CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Keji 03 lut 2014, 01:13
Macie jakieś konkretne sposoby na "trzymanie się pionu" gdy nadchodzi faza euforii, żeby nic nie odwalić?
Keji
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 03 lut 2014, 01:24
Dla pocieszenia dodam ,że lepiej zachorować w wieku np. 35 czy 40 lat niż np w wieku 24 jak ja zachorowałem. Zawsze to 10 lat normalnego funkcjonowania więcej. Wszyscy zdychamy, ale nawet bez choroby psychicznej życie jest ciężkie i ludzie przeżywają różne dramaty. Śmierć najbliższych, problemy finansowe, choroby członków rodziny, kredyty, rozwody, nałogi itd. Zawsze występuje jakiś substytut problemów kwestia tylko czy są one większe czy mniejsze, ale choroba kładzie niestety wszystko.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 03 lut 2014, 01:27
Keji napisał(a):Macie jakieś konkretne sposoby na "trzymanie się pionu" gdy nadchodzi faza euforii, żeby nic nie odwalić?


wyłącznie prochy, na bardzo krótką metę np. klonazepam, na dłuższą - np. neuroleptyk w odpowiedniej dawce (kwetiapina, olanzapina)
zbijanie euforii jest ciężkie, leki w dużej dawce mogą na jakiś czas zwarzywić
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 03 lut 2014, 12:27
Keji,
Przylaczam sie do rady powyzej. Benzodiazepiny (mozna dorzucic Lorafen, Relanium) maja za zadanie uspic, uspokoic.
Praktykowalem. A sen i spokoj to najlepsza rada na podwyzszony nastroj.
Ale warto nauczyc sie dostrzegac u siebie najpierwsze symptomy pobudzenia - u mnie humorek, gatatliwosc, kasliwosc i szybkie chodzenia a do tego przyspieszenie/metlik mysli. Plec piekna staje sie bardzo pociagajaca.
Wtedy zapobiegawczo odcinam sie od swiata i bodzcow i staram sie wyspac. Unikam klotni i konfiktow, gryze sie w jezyk.
Ale jak zaczyna sie karuzela krecic to tylko chemia.

_Jack_,
Czlowiek starszy teoretycznie jest bardziej doswiadczony zyciowo. Swoje przezyl i swoje ma. Zawodowo, zyciowo ma juz tez czesto jako taka stabilizacje stad chyba latwiej. Ja juz swoje w zyciu wypilem, wyszalalem sie itd. wiec np. nie zal mi az tak bardzo fajnych hipomanii. Z drugiej strony gdybym wiedzial wczesniej co mi jest moglbym szybciej zaczac sie leczyc a tak wiele hipomanii troche mi namieszalo w zyciu a depresjami wtedy jeszcze nie tak ciezkimi musialem nauczyc sie zyc. Po latach zreszta odkrylem, ze to co wydawalo mi sie kiedys zwyklymi dolami bylo pelnoprawnymi subdepresjami - patrzac chocby na skale Becka o ktorej nie mialem w ogole pojecia.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 03 lut 2014, 14:16
No to już po mnie. Jeżeli biegli orzekną autorytarnie , że jestem jednak chory psychicznie to tylko pogorszy moją sytuację...
Ja pierdo.lę. Mam dosyć.
Poczytajcie tylko o tym co sądzi Naczelna Rada Adwokacka i Helsińska Fundacja Praw Człowieka na temat ustawy wprowadzonej na potrzeby trynkiewicza i innych jemu podobnych skurwieli, a która niebezpiecznie "rozlała" się na innych, u ktorych stwierdzi się "zaburzenia psychiczne"
Proszę przeczytajcie uważnie. I nie sugerujcie się tym propagandowym filmikiem na początku. W tym jest tyle prawdy ile ze średnią krajową na pułapie 4 tysięcy złotych miesięcznie...

