CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez afektywna89 07 lut 2014, 16:39
Witajcie! Jak mija wasz dzień?

Doszłam do wniosku, że zaczęłam czuć się lepiej w momencie kiedy zaczęłam akceptować to jaka jestem, bo dopiero kiedy polubisz siebie, swoją chorobę to potrafisz z tym żyć i funkcjonować normalnie. Właśnie przez brak akceptacji tego jaka jestem, że muszę brać leki kiedyś je odstawiłam i jak wspominałam wcześniej to był błąd.
Najważniejsza jest akceptacja siebie samego, bo na pewne sprawy nie mamy wpływu, a są ludzie, którzy potrafią kochać nas również z chorobą.

Pozdrawiam :)

-- 07 lut 2014, 15:46 --

Druga sprawa:
Lekarz próbował wprowadzić mi węglan litu na stałe! Po tygodniu brania równolegle z Etiagenem musiałam szybko odstawić!
Byłam przerażona, bo pojawiły się dziwne stany typu lęki, drżenie rąk ( nie mogłam utrzymać kubka ), agresja i spuchłam przy tym w krótkim czasie jak balon!
Teraz jest już wszystko ok znów jestem na samym Etiagenie.

Nie wiem jakie są wasze doświadczenia z Litem, ale mój organizm tej substancji nie toleruje.
Carpe diem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
06 lut 2014, 17:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 07 lut 2014, 16:59
Widmo, Tez mógłbym nawklejać linków za i przeciw. Szczerze, to czochra mnie ogólnie przyjety pogląd naukowy (wspomnij Nobla za lobotomię) i mierzi poziom faktycznego naukowego poznania ChAD. (przyczyn, mechanizmów działania leków, itp.). Zniechęca skuteczność naukowych środków. Jeszcze najstarsi nowocześnie leczeni chadowcy nie dobili do półmetku życia. Jesteśmy królikami doświadczalnymi i nie zamierzam jak leming skakać za innymi w przepaść. Skoro już kilkakrotnie bez leków czułem sie lepiej, niż kiedykolwiek je zażywając, to jak moje wnioski mają byc niespójne?
Wg. obecnej wiedzy Depakiniarz i Macieywwa powinni już dawno byc na 100% cacy.
Nic nie wspominałem o zmianie osobowości po lekach, nigdy nie czułem, żeby się ona zmieniła.
Skutki uboczne psychiczne i fizyczne jednak występują i nie wiem czy to naukowy fakt czy nie - poznałem je.
W śmietniku można znaleźć prawdziwe skarby ;)
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 07 lut 2014, 17:02
Ha.....mam coraz ciekawiej....

Lamotrygina-skutki uboczne-bardzo rzadko-pobudzenie, niepokój, nasilenie lęków-wypisz wymaluj moje samopoczucie.

Nigdy nie czytałam ulotek leków-po co? Tylko można się przestraszyć. Tylko kurna ja mam to niebywałe szczęście być w tej grupie gdzie w skutkach ubocznych pisze BARDZO RZADKO-coś tam coś tam :evil:

Neurotop-zgadza się, Lamotrygina-zgadza się, xanax-zgadza się
JESSSSUUUUUUUUU! Żeby mieć takiego pecha???????????
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Lustik 07 lut 2014, 17:46
Mogę być nieoryginalny , ale czy nie myśleliście kiedyś , że to wszsytko może być spowodowane uszkodzeniem UON , badź jakimiś defektami nieznanego jeszcze pochodzenia ? Przecież psychiatrzy nie mają wglądu w to jak dane substancje w mózgu się przemieszczają czy w jakiej ilości występują . Wiedzą tylko co jaki lek moze powodować . I kiedy nadejdą czasy , że bedzie można to sprawdzić na jakiejś nowoczesnej tomografii i wtedy podejmować decyzje jakie leki będą skuteczne czy też trzeba jakaś część mózgu operować . Rzeczywiście w obecnych czasach ludzie dalej są jak króliki doświadczalne niestety ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
28 paź 2013, 22:54
Lokalizacja
kotlina

