CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez ladywind 26 wrz 2013, 11:59
Zgodzę się z Widmo, coś co komuś może pomóc, u innej osoby nie zadziała wcale. Każdy ma inny organizm, metabolizm i genetykę.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Dżejmson 26 wrz 2013, 20:18
Nie wiem jak sertralina może wywołać hipo. Biorę ją regularnie, dziś zaliczyłem na mieście takiego doła, że miałem już wpaść w totalną histerię. Poratowałem się benzo, choć niewiele to pomogło. Totalne uczucie pustki i nic więcej.
Które neuroleptyki mają dobre działanie przeciwdepresyjne? Sertry mi lekarz nie zwiększy, a ona jako tako ostatnio u mnie marnie działa na deprechę.
Dżejmson
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 26 wrz 2013, 20:39
Ponoć Solian (amisulpryd) , oraz Rispolept (risperydon)
Niestety w typie mieszanym cyklofrenii ,czyli w moim przypadku było tylko gorzej.
Można też rozważyć Sulpiryd. Stary, ale jary lek. Swego czasu zadziałał na mnie znakomicie.
Niestety po kilku tygodniach zaczął mnie stale boleć baniak. Dzień i noc. Czasami tak bardzo że rzygałem. Zaczęły mi też puchnąć wszystkie, nawet najstarsze blizny. Nie wiem jaki to ma związek ale tak było.
Z każdym dniem brania leku było coraz gorzej. Odstawiłem. Po jakimś czasie znów spróbowałem z podobnym negatywnym skutkiem.
Szkoda, bo aktywizująco działał bardzo dobrze....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1514
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Dżejmson 26 wrz 2013, 20:44
Solian nie działa na mnie w ogóle. A potrzebuję czegoś, co przy okazji poprawi mój sen.
Dżejmson
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 26 wrz 2013, 20:58
Dżejmson napisał(a):Które neuroleptyki mają dobre działanie przeciwdepresyjne? Sertry mi lekarz nie zwiększy, a ona jako tako ostatnio u mnie marnie działa na deprechę.


u mnie kwetiapina w tej zalecanej dawce (300 mg) działa znakomicie; są skutki uboczne, ale nie tak silne, żebym z niej rezygnował
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Dżejmson 26 wrz 2013, 21:23
Pierwsze podejście do Ketrelu wspominam raczej negatywnie. Ale tak samo było z perazyną - okropne skutki uboczne, ale w końcu zadziałała na mnie świetnie. Może tak samo będzie z kwetiapiną.
Dżejmson
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 26 wrz 2013, 21:49
Widmo
a mnie zaciekawiły te elektrowstrząsy...
bo kurcze moja deprecha jest chyba lekoodporna - ostatnie 3 lata to głównie doły.
Muszę zapytać lekarza kiedyś bo w sumie chyba bym się na to zdecydowała żeby się pozbyć tych dołów.

Ja zaczęłam brać teraz trptofan (aminokwas bez recepty z którego budowana jest serotonina) i nie wiem czy to zadziałało czy coś innego się podziało ale od 3 dni jakby jest lepiej. Udało mi się trochę popracować.

Maargooo jak teraz się czujesz??

Asmo idź do lekarza jak najszybciej. Na pewno można przyspieszyć wizytę.

Intel ja też czekam na książkę... :)

Małgosia a jak u Ciebie?
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 26 wrz 2013, 22:24
Spokojnie , książka będzie dostępna dla wszystkich za jakieś 2 tygodnie. Tyle potrzebuję aby dokładnie i z namaszczeniem usunąć wszelkie błędy interpunkcyjne i literówki , które podstępnie wkradły się w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego pisania 130 stron w formacie A-4, co w formacie normalnej książki daje ponad 160 stron.

