CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 27 lut 2014, 16:38
Dziekuje Wam bardzo. Jack, marwil, mnie akurat Wenla tylek uratowala, bo bylo ze mna nie najlepiej ale teraz na tej zwiekszonej dawce, czuje sie wlasnie tak jak Intel czyli dysforycznie. Psychicznie jestem pod duza kreska a fizyczne naladowanie i energia mnie rozpierniczaja.
Mialam cos takiego pare lat temu po dwu letnim stanie depresyjnym z ktorego wyciagali mnie Paraxetin-a, tyle ze w tamtym czasie bralam tez Promolan i Mirte, tak ze jak kazali mi odstawic Paraxetin, to objawy nie byly tak nasilone jak teraz.
No nic, pojde wieczorej do "dokrorki", to zobacze co wymysli.
guernone - wlasnie sie tego obawiam, bo im jestem starsza, tym stany hipo czy maniakalne staja sie u mnie bardziej skierowane na agresje :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 27 lut 2014, 18:26
Dziś po raz kolejny, mimo wzięcia leku nasennego przebudziłem się w nocy, aczkolwiek większych problemów z zaśnięciem nie miałem. Dziś poruszyliśmy jakże ważny temat wpływu choroby na odnoszenie sukcesów, oraz teorię, że dobrą pracę dostaje się praktycznie tylko przez znajomości. Udzielałem się sporadycznie, mając ciągle obraz siebie, jako zniszczonej jednostki, emocjonalnego kastrata biorącego udział w całej maskaradzie jaką jest życie. Bez renty, środków do życia wkrótce umrę, matka nie może mi pomagać w nieskończoność. Państwo w którym się urodziłem i płaciłem podatki nie potrafi mi zapewnić odpowiedniej opieki, mimo tego że jej koniecznie potrzebuję. Rodzina?- z rodziną się dobrze wychodzi tylko na zdjęciu. Pamiętam jak ciocia razem z wujkiem i kuzynostwem przestraszyli się mojej choroby, ale obiecali, że będą mnie zapraszać na jakieś imprezy, kolacje, abym nie czuł się w tym wszystkim samotny i żebym wiedział że ktoś jest zawsze przy mnie. I co?- do dziś się nikt nie odezwał, a imprezy trwały na całego. Szczerze mówiąc, nawet jakby ktoś mnie zaprosił, to i tak bym nie poszedł, ale liczy się dane słowo. Poczułem się tak, jakbym faktycznie był zaproszony na jakieś ważne spotkanie, ale z ważnych powodów bym nie przyszedł i nikt by nie zauważył mojej nieobecności. Taki zbyteczny 90kg kawałek ciała, z którym nie wiadomo co zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez comatom 27 lut 2014, 19:46
Depakiniarz, jutro ide bo ten o ktorym mi pisałes mam nadzieje ze mi przepisze :smile: i moze w koncu zasne na dłuzej niz 3-4 godziny
comatom
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 27 lut 2014, 20:05
Proś od razu o dawkę większą niż 25mg bo ta gówno daje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez comatom 27 lut 2014, 20:06
Depakiniarz, mozna sie uzaleznic od tego,wystarczy ze biore benzo :D
comatom
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 28 lut 2014, 12:31
Depakiniarz, smutne to o czym piszesz ale wiesz, moze to brzmi troche dziwnie ale ludzie ogolnie "boja sie chorych". Nie wiedza jak to ugryzdz, jak do tego podejsc czy w koncu jak sie zachowywac - przez co unikanie jest w jakims sensie asekuracja.

PS "Doktorka" zmniejszyla mi Wenle na 75 mg, podwyzszyla z 10 na 30 Mianseryne i dolozyla Topiramat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Robertinhio89 28 lut 2014, 15:40
Witam Was po długiej przerwie:) W tym czasie doświadczyłem niestety pewnych zawirowań związanych z chorobą:( A wszystko to z dwóch powodów:

