CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 10 lip 2012, 22:13
Amon_Rah napisał(a):intel, Robert, ja doszedlem do 400 mg dalej, wiec proponuje, zeby podniesc u Ciebie dawke na 200. A jak nie pomoze, to dalej w gore, az do skutku. Trzymaj sie, bracie!




Pomimo sporadycznej różnicy zdań Twoje wypowiedzi są dla mnie zawsze wiążące.
Jestem przekonany , że jesteśmy jednakowoż poryci i zmagamy się praktycznie z taką samą odmianą tego syfu.
Dzięki za odpowiedź.
A swoją drogą-ciekawe jak skończymy.........
Bo ja nie wątpię że z pewnością nie skończę w łóżku ze starości :D

-- 10 lip 2012, 22:16 --

magic napisał(a):z tego co wiem to 200 mg a dobe to max dawka lecznica i jak tak dostawałem w klinice ale może sie zmieniło coś neiwiem i powoli mi podnosili dawki bo tabletki są 0,25 0,5 i 1 więc jak uważacie ale ja bym był ostrożny...




Spokojnie-ja mam wielką awersję do leków wynikającą z tego, że 99 % z nich albo robiło ze mnie debila, albo wysyłało ze sznurem do lasu, albo do psychiatryka.
Lamotrygina to jedyny lek , który działa od kilku miesięcy i nie ma żadnych skutków ubocznych.
Są momenty, kiedy znów jestem pewnym siebie sk...synem jak kiedyś :D
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 11 lip 2012, 08:35
hej
ja mam 100-100 lamotryginy chyba od 2-3 tygodni. Tydzień temu zaczęło mną rzucać, apogenum miałam w piątek.
Lekarz zalecił mi brać 2 x dziennie 5 mg cloranxenu - czego nie chce bo mnie muli i boję się uzaleznić.
Ale wziałam wczoraj 5mg i spałam oczywiście... i wzięłam tabsa na wieczór z lamotryginą.... i chyba .... nie jestem pewna... wzięłam po 2 gi raz... :roll:
i dziś od rana czuję się prawie normalnie, mam ochotę coś zrobić, wstałam rano, popracowałam
może sobie zwiększę dawkę do 100-200 i zobaczę efekty

a a propo ograniczeń..
ja to odebrałam jako zalecenie że mam się pogodzić z tym że jestem bezużytecznym warzywkiem
bo niestety takie mam wrażenie że wszytskich pacjentów zachęca do pójścia na rentę, odpuszczania sobie, etc.
w zasadzie to dobre rady ale chyba nie w nadmiarze

jakie widzicie ograniczenia w naszej chorobie ?
- ograniczaniem alko,
- branie leków,
- mało stresu :twisted:
z tym mogę spróbowac się pogodzić
ale z byciem na zasiłku, wiszeniem na innych, spędzaniem życia na przeżuwaniu i wydalaniu... zdecydowanie NIE

już wole mieć ciekawsze życie z moją hipką tylko żeby jakoś zabić tę deprechę
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 11 lip 2012, 09:22
sens napisał(a):już wole mieć ciekawsze życie z moją hipką tylko żeby jakoś zabić tę deprechę

Gdyby tylko tak sie dalo :) Kazdy z nas wie, ze depresja i (hipo)mania to jak Zwirek i Muchomorek, jak Bolek i Lolek... nierozdzielni :)
Sens, jesli sie w koncu ustabilizujesz to tych ograniczen bedzie mniej. Latwiej tez bedziesz dostrzegala sygnaly ostrzegawcze.
Znajac juz jak chad wplywa na funkcjonowanie w zyciu, w kontaktach z ludzmi bedziesz mogla odpowiednio reagowac. Czesto jest tak, ze bledne postrzeganie rzeczywistości i przez to nasze zachowania w chad prowadzi do blednego kola depresji lub manii.
Mnie duzo dalo poznanie ograniczen dot. relacji z ludzmi, postrzegania rzeczywistosci, podejmowania decyzji.
Zawsze mialem obnizony nastroj posadzajac sie o lenistwo. Teraz z pokora przyjmuje, ze bede mial dni o obnizonej energii do dzialania.
Stad uwazam, ze oporcz lekow wazna jest psychoedukacja.
Tutaj jeden z podstawowych spisow ksiazek dot. chad
http://psychotekst.com/artykuly.php?nr=246
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Schwarzi 11 lip 2012, 18:13
Diagnoza - Chad

