CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 10 sty 2014, 15:51
Widmo, Jak już wspominałem, jeśli komuś to w jakikolwiek sposób pomaga, to tylko się cieszyć. Osobiście pozostanę sceptyczny co do psychoterapii.
Miewałem długie okresy eutymii, przestawałem nawet czuć sie chory i zawsze dopadała mnie depresja (głównie jesienią) bez żadnych przyczyn. Wiem, że żadna prewencyjna psychoterapia nie miałaby na to wpływu.
Modlitwy, medytacji, muzykoterapii itp. jeśli pomagają też nie zaszkodzi próbować. Każdy skuteczny sposób jest dobry.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1903
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 10 sty 2014, 16:11
marwil napisał(a):Modlitwy, medytacji, muzykoterapii itp. jeśli pomagają też nie zaszkodzi próbować. Każdy skuteczny sposób jest dobry.

Sprowadzenie dyskusji to tego poziomu wyklucza jej sens.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 10 sty 2014, 16:50
Widmo napisał(a):
marwil napisał(a):Modlitwy, medytacji, muzykoterapii itp. jeśli pomagają też nie zaszkodzi próbować. Każdy skuteczny sposób jest dobry.

Sprowadzenie dyskusji to tego poziomu wyklucza jej sens.


W powyższym doszukałeś się chyba niepotrzebnie ironii. Ja się modlę i wierzę, że to pomaga. Istnieje przecież termin placebo i zjawisko to jest udokumentowane.
Gdybym wierzył, że psychoterapia cokolwiek zmieni regularnie bym uczęszczał. Moim zdaniem przyswojenie informacji ze wspomnianej książki wystarczy i nie warto jak ktoś wspomniał bulić ponad 300 zł na wątpliwie skuteczną terapię. Podkreślam że to moje zdanie, każdy ma inną konstrukcję psychiczną i być może niektórym taka terapia się przyda.
Dodałbym ruch fizyczny, który pobudza wydzielanie katecholamin i na pewno pomaga. Niektórym może okazać się pomocna światłoterapia (głównie w zezonowym przebiegu choroby). Nie zaszkodzi prawidłowo się odżywiać i prowadzić regularny tryb życia.
Doraźnie ulgę przynoszą różne środki psychoaktywne, ale to ma krótkie nogi. (zaliczam do nich również benzodiazepiny).
Nienawiść do choroby pomaga przetrwać, lepiej to niż winić siebie i kierować ją przeciwko sobie.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1903
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 10 sty 2014, 17:09
wczoraj przez 3/4 terapii milczałam, zblokowałam się na maksa nie wiem czemu. psycholog stwierdziła, że możemy pomilczeć jeśli chcę, więc milczałyśmy chociaż wcale tego nie chciałam. później coś pękło, więc zaczęłam mówić. i stanęło na tym, że to nie jest tak, że nic mi nie wychodzi, bo jestem głupia, brzydka, leniwa i mało kreatywna, tylko mam pogorszenie i tyle. mam iść jak najszybciej do lekarza, a później napisać jej maila. tak, tak pójdę, chociaż nienawidzę baby.

dziś nie potrafię skupić się na pracy, nie mam siły pracować. teoretycznie już powinnam kończyć, a jestem dopiero w połowie.
ra-tun-kuuuuuuu...
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 10 sty 2014, 17:17
Małe sprostowanie. Ta lekarka ma jednak specjalizacje w psychiatrii, a to tylko bardziej dowodzi niekompetencji gdyz wedlug tej kobiety jesli mam skierowanie na oddzial dzienny, to nie jest ze mna az tak zle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 10 sty 2014, 17:34
Depakiniarz napisał(a):Małe sprostowanie. Ta lekarka ma jednak specjalizacje w psychiatrii, a to tylko bardziej dowodzi niekompetencji gdyz wedlug tej kobiety jesli mam skierowanie na oddzial dzienny, to nie jest ze mna az tak zle.