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 07 lut 2014, 18:56
Lustik napisał(a):Mogę być nieoryginalny , ale czy nie myśleliście kiedyś , że to wszsytko może być spowodowane uszkodzeniem UON , badź jakimiś defektami nieznanego jeszcze pochodzenia ? Przecież psychiatrzy nie mają wglądu w to jak dane substancje w mózgu się przemieszczają czy w jakiej ilości występują . Wiedzą tylko co jaki lek moze powodować . I kiedy nadejdą czasy , że bedzie można to sprawdzić na jakiejś nowoczesnej tomografii i wtedy podejmować decyzje jakie leki będą skuteczne czy też trzeba jakaś część mózgu operować . Rzeczywiście w obecnych czasach ludzie dalej są jak króliki doświadczalne niestety ...

Już istnieje takie badanie, nazywa się SPECT.

A u mnie choroba ostatnio nieźle ewoluuje. Sam nie wiem w którym kierunku. Trudno mi siebie samego ocenić. Nie mam opieki rodziny, psychoterapeuty ani psychiatry (tfu NFZ). Przyjaciół nie chcę w to mieszać. Kolejki na oddział bardzo długie (min. miesiąc).
Jestem ja i ona, raz walczymy, raz współpracujemy.
Co z tego wyniknie?
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 07 lut 2014, 19:09
guernone napisał(a):
Lustik napisał(a):Mogę być nieoryginalny , ale czy nie myśleliście kiedyś , że to wszsytko może być spowodowane uszkodzeniem UON , badź jakimiś defektami nieznanego jeszcze pochodzenia ? Przecież psychiatrzy nie mają wglądu w to jak dane substancje w mózgu się przemieszczają czy w jakiej ilości występują . Wiedzą tylko co jaki lek moze powodować . I kiedy nadejdą czasy , że bedzie można to sprawdzić na jakiejś nowoczesnej tomografii i wtedy podejmować decyzje jakie leki będą skuteczne czy też trzeba jakaś część mózgu operować . Rzeczywiście w obecnych czasach ludzie dalej są jak króliki doświadczalne niestety ...

Już istnieje takie badanie, nazywa się SPECT.

A u mnie choroba ostatnio nieźle ewoluuje. Sam nie wiem w którym kierunku. Trudno mi siebie samego ocenić. Nie mam opieki rodziny, psychoterapeuty ani psychiatry (tfu NFZ). Przyjaciół nie chcę w to mieszać. Kolejki na oddział bardzo długie (min. miesiąc).
Jestem ja i ona, raz walczymy, raz współpracujemy.
Co z tego wyniknie?


Tobie ma przynajmniej kto pomóc, ja praktycznie jestem sam. Matka mieszka osobno i zostawiła mi na barkach całe mieszkanie. Co prawda pomaga w opłatach i daje na jedzenie, ale sama jest chora, ma raka i też potrzebuje pomocy. Mi jest ciężko temu sprostać. Kobieta się ode mnie odwróciła bo nie mogła już dłużej tolerować mojego zachowania, "przyjaciół" liczę jako nacięcia na kaloszu tudzież na bagnecie, zostałem zupełnie sam. Jest też oddział dzienny na który chodzę, ale to już nie to samo. Pobyt może pomaga na te kilka godzin od 9 -13, ale po powrocie do domu na powrót zaszywam się w swoim świecie do którego nikt nie ma dostępu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Odp: Re: CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 07 lut 2014, 20:35
Depakiniarz napisał(a):
guernone napisał(a):
Lustik napisał(a):Mogę być nieoryginalny , ale czy nie myśleliście kiedyś , że to wszsytko może być spowodowane uszkodzeniem UON , badź jakimiś defektami nieznanego jeszcze pochodzenia ? Przecież psychiatrzy nie mają wglądu w to jak dane substancje w mózgu się przemieszczają czy w jakiej ilości występują . Wiedzą tylko co jaki lek moze powodować . I kiedy nadejdą czasy , że bedzie można to sprawdzić na jakiejś nowoczesnej tomografii i wtedy podejmować decyzje jakie leki będą skuteczne czy też trzeba jakaś część mózgu operować . Rzeczywiście w obecnych czasach ludzie dalej są jak króliki doświadczalne niestety ...

