CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Lejdis 24 sie 2013, 04:32
Witam to ja dawna Verona, system nie chciał mnie zalogować pod starym nickiem więc założyłam nowe konto.
Próbowałam od 2 tyg. dostać się na forum ale nie udało się.
Mam CHAD od 1998/99 roku a dowiedziałam się, ze choruję w 2009. Spędziłam 10 pobytów w szpitalu. W różnych, dziennych, zamkniętych, na terapiach a ostatnio po próbie samobójczej w marcu.
Obecnie jestem warzywkiem. Zaraz po próbie "s" i wyjściu ze szpitala czułam się dobrze a teraz od m-ca jest jakas masakra. Nie mam siły wstać z łózka, biorę klony zeby przespać dzień.
Czy może to być efekt "odbicia" po próbie? Czy teraz dopiero organizm zareagował?
Moja Doktorka powiedziała, ze nie widziała mnie jeszcze w tak złym stanie jak teraz.....totalne warzywo, apatia a na dodatek lęki, wszystko mnie przeraża i przerasta. Nie wiem co robić...ileż można czekać na poprawę :?:
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez MusicMaster123 24 sie 2013, 15:15
Czy zaburzenia dwubiegunowe da się wyleczyć samemu bez leków
Witam. Chcę wyleczyć się z zaburzeń afektywnych dwubiegunowych. Obawiam się leczenia farmakologicznego. Chcę wyleczyć się sam. Chodzę regularnie do psychologa. Widzę, jak choroba osłabia mnie, i zdaje sobie sprawę z tego, że muszę natychmiast zacząć skutecznie z tym walczyć. Chcę normalnie funkcjonować. Szukam w internecie informacji i nie znajduję optymistycznych informacji. Można się z tego wyleczyć samemu? Czy praca nad sobą, nad wadami, nad pasjami, umiejętnościami coś w ogóle daje? Ja już po prostu nie wiem jak sobie pomóc. Mi naprawdę zależy. Chcę działać. Ja tylko potrzebuję jakiś wskazówek, instrukcji. Niestety nawet psycholog po dwóch miesiącach regularnych spotkań z jakiś powodów nie potrafi mi pomóc, tzn nie wyjaśnia mi co dokładnie mam zrobić. Z góry dziękuję za pomoc ;)
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 sie 2013, 13:55
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 sie 2013, 15:31
Chadu raczej nie da sie wyleczyc psychoterapia. Twoj psycholog powinien o tym wiedziec i skierowac Cie do psychiatry.
Niestety nawet psycholog po dwóch miesiącach regularnych spotkań z jakiś powodów nie potrafi mi pomóc, tzn nie wyjaśnia mi co dokładnie mam zrobić

dwa miesiace to dopiero poczatek drogi
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez MusicMaster123 24 sie 2013, 15:38
Właśnie to zrobił. A mnie się wcale nie śpieszy do psychiatry. Zadaję proste pytania - po co mam nad sobą pracować skoro to i tak nic nie da? Jak mam sobie pomóc? Po co sobie pomagać, skoro i tak to nic nie da? Ja nie chcę faszerować się chemią! Co ja mam zrobić?!
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 sie 2013, 13:55
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 sie 2013, 15:41
Zadaję proste pytania - po co mam nad sobą pracować skoro to i tak nic nie da?

Alez da.. pomoze Ci lagodniej przechodzi z manii do depry. Poznasz siebie, nauczysz sie rozpoznawac symptomy. Leki natomiast zlagodza skoki
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez MusicMaster123 24 sie 2013, 15:48
Ale ja chcę być normalnym człowiekiem! Ja chcę mieć przyjaciół, chcę być pewnym siebie, chcę być w czymś dobry, chcę się uczyć, zdobyć wykształcenie, chce być zwyczajnym, pogodnym człowiekiem! Nie chcę żadnych skoków nastrojów! Hahhaha leki i psychiatra - hahah śmiechu warte. W najgorszym razie zamkną mnie w jakimś szpitalu dla obłąkanych, w najoptymistyczniejszej wersji zostanę nafaszerowany chemią, która oczywiście ma cały szereg skutków ubocznych, która wykończy mi ciało (bo w umyśle już nie ma co niszczyć), będę pewnie cały dzień chodził otępiony, nie zdolny do nauki, odczuwania przyjemności i normalnego, spokojnego życia. Fantastycznie to wszystko wygląda, czyż nie?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 sie 2013, 13:55
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez pan26xyz 24 sie 2013, 16:59
Przeczytałeś czym jest ta choroba? Mam takie same objawy jak Ty MusicMaster123, chyba trochę za bardzo szalejesz i zbyt szybko chcesz wyjść z tego. Też bym chciał wszystko mieć od razu, mam prawie 30 lat na karku i "co?". Jestem jak warzywko którym możesz sobie posypać danie główne. Najpierw poczytaj z czym to wszystko się "je", postaraj się to wszystko zrozumieć, przemyśl swoją sytuacje i dopiero podejmuj jakieś impulsywne kroki w działaniu. Początki są zawsze trudne. Wiem że jeśli nie zacznę powoli działać to mnie to zeżre, a przecież chce przetrwać w tej dżungli. Jeśli mnie już dopadnie i będę leżał i nic nie będę mógł zrobić wtedy poddam się i nie będę dalej walczył. Puki co "chcę", bo nie "muszę".