http://www.tvn24.pl/dla-dyrektorow-ze-s ... 390,s.html


Ja naprawdę już nie widzę wyjścia z sytuacji. Możecie sobie tylko wyobrazić co się teraz ze mną dzieje. Było mi się powiesić na początku choroby, kiedy to byłem pierwszy raz z liną w lesie. Uniknąłbym tej wieloletniej udręki, która i tak była na nic.
Szkoda, że to wszystko dzieje się w momencie, kiedy mogłbym osiągnąć w miarę stabilny stan, co powoduje że CHCĘ I MAM PO CO ŻYĆ. Ironia losu. Przetrwałem najgorsze lata choroby, kiedy to absolutnie już nie chciałem żyć, a teraz przyjdzie mi sie rozstać z życiem kiedy jest na odwrót.
Nie mogę sobie pozwolić na czekający mnie pobyt w zamkniętym oddziale sądowo -obserwacyjnym. Zbyt duże prawdopodobieństwo że już stamtąd nie wyjdę.
Czego bym się nie chwycił wychodzi "nie tak"
Trzeba było mi u biegłych udawać całkowicie zdrowego. Ugrał bym jeszcze kilkanaście miesięcy życia zanim zapadłby wyrok. A tak? Zostało zapewne kilka- kilkanaście tygodni .
Przyjdzie się wnet pożegnać.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 03 lut 2014, 14:40
INTEL,
Albo rzeczy, ktore zrobiles robiles w pelnej poczytalnosci (+ jak opisywales, sytuacja do robienia ich zmusila Ciebie)
albo byles niepoczytalny. W pierwszym wypadku byla zbrodnia wiec musi byc adekwatna kara. Nie nam oceniac...
W drugim przypadku powinienes liczyc na znaczne zlagodzenie/uniwinnienie/dluzszy pobyt na wieziennym oddziale psychiatrycznym.
Rozumiem, ze drugi przypadek bylby pod wieloma wzgledami najlepszy ale na przeszkodzie stoi zly system orzekania/leczenia/oddosobnienia co prowadzi do rybnickiego szpitala. Jestem wstanie wyobrazic sobie prawie 100% wypaczenie szpitala rybnickiego.
Czy jest mozliwosc przemeldowania, bycia umieszonym na obserwacji w jakims innym miescie?
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 03 lut 2014, 15:05
Jedynym skutecznym sposobem jest przemeldowanie na Powązki lub inny tego typu adres :D
Odrealnienie otaczającego świata po kilkunastu miesiącach przerwy osiągnęło apogeum.
Od kilku dni muszę brać benzo , które nie przynosi jednak spodziewanego efektu.
Co pozostaje? Alko i sznur?
Bo jakoś nie chce mi się już wjeżdżać w TIRY jadące z naprzeciwka. To zbyt skomplikowane i obecnie mnie przerasta.
Nie jestem w stanie jasno myśleć i nie potrafię opracować jakiegoś planu działania biorącego pod uwagę wszystkie za i przeciw. Nie mówiąc już o wdrożeniu w życie ewentualnych wniosków. Gdybym był tylko zdrowy. Gdybym tylko mógł patrzeć na świat bez tej psychodelicznej mgły, ktora całkowicie wypatrza zdolność jasnego oceniania sytuacji. Gdybym nie musiał stale brać leków i być pod opieką psychiatrów. Gdybym mógł normalnie pracować, czy spokojnie przemieszczać się. Wtedy zapewne bym cichcem wyemigrowal poza Europę i olał to wszystko. A tak muszę czekać na rzeź niczym baran. W pułapce obłędu, systemu i niemocy. W pułapce odpowiedzialności za bliskich, ktorej to nie jestem w stanie w żaden sposób ani udźwignąć , ani zignorować.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 03 lut 2014, 15:59
W czasie kiedy postawiono mi diagnoze a raczej krotki czas pozniej uswiadomilem sobie jedna rzecz.
W przeciwienstwie do tego czym nas karmi TV, "poradniki jak zyc" i obecny caly "popierzony hej do przodu" swiat
duza sztuka i umiejetnoscia jest zaakceptowanie swoich ograniczen. Duzo rzeczy sobie odpuscilem i odpuszczam i mam na nie teraz zlewke. Pozbylem sie bycia panem swojego losu.
Zmierzam do tego, ze duzo rzeczy jest teraz poza Toba. Duzo ludzi, duzo decyzji.
Mozesz sie wku...ac ale gowno zrobisz. Masz adwokata, nie wplyniesz na sad, bieglych choc tu jeszcze mozesz duzo rzeczy dobrze rozegrac. Nie odbierz tego negatywnie ale skoro ja i pewnie dosc duza grupa forumowiczow jest juz troche "zmeczona" Twoja sytuacja to nawet nie jestem wstanie sobie wyobrazic co dzieje sie z Toba. Nie dosc, ze sytuacja Ciebie zaszczula to jeszcze sam szarpiesz sie i kaleczysz we wnyku.
Tych powyzszych rzeczy teraz nie przeskoczysz ale mozesz np. zadbac o lepsze leki.
Odwiedzasz swoja lekarz, kombinujecie czy sobie odpusciles?
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 03 lut 2014, 16:44
Widmo napisał(a):Ale warto nauczyc sie dostrzegac u siebie najpierwsze symptomy pobudzenia - u mnie humorek, gatatliwosc, kasliwosc i szybkie chodzenia a do tego przyspieszenie/metlik mysli. Plec piekna staje sie bardzo pociagajaca.
Wtedy zapobiegawczo odcinam sie od swiata i bodzcow i staram sie wyspac. Unikam klotni i konfiktow, gryze sie w jezyk.


