CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 28 sty 2014, 00:07
Prawie dwa lata temu na oddziale dziennym dodano mi do Litu Ketrel, który postawił mnie na nogi :D .
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 28 sty 2014, 01:43
U mnie ostatnio coraz gorzej, Convulex 150x2 to za mało. Czułem jak się wkręcał, a potem słabł. Trudno to wytrzymać codziennie, szczególnie, że mam dużo obowiązków. A convulex to mój lek na obudzenie się z tamtego świata.

Na szczęście dziś spotkałem się z nową panią dr celem poproszenia o skierowanie na oddział, super przeprowadziła wywiad i udzieliła wszelkich informacji.

Podniosła mi Convulex na 3x300mg oraz dodała Kwetaplex (na sen?) - trochę boję się "poważniejszych" leków na ChAD, szczególnie, że mogą mi wszystko zmienić na oddziale.

Natomiast pani dr wydawała się osobą bardzo kompetentną i chyba jednak nie pozostaje mi nic innego jak stosowanie się jej zaleceń. Bez snu długo jeszcze nie pociągnę.

Pzdr
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 28 sty 2014, 13:13
INTEL
W szpitalu nigdy nie bylem ale w tym co piszesz musi byc duzo racji.
Niewatpliwie jezeli ktos jest w manii albo w duzej depresji czyli w sytuacjach, ktore zagrazaja zyciu
i powodowac moga ogolnie mowiac duze straty i problemy zyciowe szpital chyba jest wskazany.
W wielu innych dziedzinach medycyny dazy sie aby jak najkrocej trzymac pacjenta w szpitalu (wiadomo kasa).
Ale wiadomo tez, ze najlepiej bedzie on sie czul w swoim (o ile jest sprzyjajace) srodowisku.
Pisalem juz kiedys, ze duzym nakladem sil ale jednak udalo mi sie przy pomocy bliskich zaufanych osob pomoc
osobie z objawami wytworczymi. Leki zadzialaly szybko, nie nastapila utrata kontaktu ze sprawami zawodowymi/zyciowymi itp. i szpital nie byl konieczny choc mocno wskazany.
Mnie zastanawia jaki jest sens dobierania lekow z zalozenia w "idealnych" (a jak piszecie one takie nie sa) ale sztucznych warunkach. To ze sie to nie udaje zawsze to pokazuje, ze objawy chad to nie "100% biologia" ale i interakcja ze srodowiskiem.
Wiem po sobie, ze calkiem dobrze radze sobie w chwilach, kiedy nie mam stresow i klopotow na glowie.
Rozumiem, ze pewne odciecie od srodowiska pozwala szybciej bez dodatkowych zaburzajacych czynnikow srodowiska ustawic rozchwiana psychike. Ale rownie duzo mozna chyba zrobic w leczeniu ambulatoryjnym ale konieczny jest jak najlepszy kontakt z lekarzem. I na pewno podstawa musi byc nieograniczony kontakt mailowy/telefoniczny jak i mozliwosc szybkiej wizyty w razie potrzeby.
Waplo,
Mi po odstawieniu antydeprasanta, ktory bralem razem z litem tez pozniej dostawiono Ketrel a dzialo sie to wszystko na odwrot jak u Ciebie poza szpitalem. Moj lekarz poprowadzil mnie za reke i mocno wspieral nawet w kilku prostych sprawach jak zbadanie stezenia litu we krwi, nalegal na raportowanie o stanie zdrowia w mailach i smsach itp. Pamietam jak dzis, kiedy pojechanie na drugi koniec miasta, znalezienie budynku, laboratorium bylo nielada wyzwaniem a ja zostalem w pelni otoczony osobistym wsparciem. Pamieta tez, ze wtedy nabralem w pelnego zaufania do mojego lekarza.
Choc z perspektywy czasu mysle, ze rownie dobrze moglbym wtedy tego nie ogarnac a wtedy szpital bylby konieczny ale mysle, ze dzieki temu dodatkowemu choc w cale nie oczywistemu wsparciu lekarza wszystko poszlo do przodu.
Oczywiscie wlasciwa decyzje w swojej sytuacji, kazdy musi podjac sam razem z lekarzem.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 28 sty 2014, 14:21
Widmo napisał(a):W wielu innych dziedzinach medycyny dazy sie aby jak najkrocej trzymac pacjenta w szpitalu (wiadomo kasa).


Jest zupełnie odwrotnie i to we wszystkich szpitalach łącznie z psychiatrycznymi. Podczas ostatniego pobytu w szpitalu czułem się dobrze już po niecałych dwóch miesiącach. Mimo to trzymali mnie tam jeszcze miesiąc, pomimo próśb o wypis. (Nie chciałem pisać wniosku o wypis na żądanie, bo jeszcze sąd usadziłby mnie na kilka miesięcy). Od pacjentów dowiedziałem się, że przetrzymuje się ich dla kasy z NFZ.

http://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/ ... e-nfz.html

Zgadzałoby się. Koszt dziennego wyżywienia w psychiatryku to 2,50 PLN. Koszt miesięczny leków też nie jest astronomiczny a NFZ płaci za delikwenta kilka stów za dobę.