Nie przejmuj się. Mi również podważono za pierwszym razem.Nie dostałem decyzji od razu ,ale przesłali mi pocztą po 14 dniach.Miałem niedawno drugą komisje na którą uprzedzam czekałem 1,5 miecha. Badało mnie 3 lekarzy przez 30 min. Zobaczymy co będzie, ale prawda jest taka ,że rentę jest dostać bardzo ciężko. To już moja ostatnia komisja.Więcej już się nie będę odwoływał. Zresztą taka renta może więcej nasmrodzić w życiu niż pomóc. Jest przysłowie ,że kto się nie rozwija ten się cofa.Lepiej próbować dojść do zdrowia i starać się szukać pracy, nawet najprostszej. Jedna lekarka powiedziała mi jasno, że jak Pan przejdzie na rentę psychiatryczną to Pan już nigdy nie wróci do pracy, Prawda boli ,ale chyba ma racje.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 10 sty 2014, 17:47
mi na komisji lekarka powiedziała, że manii to w życiu nie miałam, bo bym w szpitalu wylądowała. akurat wtedy miałam epizod depresji i nawet nie miałam siły jej tłumaczyć. rente dostałam, na 3 lata, z tym że mam też inne schorzenie.
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 10 sty 2014, 20:56
...a nie dawno ktoś tutaj pisał bajkę o "sąsiedzie , który dostał bezterminową rentę na CHAD natychmiast po hospitalizacji"

U mnie kiepsko. Czeka mnie obserwacja na zamkniętym oddziale psychiatryczno-sądowym. Czyli kolejne pozbawienie wolności. Wariat skierowany przez sąd. Wariat-kryminalista. Chyba nie trzeba tłumaczyć z jakim traktowaniem to się wiąże.
Nie zgłoszę się-areszt. Zgłoszę się i będe chciał wypisać? Nie da się. Nakaz sądu. Nie spodoba mi się przyjmowanie cięzkich psychotropów, które mogą zniweczyć ostatnie lata leczenia?- zastrzyki i pasy. Komu się poskarżę jak nawet telefonu miał nie będę zapewne? Kompletnie tego nie widzę....Taką obserwację na wniosek obserwujących można przedłużać i przedłużać. Nie widzę sensu. Bo tak naprawdę nawet wybrnięcie z sądowych problemów nie zmieni faktu, że dalej będę umysłowym kaleką bez widoków na przyszłość. Wrakiem bez perspektyw i widoków na normalne funkcjonowanie w życiu. Przecież pierwsze lata choroby, kiedy prawie popełniłem samobójstwo,kiedy odebrało mi na zawsze rozum, kiedy zwariowałem, a świat się bezpowrotnie zawalił, kiedy z liną wałęsałem się po lesie i byłem zamykany w psychiatryku nie miałem żadnych problemów z sądami. Mimo to zdychałem. Niektórzy twierdzą że teraz kiedy jakimś cudem pozytywnie skończą się sprawy to nagle cudownie ozdrowieję i będzie high live. Gowno prawda !! Będę dalej zdychał na CHAD, tylko że w spokojniejszej atmosferze. Czyli tak ja Wy wszyscy zdychacie. Nie macie takich kłopotów jak ja a zdychacie. Kłopoty nie mają w tej chorobie znaczenia. Inaczej-brak kłopotów nie wiąże się ze zdrowiem. Kłopoty przelewają tylko i tak już prawie przepełnioną czarę goryczy.
Obawiam się że ta kropla nadchodzi i nic nie mogę na to już poradzić.
Nie mam już woli walki, wszystko i wszyscy wydają się kompletni nieistotni. Nic nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko moje cierpienie, a mało kto jest to w stanie zrozumieć...Prawie nikt. Z tego powodu z nikim nie gadam bo nie widzę sensu otwierania gęby.. Nie da się komuś zdrowemu wytłumaczyć jak naprawdę wygląda choroba psychiczna. To tak ogromne cierpienia że wymyka się jakimkolwiek werbalnym próbom tłumaczenia. Podobnie nie widzę sensu tlumaczyć czym jest pozbawienie wolności. Nikt tego nie zrozumie, nawet jakby chciał.Nie wspomnę czym jest pozbawienie wolności osoby poważnie chorej psychicznie...To wyższy wymiar obłędu.
Mam ochotę zwariować i stracić kontrolę. To takie nęcące i kuszące rozwiązanie.
Nie wiem co mnie powstrzymuje.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 10 sty 2014, 21:56
INTEL 1 napisał(a):...a nie dawno ktoś tutaj pisał bajkę o "sąsiedzie , który dostał bezterminową rentę na CHAD natychmiast po hospitalizacji"

