CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 10 lut 2014, 17:25
Nie mogę już tak żyć. Zdycham jak męczennik.Jestem cały czas spowolniony, otępiały i nie mam praktycznie żadnych pozytywnych emocji. Najgorsze jest w tym wszystkim to ,że jak już przychodzi jakiś moment szczęścia to ja nie potrafię w ogóle się cieszyć i być szczęśliwy. Wczoraj zmusiłem się do oglądania Soczi. Zdobyliśmy złoty medal i spłynęło to po mnie jak po kaczce. Wygrałbym 30 mln w totolotka i tak by to nie zmieniło w moim stanie. Co do wenli to ja ją przyjmuje jednak jest cały czas odstawiana z dawki 225 mg już 12 miesiąc. Nie poprawiła mojego stanu.W marcu prawdopodobnie dostanę nowy lek.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 10 lut 2014, 18:18
_Jack_,Ojj, jak ja doskonale znam ten stan w jakim jesteś. U mnie niema takiej opcji zebym obejrzał cokolwiek w tv..od pazdziernika służy tylko jako dekoracja na ścianie :smile:
jak widze Ciebie tez wenla rozpierdaxxla na łopatki..Co sie dzieje, prawie wszyscy zdychają..
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Euthymia 10 lut 2014, 20:51
Hej, dwubiegunowi! :))
Widzę, że nie tylko ja czekam do marca; minie mi stan ciągłego przygnębienia i znowu będę nadczłowiekiem. Yay
Sertralina
Karbamazepina

F60.3
F43.2
F31

Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych przez dolinę ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek
Ezechiel 25,17 Pulp Fiction
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:31
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 11 lut 2014, 01:07
Hej!

A powiedzcie mi, jaki macie stosunek do psychoterapii? Czy Wam pomaga?

Ja uczestniczyłem w kilku spotkaniach u psychoterapeutki (gestalt) z polecenia znajomego (AA). Plus - dużo wyrozumiałości i współczucia, minus - niewielkie zaangażowanie terapeutki w czasie terapii (albo po prostu taki typ terapii). Trudno ocenić, zbyt mała liczba spotkań (3-4).

Z racji przeprowadzki tą terapię musiałem przerwać i dziś chciałem zacząć nowy etap - terapię w nowym miejscu zamieszkania. Trafiłem do pani psycholog. Wywiad miał zgoła inny charakter - szybkie konkretne pytania, trafiające w samo sedno. To mnie ucieszyło, bo staram się być konkretny. Natomiast pani magister chyba nie do końca zrozumiała, co może kryć się za stwierdzeniem DDA czy ChAD. Może zbyt dużo przeczytanych książek, a za mało doświadczeń z życia? W pewnym momencie wprost zadała pytanie po co ja tu przyszedłem i czego oczekuję od terapii... No cóż, albo to efekt zamierzony, albo po prostu źle trafiłem. Albo moja mania jeszcze zbiera swoje żniwo :twisted:

Jak jest u Was? Czy długofalowo macie jakiś program naprawy, czy choroba miota Wami jak szatan i na nic się zdają rozmówki z miłą panią w przytulnej atmosferze?
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Euthymia 11 lut 2014, 07:39
Ja jakos psychoterapii nie potrafie docenic. Tzn na poczatku chodze, gadam, wylewam swoje zale, a w przypadku grupowej slucham, rozmawiam, pomagam. Po jakim czasie mam to gleboko gdzies i olewam sobie. Mysle o czyms innym, nie staram sie angazowac... Ponoc jest to zwiazane z moim borderline, ale czuje tez roznice miedzy depresja a chociazby hipomania. W tej drugiej wydaje mi sie ze jestem zdrowa. Jest super, odstawiam leki, mowie wszystkim bliskim ze diagnoza wycofana, jestem super, i odchodze z terapii. :D taka to ja impulsywna :D


Psycholog nie wie co to dda i chad? Dorzuc jej inne skroty, bpd, add, pms, zus... :D
Sertralina
Karbamazepina

F60.3
F43.2
F31

Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych przez dolinę ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek
Ezechiel 25,17 Pulp Fiction
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:31
Lokalizacja
Lublin

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 11 lut 2014, 09:29
Jednym daje innym nie.