Aha, wracając do neuroleptyków.
Kwetiapina również działała na mnie bardzo źle w każdej dawce....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1514
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 27 wrz 2013, 00:27
barsinister napisał(a):Asmo, a jak na ciebie w ogóle działał moklobemid na początku? jak długo go bierzesz, jakie widzisz zmiany? ile bierzesz lamitrinu i od jak dawna? zrób sobie wykres nastrojów (przynajmniej roczny), wynotuj daty włączania poszczególnych leków i zobacz, czy masz korelacje z górkami i dołami (przed wizytą u lekarza to będzie bardzo przydatne)

obyś do tego nie był uzależniony od dormicum



Na początku? Zniknęła senność w ciągu dnia a po escitalopramie mógłbym spać całe dnie i masakra była. Problemy z wieczornym zaśnięciem to i w depresjach miewałem również.
Pomyliłem się, niedługo miną 2 miesiące brania mobemidu. Z czego na dawce 2 x 300mg (największej dopuszczalnej) jestem chyba jakieś 2tyg? Niepamiętam i wtedy zaczęły się pierwsze zmiany aż za kilka dni nastąpił obrót o 180 stopni więc się zmieniło WSZYSTKO (oprócz problemów ze snem). Wszysto to wszystko. W depresji nie piłem alkoholu nie wychodziłęm z chaty, poczucia beznadziejności no wiadomo jak deprecha wyglada a teraz jest tak jak napisałęm na poprzednich stronach.
Co do leków to ja brałem jedynie 3 lata temu Zoloft i Zomiren (doraźnie) na nerwicę/depresję. Ale nie pamiętam jak się potym zachowywałem. Ale też był niezły zwrot akcji, ale nie wiem czy taki jak teraz. Teraz od czerwca brałem mozarin, ale im wyższa dawka tym więcej mi się spać chciało i 0 activ. A teraz to napisałęm jak jest.
Przyłapałem się dziś i wczoraj na 2 neologizmach - ponoć to charakterystyczne jedynie dla mani, ale jej sobie nie przypisze.

Sytuacja jest taka że skończył się Mobemid. Dziś tylko rano wziąłem. Po recepty mogę iść dopiero w poniedziałek, mam receptę bez refundacji na 1 opakowanie, ale stoje krytycznie z kasą w tym miesiącu. Bo całą wypłate wyklepałem w 3dni. Wg. pani z rejestracji może mi tak w drzwiach je wypisać, a wizyte mam 15 październik to ponad 2tygodnie a chciałbym się teraz pokazać lekarce ale ta suka z rejestracji nie chce mnie nigdzie wcisnąć bo nie zagrażam swojemu życiu - gówno wie o życiu.
Zastanawiam się czy mobemid poprostu tak działa czy to hipo. Póki do lekarza nie pójdę się nie dowiem...

-- 27 wrz 2013, 00:47 --

Co do dormicum sie nie martw nigdy nie bralem 2dni pod rzad, czasem 3dni przerwy. Aktualnie 5dni nie biore i poczekam jeszcze bo mi tolerancja wzrosla. Na poczatku polowka z 7,5 mnie kladla teraz cala robi to srednio. To najlepszy moment by sie wjebac albo zrobic przerwe - wybralem to drugie.


Aha, jeszcze mialem dodac ze jako tako nie czuje chemi w organizmie po mobemidzie a takie uczucie towarzyszylo mi przy mozarinie. Teraz sie czuje tak samo jak wiosna i kazdej jesieni. Mamy jesien, witam ciebie w niebie:)
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 27 wrz 2013, 11:45
Witam,


