CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 04 sty 2014, 08:57
Chciałbym po postu zniknąć i wszystkie problemy mieć już za sobą. Z banku Millennium wczoraj dostałem list polecony, przedsądowy nakaz do zapłaty kredytu który zaciągnąłem ładny kawałek czasu temu, a teraz mam problem ze spłatą. Naliczyło się od groma odsetek i mam teraz do spłacenia 1160 złotych z odsetkami i innymi bajerami- bardzo mila wiadomość, szkoda tylko że nie przysłali tego przed świętami, albo obok zwykłego listu zachęcającego do zaciągnięcia nowego kredytu. Mam co chciałem. Dodatkowo dochodzą jeszcze niezapłacone rachunki za telefon ( już od co najmniej dwóch lat nie płacę) i kredyt w parabanku.

Wczoraj byłem także u lekarza z bólem szyi. Jakby nie patrzeć w kolejce ponad 50 osób, każdemu coś dolega, młodzi, starsi, śmierdzący koleś którego mina świadczyła jakby tęsknił za rozumem. Na szczęście lekarz mnie przyjął, mimo tego że grubo pracował ponad nadgodziny. Przepisał mi jakieś leki. Jak zwykle moje kieszenie w spodniach są wywinięte na zewnątrz, wiec pojechałem do mamy po pieniądze na leki.

Najgorsze z tego wszystkiego jest dla mnie nie to że mam zaległe kredyty, nie ból w szyi który staje się nie do wytrzymania, tylko świadomość tego że budzę się codziennie z rana i pierwsze co mi przychodzi do mojej chorej głowy to to, że znowu muszę stawiać czoła mojemu życiu. Dół goni doła, myśli samobójcze myśl samobójczą i tak w kółko, nie potrafię się od tego wszystkiego uwolnić. Chad o przekleństwo. Choroba afektywna dwubiegunowa jest gorsza albo podobna do raka. Daje ci namiastkę człowieczeństwa, pozory że można żyć normalnie. Nagradza cię manią, pozwala cieszyć się niemal każdym aspektem życia, sprawia że czujesz się szczęśliwy, aby potem przejść niespodziewanie w dół, rujnując wszystko co zbudowałeś za czasów świetności. Obracając w pył twoje marzenia, degradując cię w hierarchii ze stopnia generała do zwykłego szeregowca. Mając raka wiesz na czym stoisz, wóz albo przewóz. Tutaj, nawet będąc w euforii nie przyjmujesz do wiadomości że może być źle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 04 sty 2014, 10:12
S jak... napisał(a):
kukuru napisał(a):Za to ja powiem wam co mi pomaga ostatnio czasem się ustabilizować:

- Zwierzątka - mam dwa koty i to pomaga naprawdę. Polecam każdemu zaopatrzyć się w kota.

Potwierdzam:)

A teraz ciekawostka. Co właściwie psychiatrzy wiedzą o CHAD http://adamed.com/pdf/PSN/PSN%20NR%208.pdf


Świetne opracowanie.
Ja ze swej strony stale pogłebiam wiedzę na temat tej choroby i standardów jej leczenia. Bardzo mnie to ciekawi.
Może wymieniajmy się tutaj ciekawymi i wartościowymi linkami do profesjonalnych opracowań czy artykułów?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 04 sty 2014, 10:43
Nagle okazało się, że moje manie to tak naprawdę hipomanie, bo nie brałam kredytów :D i moje ówczesne zachowania nie wskazywały na stany ciężkiej manii, tak jakby oni mnie wtedy bacznie obserwowali a każdy z nas ten stan przeżywał w ściśle określony sposób.
Co więcej, w wypisie jest informacja dotycząca efektu terapeutycznego dotychczas przyjmowanego leku czyli Depakiny. Określono jako dobry :D
Pytam więc skąd takie wnioski, skoro przez dwa lata byłam w totalnej czarnej dupie i prawie nie wstawałam z łóżka. A oni mi na to, że przecież manii nie było! K...., nóż się w kieszeni otwiera. Człowiek trafia w stanie ciężkim do szpitala, gdzie chcą go przyjąć na oddział zamknięty ( nie dałam się zamknąć-musiałam podpisać stosowne oświadczenie, że się nie targnę), a oni piszą, że efekt dobry :shock:
Skąd w takim razie ta ciężka, lekooporna depresja-pytam, skoro Depakina tak dobrze na mnie działała, a jedynym mankamentem było tycie.
Otrzymałam odpowiedź, która zwaliła mnie z nóg. Otóż te wszystkie depresje to efekt mojej osobowości. One nie brały się z choroby, gdyż skoro Depakina działała przeciw maniakalnie, to powinna działać również przeciwdepresyjnie. Tak więc de facto oni chad-u u mnie nie widzą.
Nic już nie wiem...


