ostatniej kropli krwi.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez afektywna89 15 kwi 2014, 14:14
No i zakochałam się! W KOBIECIE!
Ona we mnie też, ale dzieli nas duża odległość.
Rozmawiałam z nią na początku o moich incydentach, upodobaniach itd. Ona miała tak samo no i już wiem, że to jest to....
Tylko jak tu żyć z tym?
Przecież społeczeństwo mnie nie zaakceptuje... trzeba się ukrywać.
Jeszcze nigdy w życiu nikogo tak nie pragnęłam jak ją! Dopiero teraz czuję się sobą w stu procentach!
Carpe diem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
06 lut 2014, 17:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 15 kwi 2014, 14:21
Ja Was chętnie zaakceptuję pod warunkiem , że wrzucisz jakieś filmiki :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1516
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez afektywna89 15 kwi 2014, 14:27
Oj nie nie :D hehe bez takich ;)
Carpe diem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
06 lut 2014, 17:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 15 kwi 2014, 14:53
Płacę dziś srogą cenę za obłęd ostatnich dni.Wczoraj miałem już straszną gonitwę kilku zapętlonych , ciągle tych samych myśli. Kilkanaście godzin bez przerwy... oczywiście bardzo negatywnych i depresyjnych ze wszech miar. I harowałem w domu aż nie byłem już w stanie wstać z kolan po kolejnym skrobaniu gumolitu. Ale zmęczenie fizyczne to pikuś w porównaniu z psychicznym jakie zafundował mi rozpiździaj domowy. Dziś mam ekstremalne leny, nasilenie depresji i dziwny napęd zmuszający mnie do stałego, wielogodzinnego już chodzenia po mieszkalnym, na szczęście coraz mniejszym pobojowisku. Taki psychiczny bigos. Nadmiar negatywnej energii i napięcia spętany depresją i odrealnieniem co w sumie uniemożliwia rozpoczęcie jakiejś konstruktywnej czynności.
Tak Asmo - syf mieszany.
Swoją drogą nieźle Cię poszarpało. Dla kogoś niewtajemniczonego taki maniakalny wjazd może jawić się jako coś przyjemnego. Ale to tylko miłe złego początki. Póki jazda jest kokainowa-jest fantastycznie. Lecz szybko zamienia się w kawowo-efedrynowo-amfetaminowy, strasznie wykańczający,bardzo depresyjny i wysoce nieprzyjemny obłęd. To tak jakby zamontować dwie turbiny do "malucha" i dać mu w "piz.dę". Start będzie niezły i radosny....ale co dalej
Spróbuj przetrwać w domu. Masz już na tyle doświadczenia, że powinieneś dać radę. Najbardziej zgubne są hipo(manie) z ktorych delikwenci nie zdają sobie sprawy. Świadomośc patologii tego stanu daje szanse na zaciągnięcie hamulca bezpieczeństwa, czego Ci życzę.
Marwil-gratulacje z powodu renty. Możemy się spotkać. Twoje 600 i moje 650 wystarczy na jedną dobrą imprezę.
Myślę , że w ciągu miesiąca-dwóch poproszę swoją lekarkę o skierowanie na oddział. Za dużo się ostatnio dzieje. Czuję że kilka tygodni mnie uspokoi, odgrodzi szpitalnym płotem od porytego świata i zaślinionych wścieklizną kłów kłopotów wielkich jak stodoła. Tylko że obawiam się , iż brak silnych bodźców znów spowoduje szybki spadek w melancholię. Ostatnie lata napięcia na granicy wytrzymalości spowodowały , że "normalnośc" już nigdy nie będzie mi służyła. Jestem przekonany, że nadejście mistycznego dnia w którym skończą się kłopoty zaowocuje całkowitym rozpadem mojej osobowości. Stres mnie zniszczył w dzieciństwie i niszczy nadal. I jakoś nie potrafiłbym już bez niego funkcjonować. To paliwo nadające sens mojemu życiu. Walka z napięciem, lękiem i strachem oraz stresem. Może praca na ekstremalnych wysokościach pozwoliła by mi przetrwać nudę normalnego życia? W przeciwnym razie obawiam się, że znów narobiłbym sobie problemów. To chyba moja karma.