- stres w znacznej ilości - bardzo wierzyłem, że po ślubie będzie już dobrze a jest jeszcze gorzej, z Żoną kompletnie mi się nie układa. Bardzo źle mnie traktuje (pomimo, iż to ja utrzymuje nasze gospodarstwo domowe), tym niemniej nie będę się żalić. Dodam tylko, iż jesteśmy małżeństwem niemal 7 miesięcy a ona w 2 miesiącu ciąży, co akurat jest pośród tego całego totalnego zagmatwania wiadomością wspaniałą. Bardzo chciałem bowiem zostać tatą. Mam wszak już niemal 25 lat, także myślę, że czas najwyższy. Mogę wręcz powiedzieć, iż moje życie nareszcie nabrało nowego sensu. Taki nader pozytywny wind of change, można by rzec ;) Odnowiłem jednak równocześnie znajomość z dziewczyną, z którą spotykałem się zanim poznałem Kamilę, bo tak właśnie ma na imię moja Żona (aż dziw bierze, że ma już 23 lata a chwilami zachowuje się niczym 5 letnie dziecko). Chcę by ktoś wreszcie mnie szanował, doceniał a ja mógł odpłacić się tym samym (zresztą Żonę i tak dobrze traktuję (chyba aż za dobrze przez co tego nie docenia) - pomimo wszystko). Ponadto ta dziewczyna pracuje (Żona natomiast nigdy się jakoś do tego nie garnęła, pomijam oczywiście okres ciąży bo i tego przecież w chwili obecnej nie wymagam). Ma 19 lat. Nie wiem jednak co z tego wyjdzie. Muszę być maksymalnie ostrożny - gdyby tylko się dowiedziała, zabiłaby siebie a co za tym idzie również i dziecko. 3 próby samobójcze (w tym jedna w trakcie związku; że też nie dało mi to do myślenia - a wszyscy jeszcze w narzeczeństwie mówili mi, łącznie z jej rodziną (i to najbliższą!), iż normalna to ona z całą pewnością nie jest i żebym zostawił ją czym prędzej) mówią same za siebie (myślę zatem, że podstawa do unieważnienia małżeństwa na upartego mogłaby być - przed ślubem nie zgodziła się bowiem na badania psychiatryczne czy też nawet wizytę u psychologa/psychoterapeuty, z drugiej jednak strony świadomie na wszystko się w końcu zgodziłem - podsumowując: iście trudna sprawa). A i samo dziecko nie może przecież wychowywać się w atmosferze ciągłych awantur. Dość powiedzieć, iż kiedyś niemal zdemolowała mieszkanie a następnie sprowokowała taki epizod, że po ponad 2 latach coś we mnie pękło i po tym jak po raz 4 od czasu ślubu podniosła na mnie rękę - oddałem jej (no cóż - wyjątek potwierdza regułę, jak zwykło się mawiać). Lekko bo lekko ("plaskacz" w policzek) tym niemniej wykorzystała całą sytuację do cna (było tam jeszcze 3-letnie dziecko, jej chrześniak, który narobił ryku na całego) i wezwała policję. I tak założono mi tzw. niebieską kartę, co w kontekście tego, iż jestem nauczycielem może mnie kiedyś bardzo drogo kosztować (bo choć cała procedura została niemal zaniechana - w papierach, bądź co bądź, wszystko zostaje i kiedyś może zostać ujawnione - do tego jeszcze z sukcesami trenuję wyczynowo kickboxing i karate Oyama (tzw. broń biała), pomimo iż w praktyce od zawsze jestem nader spokojnym człowiekiem). Po prostu szkoda gadać...

- skończył mi się drugi z leków tj. Lamitrin a jakoś nie chciało mi się po 2 miesiącach jechać do dr Rducha na wizytę, pojechałem w kolejnym miesiącu a miesiąc przerwy to pewnie dużo a przynajmniej wystarczająco aby zacząć z lekka bo z lekka ale jednak "jeździć na wrotkach"). Wydawało mi się po prostu, że skoro nie czuję tego leku w ogóle - tj. przed spaniem (to Ketilept a wcześniej Ketrel zdawał się być tym lekiem, który jest mi nieodzowny), w dzień nic mi nie przeszkadza (biorę całą dawkę na noc a że mogę dzień w dzień spać ile chcę (ruchome godziny pracy mam dzięki temu, iż pracuję nie w "państwówce" lecz kilku szkołach językowych, do tego tłumaczenia), to od rana do wieczora stężenie leku spada do korzystnego dla mnie stopnia). Tak czy owak trzeba było zwiększyć dawkę dobową z 400 do 800 mg...

