CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 29 sty 2014, 10:29
malgosia7602,
Swietnie, ze wszystko idzie w dobrym kierunku!!!
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 29 sty 2014, 15:35
Dzisiejszy dzien to jakis koszmar,wyszedłem z psem na spacer z nadzieja ze nikogo nie spotkam(nie jestem w stanie z kimkolwiek normalnie rozmawiać,kompletny debil..wlasnie tak sie czuje).
.żadnej sąsiadki czy sąsiada czy nawet meneli z pod sklepu którzy za każdym razem jak ich widzę maja uśmiechnięte gęby..ale nie,nie ma tak dobrze w moim przypadku.
.spotkałem sąsiadkę Darie( atrakcyjna 30latka,kilka lat temu mieliśmy gorący romans),podjechała pod blok swoim nowym golfem w momencie jak wychodziłem z klatki../cenzura/.. nie mogłem udać ze jej nie widzę.-wystarczylo wyjsc 2min wczesniej i miałbym spokój a tak będę musiał z nia gadac.
.Wyszla uśmiechnięta z samochodu jednak jej uśmiech znikł w chwili jak zobaczyła moja twarz.pierwsze jej słowa.
-Jezu Macius co sie z tobą dzieje,jak ty wyglądasz? jeszcze nigdy nie widziałam cie w takim stanie,strasznie schudłes,ostro musieliście pobalować z G (no tak,nie ma jak usłyszeć na dzien dobry tak jakze optymistyczne słowa..fakt,od tygodnia nie goliłem się,schudłem ostatnio jakies 8kg)
Odpowiedziałem -- tak troche,baluje juz od września.
wyjeżdżacie gdzieś na urlop z G?..odpowiedziałem-- nie jestem już z G...blee blee
--a jak interesy?,miałeś odezwać się w sprawie katalogu reklamowego..moja odpowiedz ..nie mam już firmy...
rozmowę zakończyłem słowami..zdzwonimy się.(jeszcze nie tak dawno nie odpuściłbym jej i musiała by wejść do mnie na kawe a teraz mam to w dupie)
Wracając ze spaceru z psem podbiegł do mnie listonosz..panie Macku,panie Macku mam polecony.
patrze na kopertę,z zusu a to nie wróży nic dobrego...wróciłem do mieszkania jeszcze bardziej wkurwiony niz z niego wyszedłem..
A w kopercie wezwanie do zapłaty zaległych trzech składek czyli 3780.00pln..spojrzałem tylko przez okno w kuchni na moj samochód i pierwsza myśl-chyba niedługo będziemy musieli sie pożegnać w tym momencie uświadomiłem sobie kolejny juz raz na jakim jestem dnie..
38 letni facet ktory jeszcze rok temu swiat zdobywał,własna firma,piękna kobieta u boku,wakacje za granica a teraz wrak bez pracy,bez pieniędzy,bez znajomych a w dodatku bez jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. Mam ochotę pierdolnąć wszystkie te leki,psychiatrów,psychologów..od września miałem tylko przez kilka dni namiastkę normalnego samopoczucia było to na początku grudnia i do tej pory juz nigdy tej namiastki nie było mi dane zaznać.
Jestem sam jak jakis pierdolony wyrzutek..postawiłem sobie na stoliku 0,75 grandsa i zastanawiam sie czy nie zachlać dzis mordy.. słucham Dżem-autsajder i naprawdę jestem wkurwiony,tracę nadzieje..
wpis pewnie bez ladu i skladu ale musiałem to z siebie gdzieś wyrzucić.
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 29 sty 2014, 16:57
Nie bez ładu i składu. Najgorsze w tej pier.....ej chorobie jest to że byliśmy na szczycie, a teraz jesteśmy w cholernym bez wyjścia dole. Ja osobiście dochodząc do momentu w jakim zapewne Ty jesteś (może z tą różnicą, że mam ślubnego i dzieci więc sama nie jestem) pieprznęłam leki i lekarzy. Co prawda cholernie ryzykuję, ale ta przerwa dała mi jedno. Pełną świadomość co wywołuje u mnie hipomanie, co depresje a co nie do zniesienia stany mieszane.
100% hipo mam po xanaxie ( żeby było śmiesznie przepisanego mi przez gastrologa na IBS)
Stany mieszane mam po antydepresantach.
Leki i stabilizatory, które brałam od kiedy zdiagnozowano mi CHAD stabilizują i owszem zatrzymując mnie w subdepresji. (jak dla mnie nie jest to stan nadający się do funkcjonowania).
Teraz Xsanax stał się dla mnie Prozakiem. Mając tą świadomość pierwszy raz od roku idę do mojej psychiatry. Mimo wszystko zdaję sobie sprawę ile ryzykuję uzależniając się od xsanaxu. Ale wiem jedno-nie dam się
z powrotem sprowadzić do stanu ciągłej subdepresji i stanu wegetacji z czasów gdy byłam na tych wszystkich lekach: antydepresantach, stabilizatorach i innym g.....nie. AMEN
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 29 sty 2014, 18:43
S jak..., bylem wiele razy w kompletnym dole z którego wydawało mi sie ze juz nigdy nie wygrzebie sie jednak wtedy leki mi pomagały dość skutecznie i jakimś cudem podnosiłem sie ale tym razem nie ma żadnej poprawy od wrzesnia.Trace nadzieje, jak czytam posty użytkowników którzy pisza ze trwaja w takim stanie wegetacji dlugie miesiace a nawet lata pomimo rożnych kombinacji lekow. Lecze sie od 2006r ale nigdy jeszcze nie bylem w takim stanie tak długo. Wciąż słyszę od swoich lekarzy p.Macku,bierze pan optymalny zestaw lekow,powinno byc lepiej a jesli nic nie pomaga to tylko skierowanie do szpitala...taa mam juz dwa ze stycznia,nadal jeszcze ważne i poważnie zastanawiam sie czy z nich nie skorzystać..
Uzależnienie od xsanaxu,wiesz.. pisałbym sie na to gdybym mial jakąkolwiek gwarancje ze bedzie na mnie dzialal w taki sposób jak działa na ciebie i mógłbym na nim spokojnie funkcjonować chociaż 5lat :D
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 29 sty 2014, 20:53
macieywwa napisał(a):S jak..., bylem wiele razy w kompletnym dole z którego wydawało mi sie ze juz nigdy nie wygrzebie sie jednak wtedy leki mi pomagały dość skutecznie i jakimś cudem podnosiłem sie