Witam. Byłam dzisiaj u psychiatry i podała mi wstępna diagnozę - choroba afektywna dwubiegunowa. Dostałam też skierowanie do szpitala psychiatrycznego na potwierdzenie bądź odrzucenie tej diagnozy. I tutaj mam pytanie- czytałam na internecie o leczeniu tej choroby i o ile leki oraz terapię wytrzymam to wstrząsów nie zniosę na pewno. Czy one są konieczne ? Czy jak będę już w tym szpitalu to NA PEWNO będę im poddana ? I czy mogą zastosować je bez mojej zgody ? Strasznie się tego boję o.o
Ostatnio edytowano 12 lip 2012, 16:29 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 11 lip 2012, 22:41
dzieki widmo :)
ale psychoedukacji miałam juz co niemiara i niestety nie działaja te chwyty jak mnie ściska
dziś jakby się przełącznik właczył
jest dobrze!!!!!
nie super ale niebo a ziemia w porównaniu do ostaniego tygodnia
ciach i mam dobry humor, chęć pracy, lepsze spojrzenie etc

a w depresji staram się nie wpływac na ludzi toksycznie...
ale chyba nie zawsze mi się udaje :(
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 12 lip 2012, 10:50
Sens
Ja tez poczytalem "Podrecznik pacjeta" itd. a mimo wszystko czasami tez nie daje rady. A sadze, ze prawie juz jestem w remisji.
Teraz trudno mi sie pogodzic z tym, ze juz zawsze bede troche a mimo wszystko za bardzo "do gory i na dol".
Ale mysle tez sobie, ze jakos w koncu to oswoje i zaakceptuje. A czasami w zmaganiu sie z szara rzeczywistoscia po porstu zapomne.
Ale na pewno nauczylem sie jednego. Potrafie (i nadal sie ucze) chyba czesciej rozpoznac moje niewlasciwe i niewspolmierne zachowania jako cos co zwiazane jest z chad i po prostu nie wkurzam sie na siebie. Ciesze sie ze idzie gdy dobrze i staram sie byc dla siebie mily gdy jest zle. Pol zartem pol serio nawet od czasu diagnozy stosuje, moze glupia zasade, aby robic wszystko inaczej niz dotychczas. Paradoksalnie poznanie swoich ograniczen moze byc lepsze niz niewiedza o nich. Z tego co pisalas to jestes osoba ktora pragnie czerpac z zycia pelnymi garsciami. W jakims stopniu Ciebie rozumiem.
Jedna z przyczyn ktore mnie pograzaly byly prolemy ze zdrowiem (powiazane jak sie okazalo z psychika) ktore wykluczyly mnie z uprawiania sportu. Hobbystycznie ale intensywnie. Wtedy to byla dla mnie katastrofa (swiadomosc, ze nie mozesz uprawiac swojej ulubionej dyscypliny) teraz ciesze sie, ze nawet 30% tego co wczesniej daje mi kupe radosci.
Nie chce wydawac opinii na odleglosc, opierajac sie glownie na sobie, ale czy przypadkiem w Twoim przypadku obnizony nastroj nie moze byc rowniez zwiazany ze zbyt duzymi wymaganiami wzgledem siebie, ambicjami. Trudnoscia w akceptacjo porazki itp.
Zreszta jak czyta sie rozne fora to najczesciej pisz ludzie inteligentni, ambitni i bezkompromisowi.

