CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 24 sty 2014, 02:53
Ja dzisiaj kolejny dzień na Convulexie.
Jest to dla mnie wręcz niepojęte jak 5 tabletek może człowiekowi zmienić życie.
Już czuję jak zjeżdżam z tej (#$Q(%(*$)% mani.
Jest luzik, spokojnie, bez pośpiechu, wszystko pod kontrolą.
Uff, przypomniały mi się stare czasy.
Czyli jednak prawdziwe "ja" gdzieś tam wciąż głęboko siedzi i dobija się od dołu.
Podsumowując: jest pozytywnie, na tyle, że nie chcę kłaść się spać... bo może jutro wstanę i będzie kolejna jazda.

Pozdrawiam
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 25 sty 2014, 11:52
Dni za dniem mijają nieubłagalnie, a ja wciąż nie widzę poprawy. Boję się wszystkiego co mnie wokół otacza. Przechodzą mnie ciarki. Boleję nad własnym beznadziejnym życiem. Boję się tego, że sobie nie poradzę jak zostanę zupełnie sam. Nie jestem zdatny do niczego. Jestem wrzodem na tyłku tego świata, krwawiącym i niechcianym. Chcę aby to wszystko się już skończyło. Nie chcę więcej cierpieć. Dużo się już nacierpiałem i odpracowałem już swój dług. Jest to dla mnie strasznie przerażające budzić się codziennie i zmagać się z tymi samymi problemami. Znów czuję depresję w głowie, jej ciężar. Przez kilka tygodni był spokój, co prawda nastrój depresyjny tak jak się utrzymywał utrzymuje się nadal, ale miałem przynajmniej spokój co do ciężaru depresji. Teraz wszystko wróciło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 sty 2014, 12:39
Ja już wolę się nawet nie wypowiadać...
To że zejdę w sposób gwałtowny i niespodziewany to raczej oczywiste ( niespodziewany dla innych-chociaż ci "inni" zapewne zdają sobie z tego sprawę, tylko nie chcą tej myśli dopuścić do siebie )
Pozostaje tylko pytanie kiedy.
Streściłem swoje stanowisko w tej sprawie wraz z niepodważalnymi argumentami swojej terapeutce na ostatnim spotkaniu. W żaden sposób nie była w stanie przekonać mnie co do ewentualnych błędów w mojej argumentacji. Poinformowała mnie, że przerażające i bardzo smutne jest to co mówię. Mówiła nawet coś o szpitalu, co jest kompletnym paradoksem. Świruję coraz bardziej z powodu bardzo prawdopodobnej i długotrwałej izolacji i żeby przestać świrować mam się dać zamknąc do szpitala na czas nieokreślony..co za bzdura...
Cóż, nic na to nie poradzę. Taki los. Zanim to się jednak stanie chciałbym jeszcze porządnie "odlecieć" i dać zielone światło szaleństwu od lat kontrolowanym, ktore gdzieś się czai w zakamarkach mojego jestestwa.
Obawiam się , jednak , że to jeszcze potrwa, co niechybnie skaże mnie na dalsze codzienne i całodniowe udręki.
..... mać!
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 25 sty 2014, 12:48
Mnie czeka to samo od poniedziałku, tyle tylko że na oddziale dziennym. Poprzedni psycholog śmiał się ze mnie że nie potrafię posprzątać swojego mieszkania. Cieszę się że będzie mnie prowadził kto inny- ta sama psycholog która mnie badała ponad 11 lat temu jak wylądowałem po próbie samobójczej w psychiatryku. Sam już nie wiem co jest dla mnie lepsze- czy dzienny, czy zamknięty. Oba oddziały mają swoje plusy i minusy.

Co do świrowania z powodu izolacji- mam bardzo podobnie. Trochę to dziwne, ale jednocześnie chcę być sam, a zarazem jakaś nieznana mi blokada nie pozwala spotykać się z innymi ludźmi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 26 sty 2014, 02:27
Bezsilność w tej chorobie jest wręcz porażająca. Wielka machina która połyka człowieka i to tak się wszystko kręci poza jego wpływem. Spada się w dół po równi pochyłej tracąc kolejno Zdrowie, prace, pieniądze, bliskich, przyjaciół, dobre imię a także możliwość powrotu do pracy. Robi się z tego Układ Zamknięty a faszyści lekarze i orzecznicy ZUS też nie zawsze są kompetentni na swoich stanowiskach. U mnie chujnia jak zawsze. Czekam do marca na wizytę. Zamiast iść do przodu to wszystko się tylko odwleka z tym leczeniem. Ale trzeba walczyć.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 26 sty 2014, 12:48
Od kilku dni zastanawia mnie jedno- co się stanie ze mną po śmierci. Czy jeśli popełnię samobójstwo to pójdę do nieba gdzie będzie czekało na mnie siedem dziewic, czy po prostu po raz kolejny przegram, tym razem własne życie i trafię do piekła gdzie będę smażył się w nieskończoność? Co będzie jeśli istnieje niebo i piekło? A co się stanie, gdy to wszystko jest tylko wymysłem, osoby takiej jak ja, cierpiącej na jakiekolwiek zaburzenie psychiczne?

Dziś czuję się bardzo smutny. Nie mam się do kogo odezwać. Od dnia jutrzejszego rozpoczynam terapię na oddziale dziennym, która jest dla mnie ostatnią deską ratunku, która mam nadzieję odwiedzie mnie od myśli które kotłują się dziś w mojej głowie. Chcę walczyć z moją chorobą. Depresjo proszę, opuść mnie już raz na zawsze!

