CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 18 paź 2013, 00:43
Dżejmson,

Ja tez bardzo sporadycznie usypiam sie benzo.
Tez mam klopoty ze snem. Musze sie albo wymeczyc, albo z ksiazka albo po wyjsciu towarzyskim z alkoholem-wtedy nie mam problemu. I przy dziewczynie zasypiam od razu :) Pamietam, ze u mnie wszystko dobrze sie zaczelo toczyc, fajna gorka powoli schodzila a mimo wszytsko wystaczylo, ze cos nie poszlo i juz lecialem w dol. Wieczor, kilka dni z myslami o bezsensie, ucieczce i o byciu nieudacznikiem. Ale gdy np. nic nie wyszlo z dziewczyna, jedna i druga z ktora wiazalem nadzieje jakims rozpedem, chyba z tej gorki, szedlem do ludzi. Czas spedzalem pozytywnie. Jak teraz sobie pomysle to mialem szczescie ze ten lancuszek nastepujacych po sobie pozytywnych zdarzen nie zostal przerwany. Moze mialem szczesliwy okres a moze odwazylem sie pojsc na przod + lit oczywiscie :)
Zastanawialem sie tez czy kilka piw to nie za duza cena za bycie z ludzmi itp. Moglem sobie wtedy pozwolic na wiekszy luz w pracy i na nowo zaczalem uczyc sie zycia. Po czasie oceniam to jako doslownie mala gorke ale w tym okresie zbudowalem sie na nowo.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 18 paź 2013, 08:39
A ja na szczęście po kilku latach udręki sen mam bardzo dobry ( z wyjątkiem nocy z niedzieli na poniedziałek, jak już wcześniej pisałem ) Po prostu kładę się i w ciągu dosłownie kilku sekund wpadam w czarny tunel i tylko raz się budzę w nocy na siku ( dużo piję przez cały dzień i wieczorem, ponieważ mam stale sucho w ustach.Po latach okazało się, że zwyczajnie nie mam jednej ślinianki. Niezła kapa :D )
Kurcze zajechałem swoją klawiaturę w laptopie pisząc ksiązke. Wszytko pościerane. Kupiłem naklejki z nowymi literami ale tez już starte.Nie mam pomysłu. Mam nadzieję , że spektakularny sukces książki pozwoli kupić nowego lapka , hehehehehehehehe.
Wczoraj udało mi się wyhamować spadek. Może nie do końca, ale nie jest tak źle jak się zanosiło. Kilka razy sprawdziła się następująca metoda. Wyłączam się za pomocą 3 browarów i innej używki, dzięki czemu nabieram ogromnego dystansu do siebie i świata. Wyłączam telefon, słucham muzyki ( używka cudownie w tym pomaga ), oglądam koncerty na DVD i odlatuję w rozkosz. Poza tym, doświadczenia ostatniego roku pozwalają mi nie bać się depresji tak jak kiedyś, ponieważ mam świadomość że po pierwsze, nie potrawa ona dłużej niż kilka tygodni, a po drugie nie powinna być aż tak głęboka żeby otarła mnie o samobójstwo....
I dzięki powyższemu nie miażdży mnie całkowicie. Lecz taki sposób każdy musi sobie wypracować samemu. To lata praktyki i poszukiwań z gorszym lub lepszym skutkiem hehehehe.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 18 paź 2013, 17:28
czuję się jak śmieć. przespałam cały dzień, nie zrobiłam kompletnie nic. nie miałam siły wstać, motywacji też nie miałam. dopiero teraz. w domu zaczyna być nieciekawie, bo nic nie robię i zaczynają się czepiać... ale naprawdę nie mam siły. zmuszam się, ale marnie mi jak widać idzie. chcę zniknąć. amen.
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 18 paź 2013, 18:08
Trust_me,
Normalne, masz dola. Kazdy z domownikow zachowywal by sie tak samo majac obnizenie nastroju.
Pewnie tez, kazdy kto depresji nie doswiadczyl mowi "wez sie w gasc".
Masz pelne prawo nic nie robic, poniewaz normalne jest, ze w takiej sytuacji nawet z lozka wyjsc ciezko.
Nie doluj sie wiec tym, ze NIC nie robisz a jak sie da postaraj sie zrobic chocby COS.
I to COS to nie musi byc od razu jakas praca. Nawet nie powinno, bo malo kiedy udaje sie wykonac jakas prace
czy wieksze obowiazki domowe podczas dola. To cos moze byc drobnostka, najlatwiej nawet przyjemnoscia zrobiona dla siebie.
W depresji czlowiek za bardzo przejmuje sie powaznymi rzeczami do zrobienia a zapomina jak wiele moze dac
drobna chwila przyjemnosci. Wiec jak sie nie da popracowac to jak najmniej trzeba sie tym przejmowac
i zrobic cos nawet jesli to mialoby nie przynosic profitow. A prawde mowiac przynosi, poniewaz pozytywne bodzce sa wazne podczas depresji.
Pozniej sie okazuje, ze doluja nas wazne sprawy ale czesto i tez pierdoly, jak balagan w mieszkaniu, odpisanie komus. na smsa itp.
Stad zrobienie nawet jednej, jedynej ze stu rzeczy z listy pozwala poczuc sie, ze jednak mozna pojsc kroczek do przodu.
A zeby nie bylo tak milo to wcale nie latwo robic tak jak napisalem powyzej - wiem z doswiadczenia ;)
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 18 paź 2013, 18:23
trust_me, 5 dni temu - dół, 3 dni temu - euforia, od wczoraj - dół i to wszystko przy bardzo wysokich dawkach leków (maks. dawka lamotryginy, spora karbamazapiny, wysoka olanzapiny, maks. tianeptyny, docelowa agomelatyny). Już same koszty takiego leczenia mogą wpędzić w depresję. Pogadaj z lekarzem o zmianie leków, jest ich po prostu za dużo i mogą za bardzo obciążać organizm oraz wchodzić w nieoczekiwane interakcje między sobą. Zwłaszcza valdoxan to strata pieniędzy.