No widzisz? To już szczęściarz jesteś :D

-- 29 sty 2014, 20:00 --

macieywwa napisał(a):Uzależnienie od xsanaxu,wiesz.. pisałbym sie na to gdybym mial jakąkolwiek gwarancje ze bedzie na mnie dzialal w taki sposób jak działa na ciebie i mógłbym na nim spokojnie funkcjonować chociaż 5lat :D


Problem w tym, że gdy się uzależniasz to już nie jest tak różowo. To tak jak z narkotykami, z alkoholem...najpierw jest cudownie a później............zakład psychiatryczny oddział zamkniety :D
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Keji 29 sty 2014, 23:49
Osobiście mam tego farta, że potrafiłam sama wyjść z uzależnienia od benzo czy przerwać stopniowe wchodzenie w alkohol np, plus dosyć dynamicznej i szybko nudzącej się osobowości. Jakąś tam samokontrolę posiadam, nawet całkiem sporą, jeśli przybliżyć to do intensywności tego, co muszę kontrolować.

Ale co. Myślałam, że tamten okres bardzo długiej manii był spowodowany właśnie nieodpowiednim miksem leków. Myliłam się. Teraz nie biorę nic od długiego czasu, Zomiren jak na lekarstwo, czasem do szkoły tylko. Mam za sobą spory okres stabilności jako takiej, wyciszenia, przeplatanego jednak przez lęki. Jak to zawsze bywa, pomimo względnego kontrolowania sytuacji, uczucie ogromnego zalęknienia zaczęło narastać, narastać, narastać... Pojawiły się uciskowe bóle głowy, zawroty, wycieńczenie...I jebs.