Efekt - wszelkie objawy epizodu mieszanego. Na szczęście dzięki temu, iż nie piję - mój stan powrócił do normy po 2 dniach...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 28 lut 2014, 19:14
Odstawie chyba wenlafaksyne na własną rękę i zrezygnuje z leczenia u psychiatry. Po co chodzić do lekarza i brać leki które nic nie dają. Dostałem namiar na tabletki loovsen oparte na dziurawcu i czymś takim. Podobno działają kojąco na depresje. Zamówiłem je i zobaczę czy to coś pomoże.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 01 mar 2014, 05:55
leczenie ChAD dziurawcem - oryginalne
jak ci szkodzi wenla to ją odstaw, ale bez stabilizatora nie pociągniesz długo
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 01 mar 2014, 10:59
barsinister, Rozumiem, ze każdy przypadek jest inny. W moim akurat będąc na jakichkolwiek lekach, w tym stabilizatorach byłem zawsze pod kreską.
Bez leków miałem dwu - trzyletnie remisje. (5 lat spkoju z jedną słabą depresją) Na miejscu Jacka już dawno pożegnałbym się z Wenlą i poczekał na czysto miesiąc - dwa, nawet bez dziurawców.
Skoro i tak Jack jest w d. od dwóch lat, to co mu szkodzi sprawdzić jak będzie funkcjonował bez lekarstw.
Jeśli bierze jakiś stabilizator, zostawiłbym go i dopiero w razie braku poprawy po kilku tygodniach od odstawienia Wenli spróbowałbym również go odstawić.
A nóż widelec?
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 01 mar 2014, 11:15
barsinister napisał(a):leczenie ChAD dziurawcem - oryginalne

Chad nie bo to dwa bieguny ale depresji juz tak. W badaniach okazalo sie, ze dziurawiec jest antydepresantem
i rownie dobrze radzi sobie z subdepresja jak Prozac.
Z tym, ze substancje czynne rozpuszczaja sie w alkoholu (do kupienia w aptece) wiec wszelkie herbatki nie dzialaja.
Mam dosyc duza pewnosc, ze swego czasu dziurawiec jak sporo antydepresantow mnie wybil z depresji w hipomanie.
Ale nalezy zapomiec, ze dziurawiec jakos pomoze w chad.
jak ci szkodzi wenla to ją odstaw, ale bez stabilizatora nie pociągniesz długo

Zgadzam sie w 100%. Stabilizator to baza, ktora inne leki wspomagaja.
Stabilizator nie szkodzi - albo dziala lepiej gorzej albo nie (pomijajac objawy uboczne).
Bez stabilizatora nie ma co myslec o remisji chyba, ze jest to krotkotrwala remisja zwiazana z indywidulanymi
cyklami chad.
Kazda remisja po dlugiej depresji zawsze smierdzi raczej hipomania i czesto do niej zmierza.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 01 mar 2014, 18:24
Od ponad dwóch tygodni biorę Wenlę. Ciężko mi stwierdzić czy w jakiś sposób mi pomaga. W dalszym ciągu jest blokada uczuciowa, kompletnie przestało mi na czymkolwiek zależeć, ale przynajmniej zmotywowałem się do sprzątania mieszkania. Częściej zabieram głos na terapii grupowej i w miarę aktywnie uczestniczę w jej życiu. Poza tym w dalszym ciągu występują problemy ze snem. Czwarty lek który mi przepisali, czyli Mianseryna, działa tak średnio. W miarę szybko zasypiam, ale wkurwiają mnie już te ciągłe kilkukrotne pobudki w ciągu jednej nocy. Skończy się jeden sen, pobudka, zaczyna drugi- koniec snu i znowu pobudka i tak do usranej śmierci. Dziś mi się śniło że byłem znowu gówniarzem i składałem klocki lego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 02 mar 2014, 19:26
Na mianseryne bym uważał. Najgorszy lek z jakim miałem doczynienia. Nie dość ,że jest zamulający i nic mi nie pomógł to przez kilka miesięcy brania go strasznie się roztyłem ok 18 kg. Zawsze dbałem o sylwetkę a teraz weź to sobie zrzucaj jak się jest w czarnej dupie i się nie ma na nic siły w dodatku ze złamaną nogą.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 02 mar 2014, 22:33
hej wszystkim.

dawno mnie tu nie było, korzystałam ze świetnego samopoczucia, ale bum bum, chyba to jednak była górka, bo spadłam i boli. mam myśli s. coraz silniejsze, niby chodzę i się uśmiecham, a jednak. jestem wesoła i smutna jednocześnie, nie mam na nic siły, ratunkuuuu!
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do