CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 12 mar 2014, 14:34
Nie, nie trzymam się. Jak dobrze wiecie moja matka miała niedawno operację, wycięli jej lewe płuco ze względu na nowotwór złośliwy. Dziś się okazało że ma przeżuty na węzły chłonne i czeka ją chemia. Jak tu /cenzura/ wyzdrowieć?

-- 12 mar 2014, 14:02 --

Już nie potrafię żyć. Dzwoniła do mnie dziś ciocia i powiedziała, że była dziś z moją Mamą na badaniach. Okazało się, że jednak są przeżuty na węzły chłonne i będzie czekała ją ciężka chemia. Boję się że to są jej ostatnie miesiące życia. Boję się o nią i boje się o siebie, że jak ją stracę, to się zabiję. Nie będę miał dla kogo żyć. To jest taki straszny moment że nawet nie wiem co mam dalej napisać. Dziś na terapii mówiłem lekarzowi o myślach samobójczych. Zapisał mi jakąś doraźną tabletkę, aby łykać kiedy pojawią się lęki i myśli samobójcze. Nie wiedziałem że ten moment nastąpi tak szybko. Znowu trzęsą mi się te kurewskie ręce. Mam tego wszystkiego dosyć, tej choroby, swojego paskudnego życia które z góry skazane jest na niepowodzenie. Przysięgam tu i teraz, że jeśli moja Mama odejdzie, to ja razem z nią. Nic mnie to nie trzyma, nie mam nic do stracenia. Mam już dość tego świata. Zachowałem sobie na czarną godzinę tabletki nasenne które przepisał mi mój lekarz z przychodni na dzielnicy. 60 sztuk. Połknę, zapiję alko i po prostu zasnę. Skończą się moje problemy z którymi sobie nie radzę. Czuję bicie swojego serca. Przykładam palce do klawiatury i czuję jak opuszki palców trzęsą się na klawiaturze. Boli mnie to strasznie wszystko. Przeżywam boleśnie stan swojej matki, ale jednocześnie jest we mnie wielka ziejąca czernią pustka. To wszystko jest takie trudne. Niech to ja mam raka, niech moja matka wyzdrowieje i choroba przejdzie na mnie. Za te wszystkie krzywdy które jej kiedyś wyrządziłem. Niech taka będzie moja kara. To ja powinienem się znaleźć na jej miejscu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 12 mar 2014, 16:01
Nie bede mowic, ze bedzie dobrze i klepac po plecakach, bo kurna jak.... przeszlam to 3 lata temu, tylko Mam miala anaplastycznego tarczycy - otworzyli, zamkneli, powiedzieli gora cztery miesiace i tak bylo. Na moich oczach z silnej, smialej kobiety zrobila sie wiednaca roslina, towarzyszylam jej do konca i pozegnalam.
Tyle ze ja, pomimo tego ze po mamie jestem w grupie zagrozenia, bo to anaplastyczne bydle jest genetyczne i lykam hormony, bo mam juz zmiany tarczycowe a ojciec uraczyl mnie chad-em ale ja nie odkrecam gazu jak on .... bo kurna ja chcialam i chce ZYC. To moje zycie, jest podle, kurewskie, niesprawiedliwe, szalone, zwariowane, zakrecone, kolorowe, popaprane, do porzygania nieraz, pelne milosci, wojenek i rozrob ale jest MOJE.
I dopoki nie minie moj czas, to bede sie go zebami i pazurami - ktorych nie mam, bo wyzarlam ostatnio do krwi, trzymac i nie puszcze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 12 mar 2014, 16:19
Pozdrawiam wszystkich z kukułczego gniazda...odstawiają mi wenle i zaczynam przygodę z litem, boje sie hooj wi czego..
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 12 mar 2014, 16:28
45 dni od odstawienia leków. Nabieram pomaleńku jakichkolwiek sił do życia. Udało mi się poprawić relacje w rodzinie, co działa jak użycie dopalacza w odyseji ku zdrowiu. Do niedawna nie miałem siły o nic zawalczyć.
Pomimo, że jest już miernie z plusem i zdaje się iść ku lepszemu mam chyba symptomy stresu pourazowego.
Wiele wysiłku kosztuje mnie podejmowanie wszelkich działań, które kojarzą mi się jedynie tragicznie. Źle się czuję w miejscach i w sytuacjach, które mi sie kojarzą z depresyjną udręką - czyli niestety bardzo często. Stawianie mi zadań budzi moją irytację i z trudem hamuję złość.
Chciałbym mieć możliwość odpoczynku od pracy, domu - wyjechać gdzieś z rodziną na kilka tygodni i oderwać się od wszelkich bodźców, które kojarzą mi się z z salą tortur. To bardzo pozytywne (coś sprawiłoby mi radość), ale proza życia (finanse) uniemożliwiają realizację marzeń.
Katuję od kilku tygodni codziennie filmy. (Scena w operze z "Nietykalnych" doprowadziła mnie do autentycznego szczerego śmiechu, co nie zdarzyło mi się grubo ponad rok).
Próbowałem poprawiać sobie ostatnio samopoczucie piwkowaniem wieczornym, ale niestety nawet skromna konsumpcja powoduje zjazdy psychiczne i uczucie wyczerpania, zmęczenia.
Czasem przegryzę połówkę alpry na noc ale nie odpowiada mi jej odczuwalny wpływ nastepnego dnia.
Śledzę wpisy "współcierpiętników" i duchem jestem z Wami. Problemy niektórych i bez choroby są straszne...aż mi trudno wysłać ten post.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1897
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 12 mar 2014, 17:26
marwil napisał(a):. Źle się czuję w miejscach i w sytuacjach, które mi sie kojarzą z depresyjną udręką - czyli niestety bardzo często.

