CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 03 sty 2014, 19:01
a co myślicie o Rispolepcie czy nadał by sie na stabilizator?
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez ladywind 03 sty 2014, 19:22
INTEL 1 napisał(a):
ladywind napisał(a):INTEL 1, zgłoś się do szpitala, bo jesteś w ciężkim stanie.

Spoko. Dam radę. Nie pierwszy ( i zapewne nie ostatni :twisted: ) raz jestem w takim stanie.
Poprzednio trwało to jakieś trzy i pół roku.... Poważnie.
Gdyby tak jakimś cudem moje sprawy się wyprostowały to raczej nie będę się żegnał. Mam już takie doświadczenie z tym syfem, że jakoś sobie poradzę. Pogodziłem się ze już nigdy nie będzie "normalnie"

Więc trzymam kciuki aby Ci się poprawiło ,jednak jeśli ten stan będzie utrzymywal się dłużej , to nie zwlekaj z pobytem w szpitalu .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kukuru 03 sty 2014, 20:03
Ja po 2 dniach pracy wracam do siebie. W końcu weekend - chociaż przez miesiąc siedziałem w domu cieszę się z tych 3 wolnych dni.
Powiedzcie mi taka rzecz, czasem mam takie ataki (np. wczoraj), że nie jestem w stanie wytrzymać. Chciałbym wtedy zadzwonić gdzieś i zostać przez kogoś chociaż zbadany - co ja mam robić w takim momencie? Próbowałem dzwonić do mojej psychiatryczki ale dostałem tylko opiernicz że dzwonię na prywatny numer.

Za to ja powiem wam co mi pomaga ostatnio czasem się ustabilizować:
- Gra na gitarze (długo gram i lubię) - ale tylko muza ciężka i szybka - power metal i tego typu.
- Zakupy - lubię kupić pierdołę którą pobawię się chwile i to pomaga - ostatnio kupiłem jakis zielony laserek i koty zabawiam, kupilem tablet graficzny i rysuje komiksy
- Zwierzątka - mam dwa koty i to pomaga naprawdę. Polecam każdemu zaopatrzyć się w kota.
- Jeżdżenie autem - gdziekolwiek, byle jechać.
- Tworzenie - w moim wypadku programów - czasami kompletnie bezużytecznych ale samo kombinowanie pomaga - ostatnio zrobiłem kontroler do pada z xboxa, generator losowych zdań i symulator gry w wojnę (gra samodzielnie)
- Granie w głupi bilard online z losowymi osobami.
- Granie w gry - np GTA ale głównie Aion free-to-play - jak ktoś lubi marnować czas to polecam, wciągające.

Jeśli nie jestem w tak kiepskim stanie żeby nie wziąć się za cokolwiek z tych rzeczy to jestem w stanie sie ustabilizować chociaż trochę.

Jednak czasami jest tak źle, że nie robię nic. Te "czasami" powtarza się coraz częsciej i aktualnie więcej jest takiego stanu niż jakiegokolwiek innego.

W szafie mam wypisane wypowiedzenie umowy o pracę gdybym nie dał rady, szef o tym wie i to akceptuje, tyle dobrze, że jest człowiekiem i potrafi się postawić na moim miejscu. Jednak zaznaczył, że nie chciał by więcej L4 więc to odpada - nie mogę stracić tej pracy bo nigdy nie znajdę lepszej.

BTW pisaliście o hydroxyzynie - ja ją łykam na uczulenie - mam 365 dni w roku uczulenie na "coś" co nie jest zdiagnozowane i ujawnia się jako pokrzywka idiopatyczna - hydroxyzyna jest najlepsza w leczeniu tego i daje spokój aż na 2 dni! Polecam spróbować alergikom z pokrzywką.

A tutaj moje pierwsze kroki z tabletem :P
Obrazek
ultra-ultra-rapid-cycling CHAD
Częstość zmian faz - kilka godzin
Faxolet 75mg rano 150mg południe
Lamitrin 50mg rano wieczór
Zawód programista
Urodziny 1992 (21)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 lis 2013, 20:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 03 sty 2014, 20:20
barsinister ja już pół roku wpieprzam lamotrygine i nie widzę, żadnego postępu w mojej chorobie. Chyba, że negatywny postęp to i owszem. Jutro zapytam lekarza o celowość leczenia mnie lamotryginą.

