CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 27 paź 2013, 14:49
Asmo,
Za duzo kombinujesz i platasz. Wiesz od czego tyjesz od Olanzapiny czy stablizatora?
Jesli pojdziesz na dyzur psychiatryczny w normalnym stanie i zazadasz nowego leku bo...tyjesz to sadze, ze odesla Cie z kwitkiem
To jest ostry dyzur przeciez i jest podobnie jak z np. przeziebieniem - nie dzwonisz po karetke.
Mile panie tez nie sa tam 24 godz na dobe. Wieksze prawdopodobienstwo jest, ze bedzie to ktos inny.
Aby przytyc 1kg zakladajac, ze wszystko odklada sie w tluszcz itd. potrzebujesz zjesc oprocz niezbednych kcal na potrzeby energetyczne, dodatkowe 8000 - 9000 kcal. A to cholernie ciezko skoro normalnie odzywiajacy sie facet zjada ok 3000 kcal. Najprawdopodobniej wiec orgaznizm zatrzymuje wode.
A jestes na 100% pewny, ze przytyles po lekach? A nie jest przypadkiem tak, ze po schudnieciu ograniczyles silownie i popusciles jedzenie? Ja nie wiem ale Ty mozesz spokojnie to przeanalizowac.
Podsumowujac w najblizsze 2-3 tyg do wizyty nie jestes w stanie przytyc niewiadomo ile. Fizjologicznie jest to niemozliwe!
Ewentualne dodatkowe 2-3 kg najpewniej w wiekszosci zatrzymanej wody to pikus w zepsuciu ustawionego leczenia.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Dżejmson 27 paź 2013, 22:02
barsinister, nie jestem na bieżąco, ale chyba odstawiłeś tianeptynę. Przestała działać?
Biorę lamo jakieś 2,5 miesiąca, dawka 200mg. Cały czas oczekuję aż się rozkręci. Szkoda, że wcześniej nie dostałem stabilizatora, może jakoś tą jesień bym przetrwał. A tak to jest lipnie - deprecha.
Witam po przerwie.
Dżejmson
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 28 paź 2013, 07:06
No tak............noc z niedzieli na poniedziałek.....od 1 rano nie śpię....6 rano i napięcie sięga zenitu....
Kiedyś tego nie wytrzymam już....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 28 paź 2013, 07:09
Byłem wczoraj na dyżurze, na wizycie trafiłem na moją lekarke prowadzącą:) Jak mnie zobaczyła to mówi.. "uduszę!" i się cieszy he he. Ja mówię: "jakbym miał ogonek to bym nim zamerdał teraz :D ". Powiedziałem jak się czuję co się dzieję. Nie będę się wdawał w detale rozmowy bo elaborat wyjdzie ale reasumując dowiedziałem się że "nie jest łatwo pana ustawić", kazała mi wziąć po powrocie do domu zomiren, i póki co brać w razie potrzeby. Jutro rano mam zajechać do mojej poradni po recepty. Dostanę najprawdopodobniej Valium (doraźnie, na spinę), coś na spanie oraz zmiana z Olanzapiny na Abilify. Brał ktoś ten lek na chad? Poczytałem opinie po forum i początkowym okres jest nie ciekawy z rzyganiem, sraczkami. Poprostu rewelka! No i niby po tym na się nie tyć, ani nie chcieć spać.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Dżejmson 28 paź 2013, 15:41
Moja znajoma z chad też dostała abilify za olanzapinę, bo na olanzie tyje.
Dżejmson
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 28 paź 2013, 15:51
Coś więcej powiesz?
Podejrzewam, ze dla lekarza tycie i apetyt to nie jest argument, choc moze nie wielki. Dla mnie jest bo wiaze sie z samo ocena a to moze doprowadzic do spadku nastroju a tego nie chcemy. Mysle, ze wczoraj bardziej przy zmianie chodzilo tez o to ze mnie szarpie gora dol i widzialem w oczach lekarki jakby zaswiecila w glowie zarowka po czym powiedziala "moze ten lek bedzie dla pana odpowiedni". Musialem sie rozpisac, taka mam morde nie wyparzona:)
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 28 paź 2013, 21:22
Deprywacja snu jako chwilowa ulga w depresji....
Znacie temat?
jak nie to poczytajcie...
Ja nie spałem od 1 rano i czuje się zaje.biście. Po prostu fruwam :-)