Już istnieje takie badanie, nazywa się SPECT.

A u mnie choroba ostatnio nieźle ewoluuje. Sam nie wiem w którym kierunku. Trudno mi siebie samego ocenić. Nie mam opieki rodziny, psychoterapeuty ani psychiatry (tfu NFZ). Przyjaciół nie chcę w to mieszać. Kolejki na oddział bardzo długie (min. miesiąc).
Jestem ja i ona, raz walczymy, raz współpracujemy.
Co z tego wyniknie?


Tobie ma przynajmniej kto pomóc, ja praktycznie jestem sam.

No to jest nas dwoje.
Muszę utrzymać się sam, sam się nakarmić i zapewnić dach nad głową. Mimo, że leżę na kartonach przykryty swetrami, to jakos sobie radze. Lykam garsc tabsow codziennie, bo zrobie wszystko, zeby dążyć do remisji
Sęk w tym, że sam oceniam swoje działania i nie jest to oczywiście obiektywna ocena.
Ostatnio edytowano 07 lut 2014, 20:39 przez guernone, łącznie edytowano 1 raz
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez comatom 07 lut 2014, 20:38
Tobie ma przynajmniej kto pomóc, ja praktycznie jestem sam. Matka mieszka osobno i zostawiła mi na barkach całe mieszkanie. Co prawda pomaga w opłatach i daje na jedzenie, ale sama jest chora, ma raka i też potrzebuje pomocy. Mi jest ciężko temu sprostać. Kobieta się ode mnie odwróciła bo nie mogła już dłużej tolerować mojego zachowania, "przyjaciół" liczę jako nacięcia na kaloszu tudzież na bagnecie, zostałem zupełnie sam. Jest też oddział dzienny na który chodzę, ale to już nie to samo. Pobyt może pomaga na te kilka godzin od 9 -13, ale po powrocie do domu na powrót zaszywam się w swoim świecie do którego nikt nie ma dostępu.

wojtek...co ci mam napisac.... ze bedzie lepiej
choc sam mam juz czasem juz czasem dosc i nie daje rady :(
comatom
Offline

Odp: CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 07 lut 2014, 20:46
Takze Depakiniarz nie musisz mi uświadamiać co to jest prawdziwe zycie. Bo ja byłem juz zarówno w piekle jak i w niebie. Teraz chyba jestem w czysccu, nie wiadomo co ze mną dalej.
Długów mam juz tyle, ze niedlugo nie będzie od kogo pożyczać. A pracy brak. Ot, pier... studia na Polibudzie. 6 lat wysilku dla zastania rynku pracy w takiej postaci. Gdzie chca Cię jak gowno wyzyskac za 1500 netto.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 07 lut 2014, 20:54
Ja tez bym najchętniej jebał te starania o rentę i znalazł normalną pracę, ale po pierwsze to pracy nie ma, a po drugie nawet jakby była, to nie jestem w stanie jej podjąć. Współczuję Ci, bo jestem w bardzo podobnej sytuacji. Za długi tez mnie ścigają. Wziąłem 3 lata temu telefon w abonament od orange za 55 zeta, popłaciłem ze 3 miesiące, a potem przestałem. Kilka pożyczek w parabankach. Czuję się zaszczuty. Jak dzwoni nr zastrzeżony to nie odbieram. Miałem także telefon w tepsie, ale zlikwidowałem, bo jedyne co do mnie dzwoniło to Kruk albo inne intrum justitia. Chodzę w jednych gaciach i skarpetach. Dwa swetry, jedna koszula, zero ubrań na lato. Czasem nawet nie jem przez kilka dni ukrywając to przed matka, bo wstyd mi jak musi mnie utrzymywać. W obecnej chwili jedynym dla mnie posiłkiem jest obiad który nam serwują na oddziale dziennym. Dziś tez na komisji w sprawie renty mi burczało w brzuchu aż lekarka się zapytała czy coś jadłem. Powiedziałem zgodnie z prawdą że nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez comatom 07 lut 2014, 21:26
Depakiniarz, guernone,
musi byc nadzieja jeb.... nadzieja ze bedzie lepiej...musi
comatom
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 07 lut 2014, 21:38
Depakiniarz nie mam do Ciebie absolutnie żalu w związku z Twoimi staraniami o rentę
sam wiem jak to jest, kiedy chcesz coś zrobić, a nie możesz - i nie ma tu nic do rzeczy Twoja osobowość czy cechy charakteru

