CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez mania118 04 kwi 2014, 23:09
Nie ciągle mi zmieniają nieraz czuję się jak królik doświadczalny i dziękuję Łapa że mi odpisałeś ale po tylu latach jestem już po prostu zmęczoma
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 kwi 2014, 21:37

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 05 kwi 2014, 09:22
U mnie od poniedziałku poprawa. Wszystko układa się coraz lepiej. Robię się bardziej aktywny, schodzi zmęczenie i rozjaśnia się umysł. Jeszcze nie ma oczywiście pełnej remisji, ale jest znacząca poprawa i to mnie cieszy. Wracam do swoich największych zainteresowań czyli do piłki nożnej i słuchania muzyki. W środę obejrzałem cały mecz Dortmundu z Realem. Zrobiłem się bardziej chętny do robienia czynności domowych. Sam z siebie sprzątam, wyrzucam śmieci, pomagam Mamie przy gotowaniu. Mimo ,ze jeszcze boli mnie noga to wsiadam już do samochodu. Niedługo będę chodził na rehabilitacje, więc też się ciesze ,że z psychika jest lepiej i nie będzie to dla mnie nieziemski wysiłek. Mam nadzieje ,że po rehabilitacji będzie już tak dobrze ze zdrowiem ,że będę mógł się już gdzieś zatrudnić.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 05 kwi 2014, 10:25
Asmo, to nie za ciekawie u Ciebie widze. W mlodych latach walic glowa w sciane zdarzalo mi sie dosc czesto w depresyjnej fazie :roll: Tym bardziej, ze mam w tym czasie wrazenie jakby mi czaszke chcialo od wewnatrz rozpiepszyc .... moj patent, to mocne wiazanie glowy paskiem od szlafroka :mrgreen: Do tej pory tak robie i chodze tak jak debil po chalupie ale kij, najwazniejsze ze pomaga hihi pasek od szlafroka dlatego, ze jest mocny ale miekki i mozna w tym spac, frota nie popuszcza na wezle, ma odpowiednia szerokosc, no i nawet jak bardzo mocno zwiazesz, to sladow nie zostawia.
Paro dla nas jest specyficzne i juz pare razy czytalam na innych forach, ze jezeli na malych dawkach nie pomaga, to trzeba odstawiac, bo na wiekszych albo wywoluje manie albo dziala depresyjnie. Na mnie 20 mg dzialala dobrze ale jak kiedys dali mi 40 mg, to mnie poskladalo. Wenle bralam teraz pierwszy raz - bylam w oplakanym stanie i doktorka powiedziala, ze 20-stka paro nie da rady i musze powiedziec, ze chyle czola przed Wenla - bo bylam w czarnej dupie i takiego szybkiego powotu do zywych sie nie spodziewalam. Ale co rzucilo mi sie w oczy przy tym specyfiku, to to ze jest wieksza ilosc kobiet ktorym pomaga niz mezczyzn ... moze to moje odczucie albo psychiatrzy chetnie Wenle kobietom w pierwszym rzucie przepisuja, dlatego opini kobiecych jest wiecej ale cos w tym jest.

gdybyś później nie miała wyrzutów sumienia to w sumie byłoby wszystko w normie. Tak funkcjonuje połowa społeczeństwa tylko później nie ma wyrzutów co do złego zachowania :mrgreen:


i tu jest pies pogrzebany.... a zycie moglo by byc takie piekne :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez lucy1979 05 kwi 2014, 21:23
Może ma dystymię, to taka chroniczna depresja.

-- 05 kwi 2014, 20:55 --

lucy1979 napisał(a):Może ma dystymię, to taka chroniczna depresja.