Żeby nakreślić, jak się czuję: Mniej więcej tak, jakby w mojej głowie zagnieździł się ładunek wybuchowy, zbliżający się do eksplozji. Po raz kolejny nieprzyjemny ucisk oraz poczucie przepełnienia, napięte mięśnie, wszechogarniające uczucie jakiejś kurewsko ogromnej energii zmiksowanej z agresją. Czuję się wściekła, chcę to wyładować. Najchętniej upiłabym się teraz jak szmata i obeszła wszystkie kluby, znowu zgoliła włosy na łyso i jak najkonkretniej dała poczuć światu swoją egzystencję. Jednocześnie jest jakaś pustka, a w kontraście do niej, potrzeba zrobienia czegoś kreatywnego. Włącza mi się alarm: muszę to kontrolować, nie mogę zrobić nic głupiego.
Keji
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 30 sty 2014, 11:37
.ja juz nic nie czuje,jestem jak zaprogramowany na przetrwanie do wieczora chodzący zombi wyprany ze wszystkich wyższych uczuć..jedynie moj pies potrafi obudzic we mnie chwilowy uśmiech na twarzy,niestety ludzie juz tego nie potrafią.
Ludzi w takim stanie powinni wysyłać na misje do Afganistanu,bez mrugnięcia okiem i bez żadnych skrupułów rozwalaliby łby talibą..
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 30 sty 2014, 12:56
S jak...,
Nie uciekniesz przed stabilizatorami w chad. Zreszta myslenie, ze stabilizator sprowadza do stanu subdepresji nie jest naukowo niczym poparte. I czy przypadkiem u chadowcow brak hipomanii nie jest czesto przez nich odbierany jako juz obnizenie nastroju?
Moja partnerka bardzo obrazila sie kiedys, kiedy powiedzialem, ze zycie bez hipomanii dla tego co ja przezyl jest pewnego rodzaju zyciem nudnym i szarym. A tak zyje zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa.
Powiedzialem to nawet bardziej dobitnie - normalni ludzie to w zasadzie szarzy, nudni ludzie.
Kazdego dnia pomimo obecnie chyba poukladanego zycia tesknie za wariactwem a z drugiej strony boje sie, ze wariactwo kiedys zateskni za mna.
Dla chadowca taka szarosc moze nie jest jeszcze subdepresja ale zapowiedzia do niej na pewno.
Inna sprawa to wszytsko to co nas ostacza - relacje z bliskimi, warunki zycia itd.
To nie moja sprawa jak wyglada Twoje zycie ale jesli bedzie w nim jakas zadra, nierozwiazany problem, trudne relacje ciezko bez rozwiazania tych problemow nie popadac w subdepresje. Chadowiec powienien zyc jednak w pewnych cieplarnianych warunkach.
Jesli otoczenie nie bedzie rozumialo wahan nastrojow chadowca nie bedzie mogl on stworzyc wlasciwych relacji.
Nie odbierz tego wpisu jako czepiania ale masz juz spore doswiadczenie z choroba i nie rozumiem jak mozna pisac glupoty o np. wykluczeniu stabilizatorow. W pewni za to rozumiem niezadowolenie z dzialania antydepresantow.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 30 sty 2014, 13:45
macieywwa napisał(a):.ja juz nic nie czuje,jestem jak zaprogramowany na przetrwanie do wieczora chodzący zombi wyprany ze wszystkich wyższych uczuć..jedynie moj pies potrafi obudzic we mnie chwilowy uśmiech na twarzy,niestety ludzie juz tego nie potrafią.
Ludzi w takim stanie powinni wysyłać na misje do Afganistanu,bez mrugnięcia okiem i bez żadnych skrupułów rozwalaliby łby talibą..


