CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lestormpenseur 11 gru 2013, 19:54
jaka polska mentalność?

zawsze proś o kierowniczke i nie gadaj za dlugo z glupia baba. Ja chciałem tylko napisać co mi pomogło. Nie mówię, że jesteś taki sam, ale czasem działa. Sam mam okres mani teraz i czuje się roztrzęsiony fizycznie, ale psychicznie właśnie całkiem normalnie. Wg mnie te przeciwdepresyjne leki stosowane za długo wpływają jakoś na 'rozdygotanie' ciała. Niby wszystko fajnie, ale czuje jakbym nie potrafił zapanować nad głupią potliwością rąk. Ale jak wezmę kwetapine (75mg) to już potliwość rąk odchodzi. Co to są za leki co jeden na drugi działa. Pojebane to wszystko jest. Nigdy przeciwdepresyjne leki mi nie służyły i uważam je za konieczne tylko w przypadkach niezależnych od chorego. Przepraszam za moją przemądrzałość, ale może chociaż wy mnie zrozumiecie...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 gru 2013, 06:34

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kukuru 11 gru 2013, 21:07
Chociaż mam L4 (juz jestem w połowie) to nic się nie polepsza. Siedzę cały czas w domu śpiąc co kilka godzin.
ultra-ultra-rapid-cycling CHAD
Częstość zmian faz - kilka godzin
Faxolet 75mg rano 150mg południe
Lamitrin 50mg rano wieczór
Zawód programista
Urodziny 1992 (21)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 lis 2013, 20:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lestormpenseur 11 gru 2013, 21:20
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C4%86akra

polecam. Koledze pomogło z niepełnosprawnością, więc może i nam pomoże z naszym małym 'odpałem'
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 gru 2013, 06:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 11 gru 2013, 21:33
Witam wszystkie nowe osoby :)
Sens, Robert, Widmo- trzymajcie się i nie poddawajcie!

U mnie dość stabilnie. Jestem na 50 mg lamotryginy, w przyszłym tygodniu zaczną odstawiać mi depakinę. Nadal przebywam w szpitalu i pozostanę tutaj prawdopodobnie przez cały styczeń. Chodzę na terapię. Mam mieszane uczucia. Zaczynam dostrzegać jak wiele jest we mnie. Chodzi mi o te schematy, o których pisze Widmo (bardzo mądry post-jak zawsze). Chemia chemią, to wiem i nic tego nie zmieni, ale myślę, że zbyt wiele zrzucam na chorobę, utożsamiam się z nią.
Do szpitala trafiłam z myślami s., było bardzo źle. Odstawiono antydepresant. Lamo jeszcze nie działa. Depakina-placebo. Nic mnie nie "chroni", a nie pamiętam kiedy było tak dobrze, kiedy tyle się śmiałam, czułam się tak wspaniale wśród ludzi. Właśnie...odpowiednia atmosfera, właściwe osoby, poczucie bezpieczeństwa, mobilizacja za strony personelu medycznego. Nie jest łatwo, często się zmuszam do wyjścia do sklepu, na obowiązkowy spacer, na zajęcia wymagające myślenia, ale to naprawdę pomaga. Życie to niestety głównie obowiązki, zasady i konsekwencje. Trzeba brać to na klatę. Dlatego tak bardzo boję się powrotu do domu, do" powtórki z rozrywki", do utartych schematów czyli bycia w czarnej du.pie.
Nie myślcie czasem, że mi odbiło i że każę Wam "wziąć się w garść" :D, ale często możemy wiele zdziałać nie zdając sobie z tego sprawy.

Pozdrawiam :papa:
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 11 gru 2013, 23:03
No tak ....zdycham. Czuję się jakbym nie spał od kilku dni i całą resztkę energii przeznaczam tylko i wyłącznie na walkę z sennością. Kur.wa. Nic i nikt nie jest w stanie mnie wyrwać ze stuporu...Osiągnąłem ten stan zmęczenia, w ktorym nie ma już chyba bodźca, który mógłby mnie choć na chwilę zainteresować, nie mówiąc już o wywołaniu jakiejkolwiek emocji...spać, kur.wa spać.Ale skoro tak ma wyglądać życie to po co żyć? Śmierć to przecież wspaniały, wieczny sen... nikt nie zawraca dupy, niczego nie trzeba, nic nie jest istotne.
Walka ze zmęczeniem tak mnie wyczerpuje, że jedyne co jestem w stanie robić to całymi godzinami przeglądać coraz to bardziej debilowate , odmóżdżone i nie wymagające myślenia strony internetowe. Mój synek jest chory, nie chodzi do szkoły , a ja w bezsilności pozwalam mu siedzieć godzinami przed komputerem. Wiek że to porażka ale nie mam sił niczego mu zaproponować....
Jestem całkowicie wyjałowiony z życiowej energii i uczuć. Jestem zbyt zmęczony aby cokolwiek czuć. Taka psychopatia wynikająca ze śmiertelnego zmęczenia. Właśnie w tv można obejrzeć mecz Milanu. Nie rozumiem jak kiedyś mogłem się tym pasjonować. Patrzę na siłę, mam nadzieję że wykrzeszę z siebie jakieś emocje...nic z tego. Łapię się na tym, że nie wiem co oglądam. To tak jakby oglądać mecz po przejechaniu samochodem tysiąca pięciuset kilometrów nocą bez przerwy. Wtedy ważniejsze jest spanie....Nie widzę za bardzo sensu tej walki o niespanie.. Ludzie walczą o stanowiska, rodzinę, kasę, dobrobyt, przyszłośc.........a ja walczę o niespanie. Ku.rwa mać.