Właśnie, jutro wizyta. Moje pieprzone zbawienie. Chyba nie zasnę z wrażenia. Czuje się jak dziecko czekające na sylwestra które nie może zasnąć z podniecenia bo jutro wystrzela wszystkie swoje fajerwerki. Zawsze oczekuję cudów. Pamiętam jak półtora miesiąca temu przed wizytą sobie obiecałem, że jeśli zmieni mi coś w lekach a ja nie będę widział cienia poprawy to pójdę do szpitala bo na kolejnej wizycie znów w coś nie trafię i znów będę zdychał miesiąc półtora do następnej zamiast coś innego wdrażać. Pamiętam jak mówiłem, że zamiast pójścia do szpitala zainwestuje w prywatne wizyty - jakoś nie wprowadziłem tego w życie. W zasadzie ostatni miesiąc było złudnie dobrze i wporządku aż do pare dni temu kiedy to nie było sensu już się pchać prywatnie jak zaraz wizyta enefzetowska.
Jak da mi skierowanie do szpitala wezmę je - do domu by się zastanowić. Przez ostatnie pół roku strasznie sfixowałem, jestem przerażony jak ta choroba szybko postępuje i boje się sfixować jeszcze bardziej - jeśli pójdę do szpitala to właśnie dlatego. Wczoraj się uchroniłem i dziś staram się uchronić od zbenzowania się. Skoro mi się udaje - może nie jest tak źle. Nie. Jest bardzo źle. To wola walki i chęć przetrwania. Pamiętam jak to się szczyciłem, że pewne rzeczy do pewnego stopnia można ukryć przed otoczeniem swoim aktorstwem tzn. że wtedy jeszcze nie było naprawde tak źle. W pracy nie wychodzi mi powoli te aktorstwo. Coraz bardziej daje znać po sobie, że jest źle. Na różne sposoby. W domu to samo. Krzyczę, wołam o pomoc.



Oglądaliście film Adrenalina?

Rozmowa w windzie:
"Twardy jesteś skurwielu, przyznaje. Rozwalają cię a ty się podnosisz"
"Dlaczego nie pocięliście mnie na kawałki jak mieliście okazję?"
"To by było za łatwe. Spójrz na siebie. Typ maniakalno-depresyjny. Uzależniony od przemocy, adrenaliny. Ciąć na kawałki gościa który krzyczy we krwi i własnych odchodach? To prawie jak prezent. Tak umiera wojownik. Pewnie jeszcze miałbyś od tego "stójkę". "

Chyba dlatego musimy się tak męczyć i nie chcą nas "odjebać" gdzieś po drodze.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 03 sty 2014, 20:56
kukuru napisał(a):Za to ja powiem wam co mi pomaga ostatnio czasem się ustabilizować:

- Zwierzątka - mam dwa koty i to pomaga naprawdę. Polecam każdemu zaopatrzyć się w kota.

Potwierdzam:)

A teraz ciekawostka. Co właściwie psychiatrzy wiedzą o CHAD http://adamed.com/pdf/PSN/PSN%20NR%208.pdf
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 03 sty 2014, 22:01
dariusz1990 napisał(a):a co myślicie o Rispolepcie czy nadał by sie na stabilizator?


Ja rispolept polecam, biorę od prawie dwóch lat i działa.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 03 sty 2014, 22:16
Łapa, Nie ma co polecać lub odradzać. U mnie np. Rispolept spowodował akatyzję.

S jak..., Ciekawy link. Co prawda to opracowanie ma już 10 lat i "moda" się pewnie nieco zmieniła. Heh, to mnie leczono od początku na teksańską modłę.
Dwóch psychiatrów z tego opracowania maczało kiedyś palce w mojej farmakoterapii.

-- 03 sty 2014, 21:23 --

O każdym leku trzeba się samemu przekonać na własnym mózgu.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Online
Posty
1887
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kukuru 03 sty 2014, 22:23
Mam dość życia a zabić się boję i tkwię tak pomiędzy. Czuję się jak we więzieniu
ultra-ultra-rapid-cycling CHAD
Częstość zmian faz - kilka godzin
Faxolet 75mg rano 150mg południe
Lamitrin 50mg rano wieczór
Zawód programista
Urodziny 1992 (21)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 lis 2013, 20:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 03 sty 2014, 23:13
U mnie również lipa :( Zawieszenie w próżni jak ja to mówię i blisko dna... Masakryczna senność np dziś wstałam chwilę przed 11, o 13 położyłam się znów spać do 14.10, potem zrobiłam cokolwiek (drobnostki w domu, które kosztowały mnie dużo wysiłku by się w ogóle zmobilizować) i po 17 już położyłam się spać na kolejne 2h. Wstałam, o 20 wypiłam kawę i niebawem znów się położę, bo znowu mnie zamula... Tracę nadzieję na cokolwiek... Jestem tak znudzona i otępiała, że nie byłam w stanie nadrobić ostatnich 3 stron naszego wątku, wybaczcie.

Wcześniej nie było żadnej hipo, fałszywy alarm :?
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kukuru 03 sty 2014, 23:22
Wiecie co tak mysle, jak zauwazylem ten chat u góry który zresztą nie działa - moze dobrze by było zrobić jakis pokój chatowy dla nas i siedzieli bysmy tam sobie i gadali - tak po prostu
Jestem w stanie sie tym zajac od strony technicznej jakby co
ultra-ultra-rapid-cycling CHAD
Częstość zmian faz - kilka godzin
Faxolet 75mg rano 150mg południe
Lamitrin 50mg rano wieczór
Zawód programista
Urodziny 1992 (21)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 lis 2013, 20:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 03 sty 2014, 23:34
Łapa napisał(a):
dariusz1990 napisał(a):a co myślicie o Rispolepcie czy nadał by sie na stabilizator?


Ja rispolept polecam, biorę od prawie dwóch lat i działa.