Mam nieco podobne przejscia z depakote razem z risperidone sprowadzil mnie na ziemie po ostatniej wizycie w innym wymiarze takze w sumie nie wiem jak mania wyglada u innych ale ja np. kupno nowego samochodu, radosne szastanie pieniedzmi, podwyzszony wzkaznik agresji, nieomylnosc, lekka insomnie i wszystkie inne symptomy wymienione na kazdej stronie internetowej dotyczacej chad ja traktuje jako lekka hipomanie. Ciekawy jestem ile mozecie nie spac w manii bez zmruzenia oka, bo ja po ostatnim poslizgu przed szpitalem prawie 7 dni. Zreszta kombinacji wymienionej wyzej mianowice depakote 2000mg i risperidone 6 mg nie wspominam milo, zjazd w dol, tycie i pol roku depresji dopiero rezygnacja z dnia na dzien pozwolila wrocic do zywych no ale nie skonczylo sie to najlepiej, bo kolejnym szpitalem. Takze to dzialanie przeciwdepresyjne Depakote ja i nie tylko uwazam jako zart wiem, ze na kazdzego dziala co innego ale nawet po postach z tego forum mozna duzo wyniesc dla siebie.

Moj zestaw na dzisiaj to 1500 Depokote, 100 Lamotryginy i 200 Trazedone no i jakos sie trzymam ale w razie czego nie bede mial problemow z przesiadka na Lit nawet mi to proponowano tylko troche tu straszycie i nie tylko tu tymi skutkami ubocznymi.

Ogolnie pozdrawiam wszystkich jako ze to moj pierwszy post.
Zawsze czytam was uwaznie no i od samego poczatku.

