CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 02 gru 2013, 13:32
Racja.
Pomyliłem się z MAO starszej generacji - Fenelzyna. To tego w swoim czasie szukałem.
Przyznam szczerze , że informacje o selegilinie brzmią bardzo ciekawie. Tylko ciekawe co na to psychiatrzy.Coś musi być na rzeczy, że nie przepisują tego na depresję....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 02 gru 2013, 13:36
W USA selegilina jest zarejestrowana do leczenia depresji w systemie transdermalnym(Emsam)- ładnych plastrach z przedłużonym uwalnianiem.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez -ista 02 gru 2013, 13:43
INTEL 1, z Fenelzyną to coś kiedyś czytałem, że chyba w Australii dalej ją produkują :D

Do mixu możnaby jeszcze dorzucić moklobemid w niskich dawkach (do 300 mg) jako iMAO-A. Podbije serotoninę + ciekawe działanie hipotensyjne, coby nie dostać jakiegoś nieprzewidzianego (w sumie skrajnie nieprawdopodobne, ale dmuchajmy na zimne :P) wylewu przy zbytnim "speedowaniu" na PEA :D

Bo sukcesu w głownej mierze będe upatrywać w znacznym wyrzucie dopaminy i mniejszym wyrzucie noradrenaliny (pomijam niewielki wyrzut serotoniny), wywołanym fenyloetyloaminą. Selegilina tylko dla inhibicji MAO-B, aczykolwiek przy tych 5 mg coś nie coś dopaminy też podbije ;)
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 02 gru 2013, 13:44
Problemy z selegiliną mogą być trzy- jest nieodwracalnym inhibitorem MAO. Przejście na lek z innej grupy wymaga odstania 14 dni. Jednym z metabolitów powstających przy jej biotransformacji jest izomer metamfetaminy- lewometamfetamina. Nie wykazuje działania euforyzującego na oun, ale w badaniach daje wynik pozytywny na obecność dragów. Trzeci- w dawkach 1-10mg jest selektywna(blokuje tylko MAO-B, które odpowiada za deaminację dopaminy i fenyloetyloaminy, amin śladowych), w dawkach wyższych niż 10mg traci selektywność- zaczyna blokować też MAO-A- wstrzymana deaminacja 5-HT, NE, A i DA. No i przy wyższych dawkach trzeba już niestety przestrzegać diety ubogiej w tyraminę(ona jest metabolizowana zarówno przez mao-a jak i przez mao-b). Jeżeli bierzemy małą dawkę selę albo moklobemid w zalecanych dawkach- nie ma potrzeby trzymania diety. Jeżeli bierzemy selę w wyższych dawkach albo mix moklo+sele niestety dieta już by się przydała. Chociaż ja się dziwię hamerykańcom, bo oni opychają ten Emsam w dawkach 9mg albo 12mg/doba. A przecież mają na swoim rynku fenelzynę. Po co im taka sele do depresji?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez -ista 02 gru 2013, 13:47
Dark Passenger, Wymiatasz ze swoją wiedzą :D KOMPETENTNY, jak nikt na tym portalu ;) Szacun - a mało kogo na tym forum szanuję :D
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:00

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 02 gru 2013, 13:58
Podywagować można, ale raczej nie skusiłbym się na samodzielne eksperymentowanie. Kiedyś kiedy każdego dnia zmagałem sie z poważnymi myślami samobójczymi -jak najbardziej, niczym bym nie ryzykował. Teraz- nie odważę się pomimo tego, że nie jest za dobrze.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez -ista 02 gru 2013, 14:04
INTEL 1, a odważyłbyś się zaryzykować wypiciem mocnej kawy ? :D Jeżeli tak, to przy sele i PEA nie widzę większych dylematów :P Ale nie, lepiej chlać wieczór w wieczór browary, co nie ? ;) Ehh, przyzwyczajenie drugą naturą człowieka :D
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 paź 2013, 18:00

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez hyperactive 02 gru 2013, 17:41
INTEL 1,

Wielkie dzięki za Twoją opinię na temat alkoholu, zdecydowanie brakuje tutaj takich rzeczowych postów :)