Dokładnie popieram a chemia? Moim skromnym zdaniem jak już tak się nie da.

INTEL mam nadzieję, że to Twoje pisanie jest swoistym zaworem bezpieczeństwa.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 03 lut 2014, 16:45
Widmo-zdaję sobie sprawę z "zamęczania" Was. Ale traktuję to Forum i oczywiście Was jako swoisty piorunochron. Muszę gdzieś wydalać żółć. Terapię mam raz na 2 tygodnie. Was mam na co dzień :D . Nie mogę już sobie pozwolić na poruszanie tego tematu w domu. Nie mogę obciążać tym syfem żony i pośrednio synka ( czas w chorobie płynie zupełnie nieracjonalnie i jakoś przeoczyłem, że juz się stał dziesięcioletnim kumatym małym facetem, który rejestruje każdą moją poważną rozmowę z żoną ) Nie da się już ich w żaden sposób schronić pod kloszem. Zło się już wydarzyło i zbiera poważne żniwo. Żona chodzi do tego samego psychiatry co ja, bierze udział w terapii. Synek-psycholog i neurolog-pojawiły się nerwowe tiki. Możesz sobie wyobrazić , że już samo to powoduje u mnie poczucie winy wystarczające do popelnienia samobójstwa. Tak więc w domu zamykam się w sobie , bagatelizuję swoje kłopoty, chronię ich przed tym jak mogę. Zapewniam, że nie mają pojęcia o kategorycznych postanowieniach, ktorymi się z Wami dzielę. Wiem, że mogłby byc to dla Nich przysłowiowy gwóźdź do trumny..Co się ma wydarzyć to się wydarzy. Ale nie mogę im dodatkowo zatruwać czasu jaki pozostał do godziny zero. I tak będą mieli przeje..ne.
Oczywiście, że do lekarza chodzę. Oczywiście, że biorę leki. Oczywiście że chodzę na terapię. Ale to "krew w piach" w obecnej sytuacji. Nie mam warunków na jakiekolwiek skuteczne leczenie. Nie mam warunków do zdrowienia. Pisząc tego posta pomyślałem, że natychmiastowe zaprzestanie leczenia na tyle jeszcze pogorszyło by sytuację że dużo łatwiej było by mi popełnić samobójstwo.. Muszę przyznać że w tym momencie ta myśl wydaje się bardzo kusząca. Odstawić leki i uciec w alkohol i narkotyki. Zmienić szybko percepcję do tego stopnia, żeby wizja samobójstwa przestała być tak obciążająca i przerażająca. Wykastrować troskę o los najbliższych i zaszczepić tumiwisizm.
Właśnie płodzę na brudno bardzo ważnego dla mnie posta, ktorego zapewne wnet umieszczę na forum..
Depakiniarz. Jak tam w zusie? Cudotwórcy Cię uleczyli w kilka minut? jeśli tak , to poproszę o namiary-w zdrowiu łatwiej mi będzie znieść swój los :D
Trzymajcie się
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 03 lut 2014, 18:13
Witajcie. Batalia w ZUSie trwa nadal. Pamietacie jak wspominałem o tym, że lekarka się pomyliła i wpisała w zaświadczeniu że opiera swoja teorię na stanie zdrowia wypisanym w dniu 08.11.2010? Okazało się że nie popełniła błędu. To mój lekarz się pomylił i zamiast 2013 rok wpisał 2010.