Ps. No i nie dawac sie forumowicze tej jebanej klatwie zeslanej przez bogow, bo ostatnio powialo taka tematyka - na wszystkie mozliwie dostepne sposoby :uklon: !!!
" Mam kilka chwil z zycia w ktorych pamietam smak powietrza i nie zapomne ich chocbym chcial"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 04 sty 2014, 11:05
Cześć
Skąd jesteś? ( może nie z Polski- nazwa "depakote" jest częściej używana na przykład w USA )
Na mnie depakina nie działała kompletnie nawet w dawce 2000 mg/dzień. Jakbym jadł cukierki. W ogóle nie czułem jej działania, ani nawet skutków ubocznych...
Co do litu. Brałem przez jakiś czas ( jakieś półtora roku) Z pewnością pomógł wyregulować sen ( wcześniej spałem i to bardzo płytko i krótko tylko po bezno zapijanych dużą ilością wódki - to był jedyny rozpaczliwy sposób na kilkugodzinną ulgę od szaleństwa- nic innego nie działało ).Innych efektów i wpływu na lęk , napięcie czy depresję nie było... Jednakże lit musiałem w pewnym momencie odstawić. Raz , że mam kłopoty z tarczycą ( kiedyś miałem operację) a dwa - sraczki. Permanentne i błotniste. Stale. Srałem chyba w każdym możliwym zaułku mojego miasta. Zacząłem bać wychodzić się gdziekolwiek z domu. Od momentu pierwszych symptomów do przymusowej defekacji miałem może kilka minut na znalezienie ustronnego miejsca :D :D . .Obłęd powtarzajacy się kilka razy dziennie. Każdego dnia. Loperamid ( lek doraźny na biegunkę) jadłem jak cukierki. Wtedy było trochę lepiej, ale ileż można?
Będąc w areszcie bałem się z tego powodu wychodzić na spacerniak, gdzie oczywiście nie ma kibla, a wcześniej nikt do celi cię nie odprowadzi. Na szczęście moja cela spacer miała najczęsciej około 8 rano tak więc wychodziłem na czczo...
Ostatnio edytowano 04 sty 2014, 11:08 przez INTEL 1, łącznie edytowano 1 raz
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 04 sty 2014, 11:07
No i wróciłem przed chwilą z wizyty. Oczywiście nie otrzymałem mojego pieprzonego zbawienia.
Wchodzę do środka siadam czekam co powie choć wiem, że zada mi te kretyńskie pytanie jak się czuję. Wkońcu pada pytanie: "i jak?". Mówię, że nie jest dobrze. Ona: "tak myślałam". Pomyślałem: to po uj pytasz? No ale dobra. Opowiedziałem rewelacje ostatniego miesiąca. Zaczęła mi pieprzyć o psychoterapii, że dopóki jej nie podejme to mój stan zdrowia się nie poprawi. A co mi to pomoże? Życia mi nie zmieni. No ale ona uważa to za jakieś zbawienie. Zdziwiony byłem, że nie zaproponowała mi szpitala. Powiedziałem, że nie daję rady, że wszystko jest klęską, że mam odpały agresji, momentami wielkie uczucie odrealnienia i tak dalej. I wiecie co zrobiła? Zwiększyła mi dawkę mobemidu z 150 na 300mg (gdzie dawką terapeutyczną jest 600mg). Zapytałem o lamotryginę mówię, że pół roku biorę i co? Ona twierdzi, że to bardzo krótko jak na ten lek. No ok nie mogę tego negować bo to niby ona się zna, nie ja. Zapytałem ją na koniec: myśli pani, że jak wezmę jedną tabletką mobemidu więcej to będę lepiej się czuł? Ona: "Myślę, że nie." No kur.wa mać! Ręce opadają. To dlaczego czegoś nie zmienisz myślę. W tym momencie zadecydowałem, że widzę Cię pizdo ostatni raz. Chyba widziała w moich oczach to, że widzimy się ostatni raz. Miałem wrażenie, że załatwiła mnie dziś na odpierdol. Wyszedłem tak wkurwiony, że prawie połamałem nogę od kopnięcia w koło auta. Czuję się sam z tym wszystkim, zostawiony bez pomocy. Jestem zdezorientowany nie wiem co robić. Krzyczę, wołam o pomoc!
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 04 sty 2014, 11:21
I to jest ku.rwa straszne....Wciąz trafia się na niedouczonych debili, ktorzy swoją edukację zakończyli na studiach, ktore kończyli na przykład 20 lat temu....Ja już trafiłem na frajerkę, ktora stwierdziła, że pierwszy raz słyszy o tym , żeby lamotryginę zapisywać w przypadku choroby psychicznej. Przecież to lek przeciwpadaczkowy...ręce opadają....
Posłuchaj. Ja Ci powiem jak ja trafiłem na światłego lekarza, ktory jest na bieżąco z nowymi standardami leczenia i ma pojęcie o leczeniu CHAD. Na jednym z dużych forum dotyczących CHAD ( chyba to było forum gazety wyborczej) poprosiłem o namiary na sprawdzonych lekarzy mających pojęcie o leczeniu CHAD przyjmujących w mojej okolicy...
I stało się tak, że jakaś laska z odległej polski zapytała na wizycie u swojego lekarza ( jakiś znany profesor) o jakiś namiar na dobrego lekarza ze śląska. I miałem farta-dał namiar na jakiegoś swojego znajomego, z ktorym czasami nawet pisze jakieś prace w temacie CHAD. Strzał w dziesiątkę... Zwłaszcza , że przyjmuje w mieście obok... Pierwszą wizytę zaliczyłem prywatnie ( bo tylko wtedy jest dużo czasu na diagnozę). Powiedziałem mu również o kłopotach finansowych spowodowanych długotrwałą chorobą i sam zaproponował, że na kolejne wizyty mogę przychodzić do przychodni NFZ. I tak mnie leczy od tego czasu. Muszę przyznać że On jako jedyny dał mi ponad półtora roku ulgi po czterech latach obłędu .... niestety ostatnio ch...strzelił poprawę i nie wiem co będzie dalej, bo jest kiepsko. Mam nadzieję, że we środę coś wymyśli....
Tak więc szukaj za pomocą netu i forów jakiegoś sprawdzonego specjalisty z Twojej okolicy...
Co do Lamotryginy-tutaj ma rację. Od swojego guru wiem, że nawet rok trzeba czekać czasami na jej pełne działanie..jeśli nie masz po tym żadnych uciążliwych objawów ubocznych to bierz cierpliwie dalej.....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 04 sty 2014, 11:28
INTEL 1 napisał(a):Cześć
Skąd jesteś? ( może nie z Polski- nazwa "depakote" jest częściej używana na przykład w USA )
Na mnie depakina nie działała kompletnie nawet w dawce 2000 mg/dzień. Jakbym jadł cukierki. W ogóle nie czułem jej działania, ani nawet skutków ubocznych...
Co do litu. Brałem przez jakiś czas ( jakieś półtora roku) Z pewnością pomógł wyregulować sen ( wcześniej spałem i to bardzo płytko i krótko tylko po bezno zapijanych dużą ilością wódki - to był jedyny rozpaczliwy sposób na kilkugodzinną ulgę od szaleństwa- nic innego nie działało ).Innych efektów i wpływu na lęk , napięcie czy depresję nie było... Jednakże lit musiałem w pewnym momencie odstawić. Raz , że mam kłopoty z tarczycą ( kiedyś miałem operację) a dwa - sraczki. Permanentne i błotniste. Stale. Srałem chyba w każdym możliwym zaułku mojego miasta. Zacząłem bać wychodzić się gdziekolwiek z domu. Od momentu pierwszych symptomów do przymusowej defekacji miałem może kilka minut na znalezienie ustronnego miejsca :D :D . .Obłęd powtarzajacy się kilka razy dziennie. Każdego dnia. Loperamid ( lek doraźny na biegunkę) jadłem jak cukierki. Wtedy było trochę lepiej, ale ileż można?
Będąc w areszcie bałem się z tego powodu wychodzić na spacerniak, gdzie oczywiście nie ma kibla, a wcześniej nikt do celi cię nie odprowadzi. Na szczęście moja cela spacer miała najczęsciej około 8 rano tak więc wychodziłem na czczo...