Ostatnie dni były straszne, prawie nie wychodziłam z łóżka. Gdyby nie obowiązek wychodzenia z psem, spałabym całymi dniami.
Jesień jest zawsze dla mnie tragiczna. Wychodząc na spacer z psem lub do sklepu (tylko tam wychodzę) mam straszne schizy, że ludzie wiedzą o mojej chorobie, że wzbudzam tylko współczucie i żal. Chodzę smutna, ze spuszczoną głową, widzę bezsens dalszej egzystencji.
Tydzień temu miałam wizytę u mojego lekarza. Prawie się z nim pokłóciłam. Miałam akurat trochę lepszy nastrój a na "dzień dobry" dostałam ochrzan, że przyszłam później, a on zamierzał właśnie wyjść, mimo że była godzina 11.15, a jego obowiązkiem jest przyjmować do 14. Ale jak ja miałam wizytę na 10 i przychodziłam punktualnie, a do gabinetu wchodziłam ok 12, bo okazywało się, że na 10 ma jeszcze kilka osób, to było dobrze.
I to ma być psychiatra? Przecież pacjent może przyjść w różnym stanie, z myślami samobójczymi, a taki pseudolekarz od ludzkich dusz, na wejściu atakuje. Spierd..... mi humor, załapałam doła i cały dzień czułam się już źle.
Do tego próbował mi wmówić, że rzekomo miałam remisję. Jakoś sobie nie przypominam... Dla mnie remisja to w miarę normalne życie czyli możliwość podjęcia pracy, założenia rodziny, jako takiego funkcjonowania w społeczeństwie. Odkąd mam zdiagnozowany chad i biorę stabilizator, jestem w czarnej dupie, z chwilowymi przebłyskami, które trwają maksymalnie 2,3 dni.
Ale cóż...mój lekarz został ogłoszony lekarzem roku i każde podważenie jego zdania, to straszna ujma na honorze. Jest mocno zaskoczony moją wiedzą i widać, że go to wk.......:D
Wczoraj wieczorem coś "zaskoczyło". Dostałam powera, wzięłam się za porządki w domu, które robiłam z przyjemnością, bez problemu wzięłam prysznic ( ostatnio musiałam się zmuszać, było to nie lada wyzwanie), a wieczorem prowadziłam ponad godzinną, dość elokwentną konwersację telefoniczną z przyjacielem. Ostatnio nie byłam w stanie skleić zdania na gg, telefonów nie odbierałam (mam zawsze wyciszone dzwonki-nie wiem dlaczego).
Dziś wstałam z uśmiechem na twarzy, wszystko robię szybko i nic nie stanowi problemu. Myśli gonią, a jak czytam, to litery, słowa same "przeskakują" :D.
Wiem...to nie powód do radości, ale po tak długim cierpieniu marzę tylko o tym, aby ten stan trwał i trwał....
12 listopada śmigam do "kukułczego gniazda", konkretnie Akademia Medyczna w Gdańsku. Chciałabym przejść na lamotryginę, gdyż podobno jest ona zalecana przy dominujących stanach depresyjnych. Mój lekarz boi się podjąć tego w warunkach ambulatoryjnych. Dziwne...
Poza tym mam rentę do końca roku, więc dobrze by było się położyć. Niech główkują, bo tak dalej być nie może, za duża huśtawka.
Zrobiłam sobie test na depresję Becka oraz test na fobie społeczną. Wyniki najgorsze z możliwych. Te testy są naprawdę bardzo pomocne w ocenie swojego stanu. Wielu psychiatrów z nich korzysta. Należy tylko przyjąć jakiś konkretny okres czasu, np ostatnie 2 tygodnie, miesiąc.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę zdrowia
Małgosia

-- 27 wrz 2013, 14:45 --

Mój nastrój wrócił do normy, znów jestem w czarnej dupie. A rano było tak pięknie...
Zaplanowałam sobie wyjście do kosmetyczki, do solarium, trochę się odprężyć i o siebie zadbać. Zmęczył mnie 40 minutowy spacer z psem i na nic nie mam już siły. Spotkałam dobrą kumpelę. Nie zauważyła mnie. Odwróciłam głowę i poszłam w przeciwnym kierunku. Nie wiem dlaczego...
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 29 wrz 2013, 01:06
Kolejne dni sa rowniez intensywne, wykonczenie fizyczne siega zenit gdyz dochodzi alkohol. Ostatnie 3 doby sypiam po 3h ale i tak mam swietny humor i jestem z siebie zadowolony:) Wkoncu depresja minela i patrzac w lustro mowie sobie: dobrze wygladasz:)

Mobemid odstawilem zobaczymy. 3 dni juz nie biore. Ma krotki okres poltrwania, nieznam sie ale chyba juz sie ulotnil z organizmu? Czuje sie tak samo jak gdy bralem 2 x 300 moklobemidu. Zero objawow odstawiennych. Czuje ze ten stan to nie leki. Bo ja sie tak samo czulem i zylem wiosna.