Jakoś nie odeszła:(

Przypomniała mi się śmierć mojej babci. Zebrała się cała rodzina, stała nad łóżkiem i modliła się. Księdza nie było. Podejrzewam że odeszła w spokoju, oczy miała takie spokojne. Nie chciałem patrzeć jak umiera. Poszedłem do swojego pokoju i płakałem, nie chciałem aby ktokolwiek widział moje łzy. Umarła z otwartymi oczami. Miała na sobie różową piżamę. Pamiętam jak zabierali babcię, w momencie kiedy przenosili ją na nosze usłyszałem głośne westchnięcie wydobywające się z jej płuc. Wydawało się że żyła, tylko miała otwarte oczy i była zamyślona. Mój wujek praktycznie od razu poprosił o sprawdzenie numeru do Zieleni aby zabrali babcię. Nie chciałem aby odeszła. Do końca życia utkwi mi w pamięci widok, kiedy głowa babci niknie pod zapinanym workiem na ciało. I jeszcze ten przeraźliwy dźwięk zapinanego suwaka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 26 sty 2014, 13:25
Wkleję swoją wypowiedź z działu leki.


Tydzień temu zszedłem z 300mg na 150 mg. Wczoraj odstawiłem Wellbutrin całkowicie. Mija 10 miesięcy depresji i 5 miesięcy na Wellbutrinie. Poprawa na Wellbutrinie była raczej tylko na zasadzie kontrastu z ubokami poprzednich leków.
Drazliwosc i nadwrazliwosc na bodźce stała się nie do przyjęcia, podobnie jak pojawiające się paranoiczne myśli i poczucie odrealnienia - czułem, ze jestem pod wpływem substancji.
Podczas zmniejszenia dawki i odstawienia przykre objawy ustąpiły.
Obserwuję zwiększoną potrzebę snu i okresowe zmęczenie. Nastrój nie gorszy niż na Wellu.
Oby do wiosny.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez annastazja 26 sty 2014, 14:36
Cześć wszystkim :)
niedawno dołączyłam do tego jakże zacnego grona. Mam CHAD typ II (zdiagnozowany) osobowość borderline i nerwicę lękową
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
18 gru 2013, 22:55

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 26 sty 2014, 16:05
Nie daje sobie rady z normalnym życiem, wszystko mnie przerasta. Trzęsę się na samą myśl o jutrzejszej szkole. Nie wiem jak dam radę wysiedzieć tam 7 godzin, przecież nie mam siły, a gdzie jeszcze myśleć i pracować na najwyższych obrotach? Przecież do tego trzeba się ładnie uśmiechać i mówić, że wszystko jest ok... Takie stany mnie zabijają. Boję się życia, jeżeli mam być ciągle w dole, albo niszczyć wszystko górką to dziękuję. Po co to wszystko? Nie mam siły nawet się wykąpać. To straszne. Czuję się takim dnem. A matka mnie nie rozumie, złości się, że za dużo śpię, bo niby za późno chodzę spać, ale jak spać skoro nie mogę zasnąć? Boję się wtorkowej wizyty u nowego lekarza, bo co ja jej powiem?
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 26 sty 2014, 17:50
trust_me jestem w podobym stanie i sytuacji co Ty. Pozostaje nam tylko nadzieja w nowych lekarzy. Powiesz lekarzowi wszystko od początku. Bądź z nim szczera.
Niedawno byłam w dołku (nie aż tak bardzo potężnym, ale jednak) i wiesz co mi pomogło? Dzieci. One potrafią na mojej twarzy wywołać uśmiech. Po zabawach z nimi (mimo że nie bardzo byłam w stanie bawić się z tymi dziećmi) przez kilka następnych dni nie miałam dołka, mimo że ostatnio jest kiepsko, więc to był bym powiedziała prawie że cud. Może Tobie też pomógłby kontakt z dzieckiem/dziećmi :)? Dobrze jest też wyjść gdzieś ze znajomymi o ile jesteś w stanie.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 26 sty 2014, 18:05
Nie mam siły spotkać się z dziećmi, są dla mnie za głośne, za ruchliwe, denerwuję się tylko. Nie mam siły nigdzie wychodzić. Już jutrzejsza szkoła jest dla mnie ogromnym wyzwaniem. Dziękuję za odpowiedź, trzymaj się dzielnie.
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 26 sty 2014, 18:21
Czyli cała nadzieja w lekach, dobrze, że niedługo masz wizytę u lekarza...
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 26 sty 2014, 18:47
Oby mnie nie rozczarowała, bo opowiadanie żałosnej historii swojego życia piąty raz mnie przerasta. Oby było warto. Tą lekarkę poleciła mi psycholog, bo stwierdziła, że muszę mieć lekarza któremu będę ufać i do którego zadzwonię od razu jak coś się zacznie dziać i nie będę czekała miesiąca, jak teraz... Nie wiem co powinnam jej mówić, nic nie wiem.
Nie mam siły iść jutro do szkoły, ale jeżeli nie pójdę, matka mnie zabije.
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 26 sty 2014, 19:10
No proszę, ja też piąty raz będę "opowiadała żałosną historię swojego życia". Również pokładam dużą nadzieję w nowym lekarzu. Twoja psycholog ma 100% racji. Ja swojej dawnej lekarce przestałam jakoś ufać, m.in. dlatego znalazłam kogoś innego (tylko, że przypadkowo, zapisałam się do pierwszego lepszego lekarza na NFZ). Możesz zacząć mówić od tego jakie leki bierzesz itp. a potem pewnie lekarz pociągnie Cię za język.
Szkoda Ciebie mi się robi jak czytam o Twoich relacjach z matką. Dobrze chociaż, że odważyłaś się zmienić lekarza, mimo że Twojej mamie to nie pasuje.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do