Mnie nic nie dała. 4 miesiące spotkania raz w tygodniu. Terapia zakończona stwierdzeniem-Ja bardziej już pani nie jestem w stanie pomóc.
Taka jestem hard-core :mrgreen:
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 11 lut 2014, 09:59
No cóż, być może poszedłem tam sam nie wiedząc czego chcę. W czasie terapii nieco wyszło na wierzch, że nie szanuję rodziny, zerwałem kontakty, nie mam w sobie pokory, wywyższam się. I dlatego terapia jest mi niepotrzebna, bo zbytnio tego zmienić nie chcę.
Tylko, że pani mgr nie zadała sobie trudu dowiedzieć się jakie są tego przyczyny.
Dlaczego musiałem spakować się i wyjść z domu na -10 mrozu.
Co się działo w domu, jak to wpłynęło również na moje rodzeństwo.
Dlaczego wywyższam się, stawiam ponad innymi, jestem nieco samolubny i egoistyczny?

Naprawdę zwątpiłem w terapię. Chyba lepiej żyć ze swoim skrzywionym spojrzeniem na siebie i otaczający świat niż tłumaczyć się ze wszystkiego pani psycholog :silence:
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 11 lut 2014, 11:33
Co do psychoterapii to swoja opinie wyrazalem na poprzednich stronach.
Jesli chodzi o terapie w chad to z tego co sie zorientowalem MUSI byc to osoba, ktora posiada odpowiednia wiedze/specjalizacje/praktyke dot. wlasnie chad. Dobrze aby psycholog mial specjalizacje z psychologii klinicznej.
W zasadzie tez jedynym rodzajem psychoterapii majacym udokumentowane zastosowanie w terapii chad jest psychoterapia poznawczo-behawioralna. Na marginesie jest to nieliczna ze szkol psychologicznych, ktora ma podstawy naukowe.
Warto wiec pytac swoich lekarzy o konkretnych specjalistow, ktorzy zajmuja sie psychoterapia chad.
O wszystkim tym zamierzam sie przekonywac (lub zweryfikowac swoje poglady) juz od nastepnego tygodnia.
Oczywiscie nalezy zakladac, ze dany psychoterapeuta moze nie podpasowac ale jestem dobrej mysli.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 11 lut 2014, 19:08
Właśnie się dowiedziałem, że to na co chodziłem było właśnie poznawczo-behawioralną. Szczerze? Mi to gówno dało. Bo jak się czuje dobrze to jest zajebiście i nie ma problemów ŻADNYCH. A jak się czuje źle, to wszyscy rozkładają ręce i nic tego nie zmieni.

U mnie stan stabilny trwa wciąż w najlepsze. Pisałem na poprzednich stronach. Dni mijają mi dość szybko bo są produktywne. Szykuje się psychicznie do powrotu do mojego hobby wędkarstwa. Przerwałem wiosną zeszłego roku jak (oczywiście bez bodźca z zewnątrz) cały świat mi runął. Znów będę biegał z wędką nad rzeką za boleniami, sandaczami... będzie pięknie:)
Powiedziałem kobiecie którą niedawno poznałem na co jestem chory. Może powiecie debil. Ale wolałem by wiedziała w co się pakuje i powiedziałem, że nie wiem co będzie za pół roku, jak będę wyglądał i czy nie zląduję w szpitalu bo tego nikt nie wie - choć nie muszę i tego się trzymam i odrzucam złe myśli. Oczywiście twierdzi, że wszystko akceptuje i będzie mnie wspierać. Powoli nawet uświadamiam sobie im bardziej ją poznaje, że to prawda. Choć powiedziałem, że to tylko teoria o czym mówimy a zderzenie z rzeczywistością często bywa bolesne dla obu stron. Pożyjemy zobaczymy. I słowa mojego brata: "nie pisz czarnych scenariuszy!".