Jestem Bogiem
że tak powiem
choć muszę dziś uważać
i zapodać sobie browara :-)
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 29 paź 2013, 12:37
Hej ludziska.
Intel - rozumiem Cię, bo u mnie tez nagłe zmiany. Bóle, o których niedawno pisałam ustały. Wybiło mnie dość znacząco do góry, czułam, ze zbliża się hipo od niedzielnego południa. Nie ukrywam swojej radości z tym związanej :o No przecież muszę sobie jakoś wynagrodzić ostatnie deficyty nastroju... Wiem, że czym bardziej mnie bujnie, tym większym dołem zapłacę za kilka dni. Próbuję umówić się nareszcie do mojego lekarza na kontrolę, bo bardzo dawno u niego nie byłam, a sinusoida zmian faz strasznie się u mnie zagęściła ostatnio i boję się, że tego nie wytrzymam. Górka-dołek-górka-dołek i tak w kółko... Zdecydowanie nie są to ani manie z ostrym odpier*alaniem, ani depresje z próbami s. jak to było kiedyś, ale mimo wszystko chcę się skontrolować i być może coś zmienić w farmaceutykach. Wydaje mi się, że powinnam mieć w domu coś awaryjnego- zarówno na ostre lęki, jak i nagłe wybicia w górę, co by moje "loty" trochę spacyfikować- przykre, bo miło się fruwa z bananem na gębie :mrgreen: , ale chyba konieczne...

Pozdrawiam Wszystkich!

P.S. Intel- witaj w klubie aktualnie latających, uważaj na siebie!
Choć nie jestem zagorzała fanką COMY, ostatnio się relaksuje między innymi przy:

http://www.youtube.com/watch?v=VSqTVhOwiCc
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 29 paź 2013, 13:17
sens napisał(a):S jak.. pisała że jak była w ciąży i karmiła to czuła się bardzo dobrze (tak zapamiętałam). Dobrze piszę S jak..? Ja niestety miewam nadal dołki. Ale to nie są takie doły jak wcześniej na lamo że np. mogłam tylko wyć z rozpaczy i bólu, zapić alko, ciąć się albo nie być w stanie nic zrobić....

bardzo dobrze piszesz:)
Sens musisz mieć świadomość jednego. Zawsze są lepsze i gorsze dni. W ciąży to norma. Spytaj jakąkolwiek tzw.zdrową kobietkę. Ja osobiście spadki nastroju tak traktowałam. Miałam o tyle lepiej, że w tamtym okresie byłam nie zdiagnozowana. Prawdziwe depresje pojawiały się mniej więcej 6 miesięcy od odstawienia dzieci od piersi. Teraz żyję już 5 miesięcy bez leków. Wspomagam się tak jak przed diagnozą uspokajaczami. Wtedy był Xanax teraz Hydroksyzyna. Wychodzi na to, że ostre jazdy miałam tylko gdy zaczynałam brać antydepresanty. Mam teraz świadomość że muszę się bez nich obejść albo brać je ze stabilizatorami. Teraz mam fazę mieszaną ale z przewagami hipo dlatego jakoś się żyje. Naprawdę ani lepiej ani gorzej niż gdy brałam leki. Jak mną za bardzo szarpie końska dawka uspokajacza i do łózka. (teraz będąc na rencie mogę sobie na to pozwolić)Faktem jest że po diagnozie różnica jest taka iż w chwili gdy mam ochotę na szaleństwo traktuję go jako objaw choroby i stłamszam a nie idę w tango. Po tej 5-miesięcznej obserwacji już wiem że nie grozi mi wysokie hipo a tym bardziej mania. Szybko się męczę, wszystko boli a organizm nie daje rady działać na wysokich obrotach dłużnej niż pół dnia. Niestety sypię się fizycznie.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 29 paź 2013, 22:04
Boże jak ja kocham jesień i czas zimowy....
Czuję się wtedy cudownie.
Zanurzam się pośród kompletnych ciemności w las ze słuchawkami na uszach i ciężką muzą i czuję się jak drapieżnik
I am predator !!
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 paź 2013, 22:08
Jeszcze noktowizor sobie kup co bys rzeczywiscie mogl w predatora bawic sie;P hehe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 29 paź 2013, 22:25
Podążając słowami pewnego rock'owego kawałka rozmyślam...
- Ile jeszcze we mnie wiary, ile jeszcze we mnie samej sił, na nowe dni, ile szans?
Ile jeszcze we mnie wiary, ile jeszcze we mnie samej sił, by dalej żyć w taki czas...