Zanim zacząłeś go brać co było twoim głownym objawem? Hipomania, mania, depresja czy przeklęty stan mieszany?
Na co konkretnie i w jaki sposób pomógł?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 03 sty 2014, 23:49
Asmo napisał(a):barsinister ja już pół roku wpieprzam lamotrygine i nie widzę, żadnego postępu w mojej chorobie. Chyba, że negatywny postęp to i owszem. Jutro zapytam lekarza o celowość leczenia mnie lamotryginą.


no to nie jest cudowny i uniwersalny środek, czasem działa a czasem nie
poproś o lit (jako dodatek albo samodzielny stabilizator) - to jest jednak złoty standard w leczeniu (jeśli u mnie lamo przestanie działać - co niestety może się zdarzyć, to będę właśnie cisnął na lit, mimo skutków ubocznych)
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 04 sty 2014, 00:10
INTEL 1 napisał(a):
Łapa napisał(a):
dariusz1990 napisał(a):a co myślicie o Rispolepcie czy nadał by sie na stabilizator?


Ja rispolept polecam, biorę od prawie dwóch lat i działa.


Zanim zacząłeś go brać co było twoim głownym objawem? Hipomania, mania, depresja czy przeklęty stan mieszany?
Na co konkretnie i w jaki sposób pomógł?


Ja mam głównie hipomanie i manie, mało depresji, zero stanów mieszanych. Rispolept, tak mi przynajmniej lekarz tłumaczył (mogę coś pokiełbasić) jest "wyciszaczem" czyli sprawia, że mniej emocji odczuwamy, nie tak intensywnie i w ten sposób mi pomógł.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 04 sty 2014, 00:33
Przykre jest to co piszecie.
Mimo, że nie udzielam się ostatnio na tym forum, na bieżąco czytam wszystkie wpisy i "jestem z Wami".
Ja nagle cudownie ozdrowiałam :D Nie wiem co się stało i jak to możliwe, ale odkąd trafiłam do Kliniki 12 listopada i odstawiono mi antydepresant, poczułam się tak, jakby ktoś zdjął mi ten cholerny szklany, matowy klosz z głowy. Minęły lęki, derealizacja, napięcie, myśli suicydalne, ogólnie to całe gówno, które sprawiało, że przez ostatnie dwa lata życia czułam się jak roślina( nie licząc kilkunastu dni względnej normalności).
Lekarze jednogłośnie stwierdzili, że odkąd tutaj jestem nie mam żadnych objawów chorobowych. Mało tego, zaczynają powątpiewać, czy aby to faktycznie jest chad :D ( zaznaczam, że diagnoza została postawiona przez wybitnego, niekwestionowanego specjalistę w tej dziedzinie 2 lata temu na tymże oddziale).
Ponieważ zgodnie z życzeniem NFZ do końca roku wszyscy pacjenci musieli zostać wypisani, aby 2 stycznia ponownie przyjęto nas na oddział, każdy z nas dostał wypis.
Rozpoznanie- Choroba Afektywna Dwubiegunowa typu II, F31.3
Nagle okazało się, że moje manie to tak naprawdę hipomanie, bo nie brałam kredytów :D i moje ówczesne zachowania nie wskazywały na stany ciężkiej manii, tak jakby oni mnie wtedy bacznie obserwowali a każdy z nas ten stan przeżywał w ściśle określony sposób.
Co więcej, w wypisie jest informacja dotycząca efektu terapeutycznego dotychczas przyjmowanego leku czyli Depakiny. Określono jako dobry :D
Pytam więc skąd takie wnioski, skoro przez dwa lata byłam w totalnej czarnej dupie i prawie nie wstawałam z łóżka. A oni mi na to, że przecież manii nie było! K...., nóż się w kieszeni otwiera. Człowiek trafia w stanie ciężkim do szpitala, gdzie chcą go przyjąć na oddział zamknięty ( nie dałam się zamknąć-musiałam podpisać stosowne oświadczenie, że się nie targnę), a oni piszą, że efekt dobry :shock:
Skąd w takim razie ta ciężka, lekooporna depresja-pytam, skoro Depakina tak dobrze na mnie działała, a jedynym mankamentem było tycie.
Otrzymałam odpowiedź, która zwaliła mnie z nóg. Otóż te wszystkie depresje to efekt mojej osobowości. One nie brały się z choroby, gdyż skoro Depakina działała przeciw maniakalnie, to powinna działać również przeciwdepresyjnie. Tak więc de facto oni chad-u u mnie nie widzą.
Nic już nie wiem...

Ale jest jeszcze jedna rzecz, która zwaliła mnie dzisiaj z nóg. Przedłużyli mi rentę na 3 lata :yeah:
Chwała Bogu, że zaocznie, bo z takim wypisem na komisji mogłoby być ciężko.

Pozdrawiam i nie będę Was pocieszać, bo wszyscy wiemy, że to tylko wk.rwia. Nie znamy dnia ani godziny. Zarówno" przebudzenia" jak i "upadku w czarną otchłań niemocy" Trzymajcie się.
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kanashi i 26 gości

Przeskocz do