-- 15 kwi 2014, 14:53 --

afektywna89 napisał(a):Oj nie nie :D hehe bez takich ;)

Nawet na PW ? :D

-- 15 kwi 2014, 15:11 --

...musiałem godzinę temu przeprosić się z benzo.
Daaawno tego nie robiłem, ale alprazolam wspaniale "wchodzac" w tym momencie właśnie, zmiękczył mi nogi i zaokrąglił oraz wygładził myśli :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1516
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez afektywna89 15 kwi 2014, 15:11
Nawet tam NIE : ] widzę, że masz wybujałą wyobraźnię :D
Carpe diem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
06 lut 2014, 17:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 15 kwi 2014, 15:19
Dawaj znać Intel. Trzeba w końcu zrobić tą zapowiadaną balangę i ubić kilka bestii.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1897
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 15 kwi 2014, 20:59
Asmo - jestem w szoku, że po tym, co Cię ostatnio "pozamiatało" zrezygnowałeś jednak ze szpitala. Pilnuj się drogi kolego, bo te jazdy nie były dobre... Obserwuj się bacznie i jak grzeczny chłopiec łykaj dropsy. Życzę Ci, by karbamazepina zdziałała w Twoim przypadku cud i byś się na nią nie uodpornił jak ja ostatnio :? Trzymam za Ciebie kciuki...
Pozdrawiam Wszystkich ChAD'owców! Walczcie o każdy pozytywny lub chociaż przeciętny dzień :great:
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 15 kwi 2014, 21:29
Asmo napisał(a): Mam taki łeb poryty, że poza depresją szukam bodźców dających adrenaline. Jedni za nią tęsknią a inni od niej giną... Pani psychiatra stwierdziła że mój mózg szuka sytuacji podnoszacych dopamine, i póki ona mi w głowie gra to jest fajnie a jak jej nie ma to żyć mi się nie chce. Taka pojebana osobowość, to się powinno leczyć u innego specjalisty.


A nie każdy z nas CHAD tak ma? Ja np tak.

Ze stanu mieszanego wchodzę chyba w czyste hipo. Będzie się działo czy nie?????
Wymyśliłam sobie ze ogród zrobię. Kupę kasy i kombinowania......ciekawe co z tego wyjdzie.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 15 kwi 2014, 22:01
Asmo trzymaj sie! Spokoj moze nas tylko uratowac. Tez mam zakretke adrealinowa i u mnie pojawia sie ona w okresie zmiany fazy. W tyn okresie adrenalina chyba tak spada.,ze normalnie cale jestestwo wyje domagajac sie jej. I tez robie sobie "wietrzenie glowy", kiedys bylo to bardziej ekstremalnie, bo potrafilan w sekund dwie zapakowac dzieciaka do auta i wyjechac na pare dni nie mowiac gdzie... jak sobie to przypomne, to zawsze zdaje sobie dopiero sprawe z anielskiej cierpliwosci mojego M :)
teraz tez od czasu do czasu gna mnie na autostrad, no co ja zrobie ze lubie autka ktore szybko jezdza haha ale staram sie tego nie robic w tych przejsciowych fazach.
Robercie rozpierdzielu remontowego wspolczuje ale pomysl jak bedziecie miec nowo i przyjemnie :) tylko postaraj sie nie myslec za duzo hahalatwo powiedziwc, trudniej wykonac wiem. Mnie przez ostatnie trzy dni przesladuje wymiana czesci ogrodzenia... mielismy jeszcze sie wstrzymac ale cos mnie opetalo normalnie kurna. O niczym innym myslec nie moge, wszystko kolo plotu sie kreci, polowe zakupow zapomnialam, ulice pomylilam - juz dzisiaj tez mialam benzo zjesc, bo glowa mi zaczela wariowac ale zadzwonilam po info do faceta ktory brame nam robil a ze facet czas bedzie mial dopiero w czerwcu, to poje mysli odplynely jakby ich nigdy nie bylo.... czlek to jednak ma nasrane w tej czapie. Taka gowniana sprawa potrafi pare dni zapieprzyc...
S jak... ogrod och zazdroszcze! To moj ktorys tam konik haha
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 16 kwi 2014, 08:18
Weiss napisał(a): Mnie przez ostatnie trzy dni przesladuje wymiana czesci ogrodzenia... mielismy jeszcze sie wstrzymac ale cos mnie opetalo normalnie kurna. O niczym innym myslec nie moge, wszystko kolo plotu sie kreci, polowe zakupow zapomnialam, ulice pomylilam - juz dzisiaj tez mialam benzo zjesc, bo glowa mi zaczela wariowac ale zadzwonilam po info do faceta ktory brame nam robil a ze facet czas bedzie mial dopiero w czerwcu, to poje mysli odplynely jakby ich nigdy nie bylo.... czlek to jednak ma nasrane w tej czapie. Taka gowniana sprawa potrafi pare dni zapieprzyc...
S jak... ogrod och zazdroszcze! To moj ktorys tam konik haha


Hmmmm coś w tym jest-ja mam ogrodowe opentanie. Święta idą-kasę rozpierdalam na krzaczki a w lodówce PUSTO!

Weiss-doświadczona z ciebie ogrodniczka? Bo wiesz mnie co w kwiatkach się udaje to je zasuszyć :mrgreen: Dlatego ten ogród tak mocno kontrowersyjny jest.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do