No tak zza oceanu, bo tu kazdy psychiatra na wejscie zapisze Ci te "cukierki", dopiero pozniej mozesz pogadac o innych :)
Ja czulem na poczatku tylko skutki uboczne sennosc, tycie i zamulenie ale to minelo po czasie i za kolejnym podejsciem juz ich nie mialem i doszlismy do wniosku z lekarka, ze to wysoka dawka risperidonu mogla powodowac wszystkie te skutki uboczne.
No ale przynajmniej zjechalem do zywych, bo miewam ostre jazdy psychotyczne i naprawde niewiele brakowalo tym razem dlatego juz nie mieszkam sam.

No wlasnie z tym litem jako, ze czytam o nim sporo, bo jest opcja przesiadki mam uzasadnione obawy jestem tez po powaznym wypadku i mam mnostwo innych problemow oprocz CHAD i PTSD. Nie zazdroszcze przezyc z litem zwlaszcza na przymusowych wakacjach... no ale moge powiedziec ze znam juz ten bol tylko z oddawaniem moczu, bo kilka razy w tygodniu chodze mokry, a sraczka dla mnie nie byla by katastrofa, bo i tak nie uzywam tylu do tego ( mialem powazny wypadek ledwo sie wylizalem) - zawdzieczam Chadowi -przypis.

No ale jak i tym razem ta kombinacja mnie zawiedzie nie zawacham sie sprobowac Litu.
3:33 znowu insomnia hehe - musze ostatnio kontrolowac lot, bo moja psychoterapeutka juz jest zaniepokojona - bywa...
Ostatnio edytowano 04 sty 2014, 11:34 przez 99 Problems, łącznie edytowano 1 raz
" Mam kilka chwil z zycia w ktorych pamietam smak powietrza i nie zapomne ich chocbym chcial"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 04 sty 2014, 11:31
Chyba poszukam w necie jakieś dobrego psychiatry ogólnie u siebie w mieście i pójdę prywatnie na dniach. Jeśli się okaże spoko jestem wstanie finansowo pójść 2 razy w miesiącu na prywatną wizytę. Czego oczekuję? Myślę, że jakiejś zmiany leków skoro obecne nic nie dają a ja lecę równią pochyłą w dół. I przede wszystkim jakiegoś bardziej rzeczowego podejścia do tematu. Może jeśli chodziłbym w razie potrzeby prywatnie nawet raz w tygodniu (myślę, że po przedstawieniu problemu w domu byłbym wstanie finansowo wydolić) to może udałoby mi się "pozostać w świecie żywych" czyli funkcjonować, chodzić do pracy i tak dalej. Naprawdę chcę walczyć o normalne życie a nie oddzielić wszystko grubą kreską i pójść do szpitala licząc na cuda które mogą nie nastąpić. Chyba tak zrobię. Grunt to mieć jakiś plan bo przytłacza mnie dzisiejsze poczucie, że zostałem sam bez pomocy.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 04 sty 2014, 11:59
Popytaj na forach CHAD tak jak Ci pisałem wcześniej. Bo prywatnie też można trafić na głąbów....
Oto kilka linków dla osób lubiących czytać i pogłębiać wiedzę o CHAD