Moja matka od zawsze wiedziała, że jest coś nie tak ze mną. Zresztą od podstawówki szlajałem się po psychologach i innych specjalistach. Wiedziała też o 2 depresjach sprzed lat. Dziś miałem okazję poruszyć temat i powiedziałem jakie postawiono mi rozpoznanie w październiku 2013 roku. Cały czas nie mówiłem jej i swoje zachowania co się dało to ukrywałem. W zasadzie uważałem że po co jej ta informacja? Co to jej da? Nie przespane noce ze zmartwienia? Okazało się inaczej. Porozmawialiśmy otwarcie. Widziałem prawdziwe zrozumienie i jakoś atmosfera się zmieniła na lepsze. Wiedziałem od zawsze, że bardzo mnie kocha ale teraz dostrzegam to jeszcze bardziej. Powiedziała, że to bardzo mądre że się leczę i widzę taką potrzebę i parę innych spraw. Nawet zaproponowała mnie wesprzeć finansowo (bo wie że chodzę prywatnie) jeśli będę gorzej stał z kasą. Przy okazji dowiedziałem się, że leczyła się kiedyś na depresję i że ma ją obecnie tylko nie może się przełamać by iść do psychiatry. Jakoś sobie razem poradzimy. Kiedyś matka u psychiatry opowiedziała o moim ojcu. Stwierdził, że też powinien się u niego pojawić i to chyba bardziej tego potrzebuje niż ona sama. Ale stary to typ człowieka: "a co ty pier.dolisz, przecież mi nic nie jest" hehe błazen. Dowiedziałem się też, że miałem w bliskiej rodzinie od strony matki schizofrenika który miał bardzo ciężki przebieg choroby, liczne hospitalizacje i tak dalej, tylko to było ukrywane przed resztą rodziny. Moja sprawa też będzie ukryta, matka wie i powiedziała że tylko ona i koniec. Ja nie widzę potrzeby by ktoś jeszcze wiedział. Dowiedziałem się że po stronie ojca był również ktoś chory psychicznie ale nie znamy szczegółów i raczej nie bardzo mamy ochotę po tej stronie rodziny dochodzić na co.

Wszystko będzie dobrze - uwierzcie. Sam nie wiem co będzie za pół roku, nie myślę o tym ale czuje się świetnie, wiem że żyję dlatego te parę ciepłych słów musiałem przekazać. Trzymajcie się!
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 11 lut 2014, 21:04
Aby podtrzymać optymizm na wątku. Od dziś jestem na dawce terapeutycznej Neurotopu. Ma zapobiegać stanom zarówno maniakalnym jak i depresyjnym.
Obecnie jestem na stanie zero. Żadnych objawów chorobowych prócz lęków ( problemy z wychodzeniem do ludzi). Spokojny sen, jasny umysł, bezproblemowe logiczne myślenie. Mogę spokojnie obserwować czy pojawiają się skutki uboczne. Lekarka chciała mi dać 2 leki. Jednak odmówiłam. Pojedynczo-chcę wiedzieć co mi pomaga a co szkodzi robiąc ze mnie warzywo.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 11 lut 2014, 21:16
S jak... napisał(a):(...) Spokojny sen, jasny umysł, bezproblemowe logiczne myślenie. (...)