Nie tylko w depresjo zle wplywamy na ludzi. Raczej wtedy odbieramy wszystkich/wszystko w sposob przesadzony ktory nas najbardziej dotyka. A my bedac ponurakami mamy mniej szansy na ciekawe znajomosci, spotkania i kolo sie zamyka. Siedzimy w domu bez znajomych, zainteresowan i pograzamy sie dalej. Takie uproszenie.
W hipomanii jest fajnie. Nowi ludzie, nowe mozliwosci, bezkompromisowe opinie, sady, slowa. A kiedy mozg znowu schodzi w dol widzimy ze wiele z tego bylo uluda, widzimy pewne niestosowne zachowania. I znowu bledne kolo.
Cala sztuka ktora usilnie staram sie opanowac to kiedy zacisnac hamulec, wlozyc kija w szprychy.
A w depresji znalesc sposoby aby nacisnac hamulec wystarczajaco szybko przed krwedzia, wyhamowac i wrzucic inny bieg.
I mam swiadomosc ze bedzie tak, ze nie da tego zrobic samemu. Dlatego tak wazna jest pomoc techniczna-zaufany psychiatra.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 lip 2012, 16:32
Schwarzi napisał(a):Diagnoza - Chad

Witam. Byłam dzisiaj u psychiatry i podała mi wstępna diagnozę - choroba afektywna dwubiegunowa. Dostałam też skierowanie do szpitala psychiatrycznego na potwierdzenie bądź odrzucenie tej diagnozy. I tutaj mam pytanie- czytałam na internecie o leczeniu tej choroby i o ile leki oraz terapię wytrzymam to wstrząsów nie zniosę na pewno. Czy one są konieczne ? Czy jak będę już w tym szpitalu to NA PEWNO będę im poddana ? I czy mogą zastosować je bez mojej zgody ? Strasznie się tego boję o.o

:arrow: :arrow: :arrow: post470443.html?hilit=wstrz%C4%85sy#p470443
Witaj!

Najpierw muszą Cię rzetelnie zdiagnozować.
Na pewno musisz wyrazić zgodę na tego typu leczenie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 12 lip 2012, 21:27
Hehe...Dupa.
Rady radami ale od kilku dni jedna sprawa mnie doluje i niestety nie ma rady...wrzuca mnie to godzinami w mala odchlan :/
Hmmm i wtedy te racjonalne rady mozna sobie wsadzic...ale innej rady nie ma :)
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 12 lip 2012, 21:30
Schwarzi, Elektrowstrząsy są raczej już dość rzadko stosowane i raczej w przypadkach gdy nie działają leki. Na dodatek bez Twojej zgody, na pewno nikt Ci ich nie zaaplikuje ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 12 lip 2012, 21:33
Zwiększyłem lamotryginę ze 100 mg do 125 mg.
Na pozytywny efekt nie trzeba było długo czekać.
Dziś około 11 rano powróciłem ponownie do świata.
Mam nadzieje że kilka dni przynajmniej , bo ostatnio znów zbyt często i mocno mnie miażdżyło.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 12 lip 2012, 21:48
Schwarzi napisał(a):Diagnoza - Chad

Witam. Byłam dzisiaj u psychiatry i podała mi wstępna diagnozę - choroba afektywna dwubiegunowa. Dostałam też skierowanie do szpitala psychiatrycznego na potwierdzenie bądź odrzucenie tej diagnozy. I tutaj mam pytanie- czytałam na internecie o leczeniu tej choroby i o ile leki oraz terapię wytrzymam to wstrząsów nie zniosę na pewno. Czy one są konieczne ? Czy jak będę już w tym szpitalu to NA PEWNO będę im poddana ? I czy mogą zastosować je bez mojej zgody ? Strasznie się tego boję o.o