ja też jadłem jednego snickersa na dwa dni albo spałem po KFC, na dworcu z menalami, bądź w ogóle nie spałem, bo nie było gdzie
ciuchy prałem gdzie popadło, żeby wyglądać jak człowiek i pachnieć jak człowiek
czasami jedyne, co miałem wartościowego to moja gitara; tak ostro na niej grałem, że i nawet struny stalowe nie wytrzymywały
nawet ta cienka wiązka metalu nie chce Tobie sprzyjać

ale jedyne co mnie trzyma to ta jeb*** nadzieja, że w końcu będzie lepiej
w końcu kiedyś musi być lepiej
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 07 lut 2014, 21:53
comatom, na pewno jest i wiem że i tak kiedyś będzie lepiej, jest takie powiedzenie, że najpierw musi być źle aby potem było dobrze.

guernone, wiem że nie masz, moim celem nie było w żadnym wypadku ( i tu brakuje mi słów)
Też miałem gitarę, pieknego firebirda, ale musiałem sprzedać bo brakowało mi na jedzenie. Martwię się tym co będzie jak moja matka nie przeżyje operacji i zostanę zupełnie sam. Rodzina jak zwykle mi nie pomoże. Jak dowiedziała się o chorobie w 2013 roku to obiecali że mnie gdzieś zabiorą na wczasy, minęło 8 miesięcy i gówno. Żadnego telefonu. Matka tez juz powoli opada z sił. Nie dziwie sie, mieszkać z chadowcem pod jednym dachem nie jest łatwo, dlatego się wyprowadziła i zostawiła mnie w mieszkaniu które z dnia na dzień niszczeje. Kamień w umywalce, w wannie. Od tych leków wypadaja mi włosy, którymi jest zatkany cały odpływ. Chyba zgłoszę się do "perfekcyjnej pani domu"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Nihil6 07 lut 2014, 21:55
Depakiniarz, Jakiś czas temu, kiedy narzekałeś w Nocnych Markach odnośnie swoich problemów z przyznaniem Ci renty, napisałem na szybko takiego posta:

Nihil6 napisał(a):Depakiniarz, Zawsze rozpierdalała mnie mentalność: "Bo mi się nalezy i ch*j !!!". A powiadam Ci, że tak naprawdę w życiu nic nikomu się nie należy :P No ale rozumiem Twoje stanowisko. Posiadasz jeszcze jako taki konstrukt osobowy, poczucie ego, pewnie masz jakąś rodzinę, istniejesz w "społeczeństwie", więc możesz tak myśleć.