U mnie kiepsko. Czeka mnie obserwacja na zamkniętym oddziale psychiatryczno-sądowym. Czyli kolejne pozbawienie wolności. Wariat skierowany przez sąd. Wariat-kryminalista. Chyba nie trzeba tłumaczyć z jakim traktowaniem to się wiąże.
Nie zgłoszę się-areszt. Zgłoszę się i będe chciał wypisać? Nie da się. Nakaz sądu. Nie spodoba mi się przyjmowanie cięzkich psychotropów, które mogą zniweczyć ostatnie lata leczenia?- zastrzyki i pasy. Komu się poskarżę jak nawet telefonu miał nie będę zapewne? Kompletnie tego nie widzę....Taką obserwację na wniosek obserwujących można przedłużać i przedłużać. Nie widzę sensu. Bo tak naprawdę nawet wybrnięcie z sądowych problemów nie zmieni faktu, że dalej będę umysłowym kaleką bez widoków na przyszłość. Wrakiem bez perspektyw i widoków na normalne funkcjonowanie w życiu. Przecież pierwsze lata choroby, kiedy prawie popełniłem samobójstwo,kiedy odebrało mi na zawsze rozum, kiedy zwariowałem, a świat się bezpowrotnie zawalił, kiedy z liną wałęsałem się po lesie i byłem zamykany w psychiatryku nie miałem żadnych problemów z sądami. Mimo to zdychałem. Niektórzy twierdzą że teraz kiedy jakimś cudem pozytywnie skończą się sprawy to nagle cudownie ozdrowieję i będzie high live. Gowno prawda !! Będę dalej zdychał na CHAD, tylko że w spokojniejszej atmosferze. Czyli tak ja Wy wszyscy zdychacie. Nie macie takich kłopotów jak ja a zdychacie. Kłopoty nie mają w tej chorobie znaczenia. Inaczej-brak kłopotów nie wiąże się ze zdrowiem. Kłopoty przelewają tylko i tak już prawie przepełnioną czarę goryczy.
Obawiam się że ta kropla nadchodzi i nic nie mogę na to już poradzić.
Nie mam już woli walki, wszystko i wszyscy wydają się kompletni nieistotni. Nic nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko moje cierpienie, a mało kto jest to w stanie zrozumieć...Prawie nikt. Z tego powodu z nikim nie gadam bo nie widzę sensu otwierania gęby.. Nie da się komuś zdrowemu wytłumaczyć jak naprawdę wygląda choroba psychiczna. To tak ogromne cierpienia że wymyka się jakimkolwiek werbalnym próbom tłumaczenia. Podobnie nie widzę sensu tlumaczyć czym jest pozbawienie wolności. Nikt tego nie zrozumie, nawet jakby chciał.Nie wspomnę czym jest pozbawienie wolności osoby poważnie chorej psychicznie...To wyższy wymiar obłędu.
Mam ochotę zwariować i stracić kontrolę. To takie nęcące i kuszące rozwiązanie.
Nie wiem co mnie powstrzymuje.