Porownajac do depresji w moich oczach to stan perfekcyjnego zdrowia. Jakbym nie poczytal to olalbym poradnie i wrocil pewnie w zime z depresja. Doczekam do wizyty 15nastego moze sproboje ja przyspieszyc bo mnie ciekawosc gniecie czy jestem w hypomani skoro wg testu psychiatrycznego ktory ona moze mi dac taki sam wychodzi 100%. Ale diagnozuje lekarz. I albo zostane w tym temacie albo powiem ze przypuszczenia byly bledne.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 30 wrz 2013, 22:08
Asmo,
Widze, ze pomimo pewnej frywolnosci podchodzisz do tego wszystkiego dosyc analitycznie.
Jesli jestes teraz na gorce to warto przyspieszyc wizyte.
Poniewaz, pomimo najpelszych checi tym razem mozesz wystrzelic za wysoko.
Po drugie czym drugie ciezszej mozna sie spodziewac depresji.
I nie boj sie, ze nawet jesli pojawisz sie poza gorka to nie bedzie mozna nic powiedziec o ewentualnej hipomanii.
Warto np. wziac ze soba wydruki wpisow, ktore tu umieszczasz.
Dlatego jesli teraz mozesz, postaraj sie wyspiac, odstaw alkohol, oddaj karte kredytowa i kase zaufanej osobie
na przechowanie. Krotko postaraj sie ta gorke jak najszybciej zgasic
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 30 wrz 2013, 22:56
Znowu zdychałem cały dzień bo spanie po 3h. Obłęd. A Wy jak macie? Jak wykończycie się fizycznie to zdychacie cały dzień jak ja by nabrać sił czy dalej wysokie obroty aż padniecie pod kroplówe? Alkoholu nie będzie bo nie mam kasy. Mam nadzieje, że nie najdzie mnie by pożyczać... Lek przypuszczam już wylazł z organizmu a czuje się lekko pobudzony coś jakbym delikatnie się amfetaminy nawciągał, myśli mnie gonią. Łapie sie za jedno, zaraz za drugie i tak to idzie. Doświadczam jakiś stanów euforycznych. Bez bodźca, ide ulicą i czuje się tak świetnie, zajebiście, jak to jest fajnie i jaki ja to nie jestem super, i zamiast iść na chate to jeszcze się przeszłem z 2km by się tym podelektować. Masakra jakaś. Jednak potrafie o tym opowiedzieć jak teraz, spojrzeć na to z boku, ale gdy coś się dzieje to jestem w obłędzie jakimś. Czuje się na siłach zagadać każdą kobietę na ulicy - to nie jest normalne. Obym tak nie zaczął robić. Hmm jutro zadzwonie. Tylko jak tą cipe wstrętną z rejestracji przekonać że ja potrzebuje tej wizyty? Boje się, że psychiatra nie wykryje problemu a wrócę do domu i zacznie się to samo. Mam nadzieję, że do wizyty się nie zabije samochodem bo czuje że mój samochód też ma 100 koni więcej. Obłęd. Może właśnie dobrze mówisz wydrukuje te wpisy powiem jej, że to mój blog i przeczytam bo powiem że nie oddam tego wszystkiego tak dokładnie jak mam na piśmie. Pytanie co zrobić? Czy puścić wizyte samej sobie żeby to wszystko usłyszała i co powie? Czy powiedzieć, że wg jakiś (wiadomo pewnie średnio miarodajnych, bo diagnozuje lekarz) testów wychodzi że na 100% co najmniej hipomania? To babeczka który jest dość świeżym psychiatrom z tego co wiem. Ale zawsze wydawała mi się sensowna i kumata.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 30 wrz 2013, 23:20
o testach nic nie mów - lekarzy to najczęściej denerwuje
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do