Ja przez 6 lat coraz bardziej nasilających się rozkurwów psycho-somatyczno-neurologicznych nie byłem ani razu w ZUS. Ogólnie brzydzę się samą faktem istnienia takowych instytucji :P Przecież wszyscy dobrze wiemy, że główną ideą istnienia panstwowego "socjalu" nie jest pomaganie, a stanowiska urzędnicze dla rozmaitej maści przepełnionych dumą etatystów lubujących wcielać się rolę "dawaczy". No bo ile pieniędzy zabranych podatnikom na opiekę socjalną tak naprawdę trafia do potrzebujących ? 15% ? 20 % ? Nie więcej ...

Reszta środków idzie na opłacenie urzędniczych pensji i placówek na szczeblu lokalnym i wojewódzkim. Oczywiście wszyscy chcielibyśmy, żeby urzędnicza mentalność była taka jak w serialu "Głęboka woda", no ale to jedynie propagandowa bajeczka kręcona dla nas za cięzkie unijne i budżetowe dotacje :P Samym uczestnictwem w tym złodziejskim systemie dajemu społecznie akceptowalne uzasadnienia owemu potwornemu rabunkowi !!!

No ale może powinienem ? Bo nawet jeżeli ja ich nie wezmę, one i tak nie trafią do potrzebujących, a zastaną rozkradzione ... Chociaż może lepiej nie, bo jak pójdę na tą calą komisje, to jeszcze mnie te ku*wy ubezwłasnowolnią :P


Ostatnio też brakowało mi do jedzenia i suplementów, więc debiutując jako to "dziecko ulicy", poszedłem żebrać. Powiecie: "haha, jaki żebrak !" no ale proszenie o pieniądze w ZUSie praktycznie niczym się rożni. Malo tego, "na żywca" odczuwa się poniekąd ten właściwy owej sytuacji "żebraczy wstyd" - chociaż to też kwestia perspektywy. Jakie to ma znaczenie, kiedy człowiek zastanawia się nad tym, czy on jako "ON" w ogóle istnieje ? Nad tym czy ludzie istnieją ? Kiedy rozmyśla nad zdepersonalizowanym konstruktem osobowym, nad zderealizowaną "rzeczywostością", nad problemami pokroju "determinizm vs. wolna wola" ? Otstanio nie przejmuję się konwenansami i rozpatruję świat w kategoriach "cierpienie - brak cierpienia". Nie ja dopaswywuję się do "świata", tylko sam "świat" dopasowywuję do swoich afektywno-schozofrenicznych "rozkurwów". Nawet z jakąś tam nadzieją i swoistym nihilistycznym spokojem spoglądam w przyszłość ... ;)

Wracając do meritum: W kilka dni niezbyt intensywnego i mało nachalnego żebrania pod taką tam galerią handlową pewnego większego miasta zebrałem coś koło 300 PLN. Stykło na żarcie i "suple" ;) Ogólnie to coraz sukcesywniej przygotowuję się do owej roli "dziecka ulicy". Prosty hedonizm i umiarkowany nihilizm drogą do ... ;)


Może Cię jakoś zainspiruje ... ;) Ja w najbliższym czasie będę zbierał na ten sprzęt podróżniczy (ultra lekki namiot, wygodny plecak, jakiś smartphone/tablet z dostępem do neta, palnik turystyczny, kurtka przeciwdeszczowa, lekkie buty trekkingowe ... itd.) oraz zapas witamin, minerałów i suplementow - l-tryptofan, l-tyrozyna, 5-htp, melatonina, a także środków psychoaktywnych (niektóre z nich zrobię sobie sam :D) - "speedy" (selegilina+PEA, może amfetamina i metamfetamina ???), benzo, GBL, heroina, metoksetamina, mj i syntetyczne kanna oraz jakieś psychodeliki) i wykurwiam w Polskę/Europę/Świat (zaleznie od pory roku ;)) jako ten backpacker z tych z gatunku "light&fast" :D

Wybieram Życie !!! ;)
"Volenti non fit iniuria."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1134
Dołączył(a)
02 lut 2014, 13:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do