Tak. Przetrwanie do wieczora to również obecnie mój priorytetowy cel w życiu ... Jakże trudny do zrealizowania. Te wlokące się niemiłosiernie minuty i godziny, to spowolnienie, szarość, beznadzieja,brak sił na cokolwiek, brak jakichkolwiek spektakularnych, abstrakcyjnych i zabarwionych pozytywnie myśli, lęk i derealizacja...Umysłowy stupor skoncentrowany tylko i wyłącznie na zapętlonych , powracających tysiące razy dziennie depresyjnych myślach zdefiniowanych smutkiem, poczuciem braku wyjścia z sytuacji, ewentualnym samobójstwem, absolutnym przekonaniem o zbliżającym się rychłym końcu. Ta fałszywa maska, ktorą dla spokoju bliskich przywdziewam z wysiłkiem od rana do wieczora. Niestety wyraz oczu jakie widzę w lustrze jest nie do ukrycia... Wypisz , wymaluj dokładnie taki sam wyraz oczu stale miał mój stary na kilka miesięcy/tygodni przed powieszeniem. Bardzo wyraźnie mam ten obrazek przed oczami. Ostatnio oglądalem nawet jego zdjęcia, jakie się uchowały, gdzie jego maska wyglada dokładnie tak samo jak moja. Uśmiech na twarzy kolidujący z pozbawionymi wyrazu, zapatrzonymi gdzieś w nieskończonośc ,pogodzonymi z tym co nieuchronne, smutnymi oczami. Porównuję nawet swoje ostatnie zdjęcia z tymi na ktorych on się znajduje.Nie mam wątpliwości co do podobieństwa wyrazu twarzy.
Nie mam wątpliwości , że jestem w takim stanie stanie. Obawiam się że to już niedługo. Być może za kilka tygodni, kiedy dostanę wezwanie na stawienie się w jakimś pierdo.lonym zamkniętym oddziale sądowo psychiatrycznym na bliżej nie określony czas. Jako że decyzją sądu, tak więc zapewne bez możliwości wypisania się na żądanie.
Widzisz Widmo. Nie mam najmniejszych szans na cieplarniane warunki. Przezywam koszmar, który nawet zdrowego psychicznie szybko sprowadziłby do naszego grona. Nie mam szans na spokojną wegetację , jakże potrzebną do najmniejszej nawet stabilizacji. Jestem kompletnie zagruzowany coraz to nowymi problemami, z których większośc można rozwiązać jedynie samobójstwem. I ta stała, niezmienna świadomośc i pewność że nie ma takiej siły, ktora mogłaby mnie wyciągnąć z matni. Przeraża mnie fakt, że nawet ogromna suma pieniędzy, natychmiastowo windująca przeciętnego Kowalskiego ze stanu upodlenia do stanu rajskich uciech i braku doczesnych zmartwień w moim przypadku gówno by dała.
Tak więc niech już jest wieczór, kiedy codziennie się upijam z pełną świadomością tego że to droga donikąd i niczego nie rozwiązuje i nie rozwiąże. Ale myślę że każdego dnia zasługuję na chwilową nagrodę, urlop od objawów i problemów, ktore wówczas wydają się pozbawione swej niszczycielskiej mocy. A najważniejsze że bliscy na tym nie cierpią. Wręcz przeciwnie, jestem w stanie z nimi rozmawiać, żartować, kochać się z Żoną , łapię lepszy kontakt z Synem, ktorego Ona tak rozpaczliwie potrzebuje...Myślę, że przekonany o nieuchronności mojego losu wnet sięgnę również po mniej lub bardziej cięzkie narkotyki, ktore z pewnością umilą mi oczekiwanie na to co nieuchronne.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 30 sty 2014, 14:28
INTEL ja sie w ogole nie dziwie, ze Twoja sytuacja wyraznie rzutuje na ekspresje objawow chad.
Sytuacja tak jak ja przedstawiasz jest obecnie "nierozwiazywalna" chociaz (bez pocieszania) final nie jest przeciez przesadzony.

Ogolnie, upraszczajac w chad jest kilka czynikow:
-sam rzut choroby
-sytuacja spoleczna w jakiej zyjemy (finanse, relacje z innymi, nieszczescia zyciowe, itd.)
-nasze zdolnosci psychologiczne, umiejetnosc radzenia sobie w zyciu i nasza osobowosc
Kazdy z czynnikow rzutuje na inne a calosc okresla jakosc naszego zycia i jak je postrzegamy.
Stad nawet przyzwoite zastabilizowanie chad na nic sie zda jesli bedziemy musieli podolac nieszczescia i truda zycia.
Stad proba uregulowania zycia na nic sie zda kiedy nieustabilizowany mozg bedzie szalal.
Stad przy pewnych cechach osobowych hipomania nie skonczy sie u jednego kredytem ale moze byc nacechowana przypadkowymi kontaktami seksualnymi.
Wiele jest jeszcze takich "stad", ktore wskazuja, ze chad to nie tyle choroba co raczej cale zycie czlowieka.
Ze nie da sie byc takim samym jak przed choroba. Na marginesie nie ma "przed choroba". Chad to geny wiec rodzimy sie z chad.
Jak nie ma czegos takiego jak "przed choroba" tzn. ze juz w chorobie musi ulec jak najwiekszej pozytywnej zmianie wszytsko inne.
Czyli nasza sytuacja, ktora prawie zawsze nie jest taka idealna jak sie wydawalo i nasza osobowosc.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 30 sty 2014, 15:03
Widmo napisał(a):S jak...,
Nie uciekniesz przed stabilizatorami w chad. Zreszta myslenie, ze stabilizator sprowadza do stanu subdepresji nie jest naukowo niczym poparte. I czy przypadkiem u chadowcow brak hipomanii nie jest czesto przez nich odbierany jako juz obnizenie nastroju?

