CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 30 paź 2013, 18:38
Nie wiedziałam gdzie zadać to pytanie- czy tutaj czy w dziale fobia społeczna, ale mam nadzieję że pomożecie...
Prawdopodobnie po lekach jestem często senna i otępiała i bardzo często wtedy nastrój leci mi w dół, z ludźmi bardzo źle mi się wtedy rozmawia. Niedawno często zażywałam kofeinę pod różnymi postaciami i wtedy nie byłam senna oraz gdy kofeina działała to nie pamiętam żebym miała obniżony nastój, a z ludźmi rozmawiało mi się naprawdę dobrze. Można by pomyśleć, że skoro kofeina działa pobudzająco to pewnie byłam w manii. Ale wiem że nie, jeśli już to w lekkiej hipomanii. Teraz od kilku dni nie zażywam prawie kofeiny i jestem senna, z ludźmi znowu źle mi się rozmawia. A ja jestem w ciągu dnia naprawdę bardzo senna. Stąd moje pytanie- jak myślicie, czy efekt lepszych rozmów z ludźmi przypisywać kofeinie, bo działa "przeciwotępiająco" i nie chce się po niej spać? Albo czemuś innemu? Czy rzeczywiście kofeina może tak działać? Jestem w trakcie terapii w związku z fobią i po prostu nie wiem czy kończyć terapię bo już mi lepiej gdy tylko nie jestem senna, czy co...
Pozdrawiam wszystkich :)
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 30 paź 2013, 22:02
u mnie depresyjnie bardzo. jutro wizyta u lekarza...
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 30 paź 2013, 23:33
Ja jestem aktualnie na samej lamotryginie. Sproboje sie skontaktowac poza poradnia z lekarka. Lamo biore od polowy wakacji i jak dla mnie 0 odczucia tego leku. Ostatnie dni jestem okropnie nerwowy i dre ryja o glupoty. Musze brac zomiren bo bez zaczynam wariowac. Coraz mniej lekow zostaje na liscie do wyprobowania.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 30 paź 2013, 23:55
Asmo
jak ja brałam Ketrel to byłam zombii i lekarz mi kazał przeczekać. Dopiero chyba po 2 tygodniach bycia zombii zrezygnowaliśmy.
Objawy uboczne zwykle maleją z czasem a czasami nie :(
Tylko z lekarzem możesz ustalić czy kontynuować czy też nie. Ale z 2 giej strony masz na prawdę paskudne te objawy...

Lolil zapytaj teraputę/ lekarza bo oni się lepiej znają. Spróbuj zamiast kofeiny coś innego co podnosi ciśnienie - jakiś ruch np. a leki często przymulają...
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 30 paź 2013, 23:55
Asmo
Ketrel
Sorry , ale nie pamiętam czy juz brałes....

-- 30 paź 2013, 23:57 --

Mnie abiliffy podobnie rozje.ało
Może bez rzygania, ale reszta-wypisz wymaluj
Są pewne odmiany CHAD, ktore absolutnie nie koleruja z ogolnie zalecanymi w tej chorobie lekami. Koniec kropka

Oto moj wpis sprzed jakichś trzech lat odnośnie nietrafionych lekow...
"Sertralina (Asentra) - pogorszenie
Paroksetyna - masakra czyli gorzej niż bez
Venlafaksyna - masakra
Cital - masakra
Escitalopram (Elicea) poprawa, lecz po 2 tygodniach norma, czyli masakra
Bioxetin - masakra
Mianseryna (Lerivon) - 2 tygodnie poprawa, potem masakra
Mirtazapina (Mirzaten) - masakra
Moklobemid - zero działania
Coaxill - placebo
Reboksetyna (Edronax) kilka dni chemicznego pobudzenia - potem lipa
Bupropion (Wellbutrin ) lęki i derealizacja do kwadratu
Pramolan - masakra
Anafranil- masakra
Amitryptylina - 2 tygodnie nieźle potem już nawrót całego gówna
Spamilan - placebo
Trittico - lek nasenny, hehehe
Depakine - placebo
Lit - DZIAŁA może dzięki niemu jeszcze wegetuję
Promazyna - obłąkanie
Abilify - obłąkanie
Solian - obłąkanie
Ketrel - obłąkanie
Fluanxol - działał przez miesiąc - potem zjazd do stanu pierwotnego
Sedam
Lorafen
Estazolan
Relanium
Xanax
Clonazepam - na nim niestety jadę stale, ale dzięki niemu jeszcze żyję.