Prze**bane to życie. Pamiętam siebie jeszcze z czasów zdrowia.Studiowałem,pracowałem, chodziłem na imprezy-prowadziłem aktywne życie. Teraz to sama świadomość posiadania tej choroby zabija człowieka i czyni go aspołecznym.Nie mówiąc już o objawach. Mam aktualnie złamaną nogę i jestem po operacji ,ale to dla mnie nie ma żadnego znaczenia. Liczy się tylko zdrowie mojej psychiki.
Myślę ,że ten odział psychiatryczno - sądowy w twoim przypadku to lepsza opcja niż więzienie. W celi nie wiadomo na jakich patoli się trafi a jeszcze z twoimi objawami mogą oni tego nie przyjąć.Nie byłem ani tutaj ani tutaj, ale sama nazwa ma inny wydźwięk.
Mój znajomy ostatnio się powiesił. Podziwiam go za odwagę. Skoczył z wysokości uwiązany sznurkiem łamiąc sobie na miejscu kręgosłup. Zazdroszczę mu ,że ma to za sobą. Też kombinuje z samobójstwem ,ale instynkt samozachowawczy mnie powstrzymuje.Chciałbym skoczyć z 10 piętra, ale boję się kalectwa. Drugą opcją są tabletki w wannie i to chyba będzie najlepszy sposób, który pewnie za jakiś czas zrealizuje.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 10 sty 2014, 23:33
_Jack_ napisał(a):Myślę ,że ten odział psychiatryczno - sądowy w twoim przypadku to lepsza opcja niż więzienie.


Daj spokój. To tak jakby musieć wybrać opcję - chcesz mieć złośliwego raka trzustki czy płuc"? :D
Myślę że niedługo podejmę dobrze przemyślaną decyzję. Czy dopalać się jak wątły, frajerski ogarek czy rozbłysnąć na krotko intensywnym płomieniem magnezu....
Jednego nauczyła mnie terapia-nie podejmować żadnych wiążących decyzji w trakcie nasilenia którejkolwiek z faz....
Poczekam więc ..... trochę...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez ladywind 10 sty 2014, 23:59
Powiem Wam że nerwica natrectw to równie wielkie piekło co CHAD a może i gorsze , bo nie ma żadnych gorek ,tylko ciagle bezsensowne wyczerpujące zamartwianie
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 11 sty 2014, 01:03
Nie ma co porownywac każdy ma swoje pieklo :I
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zmerfetka 11 sty 2014, 01:53
Cześć, to mój pierwszy wpis na forum. Wydaje mi się, że w całym internecie to Wy macie największą wiedzę o maniach. Zarówno z własnych doświadczeń, rozmów z psychiatrami, jak i lektur. W związku z tym chciałabym Wam opowiedzieć parę zdań o sobie i prosić o odpowiedzi na pytania. Na wstępie zaznaczę jednak, że nie chodzi mi o postawienie przez Was diagnozy (wiem, że forum to nie miejsce na to), co najwyżej o sugestie co to ewentualnie może być, tzn żebym mogła to przedyskutować z moją lekarką.