Brałaś już SSRI? Schemat lamotrygina + fluoksetyna + olanzapina jest całkiem popularny i ma mocno przeciwdepresyjne działanie.
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 18 paź 2013, 18:32
Dziękuję za dobre słowa, naprawdę.

Już dziś się nasłuchałam, że co to będzie jak do pracy pójdę (zaczynam od listopada), skoro całe dnie przesypiam. To ponoć nieodpowiedzialne. Żeby oni chociaż przez parę minut czuli się jak ja...

-- 18 paź 2013, 18:50 --

barsinister napisał(a):trust_me, 5 dni temu - dół, 3 dni temu - euforia, od wczoraj - dół i to wszystko przy bardzo wysokich dawkach leków (maks. dawka lamotryginy, spora karbamazapiny, wysoka olanzapiny, maks. tianeptyny, docelowa agomelatyny). Już same koszty takiego leczenia mogą wpędzić w depresję. Pogadaj z lekarzem o zmianie leków, jest ich po prostu za dużo i mogą za bardzo obciążać organizm oraz wchodzić w nieoczekiwane interakcje między sobą. Zwłaszcza valdoxan to strata pieniędzy.

Brałaś już SSRI? Schemat lamotrygina + fluoksetyna + olanzapina jest całkiem popularny i ma mocno przeciwdepresyjne działanie.



byłam u lekarza półtora tygodnia temu, i dodała mi valdoxan właśnie. wcześniej brałam już elicee, sulpiryd, coaxil, ketrel... lekarka twierdzi, że jest i tak lepiej niż trzy miesiące temu i trzyma się tamtych leków. nie wiem, może to ja wszystko nie tak opisuje, ale prawda jest taka, że od kilku dni czuję, że wszystko wraca wielkimi krokami.
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Dżejmson 18 paź 2013, 19:05
Zjeżdżam powoli z sertraliny, bo nie jest mi aż tak potrzebna, no i co ważniejsze - im mniejsza dawka tym bardziej emocje wracają. Wizytę mam w poniedziałek. Ostatnio na forum zachwala się tianeptynę i ciekaw jestem, czy poza przeciwdepresyjnym działaniem, odcina bodźce zewnętrzne tak jak np. SSRI. Docelowo schodzę do 50mg sertraliny, nawet niewielkie zmniejszenie dawki powoduje zanikanie znieczulicy. Mimo wszystko sertra i tak tłumi emocje najsłabiej z wszystkich SSRI, moim zdaniem. Więc ta tianeptyna nie daje mi spokoju, ale szczerze mówiąc wolałbym przeciwdepresyjnie działający neuroleptyk.
Dzisiaj łyknąłem benzo i odczuwam błogi spokój. Miałem zrobić sobie wycieczkę gdzieś dalej niż 30km od domu, ale oczywiście dopadł mnie lęk i nawet nie przesiadłem się do drugiego pociągu. Cóż, widać po paru latach plątania się po polsce, teraz mam siedzieć na dupie...
Dżejmson
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez trust_me 18 paź 2013, 21:12
przepraszam że spamuje sobą ten wątek. muszę się wypisać.
czuję się winna za to jak się czuję i nie mogę się pozbyć tego uczucia, nie mogę przestać myśleć o tym jak bardzo zawalam to, co w danym momencie jest mi zupełnie obojętne. mam siebie dość. szkoda, że tak bardzo boję się śmierci. na razie jeszcze bardziej niż życia.
~lamitrin 100 ~neurotop 600 ~zolafren 15 ~fevarin 50 ~relanium 5)
(~ketrel 350 ~sulpiryd 50 ~absenor 600 ~valdoxan 25 ~tianesal 62,5 ~wellbutrin 150 ~remirta 30 (~cloranxen 10)
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
12 paź 2013, 14:20