Tak znam to. To się w psychologii nazywa "kotwica". Czyli widok czegoś automatycznie przywołuje intensywny stan jaki się mialo widząc/słysząc/czując coś po raz pierwszy.
Na przykład słyszysz jakiś kawałek sprzed lat i automatycznie odpala ci się kotwica związana na przykład z zajebistymi wakacjami sprzed lat, kiedy ów kawałek po raz pierwszy usłyszałeś.
Niestety kotwice negatywne są jeszcze mocniejsze.
Każdy fragment mieszkania, każdy detal przypomina mi agonalne stany jakie w nim przeżywałem całymi latami.
Często moje nawet dobre samopoczucie ulega natychmiastowej destrukcji zaraz po wejściu do domu.

Depakiniarz
No masz lipę, chłopie. Lipę po całości. Sama choroba to jak widać w naszym przypadku za mało....
Jakże ja bym chciał mieć możliwość zutylizować złość na kimś odpowiedzialnym za taki stan rzeczy....
Tylko kto to jest? Bóg? Szatan? Los? No kto? Dajcie mi namiar.....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 12 mar 2014, 23:40
A od czego są politycy :) ?
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 13 mar 2014, 10:15
Marwil wbrew pozorom mała dawka stabilizatora może pomóc. Jak dalece? Wciąż testuję.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Geminus 13 mar 2014, 12:17
macieywwa jesteś w szpitalu w Warszawie? Jeśli tak to w jakim?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 mar 2014, 01:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 13 mar 2014, 15:20
S jak... napisał(a):Marwil wbrew pozorom mała dawka stabilizatora może pomóc. Jak dalece? Wciąż testuję.

Dlaczego wbrew pozorom?
Stabilizatory po prostu wyraznie pomagaja sporemu odsetkowi chorych na chad.
Pozostalym mniej a innym w ogole.