spokojnie kobietko
1. czy musisz iśc do szpitala żeby ci potwredzili diagnozę? masz tak silne objawy?
2. to ustalanie diagnozy może trwać bardzo długo chyba że rzeczywiście masz klasyczne chad
3. ja chodzę do szpitala na dzienny i dostaję zalecenia od lekarza ale tak na prawde wszystko zależy ode mnie tj. czy biorę leki czy chodzę etc.
4. jak byłam w megadołku to mocno zastanawiałam się nad elekrowstrząsami - wszystko byle nie ten ból wewnetrzny... czytałam że to jest całkiem skuteczna metoda - ale też o tym, że to stosuje się w wyjatkowych przypadkach - najbliższe 2-3 lata pewnie ci nikt nawet nie zaproponuje

oczywiscie powyżej to moja opinia nie jestem ekspertem

-- 12 lip 2012, 21:58 --

Widmo napisał(a):Nie chce wydawac opinii na odleglosc, opierajac sie glownie na sobie, ale czy przypadkiem w Twoim przypadku obnizony nastroj nie moze byc rowniez zwiazany ze zbyt duzymi wymaganiami wzgledem siebie, ambicjami. Trudnoscia w akceptacjo porazki itp.
Zreszta jak czyta sie rozne fora to najczesciej pisz ludzie inteligentni, ambitni i bezkompromisowi.

W hipomanii jest fajnie. Nowi ludzie, nowe mozliwosci, bezkompromisowe opinie, sady, slowa. A kiedy mozg znowu schodzi w dol widzimy ze wiele z tego bylo uluda, widzimy pewne niestosowne zachowania. I znowu bledne kolo.
Cala sztuka ktora usilnie staram sie opanowac to kiedy zacisnac hamulec, wlozyc kija w szprychy.
A w depresji znalesc sposoby aby nacisnac hamulec wystarczajaco szybko przed krwedzia, wyhamowac i wrzucic inny bieg.
I mam swiadomosc ze bedzie tak, ze nie da tego zrobic samemu. Dlatego tak wazna jest pomoc techniczna-zaufany psychiatra.


1. oczywiście że byłam ambitna, :) osiągałam całkiem niezłe sukcesy i nie chcę zaakceptować życia dla życia - mogę szukać innych metod realizacji siebie ale nie chcę przez CHAD siedzieć w domu i oglądać TV ani być na zasiłku
2. z pisaniem na formum róznych ludzi róznie bywa :) niekoniecznie to jest kwiat społeczeństwa
3. ja w mojej hipo owszem byłam bardzo otwarta i chłonna na zdarzenia i wyzwania ale granice "przyzwoitości" wg mojego rozumienia rzadko przekraczałam

trzymam kciuki za Twoją efektywność w sterowaniu nastrojem. ja kiedyś bardziej panowałam nad sobą sama nawet jak było bardzo źle. teraz chyba sobie odpuściłam. stać mnie teraz na takie zachowanie na jakie pozwala mi nastrój. to on mna kieruje a nie ja nim. i to jest PRZERAZAJACE!!!!

od wczoraj jest dobrze :) nadrobiłam kilka rzeczy i mam nadzieję że będzie teraz kilka takich dni chociaż.... żeby zupełnie nie wypaść z orbity obowiązków, kontaktów etc.

-- 12 lip 2012, 21:59 --

Widmo napisał(a):Hehe...Dupa.
Rady radami ale od kilku dni jedna sprawa mnie doluje i niestety nie ma rady...wrzuca mnie to godzinami w mala odchlan :/
Hmmm i wtedy te racjonalne rady mozna sobie wsadzic...ale innej rady nie ma :)


hmmm to jest sprawe zewnetrzna czy wewnetrzna? masz kogoś kogo możesz się poradzić?