Małgoś-długo Cię trzymają w tym szpitalu. I długo jeszcze zamierzają. Lecz jeśli nie jest to zbytnio uciążliwe-trwaj tam.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 12 gru 2013, 01:10
Ostatnie dni sa dziwne. Jestem mega drazliwy i tylko czekam na okazje by eksplodowac. Obserwuje w pracy wszystko, ludzi, ich zachowania. Wkurwiaja mnie glosne, nagle dzwieki. Poszedlem do szatni zajarac. Szykowanie sie do pracy i sama mysl o niej prowadzi do nerwow i mysli ze wszystko mnie przerasta. Usialem z ta fajka i stwierdzilem ze sobie nie radze. Ze nie wytrzymuje? Przez mysl mi przeszlo a moze to pora oddac sie do szpitala? Na ostatniej wizycie cudem odmowilem. Tkwie w jakims obledzie. Nic nie umyka mojej uwadze, musze wszystko widziec i "byc". Ja /cenzura/. O co tu chodzi? Odwolalem wizyte u psychologa. Po co mam jej pierdolic o tym jak ona mi zycia nie zmieni. Leki mnie mecza. Nigdy nie mialem tak nasilonych jak teraz. Tylko ze ja sie niczego nie boje to skad to gowno we mnie. Chodze kurewsko zmeczony i sypiam w nocy jak dzidzius choc za dnia mnie nie muli. Nie wiem co mnie tak meczy bo zazwyczaj robota mnie tak nie wyczerpywala .Nie mialem alkoholu w ustach z poltora miesiaca a troche wczesniej jesli juz to sporadycznie. Niby sobie powiedzialem ze dla dobra farmacji ale chyba poprostu nie mialem ochoty bo pewnie bym sobie nie odmowil. Przedemna 3dni wolnego. Mam ochote na alkohol. Zamierzam sobie zrobic mocny reset zeby glowa przestala mnie "bolec".
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 12 gru 2013, 11:17
INTEL- ja również jestem w podobnym stanie co Ty. Niestety. Np. dzisiaj nastawiłam dwa budziki- jeden po drugim za jakiś czas. I co? Nie dałam rady wstać, mimo że nie była to jakaś bardzo wcześna pora. Mam tak mało energii i chęci na cokolwiek, na dodatek jestem mocno senna, dawno tak nie miałam przez kilka dni z rzędu. I nie mam pojęcia co się dzieje, przecież nic nie zmieniałam w lekach :/
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez magic 12 gru 2013, 12:39
mam podobnie ze wstaniem od dawna i ten ranek po prostu nie można wstać leże w jakimś półśnie
i licze że zaraz w stane i lipa jestem w depresji obecnie a też leków nie zmieniłem i nie jest dobrze jutro wizyta podsumowanie
roku marnego i mojego spektrum chad :8):