Kilka dni temu, kiedy wywiazala sie dyskusja na temat stabilizatorow i przegladalem internet natrafilem na artykuly w ktorych sa wyniki badan dot. korelacji efektow dzialania litu z pewnymi cechami osobowosci chorych, genotypem itp.
Do dzisiaj nie mialem niestety czasu glebiej wgryzc sie w temat ale interesujace jest dlaczego efekty lecznicze sa u kilkudziesieciu % procent zas u reszty nie. I czy wiaza sie one, a jesli tak to jak, z ogolnie mowiac "cechami" chorego.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 13 mar 2014, 19:39
Z racji wczorajszych wydarzeń dzisiejszy dzień raczej do udanych nie należał. Snułem się jak zombie, wzrok miałem nieobecny, w sercu mi się kotłowało i nawet na zajęciach myślałem jak tutaj odebrać sobie życie. Smutne to wszystko. Powiedziałem, że sobie nie radzę z tym wszystkim i że mam na ten cel przyszykowane tabletki. Grupa, jak i psycholodzy dali mi do zrozumienia że to nie ma sensu, i że jeśli skończę ze swoim życiem to będę miał swoją matkę na sumieniu. Mają rację. Prawda. Obiecałem, że jutro wszystkie tabletki nasenne oddam pielęgniarce albo wywalę do kosza. Wczoraj byłem blisko tego wszystkiego, powstrzymało mnie sam nie wiem co. Nie należę do osób silnych tak jak niektórzy uważają. Czasem łamię się z byle powodu. Twardziela każdy może zgrywać, ale w środku wszystko się kotłuję i następują silne emocje, czy to złość, smutek, radość, współczucie...

Już nie mam siły malować. Wszystko się we mnie wyczerpało, jestem jak przeciwieństwo baterii Duracell z reklamy z królikami. Przegrać na półmetku. Chciałbym czasem stanąć na wysokości zadania i poradzić sobie z tym wszystkim, wiem że wewnątrz mnie jest cichy głos który mówi że sobie z tym wszystkim poradzę, a drugi, ten głośniejszy krzyczy że jestem beznadziejny i najlepiej by było jakbym się zabił. Wszystko oczywiście wzięte w " ", ale jakże trafne...

Przespałem się z godzinkę czasu. Myślałem że będzie lepiej, ale jednak nie jest. Myśli wciąż krążą wokół matki. Przypomina mi się moje dzieciństwo, jak o mnie dbała i starała się zrobić wszystko abym był szczęśliwy, odejmowała sobie od talerza, utrzymywała mnie z marnej renty i kurewsko niskich alimentów które ojciec i tak w końcu przestał płacić. Tak bardzo chcę aby wyzdrowiała.

Wczoraj odwiedziłem Anię. Zrobiło się smutno i chciałem o tym wszystkim z kimś porozmawiać. Ania już wiedziała, dowiedziała się wszystkiego od mojej matki. Powiedziała, że w tych chwilach muszę być ze swoją Mamą.

Po przyjściu do domu dostałem od Ani sms :