Cała gama psychodelicznych ścierw, a ja dalej w stanie wyjściowym.
Brałem je nie tylko solo, ale też w różnych kompilacjach.
Brałem już chyba wszystko i pozostaje mi tylko zaopatrzyć się w jakieś twarde narkotyki w znacznych ilościach i zrobić sobie jazdę życia aż się skończą, po czym skończyć, ale tym razem już ze sobą "

Asmo-dluga droga przed Tobą
Ale warto.....uwierz mi....
Teraz jadę na lamotryginie 200 mg oraz Fluanxolu 1,5 mg
I to jest chyba mix życia w moim przypadku
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 31 paź 2013, 05:34
Asmo napisał(a):Ja jestem aktualnie na samej lamotryginie. Sproboje sie skontaktowac poza poradnia z lekarka. Lamo biore od polowy wakacji i jak dla mnie 0 odczucia tego leku. Ostatnie dni jestem okropnie nerwowy i dre ryja o glupoty. Musze brac zomiren bo bez zaczynam wariowac. Coraz mniej lekow zostaje na liscie do wyprobowania.


lamotrygina jest absolutnie kapitalnym lekiem, biorę od roku, moja dziewczyna z borderline od 5 miesięcy i efekty są naprawdę widoczne
problem w tym, że z wszystkich stabilizatorów najsłabiej działa na stan mieszany, z opisu wynika, że właśnie z nim się zmagasz

w sumie masz do wyboru: wysoką dawkę olanzapiny lub kwetiapiny (ale naprawdę wysoką, taką, co cię wyłączy na parę tygodni z normalnego życia) albo np. kwas walproinowy (depakine) - tak czy siak, musisz się pogodzić z początkowo bardzo uciążliwymi skutkami ubocznymi - parę kilo na pewno przybędzie

kiedy opadniesz w dół, zarządzanie chorobą będzie łatwiejsze, uwierz - zawsze masz w odwodzie antydepresanty

zresztą dlatego oddział dzienny to dobre wyjście, bo dobieranie leków masz pod kontrolą
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 31 paź 2013, 10:21
Dzięki za odpowiedzi, takie odpowiedzi są ważne.
Abilify już nie wziąłem wczoraj i nie mam zamiaru, organizm poprostu nie stolerował mniejszej połówki tabletki. Reakcja była bardzo ostra, ja myślałem że się przekręcę. Lekarz wie, że ja wykluczam leki powodujące tycie i senność. Chyba, że nic mi nie pomoże... Tak, aktualnie to stan mieszany z coraz rzadszymi wyskokami w górę. Nie ma mowy już o hipomani. Obecnia ja sam już nie mam wątpliwości co do diagnozy ChAD. A co do leków napewno długa droga. Wkońcu na początku października oficjalnie dostałem diagnozę, a już 2 leki przerobiłem. Czytałem, że karbamazepina nie za bardzo powoduje tycie i jest dobra na stany mieszane. Co do lamotryginy ja nie mam zamiaru broń boże jej odstawiać, nie miałem po niej żadnych skutków ubocznych a czytałem, że czasami długo się rozkręca - długo bo nie uchroniła na początku października przed hipomanią, ale wsumie brałem jedyne 50mg wtedy. Może dzięki niej w tej chwili nie mam depresji? Ciężko powiedzieć, jak łykam tabletke ona mi tego nie mówi, ale może należy właśnie w to wierzyć. Bo co pozostaje oprócz wiary? hehe.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 31 paź 2013, 12:26
Asmo nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dobór odpowiednich leków jest kwestią BARDZO INDYWIDUALNĄ i każdy z nas powinien brań na dystans wypowiedzi i rady innych. Mówię to po raz kolejny, choć sama nie raz pytałam już jakie są Wasze doświadczenia z niektórymi farmaceutykami, ale wiem jak do nich podchodzić.
Mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia - lamotrygina jest pierwszym lekiem, z którym zaprzyjaźniłam się na dłużej i niewątpliwie uratowała mi życie (było to tuż po diagnozie, kiedy to sama zaczęłam szukać dobrego lekarza). Miałam wówczas bardzo ostre wyskoki w górę (wtedy nie były to hipomanie, tylko manie!), ale również depresje były tak głębokie, że 2 razy skończyły się próbami samobójczymi.