Jako DJ mam co piątek Open Bar, a prawie tydzień w tydzień odmawiam sobie wypicia choćby drina. To jest trochę niedorzeczne, utwierdza mnie to w przekonaniu, że jestem pojebem, widząc każdego wokół mnie z alkiem. Sam lekarz mi powiedział, że jak wypiję w weekend choćby 2 browary, w zależności ile mogę przy tabsach, to nic się nie stanie.
Wykułem w sobie taką myśl, że jak sobie pozwolę choć raz w tygodniu na lekką przyjemność to zmniejszy to działanie leku...
Całkowicie odstawiłem trawę, to chociaż na małe drinki jeden dzień w tygodniu sobie pozwolę. Teraz w piątek wypiłem dwa małe i czułem się bardzo dobrze, bez żadnych powikłań ;) Cały dzień miałem lęk, a po alko już było spoko :great:
"Wytrwałość - nie siła, czy inteligencja - jest kluczem do wykorzystania pełni twego potencjału" - Winston Churchill
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
30 lis 2013, 11:39
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 02 gru 2013, 18:43
INTEL 1 napisał(a):Nic podobnego. 2-3 browary pijam od jakiegoś półtora roku i w tym czasie po równo zaliczam zarówno gorki jak i doły. Mało tego. Przez jakieś 2 lata nie tknąłem ani jednego piwa nawet i pomimo tego mój stan był stale beznadziejny.Tak więc abstynencja nie ma absolutnie żadnego wpływu. Pokuszę się nawet , że ma negatywny wpływ. Bo ileż można prowadzić mnisi tryb życia? Ileż? Wystarczająco dużo już choroba pozbawia mnie wielu przyjemnych aspektów życia, z których zdrowi czerpią garściami każdego dnia. Dodatkowo mam bezproduktywnie się umartwiać? Życie przecieka coraz szybciej mi przez palce. Tak naprawdę skończyło mi się gdy miałem 35 lat. Teraz mam 41, a ostatnie lata to czekanie na zdrowie i odkładanie " życia" na później, czyli na czas kiedy to zdrowie odzyskam. To raczej już nigdy nie nadejdzie. Należy mi się wieczorny reset od choroby, beznadziei, permanentnej niewydolności finansowej, spraw sądowych, oraz braku widoków na przyszłośc zarówno w aspekcie zawodowym, finansowym, zdrowotnym jak i emerytalnym. Zdrowie psychiczne nie wróci niezależnie od abstynencji czy tez jej braku. Nie ma się co czarować. Nie zamierzam sobie odmawiać resztek przyjemności jakie mogę sobie zafundować.
Nie namawiam tu do niczego. Jeśli ktoś czuję pogorszenie po używkach to jest to wyraźnym sygnałem, że takie rzeczy nie dla niego. Ale zwalanie zaostrzenia choroby na kilka piw to jak przysłowiowe łapanie się brzytwy i wmawianie sobie , że nad chad można mieć jakąkolwiek kontrolę, co jest absolutnym nadużyciem.


No tak w końcu najlepiej się poddać i uciec w używki. Inna sprawa ,że można nabawić się kolejnych kłopotów w postaci uzależnienia od alkoholu.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 02 gru 2013, 18:56
Czyli świat składa się praktycznie tylko z tych, którzy sie poddali i uciekli w używki, oraz całkowitych abstynentów
Sorry, ale Twoje posty trącają trochę Chrześcijańską Oazą...
Jeśli moje częste picie dwóch, a maksymalnie trzech browarów jest już ucieczką w używki to faktycznie-poddałem się :D
A może zwyczajnie Ci żal i stąd te złośliwości?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez hyperactive 02 gru 2013, 19:47
_Jack_,

Pisał, że przez 2 lata nawet nie tknął alkoholu. Wg mnie jest to już duże wyrzeczenie. Ja przy swoim jeszcze młodym wieku (22 lata) kompletnie nie wyobrażam sobie aż takich drastycznych posunięć... co nie zmienia faktu, że alkohol bardzo mocno ograniczyłem, ale choć ten raz w tygodniu chce się poczuć jak normalny człowiek i wypić sobie 2 małe drinki na tzw. "humorek".