"Nie przychodź już do mnie. Lepiej pogódź się ze swoją mamą."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 14 mar 2014, 09:26
Depakiniarz, Dobra wiadomość o decyzji z tabletami na wieczny sen. Psychoterapia i grupa ma swoje plusy w Twoim przypadku.
Szkodliwe w zdrowieniu są Twoje toksyczne aktualnie relacje z dziewczyną. Z tego co czytam, ona ma w stosunku do Ciebie oczekiwania jak od zdrowego człowieka.
Odnoszę wrażenie, że sama nie jest stabilna emocjonalnie. Ewidentnie zależy jej na Tobie, tylko okazywanie tego (również poprzez wszelkie negatywne słowa) robi Ci szarpaczkę mózgu.
Przypuszczam, że Wasz związek ma przyszłość. Na tym etapie sam nie jesteś zdolny normalnie odczuwać przez depresję i lekarstwa a ona kompletnie Cię nie rozumie.
Na pewno gdzieś w zakamarkach tli sie w Tobie uczucie do niej.
Wiem jak trudno otworzyć się w chorobie, że trudno o szczerość i dogadanie się. Spróbuj może coś z tym zrobić. Ustalcie jakoś plan przetrwania status quo. Może dasz radę napisać do niej o tym co przeżywasz, że nie możesz normalnie czuć, jak cierpisz i o czym marzysz. Jeśli kocha to przeczekacie najgorsze i może choć trochę zrozumie i przestanie Cię bombardować.
Przygadał kocioł garnkowi :). Sam ledwo zawalczyłem o swój związek i to dopiero niedawno, gdy już byłem w stanie.
Swojej żonie zamierzam podsunąć do przeczytania książkę Intela, którą uważam za wielki wkład i pomoc w poznaniu i zrozumieniu tej choroby.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1897
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 14 mar 2014, 09:33
Marwil - podeślę Ci zaraz na @ PDF z najnowszą , moim zdaniem jeszcze lepszą wersją ksiąźki.
Wygładziłem w niej większość stylistycznych "kantów", tak więc lepiej się czyta. I dopisałem kilka rzeczy.
Jeśli ktoś jeszcze chce wersję nowszą-proszę o info
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 14 mar 2014, 10:13
Ja na gorce jestem jak ten kroliczek z Duracella :twisted: czyli zaharowuje sie kreatywnie - w osiemdziesiat dni dookola swiata - w osiemdziesiat dni 20 ton kamiennych otoczakow malej architektury ogrodka, przenosionych w wiadrach - w osiemdziesiat dni seria drewnianych drzwi, pokrywana lazura, darta siatka murarska w krate, znowu malowana, znowu darta i tak siedem razy do uzyskania oczekiwanego efektu.... nie mowiac o tym, ze potrafie noca przemalowac sufity, zatynkowac sciane, wyprodukowac seryjnie obrazy z "uniflot-u" szpachelka, czy kosic trawe w ponad 40 stopniach w sloncu ...... normalnie przegieta jestem :twisted:

A tak gdzies jeszcze zauwazylam, ze byla wczesniej dyskusja o dziurawcu - to wkleje, co napisalam w innym dziale

Weiss napisał(a):Napary z dziurawca maja inne zastososowanie -" Dziurawiec - Herbapol - Produkt stosowany tradycyjnie w dolegliwościach trawiennych jako środek pobudzający wydzielanie soków trawiennych "
Antydepresyjne zastosowanie ma tylko dziurawiec na bazie, oleju i alkoholu o czym napisal Dark Passenger.
Co wiecej - skutecznosc dzialania antydopresyjnego wymaga dluzszego stosowania i odpowiedniej dawki dziennej, czyli 800-1000 mg. Np 2 x 425 mg Deprim kapsel
Dziurawiec lykalam ponad 4 lata i przy moim Chad bylam 4 lata w drepresyjnej remisji - tabletki przywozilam sobie od "Niemca", bo mam nie tak daleko i zawsze w ramach zakupow przywozilam sobie maly zapas, bo u nich np 120 szt. 200 mg kosztowalo ok 4 € a nasz Deprim kapsel kosztuje chyba 26 zl za 20 szt 425 mg.
W moim przypadku dziurawiec antydepresyjnie sie sprawdzal a przekonalam sie o tym we wrzesniu, jak go odstawilam a pod koniec grudnia, jak juz nasycenie substancji w organizmie spadlo - dopadl mnie taki stan depresyjny, ze ledwo do swojego psychiatry dotarlam. Ostatnio taki stan mialam z 10 lat temu ... makabra.
Jedno przed czym chcialam ostrzec, to jednak to uczulenie na slonce daje sie we znaki - ja mialam wysypke alergiczna jak postalam dluzej na sloncu. Zawsze siedzialam w cieniu, na plazy pod parasolem .... coz za cos.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pink_hope 14 mar 2014, 10:22
INTEL 1, ja tez skromnie poprosze,zmierze się z nią imagine1966@interia.pl...pozdrówka
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do