Chodziło mi o Manię 118 i jej trwającą 4 lata depresję- to może być dystymia.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 06 kwi 2014, 10:07
Jestem zmęczony. Strasznie zmęczony. Wszystko widzę w całkowicie czarnym kolorze.
Znów okoliczności walą się na mnie lawinowo co powoduje powyższy stan
Miałem sprawę sądową w zeszłą środę. Łudziłem się,że poznam praktycznie ostateczną opinię biegłych. Decydującą chyba o wszystkim. Niestety sprawa się nie odbyła-opinia nie dotarła na czas - pierdolo.ny nowy, wałkarski operator pocztowy, który "wygrał" przetarg na dostarczanie przesyłek sądowych robi totalny syf. Ostatnio odbierałem pismo z prokuratury we frajerskim, małym biurze obsługi. Nadane był W STYCZNIU.
Sprawa się nie odbyła , następna pod koniec maja. Jak mam znieść kolejne tygodnie stresu?
Minęło kilka dni. Dostałem kolejne pismo z prokuratury.Milicja i prokuratura nie zdążyła na czas rozpoczęcia procesu skompletować dokumentów dotyczących wszystkich zarzutów. Tak więc te kilka, ktore w końcu skompletowali, zamiast dołaczyć naturalną koleją rzeczy do toczącego się już procesu wysałali do sądu okręgowego w katowicach. Pomimo że dotyczą tej samej sprawy i tego samego okresu, będą przedmiotem całkowicie odrębnego procesu. Tak więc dostanę dwa niezależne wyroki. Do nowego procesu powołano znów tych samych biegłych co kiedyś i znów mnie w kilka minut wyleczyli. Opinia biegłych, którzy mnie badali ostatnio będzie dotyczyła tylko tego pierwszego procesu. Tak więc do tych samych zarzutów w jednym sądzie mogę być chory, a w drugim w tym samym czasie zdrowy. Sądy są niezawisłe i nie muszą brać pod uwagę ustaleń innych sądów.
Wiecie co? Nie zniosę tego dłużej. To wszystko woda na młyn chorobie. Czuję , że się zapadam, staczam w otchłań. Znów dostaję zapętlonej depresyjnej i całkowicie pesymistycznej korby.
Jakiś czas temu w mojej kamienicy na parterze kretyni zburzyli ścianę nośną. Pękła u mnie główna ściana i opadła o kilka centymetrów. Wszystkie drzwi i futryny się wykrzywiły uniemożliwiając zamykanie drzwi. Praktycznie wszystkie wewnętrzne drzwi. Od czwartku będę miał wypruwane wszystkie ościeżnice i wstawiane nowe. Ponieważ mieszkam w starym budownictwie, to mam niestandardowo duże otwory drzwiowe i drzwi. Teraz takich nie ma , więc będzie dodatkowo murowanie i tynkowanie. Tak więc ściany praktycznie w każdym pomieszczeniu będą naruszone. Czeka mnie więc kapitalny remont mieszkania. Wszystko co mam, meble, AGD, dokumenty, ubrania i tak dalej, wszystko będzie kompletnie zasyfione całymi tygodniami. Wszystko poprzestawiane. I będę musiał mieszkać w tym syfie. Obawiam się że nie dam rady. Często zwykłe umycie naczyń mnie przerasta i zabieram się do tego przez cały dzień. Zresztą sami wiecie jak to jest w depresji. Totalna niemoc.
Oprócz tego każdego dnia mam do pokonania cały szereg "zwykłych" Mount Everestów związanych ze zwykłą codziennością, ktora również mnie przytłacza. Coś czuję ,że wyląduję znów w psychiatryku. Albo na cmentarzu.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 07 kwi 2014, 14:39
A u mnie z dnia na dzień jest coraz lepiej. Jestem dużo bardziej aktywny.Rozjaśnia mi się umysł coraz bardziej. Depresyjnego zmęczenia już praktycznie nie czuje. Powoli zaczynam zdrowe życie i zapominam co to jest kliniczna deprecha, chociaż o tym okresie w życiu który miałem chyba nigdy się nie zapomni.Po tygodniu poprawy już raczej żadnych zejść nie powinno być. Czekam aż ukończę rehabilitacje na nogę i od początku maja szukam zatrudnienia.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 07 kwi 2014, 15:29
_Jack_, :great:

U mnie lekko pod kreską, choć bywają dni zaczerpnięcia powietrza i swobodnego oddechu. Prawie trzy tygodnie woziłem gila i jest lepiej po ustapieniu przeziębienia.
Z pozytywnych zmian w zdrowiu obserwuję samoistne budzenie się rano, zmniejszoną potrzebę snu. Niemoc bardziej przypomina lenistwo. Anhedonia umiarkowana.
Przekonałem się na 100%, że alprazolam zle na mnie działa. Co prawda po zazyciu jest odprężenie i dobrze się śpi ale dwa - trzy dni łykania i potem przez kilka dni jest bieda. Zostało mi kilka piguł i recepta na następne opakowanie ale nie zamierzam realizować.
Może niektórzy tęsknią za pracą ale mnie właśnie ona teraz dobija najbardziej. Codzienna pobudka o 6 i gnicie przed kompem do 16. O 17-18 powrót do domu. Film-sen. Jestem przez to ciągle zmęczony. Weekend odpoczywam ale na zapas się nie da. Wczoraj zachciało mi się TV i zasnąłem o północy. Skutek opłakany. Zdrowi mają urlopy a ja w chorobie bujam się już rok bez odpoczynku.

-- 07 kwi 2014, 14:53 --

70 dni bez leków
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1903
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 07 kwi 2014, 18:15
Juz dzisiaj w nocy w innym topiku wstawialam "moja chadowska" piosenke, apropo mojego samopoczucia ;)

Weiss napisał(a):Ja juz wygrzebalam sie spod sniegu :lol: Wenla zresetowala mi kompa i zaczynam budowac kruchy domek z kart ;)

http://www.youtube.com/watch?v=6umA0AJt ... umA0AJt-oI
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 08 kwi 2014, 12:28
"z chorobą można normalnie funkcjonować"

Rozpieprzając mieszkanie ( szykując je na armagedon muszę poodsuwać wszystkie meble, sprzęty,wynieśc na strych co tylko się da , to co zostanie przykryć foliami i tak dalej ) doszedłem do przykrej konkluzji. Większośc naszego wyposażenia mieszkania to już stare, wysłużone dziesięcioletnie graty ( AGD, łózka,materace, wszystkie meble, kuchenka, piecyk do ciepłej wody, zlewy, umywalka i tak dalej)
Żona haruje w fabryce na trzy zmiany od ośmiu lat, a my się staczamy. Powoli aczkolwiek systematycznie. Tak naprawdę wszystko nadaje się już do wymiany...
Choroba siedem lat temu odebrała mi możliwośc normalnego zarobkowania, czego wynikiem jest permanentny brak środków na codzienne normalne życie, nie mówiąc już o zbytkach typu wymiana pralki, lodówki i tak dalej...
Jeżeli jeszcze raz od kogoś usłyszę tekst , który napisałem na początku, to nie ręczę za siebie...
...wczoraj spadła mi na stopę duża część szafki ( kantem w kośc śródstopia) Nie potrafię na niej normalnie stanąć. Kuleję. Coś mnie tam kłuje.
Powinienem jechać na ostry dyżur. Lecz chyba tego nie zrobię. Założenie gipsu to wyrok . W obecnych okolicznościach nie jestem w stanie przyjąć tego na klatę. Mam to w du.pie.