-- 12 lip 2012, 22:00 --

intel trzymam kciuki
ja też chce zeby lamotrigina mnie trzymała...\
zobaczymy
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 13 lip 2012, 09:44
sens napisał(a):hmmm to jest sprawe zewnetrzna czy wewnetrzna? masz kogoś kogo możesz się poradzić?

Wiesz chodzi o to, ze my chadowcy chyba za mocno przezywamy niektore rzeczy. Dodatkowo nasz oglad rzeczywistosci poddany silnym emocja czesto prowadzi do blednych osadow i zachowan.
To wszystko a szczegolnie to pierwsze prowadzi do obnizownego nastroju.
A mam wlasnie taka delikatna sprawe w robocie, moim zdaniem ale tez i innych osob zostalem skrzywdzony, ktora wymaga idealnego spokoju i rozsadku.

Wiesz ja w hipo tez nie przekraczalem granic i nawet kiedys pytalem na ile np. dobre wychowanie ma wplyw na to, ze niektorzy trzymaja sie w ryzach a innym latwiej odleciec.

p.s.Moze sie myle ale mam wrazenie, ze w jakims tam stopniu te nasze spektra podobne :)
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez oddworld 13 lip 2012, 17:11
Witam

Długo się zastanawiałem czy napisać tu posta , ale w sumie co mam do stracenia.
Może udziele się w jakiejś dyskusji :smile: .Wiem że przy problemach niektórych tutaj moje są niczym , ale napisze jak u mnie sprawa wygląda.
Lat mam 16. 2 miesiące temu po zielonym dopadła mnie nerwica. Masakra , ale polepszało się niemalże z dnia na dzień. Jak jest dzisiaj ciężko powiedzieć. Teoretycznie mógłbym powiedzieć że nic mi już nie jest , ale nie z tym problem. Mama chora na chad. Ja póki co nie mam żadnych objawów , ale skoro już takie "jazdy" miewałem , to raczej już kwestia czasu. Też żyję teraz "jakoś" . Z dnia na dzień właściwie. Wszystkie marzenia i cele poszły w piz*u. Nic mi się nie chce. Pzyjemności żadnej. Może nie jestem do końca "wyleczony" (nigdy się nie leczyłem , jakoś sam dałem rade). Dziwi mnie też , że to trwało tak niedługo. Wkur*ia mnie , że już nie będzie tak jak kiedyś. Zawsze kierowałem się słowami " jak sobie pościelisz , tak się wyśpisz". Gó*no prawda jak się okazuje. Cała ciężka praca jest gó*no warta niestety. Podobnie jak intel obiecałem sobie dorosłość jak z bajki ( w dzieciństwie też miałem "różnie". Tak przy okazji podziwiam Cię człowieku. Niesamowity jesteś :smile: . ) Ale niestety. Wisi mi gadanie , że z tym można jakoś żyć. Niektórzy mogą. Niektórzy mają dla kogo i po co. Ja takie żyje pier... , chyba jestem zbyt ambitny. Pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 lip 2012, 12:15

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 13 lip 2012, 20:25
Wiesz Oddworld tak z mojego dllllugiego doświadczenia-im człowiek starszy tym...kurcze w sumie tak samo kiedyś jak i teraz wszystko mnie... pi pi piiiii. Tylko że teraz nie pozwoliłabym sobie na takie jazdy jak kiedyś-z czasem człowiek wyrabia w sobie pewna samokontrolę, która oczywiście czasmi gdzieś ucieka ale w sumie umożliwia egzystencję. Np kiedyś zamiast gadać o S... zrobiłabym to, a teraz wolę sobie pogadać i powoli schodzi powietrze. Im człowiek młodszy tym trudniej to fakt. Mam córkę w twoim wieku już wiem że sporo po mnie ma. ( nerwica, depresja) Jednak nauczyłam ją kochać życie mimo ze ja go nigdy nie kochałam. Myślę że brak Ci jednego, tylko jednego-solidnego podparcia.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 22 gości

Przeskocz do