Zmęczenie fizyczne sprawiło, że się wyciszam, czyli aktualna hipo nie jest głęboka, ani groźna :smile: Myślę zupełnie realnie, racjonalnie, nie mam natłoku pomysłów, ani omamów słuchowych, wiec czuję się tak 'akuratnie'; mogłoby tak pozostać na zawsze...
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 30 paź 2013, 12:53
Zdycham jak pies. Pół tableteczki wczoraj Abilify mnie rozjebało na części pierwsze. Ciepło, zimno, zawroty głowy... Opisałem w temacie o leku ale powtórzę nieco. To co opisałem szło przeżyć. Mówię wliczone w koszta. Wyszedłem z domu, wracam tramwajem. Ledwo mogę ustać na nogach, leje się ze mnie pot. Słaniam się na nogach patrząc za wolnym miejscem ale jest wieczór, przyjezdne studenci wracają z zajęć i muszą gnoje siedzieć bo mało im było siedzieć cały dzień, gdybym miał karabin bym ich wystrzelał bez namysłu. Wysiadam 2 przystanki przed domem żeby się wyrzygać! Jest mi tak nie dobrze, że przepuszczam jeszcze 2 tramwaje. Wkońcu wsiadłem dojechałem na mój przystanek. Przed domem jeszcze poprawka z rzygania. Ledwo idę. Podróż do domu tramwajem i dojście 5min z przystanku było czymś niesamowicie ciężkim do wykonania. W domu padam na ryj na łóżko. Nie mam siły wstać zamknąć okna jest mega zimno ale nie wstanę... Dostaje drgawek, telepie mnie okropnie. Wstaję, zamykam okno biorę 0,5mg zomirenu. Po godzinie przestaje mnie telepać zasypiam. Budzę się koło północy na kolejne rzyganie. Dobrze, że chociaż wode piłem bo byłoby ciężko. Rano budze się wykręcony jakbym wjebał cały koks Maradony. Nie odważyłem się wziąć tabletki już. Rezygnuje z Abilify. Jak przypomne sobie wczorajszy wieczór to ja dziękuję, wolę szarpankę nastroju góry dół - przysięgam! Dziś mnie wszystko boli z wiadomych przyczyn - odwodnienie. Wczoraj to się nadawałem na izbę przyjęć na jakieś kroplówki i odtrucie. Dobrze, że doczytałem wcześniej ulotke że węgiel zmniejsza stężenie Abilify o chyba 40% i że miałęm go w domu. Może dzięki temu przeżyłem. Wizytę mam 18nastego u lekarza prowadzącego co mi ten szajs zapisał (skąd mogła wiedzieć, nie winie jej, każdy z nas inaczej reaguje). Zadzwoniłem na dyżur się poradzić czy to odstawiać, powiedzieli że prosze się skontaktować z lekarzem prowadzącym (śmiech) - nie mam takiej możliwości do wizyty. Choć ona pracuje na tym dyżurze mogę spróbować jej szukać, wiem że nie odmówi rozmowy i ew. wypisze recepty bo wiem jaka jest, że nie będzie kazała czekać do 18nastego bo się mną przejmuje. Chyba zadzwonie później jak inna pipa będzie i jej poszukam. Co jeszcze moge zrobić? Lekarz pierwszego kontaktu zapewne powie, że odstawić a tyle to i ja wiem.

Danse macabre
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 30 paź 2013, 17:53
Też zdycham. Totalna niemoc.
Trzy dni czułam się rewelacyjnie, wyjechałam na weekend i tylko sobota była udana. W niedzielę czułam jak słabnę z godziny na godzinę.
Smutek, bezsens, nie umiałam się już cieszyć i relaksować. Pojawiło się napięcie, lęk, najchętniej nie wychodziłabym z łóżka.
Chyba się przeforsowałam, w jeden dzień chciałam zrobić wszystko, w końcu przez 3 tygodnie nigdzie nie wychodziłam. Po powrocie do domu miałam zamiar się położyć, niestety uniemożliwili mi to niespodziewani goście. "Wyssali" ze mnie resztki energii. Wczoraj przespałam pół dnia, dzisiaj to już masakra. Nie mam siły zrobić sobie jeść, wykąpać się, do spaceru z psem zmuszałam się ze łzami w oczach.
Liczę dni do szpitala. Miałam nadzieję, że fluoksetyna pomoże, ale jestem już na max dawce i odnoszę wrażenie, że to placebo. Wahania jak były tak są, żadnej dłuższej poprawy poza skutkami ubocznymi typu zawroty głowy, senność, o prowadzeniu auta nie wspomnę- takich jazd jeszcze nigdy nie miałam.
Listopad jest najgorszy. Już dwa lata z rzędu nie dałam rady jechać na cmentarze w Święto Zmarłych, czuję że w tym roku też tak będzie.
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do