Psycholog powie że nadinterpretuję, ale ja jestem przekonany, iż los się na mnie uwziął. Tak po prostu. Ciągle pod górkę. Od zawsze. Ogrom problemów jest tak duży, że skutecznie zasłania mi możliwość dostrzeżenia jakichkolwiek pozytywów w mojej nędznej wegetacji. Jak odwrócić karmę? Nie wpadłem na to przez całe życie. I zapewne już nie wpadnę.
Jakiś kretyn powiedział, że każdy dostaje krzyż taki jaki jest w stanie unieśc. Co za bzdura. Tylko dlaczego jedni dostają złoty krzyżyk z brylantami, a inni,jak ja czy Wy, dostają kurewski krzyż zrobiony z nieoheblowanych legarów?
Szkoda że nie ma Boga. Wtedy byłby za to wszystko w jakiś sposób odpowiedzialny. Palił bym z zaciekłością wszystkie Jego świątynie w ramach rewanżu....
.... a może jest i gdyby nie On i Jego opatrzność byłoby jeszcze gorzej?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Lustik 08 kwi 2014, 13:21
Ja na dzień dzisiejszy mysle ze Bóg jest ale ... wszystko zostawił przypadkowi a ziemia to tylko jedno z wielu jego tworów , które stwarza żeby się czymś zająć . Ja też już nie daje rady , cały czas jestem podtapiany , żeby za chwile na chwile wynurzyć głowę i zrobić parę wdechów na na dalszą walkę z tym czymś. Ci co mówią że z chorobą psychiczną można normalnie funkcjonować to życzę im następnego wcielenia jeżeli takie coś jest możliwe i wcielenie się w role chorego.
Czasami też mysle, że jesli Bóg istnieje to kara ludzi może za swoje niepowodzenia umieszczając w Afryce czy favelach .
Może my jesteśmy własnie skazani na banicje na tej planecie ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
28 paź 2013, 22:54
Lokalizacja
kotlina

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 08 kwi 2014, 13:38
Jestem 2 tyg. po dodaniu SSRI i Ataraxu. Jest u mnie lepiej, ale to pewnie również wynik pozytywnych zmian w moim życiu. Nie mniej jednak wskakuję od jutra na Escitalopram 10 mg. Zobaczymy, czy mi pomoże, czy wbije gwoździa do trumny (zwanej manią) podobnie jak paroksetyna.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 09 kwi 2014, 08:26
INTEL 1 napisał(a):"z chorobą można normalnie funkcjonować"
Rozpieprzając mieszkanie ( szykując je na armagedon muszę poodsuwać wszystkie meble, sprzęty,wynieśc na strych co tylko się da , to co zostanie przykryć foliami i tak dalej ) doszedłem do przykrej konkluzji. Większośc naszego wyposażenia mieszkania to już stare, wysłużone dziesięcioletnie graty ( AGD, łózka,materace, wszystkie meble, kuchenka, piecyk do ciepłej wody, zlewy, umywalka i tak dalej)


Intel, Intel Intel moje graty mają ponad 10 lat i mam nadzieję że jeszcze długo posłużą. Patrzę na kuchnię i marzy mi się remont. Pokój młodszej muszę zrobić bo wstyd że 15-latka mieszka w pokoju 5-latki. Sypialnia była zrobiona "na razie" i tak trwa 15 lat.....i tak dalej.

Wiem, że ciebie bardziej to boli. Jednak mężczyzna potrzebuje być filarem rodziny. Moje samopoczucie o tyle łatwiejsze, ze króluje ogólne wkurwienie czyli rozpierdolić to rozpierdolić tamto.
Remonty to ,jak dla mnie, najgorsze gówno. Facet musi odwalić całą czarną robotę. Wszędzie syf.
Właściwie wydaje mi się że CHAD dla faceta jest większym gównem niż dla kobiety.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 09 kwi 2014, 08:37
CHAD dla faceta jest większym gównem niż dla kobiety


Też mi się tak wydaje. I tu nie chodzi o objawy typowo chorobowe, które bez względu na płeć są pewnie identyczne.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1903
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 09 kwi 2014, 09:05
Oczywiście. Tu chodzi o tą całą otoczkę, schematy i obciążenia kulturowe. Bo facet musi to czy tamto, tak jak kobieta musi.....Bo jak facet utrzymuje kobietę to jest ok, ale jak kobieta faceta...oj to się dzieje.

Zresztą u nas strasznie jest zakorzeniony podział ról.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do