Wciąż zadawałam sobie to pytanie, dlatego podjęłam decyzję o odstawieniu leków by wreszcie móc racjonalnie to wszystko zrozumieć i odróżnić. Odróżniłam, zrozumiałam. Jeśli nie chcę wychodzić z łózka, stronię od ludzi, wyjście na miasto to wyczyn, a jedyne moje dokonania to snucie się po domu i wykonywanie podstawowych czynności to raczej nie jest to stan reemisji.

To że nie ucieknę przed stabilizatorami też wiem, dlatego jestem już umówiona z moją psychiatrą. Nigdzie nie powiedziałam że stabilizator SPROWADZA do subdepresji. Powiedziałam, że w moim przypadku stabilizator plus antydepresant ZATRZYMUJE mnie w stanie subdepresji.

A jak to będzie dalej?....Zobaczę po wizycie.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez annastazja 31 sty 2014, 17:36
Ja ze swojej strony polecam Klinikę Psychiatrii SPSK 1 ul. Głuska 1. Mi dobrze dobrali leki, jak i wielu innym pacjentom, którzy razem ze mną byli na oddziale. Wielu osobom ten szpital uratował życie. Dosłownie. Byli tam pacjenci z całej Polski: Tarnobrzeg, Katowice, Rzeszów, Radom, Janów Podlaski, no i podlubelskie miasteczka: Chełm, Kozienice, Zamość etc. Naprawdę polecam, na pewno nie zaszkodzi, najwyżej nie pomoże, ale spróbować zawsze warto
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
18 gru 2013, 22:55

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 31 sty 2014, 18:08
Przeczytajcie sobie o sądach , prokuraturach i psychiatrykach ( w tym przypadku Rybnik-czyli ten, gdzie wedle sporego prawdopodobieństwa chcą mnie wysłać decyzją sadu na obserwację )
To się w głowie nie mieści. To znaczy normalnym ludziom.... Dla mnie to nic nowego. To tylko potwierdza moją wiedzę na ten temat.
Tak więc myślę , że wnet będzie po mnie, bo ja nie zamierzam stać się przedmiotem takich nadużyć....
Poczytajcie

http://nie.com.pl/5-2014/dom-wariatow-dla-kazdego
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 01 lut 2014, 07:11
Nie no to jest jakies science-fiction w tej Polsce.
Niewinnego czlowieka trzymac w psychiatryku przez 8 lat ja pier.... no i jak tu nie miec problemow
po takim przymusowym pobycie nie mowiac wogole o wyjeciu z zycia czlowiekowi tylu lat, bo inaczej nie mozna tego nazwac.
Za zabojstwa co niektorzy dostaja po 8 lat, a tutaj gosc komus cos tam powiedzial strach sie bac. :shock:

Na szczescie tutaj gdzie jestem dziala to w miare normalnie jak bylem zjazd z gorki i do domu, a od ustawiania lekow
to jest psychiatra na zewnatrz, bo raczej dluzej niz miesiac nie trzymaja no chyba, ze powiesz o myslach samobojczych, a
po miesiacu to w zasadzie gowno wiadomo czy leki sie sprawdzaja czy nie. Ja zawsze bylem krocej, no i oczywiscie
trzeba wybrac opcje dobrowolnego poddania sie opinii lekarza, bo poprzez sad pobyt moze trwac nieco dluzej
o czym zostalem poinformowany zaraz po dojsciu do jako takiej wladzy umyslowej do niczego nie zmuszaja
no moze poza faktem, ze jestes na oddziale zamknietym i jest ogolnie luz jak w sanatorium chociaz palacze mieli by
nie lada problem tylko naklejki.

Co prawda jest to tez wynikiem tego, ze ubezpieczalnie pokrywaja tylko jakis z gory okreslony czas pobytu jak
zostajesz dluzej czesto becalujesz z wlasnej kieszeni, oczywiscie jest to uzaleznione od jakosci ubezpieczyciela no i
tego czy jestes zagrozeniem przede wszystkim dla siebie badz kogos innego.
" Mam kilka chwil z zycia w ktorych pamietam smak powietrza i nie zapomne ich chocbym chcial"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do