W ciągu ostatnich 4 lat przynajmniej trzy razy zdarzyła mi się sytuacja, w której przez kilka godzin zachowywałam się, jakbym była pijana, choć wcześniej nic nie piłam/nie brałam itd. Podczas tych "faz", jak to nazywałam, czułam się jakby wszystko było w porządku, nie docierało do mnie, że robię rzeczy niewłaściwe. Wydawało mi się, że wszystko jest jak najbardziej normalne. Byłam tego pewna. Ale niestety puszczały mi prawie wszystkie hamulce... W tym stanie przestrzegałam tylko tych zaad, które są tak głęboko, głęboko we mnie, prawie instynktowne. Krótki zarys: Epizod pierwszy: m. in. bieganie po zmroku w kominiarce, ucieczka na dach jakiegoś budynku. Drugi epizod: Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale miałam taką maksymalnie szybką gonitwę myśli, oj nieznoszę tego, nie mogłam nadążyć z mową za tymi myślami, a co dopiero czyny... Oczywiście chaos w działaniach, plątanie się we wszystkim... I ta niezachwiana pewność, że wszystko jest OK, że robię dobrze, że to normalne rzeczy (a to było wykroczenie, jeżeli nie przestępstwo). Trzeci epizod: Rozpierająca energia, niepochamowana ochota chodzenia bez koszulki wzdłuż jednej z większych ulic w jednym z większych miast... całe szczęście, że było już po zmroku, więc i samochodów mało. (Przed rozebraniem się jeszcze bardziej hamowało mnie tylko niezadowolenie ze swojego ciała... gdyby nie kompleksy, to pewnie latałabym tam całkiem naga :( ). Potem erotyczny (bardzo) taniec (bez koszulki, a jakże) dla gościa, z którym do tamtej pory wymieniałam tylko zdania typu "Dzień dobry, ładna pogoda" + propozycja stosunku z jego strony... na szczęście odmówiłam, dobrze, że chociaż to mam mocno zakorzenione. I po każdej z tych akcji, po kilku godzinach pytanie, co się ze mną działo, że się tak zachowywałam? Przecież to wbrew mnie! Nigdy bym tego nie zrobiła na trzeźwo! Przecież ja taka nie jestem! Co się dzieje?!

Długo zastanawiałam się, co mi do jasnej, ciasnej jest. Nie mogłam znaleźć odpowiedzi na to pytanie, aż przypadkowo przeczytałam opis manii. W jednej chwili wszystko stało się dla mnie jasne. Zapisałam się prywatnie do psychiatry. Powiedziałam lekarce jakie mam obawy (tzn ja podejrzewałam ChAD, a mój chłopak podejrzewał u mnie Borderline) i objawy (to co wyżej + okresy bardzo obnizonego i bardzo podwyższonego nastroju po kilka tygodni, cyklicznie). Posłuchała mojej historii, powiedziała, że to może być ChAD, ale bardziej podejrzewa Borderline z maniami. Dała skierowanie do diagnozy F31/F60 (Zapisałam się na diagnostykę w lipcu i JUŻ jestem 17 w kolejce...)

I tu pojawiają się moje pytania (przepraszam za tak długaśny wstęp):
1. Czy manie (takie jak te moje powyższe i trwające max kilka godzin) mogą występować bez ChAD? Ma ktoś z Was taki przypadek? Albo chociaż zna lub czytał? Bo z tego, co czytałam wynika, że jeden epizod manii i jeden depresji wystarczają do postawienia diagnozy ChAD. Czy zatem ma "prawo bytu" coś takiego jak Borderline z maniami? Czy to już nie jest ChAD?
2. Mam wątpliwości co do jakości pracy mojej lekarki (w ogóle nie jestem zadowola z tej wizyty... tylko pisała to, co ja jej opowiadałam...). Powiedziałam jej, że mam podejrzenie, że to ChAD albo Borderline i dokładnie na te dwie rzeczy dostałam skierowanie. Czy takie manie mogą występować w jakieś innej chorobie/zaburzeniu?? Chodzi mi tylko o propozycje, nie diagnozy. Jeśli coś podpowiecie, to po prostu pogadam z lekarką, żeby się do tego ustosunkowała i ewentualnie dopisała do skierowania i to :smile:

Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie odpowiedzi :smile:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 sty 2014, 00:49

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 11 sty 2014, 02:16
Wiesz, nie jestem ekspertem, ot jeno skromnym praktykiem CHADu, ale z opisu wyglada mi to bardzo na fazę maniakalna, ale zgodnie z regulami sztuki powinna ona trwac dlugo, chyba, ze to rapid. A mania bez chadu? Nie slyszalem
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 5 gości

Przeskocz do