Lamo służyła mi przez 1,5 roku w zestawieniu z innymi lekami, ale w miarę opływu czasu odnosiłam wrażenie, że działa na mnie coraz mniej (choć dobrnęłam do dawki 300mg/dobowo). Wystarczyło, że zapomniałam 1 tabletki wieczorem, a rano już leciałam w dół... Przy jednej z kolejnych wizyt (po tym jak zaczęłam odstawiać lamo, bo zbuntowałam się wtedy przeciwko chorobie i leczeniu) psychiatra zaproponował, że albo coś dokładamy, albo zmieniamy lek główny- stabilizator.

Od tej pory zaczęła się moja przygoda z Tegretolem, karbamazepiną. Nie ukrywam, że na początku trudno było ustawić dawkowanie, bo doszłam do zbyt wysokiej dla mnie dawki i wystapiło kilka skutków ubocznych, ale to właściwie była kwestia 2 tyg. by dojść do tego jakiej dawki potrzebuje. Karbamazepinę biorę już ponad rok i powiem szczerze, że nie zamieniłabym jej tak łatwo na nic innego. Wiem, że w dalszym ciągu na mnie działa, bo sprawdzałam to nie raz pomijając 1-2 dawki. Właściwie skutków ubocznych nie odczuwam, nie przytyłam i jest ok. Przez własną głupotę mam tylko nie raz kontrolowany wyskok w górę (co bardzo lubię). Jeśli zdarzy się dołek, to nie trwa zbyt długo-kiedyś w depresji taplałam się miesiącami. Potrzebuję tylko do mojego skromnego zestawu (aktualnie biorę tylko 2 leki!) dołożyć coś na napady lęków, które nie raz mnie zaskakują nagle i przygniatają do dna... A najczęściej są one wywołane jakąś konkretną sytuacją. Nie zmienia to faktu, że ich natężenie jest nieadekwatne i utrzymuje się w czasie.

To by było na tyle o lekach. W ostatnim czasie w sytuacjach kryzysowych (związanych z lękiem) ratowałam się Pramolanem (o którym Intel nie powiedział dobrego słowa w powyższym poście, dzięki czemu mamy kolejny przykład zróżnicowanego działania tych samych leków na rożnych ludzi ;) )
Niestety Pramolan się wczoraj skończył, bo po raz 2 w ciągu 3 tygodni byłam świadkiem tragicznego wypadku samochodowego i dostałam takiej delirki, że łyknęłam ostatniego tabsa...

Pozdrawiam wszystkich walczących z CHAD! Małgosiu, Asmo, Trust_me, Lolil...- trzymam kciuki za szybką poprawę!
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 31 paź 2013, 14:49
Asmo- co do leków to może i ja się wypowiem. Jeśli chodzi o lamotrigine i kwetapine to na mnie w ogóle nie działały i powoli, powoli się rozkręcałam coraz bardziej, aż w końcu zażywając właśnie te leki wpadłam w manie.
Abilify- uratował mnie, wyrównał mi nastrój, a miałam baaardzo rozstabilizowany, bo z bardzo szybką zmianą faz.
W tej chwili biorę też olanzapine i karbamazepine, które razem z Abilify dają dobre połączenie. Ale też któryś z leków mnie usypia- obstawiam z lekarzem właśnie olanzapinę, więc pewnie niedługo pożegnam się z nią.