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Lejdis 18 paź 2013, 22:02
trust_me, Nie myśl o tym w ten sposób, nie obwiniaj się za to, ze chorujesz. To nie jest Twoja wina.
Takie myślenie nie doda Ci zdrowia a wręcz pogrąży Twój stan bo dokładasz sobie kolejny element, którym się dołujesz.
Myślę, ze gdyby podejscie Twojej rodziny było bardziej wyrozumiałe dla Ciebie to nie miałabyś tych rozterek a tak nie dość, ze zmagasz się sama ze sobą, to inni utwierdzają Cię w przekonaniu, ze to Twoja wina. Przecież TY wolałbyś być zdrowa niż tkwic w tym stanie.
Nie pozostaje Ci na razie nic innego jak przeczekać ten najgorszy okres, dać czas lekom na rozkręcenie. Może pójście do pracy pomoże Ci tez wygrzebać się z tej depresji.

U mnie chyba bez większych zmian, oprócz tego, że coś drgnęło i nastrój sie trochę poprawił, to nadal mam lęki. Jestem trochę pobudzona, przez co mam od kilku dni problem ze spaniem a to znów czyni mnie bardziej nerwową i rozdrażnioną...nie lubię tego stanu :evil:
Obawiam się, czy biorąc te antydepresanty znów nie popadam w stan mieszany bo raczej do hipo to wiele mi brakuje.
Sama nie wiem czy lepiej być roślinką w depresji czy być pobudzona i nerwowa.
Zauważyłam, ze znów latam po necie jak głupia, czytam, piszę, gram, rozmawiam z ludźmi..jednym słowem... chaos...niedobrze :hide:
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 18 paź 2013, 22:33
Lejdis,
Nie wiem co robisz codziennie, jaka masz prace, jak kladziesz sie spac, czy stosujesz uzywki itd.
Ale na pewno znajdziesz takie rzeczy, ktore Cie stymuluja.
Ja odkrylem, ze kiedy siedze nad jakims projektem w pracy, jest on nowy i ekscytujacy a do tego
jesli zaczynaja sie pojawiac rezultaty i fajne pomysly to trzeba byc ostroznym.
Staram sie wtedy nie siedziec zbyt dlugo nad nim poniewaz wiem, ze mnie nakreci, bede o nim mysl przed snem, malo spal a kolejnego dnia rano obudze sie zmeczony ale juz po godzinie bede mial glowe pelna mysli... itd.
Zauwazam tez, ze szybko chodze, wtedy zwalniam. Gryze sie w jezyk w rozmowach i ogolnie staram sie byc wycofany.
Niestety chyba podswiadomie mam ochote na alkohol aby sie stlumic.
Dobrze dziala na mnie wysilek fizyczny ale dlugi i wyczerpujacy - rower, gory itp.
Ale i tutaj jesli sa jakies bodzce i ekscytujace momenty moge padac na pysk a dlugo nie zasne.
Aha jeszcze wkrecanie sie w nowe hobby, jakies nowe zagadnienia, szukanie informacji.
Ogolnie wgryzanie sie w temat. Potrafie odlozyc robote na bok i zyc i opowiadac o tym w okolo.
Jak sobie przypomne jak ludzia nieraz trulem :) I chyba trzeba internet w domu odciac ;)
Tak naprawde to o ile udalo mi sie od ponad roku uniknac niebezbiecznych gorek to na te male jakos nie znam sposobu.
Z drugiej strony tak jak przed wielu laty chwile bardziej lotnego ale trzymanego w ryzach umyslu byly owocne.
Ale czy kiedys niechcacy nie popuszcze cugli?
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 19 paź 2013, 07:31
Od 2dni staram trzymać sie w cuglach. Calkiem dobrze mi to wychodzi. Biore wiecej Olanzapiny, naszczescie nie powoduje sennosci. Staram sie wykorzystywac energie na dobre kwestie. Np. po 3 latach przerwy chce wrocic na silownie, powoli zmieniam diete. Musze jeszcze pokoj doprowadzic na blysk bo w depresji syfem obrosl a nie bylo czasu bo ciagle cos. Nie bede sie tu dalej wywodzil ale plany sa pozytywnie produktywne. Wyplata wplynela, zrobilem biznes plan na caly miesiac tak zeby w 3dni calej nie rozwalic. Dlug musze splacic naszczescie duzy nie jest. Obiecalem sobie ze nie dam sie depresji tak jak ostatnio. Ta suka przychodzi powoli a potem nagle. Zadnych symptomow jeszcze nie ma. Latwo nie bedzie ale poki sil starczy to ja bede walczyl. Czuje sie dobrze, ani pod ani nad. Staram sie wysypiac niestety kosztem tabletek. Nie chce przechwalic ale przez te dwa dni chyba udaje sie zakladac kaganiec temu gównu co siedzi we mnie.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 19 paź 2013, 08:57
trust_me napisał(a):czuję się jak śmieć. przespałam cały dzień, nie zrobiłam kompletnie nic. nie miałam siły wstać, motywacji też nie miałam. dopiero teraz. w domu zaczyna być nieciekawie, bo nic nie robię i zaczynają się czepiać... ale naprawdę nie mam siły. zmuszam się, ale marnie mi jak widać idzie. chcę zniknąć. amen.