Też tak teraz mam.
Dlatego warto żyć.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez comatom 11 lut 2014, 21:16
Asmo, :great: tez smigam na ryby posiedziec z wedka w samoltnosci....lub pochodzic ze spinningiem za szczupakiem...wystarczy ze sie zerwie ale i tak super :D
comatom
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 11 lut 2014, 22:23
Nie wiem czy to wina pogody ( od rana pada deszcz), ale strasznie się dziś źle czuję. Praktycznie po przyjściu do domu z terapii naszły mnie dziwne myśli o charakterze samobójczym. Nie trwały one długo, ale jednak, z tego powodu pojechałem do mamy. Nie chciałem siedzieć sam w pustym mieszkaniu i rozmyślać nad swoim życiem. Na tyle mam jeszcze jako takiej świadomości. Staram się pracować nad sobą. Jest bardzo ciężko i jak na razie nie widzę żadnych efektów. Trzyminutowe sprzątanie mieszkania to jedno, ale w tym momencie są ważniejsze sprawy niż porządek. Tutaj chodzi o moje życie. W głębi serca chciałbym już wyzdrowieć i mieć wszystkie problemy za sobą. Być normalnym człowiekiem w tym nienormalnym świecie. Założyć rodzinę, mieć dziecko...Ale wiem, że tak się nie stanie. Choroba doszczętnie zniszczyła mi moje życie. Nie potrafię zrozumieć specjalistów którzy twierdzą, że ludzie z chorobą afektywną dwubiegunową mają normalne rodziny. Cóż, zdarzają się i takie przypadki, ale na poprzedniej grupie było pięcioro chadowców i każdy miał rozbite małżeństwo.

Już zupełnie nie potrafię wyrażać swoich własnych uczuć. Czuję się jak w matni, jak zamknięty w jakimś czarnym pomieszczeniu bez dostępu do żadnych bodźców zewnętrznych i poddany jakiemuś strasznemu eksperymentowi behawioralnemu. Podłączony do jakiejś maszyny która sztucznie podtrzymuje życie. Po omacku staram się badać przestrzeń wokół mnie, ale jedyne czego dotykam to ciężkie powietrze. Naokoło mnie czuję zapach depresji która uderza z niesamowitą siłą w moje nozdrza.

Chciałbym się już od tego wszystkiego uwolnić, jednym ruchem wstać z łóżka i zerwać z siebie te wszystkie elektrody przypięte do mojego ciała i raz na zawsze pozbyć się choroby. Chcę aby ktoś mnie przytulił i powiedział że wszystko będzie dobrze, abym na chwilę chociaż poczuł że mam jakąkolwiek szanse.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 11 lut 2014, 22:28
Asmo fajnie ,że Ci się układa. Najważniejsze ,że leczenie przynosi szybki efekt i nie robisz przerw w CV. To jest bardzo ważne ,żeby mimo choroby nie schodzić z życia zawodowego, bo potem ciężko jest wrócić i się odnaleźć a bezczynność jest dodatkowym ciężarem nawet dla zdrowego człowieka. W końcu kto się nie rozwija ten zostaje w tyle.
Ciężko osiągnąć jest taki stan dobrego funkcjonowania, ale ty jesteś przykładem ,że można przy pomocy dobrego lekarza tego dokonać. Ja bym za taki stan zdrowia oddał po prostu wszystko. Normalność staje się dla mnie hajem.

-- 11 lut 2014, 22:38 --

Depakiniarz napisał(a): Tutaj chodzi o moje życie. W głębi serca chciałbym już wyzdrowieć i mieć wszystkie problemy za sobą. Być normalnym człowiekiem w tym nienormalnym świecie. Założyć rodzinę, mieć dziecko...Ale wiem, że tak się nie stanie. Choroba doszczętnie zniszczyła mi moje życie. Nie potrafię zrozumieć specjalistów którzy twierdzą, że ludzie z chorobą afektywną dwubiegunową mają normalne rodziny. Cóż, zdarzają się i takie przypadki, ale na poprzedniej grupie było pięcioro chadowców i każdy miał rozbite małżeństwo.

No niestety tutaj raczej trzeba się pogodzić z tym ,że z założenia rodziny nici. Byłem w psychiatryku. Poznałem wielu schizofreników, chadowców i schizoafektywnych i praktycznie nikt się nie ożenił a w szczególności Ci którzy byli na rentach mogli już zapomnieć na amen o małżeństwie. Ja już się pogodziłem i od 3 lat nie buduje już żadnych relacji z kobietami.To po prostu nie ma sensu a zresztą nawet mi na tym już nie zależy. Wolę żyć w pojedynkę przynajmniej nie będę nikogo obciążał swoją chorobą.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do