Neguję jednak postawę INTEL 1, w ilości spożywanego alkoholu, bo ja sam nawet przed wykryciem choroby tyle nie piłem :mrgreen: A teraz psychiatra absolutnie zabronił codziennego picia, jedynie przy weekendzie w małych ilościach (do czego jak pisałem wyżej się dostosowałem).
Problemy miałem jedynie z trawą, którą musiałem całkowicie odstawić.
"Wytrwałość - nie siła, czy inteligencja - jest kluczem do wykorzystania pełni twego potencjału" - Winston Churchill
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
30 lis 2013, 11:39
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kukuru 02 gru 2013, 20:47
Nie radzę sobie. Aktualnie spadam z lekkiej górki a poniedziałek to nasilił
Nie umiem zasnąć chociaż jestem śpiący i z tego samego powodu nic nie umiem zrobić

Jak wygląda sprawa z L4 ogółem w chad?
ultra-ultra-rapid-cycling CHAD
Częstość zmian faz - kilka godzin
Faxolet 75mg rano 150mg południe
Lamitrin 50mg rano wieczór
Zawód programista
Urodziny 1992 (21)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 lis 2013, 20:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 02 gru 2013, 22:06
INTEL 1 napisał(a):Czyli świat składa się praktycznie tylko z tych, którzy sie poddali i uciekli w używki, oraz całkowitych abstynentów
Sorry, ale Twoje posty trącają trochę Chrześcijańską Oazą...
Jeśli moje częste picie dwóch, a maksymalnie trzech browarów jest już ucieczką w używki to faktycznie-poddałem się :D
A może zwyczajnie Ci żal i stąd te złośliwości?


To nie były złośliwości. Może faktycznie masz trochę inne podejście do tematu niż ja i stąd brak porozumienia w tej kwestii. Leczę się od 2007 roku i wiem ,że alkohol zawsze był wrogiem zaburzeń psychicznych oraz leków psychotropowych. Nie jestem ortodoksyjnym abstynentem , ale tutaj jest różnica między osobą zdrową a osobą chorą, która spożywa.

hyperactive napisał(a):_Jack_,
Pisał, że przez 2 lata nawet nie tknął alkoholu. Wg mnie jest to już duże wyrzeczenie. Ja przy swoim jeszcze młodym wieku (22 lata) kompletnie nie wyobrażam sobie aż takich drastycznych posunięć... co nie zmienia faktu, że alkohol bardzo mocno ograniczyłem, ale choć ten raz w tygodniu chce się poczuć jak normalny człowiek i wypić sobie 2 małe drinki na tzw. "humorek".


W twoim wieku też tak myślałem, ale jakoś podjąłem to wyzwanie i trwam do dziś 2,5 roku :). Chociaż i tak nie ma się z czego cieszyć. Efektów leczenia brakuje do dziś a moja abstynencja to jest po prostu mniejsze zło, bo jak teraz jeszcze bym zaczął pić to pewnie mógłbym pożegnać się z nadzieją jakichkolwiek efektów.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez frytka 02 gru 2013, 22:15
Wtrącę się do tematu z pytaniem do Was - to zaburzenie nie jest mi głębiej znane, nie dotyczy bowiem mnie, ale kogoś z mojego środowiska, kto twierdzi, że choruje na CHAD.
Uważam, że ta osoba jest niebezpieczna, ponieważ była agresywna wobec mnie.
Sprawa wygląda tak, że od dwóch lat ta osoba się nieustannie leczy, hospitalizuje, terapeutyzuje i opycha farmakologią... Jednak nie zauważam żadnych zmian w zachowaniu czy sposobie myślenia i postępowania w stosunku do okresu, gdy miałam z tą osobą kontakt bezpośredni.
Mam dwie tezy: osoba ta symuluje chorobę aby nie ponieść konsekwencji swoich czynów albo jest z nią tak źle, że lepiej już nie będzie.
Co o tym myślicie?
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 10 gości

Przeskocz do