http://www.afektywni.pl/upload/file/artykul_08.pdf

http://czasopisma.viamedica.pl/psy/arti ... 9179/23944

http://fpn.ipin.edu.pl/aktualne/2011/3/artykul%2003.pdf

http://www.medforum.com.pl/upload/fil/p ... oje_19.pdf

http://fpn.ipin.edu.pl/aktualne/2012/11 ... 2_IPiN.pdf

Naprawdę bardzo wartościowe opracowania czołowych psychiatrów w Polsce. dzięki takim artykułom i wiedzy w nich zawartej można łatwiej potem oddzielić lekarzy indolentów od prawdziwych psychiatrów....

-- 04 sty 2014, 12:01 --

99 Problems
....no to "nieźle" jesteś poharatany , jasna cholera...
Może to zabrzmi egoistycznie ale "cieszę" się z kolejnej osoby na forum z którą można pogadać o tym syfie. "w kupie raźniej" ( ale nie w sraczce :D :D )
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 04 sty 2014, 12:15
Ta w kupie raźniej i w kupie cieplej bo w kupie jest siła. Sraczki to właśnie dostałem. Zresztą jak można się dziwić gdy wpieprza się tyle leków.
Jak wracałem od lekarza miałem na moście nad Wartą mocno ponad 140kmh na budziku. Miałem ochotę nagle i mocno skręcić w bok mostu, jeśli barierki by nie wytrzymały spadłbym na dół i miał świętny wieczny spokój. Jednak głowa nie spłatała mi takiego figla i się rozmyśliłem. Dla typa maniakalno - depresyjnego byłoby to jak prezent. Szczerze? To mam nadzieję, że po zwiększeniu dawki mobemidu + mirtazapinie (bo oba leki mają w ulotce, że u osób z chad moga wystąpić stany maniakalne) odpierdoli mi palma. Szkoda że tak na styk mi daje mobemidu bo gdybym brał w dawce max czyli 2x300 napewno by mi odpierdolila palma bo już raz tak było.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 04 sty 2014, 12:39
Ciekawe linki Intel 1 jest co czytac.
A ze w kupie razniej - moze jednak zejdziemy juz z tych kup ehhe :D i ekstrementow.

Asmo
Co do lekarki to rzeczywiscie trafiles na jakiegos kur...sz...a moim zdaniem powinienes jechac dalej na tym co masz i
zrobic tak jak radzi Intel.
Wiem, ze cokolwiek bym nie napisal i tak ni h...huhu nie pomoze ale moja depra wyglada juz przewaznie tak ze bunkruje sie na bite 3 miesiace rozstawiam zasieki, mowe ograniczam do minimum, kluczyki do samochodu chowam gleboko a jedzenie albo mi donosza albo wychodze raz na 3 tygodnie z najwiekszym trudem szykujac sie caly dzien. Ty smigasz jeszcze tam gdzie musisz jak bardzo przejebane by to nie bylo i probujesz man to sie chwali..,
" Mam kilka chwil z zycia w ktorych pamietam smak powietrza i nie zapomne ich chocbym chcial"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 04 sty 2014, 15:54
Przed chwilą znalazłem u siebie w szafie stare świadectwa szkolne. Biorąc pod uwagę to jak wtedy się zachowywałem i oceniając moje dotychczasowe postępowanie w przeciągu kilku lat, dochodzę do wniosku że mogłem chorować już wcześniej ( badania psychologiczne w klasie trzeciej szkoły podstawowej, podejrzenia o ADHD). Najprościej będzie to zobrazować w oparciu o oceny z zachowania. Kompletu świadectw nie mam, opiszę to co mam czarno na białym:

1992- bardzo dobre
1993- dobre
1996- nieodpowiednie
1997- dobre
1998- nieodpowiednie
1999- bardzo dobre
2000- nieodpowiednie
2001- nieodpowiednie
2002- poprawne
2004- dobre
2006- wzorowe

(2001)- W tym momencie zaczęły się moje ogromne problemy, nie mogłem się skupić, zacząłem wagarować i w konsekwencji nie zdałem do następnej klasy. Zachowywałem się wtedy dobrze, ocena nieodpowiednia z zachowania wzięła się z powodu dużej liczby nieusprawiedliwionych nieobecności
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez khaleesi 04 sty 2014, 19:05
Depakiniarz napisał(a):Przed chwilą znalazłem u siebie w szafie stare świadectwa szkolne. Biorąc pod uwagę to jak wtedy się zachowywałem i oceniając moje dotychczasowe postępowanie w przeciągu kilku lat, dochodzę do wniosku że mogłem chorować już wcześniej ( badania psychologiczne w klasie trzeciej szkoły podstawowej, podejrzenia o ADHD). Najprościej będzie to zobrazować w oparciu o oceny z zachowania. Kompletu świadectw nie mam, opiszę to co mam czarno na białym:

1992- bardzo dobre
1993- dobre
1996- nieodpowiednie
1997- dobre
1998- nieodpowiednie
1999- bardzo dobre
2000- nieodpowiednie
2001- nieodpowiednie
2002- poprawne
2004- dobre
2006- wzorowe

(2001)- W tym momencie zaczęły się moje ogromne problemy, nie mogłem się skupić, zacząłem wagarować i w konsekwencji nie zdałem do następnej klasy. Zachowywałem się wtedy dobrze, ocena nieodpowiednia z zachowania wzięła się z powodu dużej liczby nieusprawiedliwionych nieobecności

Bo CHAD to zaburzenie które daje o sobie znać już wczesniej bardzo często. Czyli u Ciebie zaczęło się jak u mnie w okresie szkolnym z tym, ze ja choruje na nerwice natręctw i zawsze miałam bardzo dobre z zachowania. :pirate:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 04 sty 2014, 19:28
Nazbierało się trochę postów a że mam kilka odniesień to po kolei

malgosia7602 napisał(a):Przykre jest to co piszecie.
Mimo, że nie udzielam się ostatnio na tym forum, na bieżąco czytam wszystkie wpisy i "jestem z Wami".
Ja nagle cudownie ozdrowiałam :D Nie wiem co się stało i jak to możliwe, ale odkąd trafiłam do Kliniki 12 listopada i odstawiono mi antydepresant, poczułam się tak, jakby ktoś zdjął mi ten cholerny szklany, matowy klosz z głowy. Minęły lęki, derealizacja, napięcie, myśli suicydalne, ogólnie to całe gówno, które sprawiało, że przez ostatnie dwa lata życia czułam się jak roślina( nie licząc kilkunastu dni względnej normalności).


Wyobraź sobie że u mnie po odstawieniu antydepresantów też jest lepiej. W takim razie też nie mam CHAD Hura :D Niestety nasilają się lęki.

-- 04 sty 2014, 18:32 --

INTEL 1 napisał(a):Ja ze swej strony stale pogłebiam wiedzę na temat tej choroby i standardów jej leczenia. Bardzo mnie to ciekawi.
Może wymieniajmy się tutaj ciekawymi i wartościowymi linkami do profesjonalnych opracowań czy artykułów?


Ja też poszukuję wszystkiego co ciekawe z godnie ze standardem >>Polaku lecz się sam<< szkoda że wszystkie nowe opracowania są po angelsku

-- 04 sty 2014, 18:36 --

Depakiniarz napisał(a):Przed chwilą znalazłem u siebie w szafie stare świadectwa szkolne. Biorąc pod uwagę to jak wtedy się zachowywałem i oceniając moje dotychczasowe postępowanie w przeciągu kilku lat, dochodzę do wniosku że mogłem chorować już wcześniej ( badania psychologiczne w klasie trzeciej szkoły podstawowej, podejrzenia o ADHD).


Gdzieś czytałam-chyba w tym opracowaniu co przesłałam link, że u dzieci często CHAD diagnozuje się błędnie jako ADHD

-- 04 sty 2014, 18:39 --

intel mnie przede wszystkim interesuje jakie są przyczyny powstawania CHAD. Także gdybyś na coś natrafił.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do