Posłuchaj. Dla mnie najgorszą sprawą w depresji kiedy naprawdę nie mam siły NIC robić jest powstający wówczas chaos. Mam wrażenie, że proste i niewymagające wysiłku czynności dla innych, typu zrobienie sobie żarełka tudzież wykąpanie czy ogolenie,dla mnie są himalayami .Są nie do pokonania . I takich ośmiotysięczników jest do pokonania kilka-kilkanaście każdego dnia. To sie nawarstwia sukcesywnie a ja jestem coraz bardziej w głębokiej d....
Mam na to może śmieszną , ale skuteczną radę.
Wieczorem robię wtedy dokładny plan następnego dnia:
8 rano wstaję
9 kąpię się
10 śniadanie
11 czytam neta
12-14 leżę
14 idę się przejśc ale w takie miejsca żeby nikogo broń Boże nie spotkać
16 jem obiad
itd
Pierdoły , totalne pierdoły ale dokładnie zaplanowane w czasie i możliwe do wykonania nawet w powaznej depresji ( oczywiście nie jest łatwo)
I co najwazniejsze - trzeba WSZYSTKO zrobić zgodnie z misternym planem. Z dokładnością co do kilku minut.
Jest czasami bardzo ciężko. Ale przebrnięcie skutecznie przez taki plan daje poczucie ogromnej satysfakcji.Nieważne że zdrowych taki sukces może śmieszyć. Kompletnie mnie ich zdanie nie interesuje.
Ważne, że czuję po takim ściśle zrealizowanym dniu SZACUNEK DLA SAMEGO SIEBIE.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez ladywind 19 paź 2013, 09:56
INTEL 1, naprawdę zaszłeś bardzo daleko i tego się trzymaj :great: Udało Ci się znaleść receptę na to by nie dać się chorobie i teraz potrafisz w porę wychwycić te sądne momenty.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 19 paź 2013, 10:00
Mi by sie nie udalo zrealizowac chyba takiego planu dokladnie z lista w reku dlatego staram sie robic przynajmniej najpilniejsza rzecz lub ta, ktora wymaga wysilku ktorego jestem w stanie dokonac.
Co do listy to jest jeszcze cos takiego jak plan A (ambitny) i plan B (alternatywny z mniejsza iloscia zadan).
A to po to aby sie nie frustrowac, ze nie zrobilo sie czegos co zaplanowalismy a planuje sie zawsze za ambitnie.
Ja mam chyba ten problem, ze w zasadzie do konca szkoly sredniej nauka mi przychodzila bez problemu i nigdy nie mialem okazji
nauczyc sie systematycznej pracy. Pozniej zawsze mnie stresowaly momenty kiedy trzeba bylo cos zrobic a ja nie moglem.
Wyzywalem sie od leni i niedojrzalych idiotow. Teraz wiem, ze w dobrych okresach jestem w stanie duzo i szybko zrobic ale sie nie forsuje. W zlych jestem dla sie laskawy - staram sie poniewaz nie zawsze wychodzi.

Asmo,
To co piszesz rokuje dobrze :)
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do