Dziś miałem komisję odwoławczą. Badały mnie 3 starsze lekarki, niestety żadna nie nie robiła specjalizacji w psychiatrii, więc wystawiły mi ponownie wezwanie na 07.02.2014. Masakra. Do dodatkowych dokumentów doniosłem zdjęcia mojego zasyfionego mieszkania oraz zaświadczenie o tym że uczęszczam na oddział dzienny szpitala psychiatrycznego. Dziś na terapii włączyli mi velafaksyne w dawce 37,5 mg rano i wieczorem, depakina 300 mg zostaje w dawkach 1-0-3.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 03 lut 2014, 18:24
hej, nie wiem na 100% na co choruję, ale czytając opowieści pewnych osób odczuwam dziwną bliskość niektórych stanów ducha. Moim problemem na pewno jest lęk i kłopoty ze spaniem, ale odkąd ostawiłem antydepy 3 lata temu doszło również pobudzenie i wkurwy. Chodziłem na terapie, ale o kant dupy to rozbić. Widzę, że część z Was ma również problemy ze spaniem. Skąd wiecie, czy to jest ChAD czy zwykła depra? Dodam, że często czuję się również zagubiony w życiu, jak mam dołki a niekiedy z kolei cechuje mnie b. duża pewność siebie. Mimo swoich trzydziestu kilku lat (tabsy zaczalem łykać od 24 roku życia) również nie założyłem rodziny a moje związki nie wytrzymywały dłużej niż 2 lata. Starszy zmarł, ale pamiętam, że lubił dawać w palnik, był cholerykiem. Brat również ma zmienne nastroje, wkurwy, ale leków nie bierze. Jak to /cenzura/ zdiagnozować, żeby ostatecznie wiedzieć co leczyć?
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 03 lut 2014, 19:47
Brałem kwetaplex na sen (25 mg i śpię jak dziecko, a przynajmniej pół nocy - potem łykam drugą).
Natomiast w dzień bardzo mnie mulił i nie dało rady egzystować, mimo niewielkiej dawki 25 mg. Chyba jestem dość wrażliwy na leki, a może po prostu wynika to z mojej szczupłej budowy ciała.
W każdym bądź razie brakuje mi leku, który zahamowałby mnie od zaraz, ale nie powodował uczucia senności. Ale wymagam chyba gruszek na wierzbie. Jeśli się mylę, to proszę o poradę jak wy sobie radzicie.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 03 lut 2014, 20:00
INTEL
Faktycznie beznadziejna jest twoja sytuacja. Prawdę mówiąc ciężko Ci cokolwiek doradzić albo wesprzeć na duchu a namawianie do samobójstwa byłoby nie moralne i nie w porządku z naszej strony. Wiem ,że działa Akcja "Stop Pomówieniom", która nagłaśnia podobne problemy sądowe jak twoje w mediach i wspiera ludzi poszkodowanych w takich sprawach, ale też ciężko się afiszować jako człowiek z zaburzeniami psychicznymi, który popełnił wykroczenia. Oglądałem dokument o Olterze. Facet widać było ,że męczył się niemiłosiernie(chociaż z tego co ludzie mówili w tym filmie to jego choroba przypominała bardziej schizofrenie niż CHAD) i może faktycznie lepiej się stało ,że się targnął i zginął wyskakując z okna. Skoro perspektywa tego więzienia jest dla Ciebie taka ciężka to może lepiej się zabrać. Ja jeszcze walczę chociaż też mam dość użerania się z objawami. Kilka razy wychodziłem z paskiem w odpowiednie miejsce ,ale chyba tylko strach przed przetrąceniem kręgosłupa mnie powstrzymuje.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do