-- 28 sty 2014, 13:27 --

INTEL ten link chyba coś Ci mówi:

"PSYCHIATRZY - Łowcy Skór

Ujawnione składanie fałszywych opinii psychiatrycznych przez psychiatrów biegłych sądowych. Jak wyglądają takie przekręty w rzeczywistości i jak psychiatrzy pozostają bezkarni pokazuje ten przykład. Strona poświęcona dla ofiar i przeciwników psychiatrii."

http://anty-psychiatria.blogspot.com/20 ... pusci.html
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 28 sty 2014, 14:30
To mnie pocieszyliście z tym ustawianiem lekow w szpitalach.
W styczniu byłem u dwóch psychiatrów, jeden i drugi jak mnie zobaczyli,oczywiście po rozmowie wystawili mi skierowania do szpitala dodam tylko ze jeden prowadzi mnie od wrzesnia i własnie to on wystawił mi diagnozę chad mieszany.Od obydwu usłyszałem..bierze pan dobre leki i po tylu miesiącach powinno byc lepiej....ale ku..wa nie jest.
Patrzyłem na te skierowania jak na ostatnia deske ratunku z nadzieja ze może w szpitalu mi pomogą.
Tak samo dzisiaj patrze z nadzieja na biały pojemniczek z napisem Ketrel..
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 28 sty 2014, 14:37
Marwil,
Mialem na mysli sytuacje typu operacja na otwartej jamie brzusznej vs laparoskopia.
Ale na podstawie tego co piszecie to zgadzam sie, ze psychiatryki moga byc zdecydowanie bardziej chore niz pacjenci :/
Ale wiele osob tez chwali niektore placowki. Poniewaz caly czas bylem zatrudniony, moglem pozwolic sobie aby przez jakis czas pracowac na pol gwizdka i miernie bo miernie ale jakos funkcjonowalem to szpital dla mnie byl tylko strata.
Kazdy ma inna sytuacje zyciowa i inne nasilenie objawow. Nie ma wiec jednoznacznej odpowiedzi.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 28 sty 2014, 14:41
marwil, NFZ za pacjeta w szpitalu psychiatrycznym płaci od 174 do 186pln za dobę,wiec nie są to jakieś astronomiczne kwoty..tez bylem zdziwiony ze tylko tyle :shock:
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 28 sty 2014, 16:09
macieywwa napisał(a):marwil, NFZ za pacjeta w szpitalu psychiatrycznym płaci od 174 do 186pln za dobę,wiec nie są to jakieś astronomiczne kwoty..tez bylem zdziwiony ze tylko tyle :shock:


Przyjmijmy 50 osób na oddziale x 170 zł/dobę = 8500 zł
8500 x 365 dni = 3 102 500 zł

Tam gdzie byłem jest 5 oddziałów x 3 102 500 zł = 15 512 500 zł

Może na cały szpital 15 baniek to nie dużo - w końcu w psychiatrykach bieda aż piszczy ale można przyjąć że pieniądze z dwóch pacjentów zapewniają pozostałym wyżywienie a 1 pacjent pokrywa wynagrodzenie dwóch pielegniarek. Wystarczy niepełna obsada łóżek i szpital ma kłopot.

Widmo - być może część pacjentów przynosi straty ale generalnie szpitalom opłaca się trzymać pacjentów.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 28 sty 2014, 16:38
marwil napisał(a):Widmo - być może część pacjentów przynosi straty ale generalnie szpitalom opłaca się trzymać pacjentów.

To jest cala dyskusja o komercjalizacji/prywatyzacji sluzby zdrowia...Na pewno traci na tym NFZ czyli my.
Ale nie o tym przeciez dyskutujemy. Jak pisalem sa osoby, ktore byly i chwala poszczegolne jednostki. Ktos dobrze juz opisywal roznice miedzy oddzialami dziennymi itd.
Pytanie brzmi czy i w jakich sytuacjach warto isc do przyzwoitego szpitala a kiedy opierac sie na leczeniu ambulatoryjnym.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 28 sty 2014, 17:03
Warto w przypadku dużej depresji, zagrożenia samobójstwem.
W ostrej manii (na wybiegu bywają przykre konsekwencje).
Jeśli chodzi o dobór farmakoterapii, to dobry psychiatra ambulatoryjnie zdziała prawie tyle samo co szpital. (W szpitalu może są częstsze zmiany leków związane z codziennym monitorowaniem stanu zdrowia i badanie ich poziomu we krwi).
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 28 sty 2014, 18:13
Tylko to musi być DOBRY szpital... najlepiej kliniczny, z wyedukowanym personelem, który ma chęć i warunki do dalszego poszerzania horyzontów... Niestety na taki jeszcze nie trafiłem. Moje dotychczasowe doświadczenia to przechowalnie, syf, zero empatii itd. Stąd moje gorzkie słowa. Niestety takich "szpitali" z jakimi ja mam doświadczenia jest większość. Zwłaszcza na Śląsku, gdzie takowe mieszczą się z reguły w starych, poniemieckich koszarach wojskowych, czy szpitalach zbudowanych jako psychiatryki w XIX wieku. Warunki w nich panujące są tożsame z wyglądem.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 sty 2014, 21:06
INTEL 1, wygląda okropnie :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kukuru 28 sty 2014, 21:24
khaleesi napisał(a):INTEL 1, wygląda okropnie :roll:

W rybniku podobnie :)
ultra-ultra-rapid-cycling CHAD
Częstość zmian faz - kilka godzin
Faxolet 75mg rano 150mg południe
Lamitrin 50mg rano wieczór
Zawód programista
Urodziny 1992 (21)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 lis 2013, 20:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 28 sty 2014, 22:01
INTEL 1 napisał(a):Czasami nie mogę czytać o tym mitycznym " dobieraniu leków w szpitalu"
Większość szpitali to przechowalnia. Nikt nikomu niczego nie dobiera. Obchód często wygląda tak, że na pacjenta przypada kilkadziesiąt sekund. O nowych algorytmach leczenia to raczej malo kto w szpitalach słyszał... Króluje nieśmiertelne SSRI wraz z Depakine i jakimś przeciwpsychotycznym mózgojebem.
Osobiście nie znam osoby (włącznie ze mną) której by "ustawili leki" w szpitalu.
Po kilkunastu tygodniach w szpitalu KAŻDY twierdzi że czuje się lepiej, byle tylko już stamtąd wypieprzać do domu. I chyba stąd bierze się przeświadczenie lekarzy o skuteczności ich szpitalnego leczenia...
Jeśli się mylę-proszę o wpisy osób, ktorym "ustawiono leki" w szpitalu i teraz wyją ze szczęścia wynikającego ze stabilizacji i powrotu do normalnego życia...


Polecam Oddział Nerwic UCK w Gdańsku. Tam od dawna wiedzą, że przy chad nie stosuje się antydepresantów. O Depakine nie wspomnę.
To nie przechowalnia. Ten oddział nie ma nic wspólnego z klasycznym psychiatrykiem. To coś w rodzaju sanatorium o zaostrzonym rygorze ;)
Nikt nie chce stamtąd wychodzić. Mało tego- wręcz wszyscy błagają, by móc jeszcze zostać :D
Na co lekarze : "Przecież nie może Pan/ Pani reszty życia spędzić w szpitalu. Kiedyś trzeba będzie wyjść". Przy pożegnaniach są łzy i czarna rozpacz.
Z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że mi ustawiono leki. Przede wszystkim na "dzień dobry " odstawiono SSRI, po czym doznałam niesamowitego olśnienia, że istnieje coś takiego jak ŻYCIE wokół mnie. Następnie Depakine zastąpiono Lamotryginą.
Może to dziwnie zabrzmi, ale moje 2 pobyty na tym oddziale ( raz miesiąc i teraz 2,5 m-ca) wspominam jako najlepsze okresy w moim życiu. Poznałam wspaniałych ludzi, była niesamowita atmosfera, kupa śmiechu i zabawa na maksa :D Powitania, pożegnania, Andrzejki, wypady do kina, do knajpek, do Sopotu. Gra w karty, ping ponga, kalambury i przeróżne cuda wianki. Było zajebiście.
Czułam się tam zupełnie zdrowa i jest tak nadal, wyję ze szczęścia i wróciłam do normalnego życia.
Przebadało mnie kilku lekarzy i psychologów. Jednogłośnie stwierdzili, że podczas całego pobytu nie zauważyli żadnych objawów chorobowych. Owszem, były może ze cztery gorsze dni, ale miały prawo być, bo wydarzyło się coś przykrego. Nie wiedzą czy to chad czy tylko zaburzenia osobowości. Ja też już nie wiem.Moje hipomanie były w okresie zakochania, więc to normalne, że człowiek tak się czuje, natomiast depresje mogły być spowodowane moją beznadziejna sytuacją życiową ( nieudane małżeństwo, później brak satysfakcji z pracy i rezygnacja z niej, a co za tym idzie- brak motywacji, izolacja, czarna dupa). Póki co żyję nadzieją i cieszę się chwilą. Człowiek szybko zapomina to co złe, co nie znaczy że wierzę w cuda. Po prostu staram się być twarda i iść do przodu.
Tak więc Robcio :D- kukułcze gniazdo da się lubić! Pozdrawiam serdecznie.:
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: a11 i 10 gości

Przeskocz do