kto ma z was rente tutaj na chad? większość pracuje czy nie
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 12 gru 2013, 13:02
Straszne jest to o czym piszecie... :(
Uczucia.... nie, od dluzszego czasu podobnie jak i u Was jakos u siebie tego nie doswiadczylem. Zdaje sobie z tego sprawe jakie te nasze zachowanie, stan musi byc irytujace/niezrozumiale dla osob przebywajacych wsrod nas. Dzis w nocy zadzwonila do mnie moja byla kobieta i poprosila mnie o pomoc ( nawsz zwiazek sie rozpadl dlatego, ze przez ponad rok sie z nia w ogole nie kochalem), gdyż cos jej sie stalo z kregoslupem i nie mogla w ogole chodzic. Z racji tego ze nas cos laczylo przyszedlem, chwile pomoglem, ale nie potrafilem sie jakos do niej usmiechnac, ani nic. Tak jakos brzydzilem sie jej w ogole dotknac i przekrecic na drugi bok bo chciala ogladnac telewizje. Czulem sie tak jakbym dotykal jakis kawal zgnilego miesa albo rzecz, a nie czlowieka. Na koniec, jak juz wychodzilem do domu poprosila mnie abym jej przyniosl cos do czego by mogla sie wysikac, a ja po prostu ja calkowicie zignorowalem i poszedlem do siebie. Tak samo relacje z matka. Z racji tego ze nie mam roboty, pomaga mi finansowo. Wiadomo, powinno sie ja kochac, ale ja tego nie potrafie. Odwiedzam ja ( ja akurat mieszkam sam), matka jest malarka, pokazuje mi obrazy i z usmiechem sie pyta czy fajne, a ja na serio nie mam ochoty tego wszystkiego ogladac i mowie - "Tak mamo, fajne" i dalej zajmuje sie wpierdalaniem obiadu. Przyszlo do mnie pismo za przetrzymanie ksiazek z biblioteki publicznej- 3 tytuly- 360 zł kary- totalna wyjebka.
W obecnej chwili jestem wlasnie zamkniety w tym swoim swiecie. Z jednej strony mi sie to podoba, ale z drugiej chce kontaktu z drugim czlowiekiem, ale nie moge...
Juz tyle kobiet probowalo mnie podrywac, a ja mialem na nie totalnie wyjebane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez rotten soul 12 gru 2013, 13:16
Depakiniarz,
Smutno mi się zrobiło jak to przeczytałem. ChAD-u nie mam co prawda, ale również jestem jakiś zimny i obojętny w stosunku do rodziny( o przyjaciołach, kumplach to już nie ma co gadać, bo wszystkich olałem z premedytacją i w ogóle tego nie żałuje). W moim przypadku to się wzięło (chyba) z tego, że jest bardzo niezadowolony z życia jakie prowadzę, praktycznie nic mnie już nie cieszy i przez to zapas ciepłych uczuć dla bliskich się wyczerpał. Nawet nie chce mi się dokładniej tego tłumaczyć, bo i po co? Większość z Was i tak wie co jest pięć.
rotten soul
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez macieywwa 12 gru 2013, 13:41
Depakiniarz, rotten soul,

mam to samo,zupełne wypalenie uczuć..
Staram się szukać i odnajdować emocje, ale już nie pamiętam jak one wyglądają.
Nie pamiętam jak to jest coś czuć. Mieć przyjemność z jakiś rzeczy.Nawet zakończenie 4-letniego zawiasku z kobieta nie zrobiło na mnie większego wrażenia. Obojętność,nuda,całkowity brak zainteresowania druga osoba,po prostu brak jakiegokolwiek uczucia-czy miało to by być uczucie miłości czy tez nienawiści-po prostu taka straszna obojętność.
Nie wierze ze tak w ogóle można żyć.
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Relatywista 12 gru 2013, 14:09
"Bo lepiej giń, zmiażdżone cyklopowym razem,
Niżbyś żyć miało własną słabością przeklęte,
Rysą chorej niemocy skażone, pęknięte."
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
11 gru 2013, 11:18

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 12 gru 2013, 14:10
Ta obojętność i brak uczuć bywa wynikiem choroby, ale także może być skutkiem niektórych zazywanych leków.
Brak uczuć i emocji, obojętność miałem po neuroleptykach i SSRI. Na obecnym leku, chociaż zle się czuję uczucia i emocje powróciły. Libido rownież.
Niestety pojawiło się rozdraznienie, niecierpliwość, nerwowość, wybuchy gniewu.
Może to dziwi ale nigdy w depresji nie miałem mizantropii. Niechęci, czy nienawiści do innych. Ludzie zwyczajnie mnie meczyli i dlatego ich unikalem. Wiedziałem, ze problem tkwi tylko we mnie.
Teraz nie mam już niemożności działania, tylko brak motywacji i niechęć do do podjęcia czynnosci. Spotkałem się tu z określeniem prokrastrynacja. No i nic mi nie sprawia przyjemności, nie interesuje.
TV tylko denerwuje. Grać się nie chce. Czasem jakiś lajtowy kawałek w radio wpadnie w ucho. Daje radę już poczytać trochę książkę. Zmęczenie bez powodu mocno dokucza.

Depakiniarz piszesz, ze podoba Ci sie w tym swoim świecie? To dla mnie niezrozumiałe.
Chyba, ze chodzi Ci o to, ze będąc sam i zle się czując masz święty spokój.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1903
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 12 gru 2013, 16:17
marwil napisał(a):Depakiniarz piszesz, ze podoba Ci sie w tym swoim świecie? To dla mnie niezrozumiałe.
Chyba, ze chodzi Ci o to, ze będąc sam i zle się czując masz święty spokój.


Dokladnie chodzilo o to, ze bedac sam w domu nie musze sie zmagac z codziennoscia zycia, wychodzeniem do sklepow gdzie jest pelno ludzi, spotykaniem znajomych na ulicy i wszystkim innym co ma kontakt z czlowiekiem.

Inaczej jest na forum, nie widzimy sie, nikt nie widzi moich smutnych oczu. bardziej na tej zasadzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do