Maargoo- współczuję takich tragicznych widoków w ostatnim czasie. Sama kiedyś widziałam wypadek samochodowy i wiem że to mocne przeżycie. Również trzymam kciuki za prędką i jak najdłużej trwającą poprawę.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Dżejmson 31 paź 2013, 22:39
Asmo, co do mojej znajomej, to ciężko cokolwiek więcej powiedzieć, ona traktuje leki coś a'la "biorę bo mi każą", choć chciałaby brać inne. Obecnie jest w hipo. Początki na neuroleptykach to często piekło. U mnie warto było przeczekać, biorę 50 pernazinum dziennie i nie ma mowy o żadnej depresji. Ponoć jestem jednym z niewielu, którym ten lek pomaga na depresję a nie hipomanię. Chciałbym prócz lamotryginy brać powiedzmy samą kwetiapinę na noc, bo SSRI znieczulają emocjonalnie. Tylko pozostanie problem lęków, ale tu już jakoś psychicznie samemu będę musiał się z tym uporać. Gdyby nie lęki, SSRI bym nie brał w ogóle.
Dżejmson
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 01 lis 2013, 00:23
Początki koszmarne? To co opisałem po Abilify to kosmos a nie koszmar. Moim zdaniem taka reakcja całkowicie wyklucza lek z brania. Ja aktualnie chodze mega spięty i wkurwiony i właśnie potrzebowałbym czegoś co zgasi stan mieszany plus właśnie spowoduje zobojętnienie żeby mi było idealnie wszystko jedno i żebym się nie denerwował. Muszę dozyć jakoś do wizyty 18nastego bo na dyżur nie mogę sobie chodzić od tak poprostu jako wizyta u psychiatry. Tylko, że te niecałe 3tygodnie to się /cenzura/ mać zamęczę i bądź tu mądry. Jestem zdezorientowany co robić.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 01 lis 2013, 15:01
byłam wczoraj u lekarza, nie znoszę baby. chodzę tam tylko dlatego, że później nie mam awantur w domu, bo to lekarka, która podoba się... matce.
byłam, powiedziałam że mam zjazd, zapytała jak śpię i tyle.
odstawiła mi valdoxan (i dzięki bogu!), kazała wrócić do wellbutrinu (po którym nie mogę jeść... ale stwierdziła, że da mi coś co zwiększa apetyt i będzie ok... :roll: :roll: :roll: ) dodała remirte. jestem bogiem. biorę trzy antydepresanty, jak mi to co się dzieje nie minie, to chyba skoczę z mostu. nienawidzę leków, lekarzy i "choroby". bo może jednak ja leniwa i nieleniwa jestem?
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 01 lis 2013, 16:58
Szczerze powiedziawszy patrząc w podpisie na Twój "dobytek" to tak, Jesteś Bogiem. Przeczuwam, że z pół roku i też będę brać z 5 kwestii.

U mnie w domu sytuacja jest już bardzo skrajna, nie potrafię się opanować non stop jechane. Ku.rwa! Nie umiem. Za chwile mnie z domu wyjebią. Wtedy już będę musiał pojechać na dyżur, choć może lepiej jechać już by do niczego nie doszło? Mam zdolności do agresji fizycznej w stronę ojca... (za te wszystkie krzywdy z dzieciństwa i za to że jestem chory dziś). Tylko jak mówiłem dyżur nie jest żeby sobie przyjeżdżać. Staram się uspokajać muzyką, na chwile wystarczy, ale jak przychodzi moment to wybucham. Nie radze sobię. Nie daję rady. Nie depresja tylko wkurw i hate na cały świat i wszystko co się rusza. Jechaliśmy na cmentarz, gościu zajechał mi drogę zmieniając pas i to przed samymi światłami gdzie stała kolumna aut, więc hamulec w podłogę z klocków poleciały całuny dymu zatrzymałem się na zapałkę przed jego dupą. Wysiadłem z samochodu otworzyłem mu drzwi chciałem mu wpierdolić bo z rodzicami jechałem, tzn z matką bo ojca nigdy nie liczyłem. Miał polecieć już kapeć na twarz ale zdążył zamknąć drzwi silnym ruchem. Mogłem mu auto okopać - nie pomyślałem. Później na cmentarzu stary mnie wkurwił przy odpalaniu zniczy to głośno kazałem mu wypierdalać, aż się ludzie spojrzeli. I wiecie co? Niech się gapią nie obchodzi mnie to. Jestem też wściekły na to, że nie potrafie się opanować i każde wyjście z domu z czymś się wiążę... Może powinienem się oddać do zakładu zamkniętego? Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Wariuje.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez myszka76 01 lis 2013, 16:59
Witajcie! Mam na imie agnieszka i mam 37 lat. Cale 15 lat chorowalam na zwykle organiczne zaburzenia depresyjne po ostatnim pobycie w szpitalu czyli pazdzierniku 2013 stwierdzono depresje dwubiegunowa.Czy ktos mogł by mi opisac swoje objawy i doswiadczenia co to tej choroby bo chciala bym cos wiecej sie o niej dowiedziec i wymienic sie swoimi doswiadczeniami . Pozdrawiam i serdeczne dzieki z gory .
Ostatnio edytowano 01 lis 2013, 17:30 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 paź 2012, 14:04
Lokalizacja
Pabianice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do