Jeszcze wczoraj wieczorem nie wiedziałem co mi jest, nie miałem pojęcia. A dziś mimo że wszystkiego nie pamiętam o czym pisałem wiem, że mam CHAD. To mi dużo daje, bo znam przyczynę mojego dziwacznego dla wszystkich zachowania. Co nieco wiem jak z tym walczyć, postaram się iść do psychiatry i niech on wyda wyrok ostateczny. Jedyne co "muszę" to CHCIEĆ iść tam, nie dziś nie jutro, ale w końcu pujdę i raz na zawsze załatwię to jak facet. Raz już podjąłem, jak ja to nazywam "MĘSKĄ DECYZJE". Teraz kolej na kolejną.

Płaczę ze złości na samego siebie, że to coś mam. Nie jest to wyrok śmierci, ale jest to bardzo niszczące.

I pocieszę Cię, przyznając się tu, przed wszystkimi. Jestem seksoholikiem i z tym też mam zamiar walczyć. Wiem że jeszcze nie raz upadnę i będę załamywał ręce. Ale spróbować zawsze warto.
pan26xyz
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 24 sie 2013, 17:07
manią czy depresją rozwalisz sobie życie dużo skuteczniej niż lekami, twój wybór
nie wyjdziesz z tej choroby bez leków, prawdopodobnie będziesz je musiał brać dożywotnio (pomyśl o tym jak o astmie czy niedoczynności tarczycy - też nieobojętne dla zdrowia leki i też brane do końca życia)
terapia i ćwiczenia pełnią rolę pomocniczą ( i masz rację, całkiem ważną) - ale tylko w remisji - pozwalają pozbyć się starych nawyków, żyć lepiej i rozpoznawać nawroty, którym da się zapobiec zmieniając dawki leków bądź dołączając nowe
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 24 sie 2013, 18:10
MusicMaster123 leki to podstawa, albo je bierzesz i żyjesz w miarę normalnie, albo się huśtasz w górę i w dół. :x
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez MusicMaster123 24 sie 2013, 18:48
Dziękuję za komentarze. Skoro tak mówicie, to będę musiał się pewnie do tego wszystkiego się przyzwyczaić. Jak to jest faszerować się chemią? Można normalnie funkcjonować? Czy jest to możliwe? Ja mam cele, ambicje, i nie mogę przez jakąś tam chorobę rezygnować z tego wszystkiego... Naprawdę nie da się opanować tej choroby siłą woli? Znam osobiście osobę o dużej sile woli i jest zdolny do rzeczy godnych podziwu. Powiem więcej, zdarzało mi się natrafiać na wypowiedzi ludzi, którzy nie potrzebowali leków, by pokonać tę chorobę.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 sie 2013, 13:55
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 24 sie 2013, 20:16
MusicMaster123 napisał(a): Powiem więcej, zdarzało mi się natrafiać na wypowiedzi ludzi, którzy nie potrzebowali leków, by pokonać tę chorobę.


Zapewne "pokonali" sezonową depresję :twisted:
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 25 sie 2013, 01:15
Da się żyć i normalnie funkcjonować jedząc tabletki, jest to możliwe. Można również wiele osiągnąć tyle co zdrowi.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 sie 2013, 11:10
Wielokrotnie juz pisałem że nie da się "normalnie żyć", nawet "jedząc tabletki"
Normalne życie można i należy sobie zaplanować i plany te z lepszym lub gorszym skutkiem realizować. To jest " normalne życie" . "Normalni" tak właśnie żyją. Myślę, że większośc z nas już wie , że nawet "jedząc tabletki" nie ma mowy o trwałej stabilizacji. W związku z tym nie można sobie nawet zaplanować że dziś " normalnie " pójdzie się na nocny spoczynek, nie mówiąc już o jutrzejszym "normalnym" pójściu do pracy czy nawet "normalnej" koegzystencji ze światem zewnętrznym.
Nie ma sensu nikogo pocieszać , że można "normalnie żyć jedząc tabletki " , ponieważ rozczarowanie może być zabójcze , czy raczej samobójcze.
Wiem co piszę.
Od 6 lat pomimo "jedzenia tabletek" nie miałem w pełni normalnego, wolnego od objawów dnia.
Wciąz płynę, lecz kra nade mną mniej lub bardziej zamarza.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez monk.2000 25 sie 2013, 11:16
Cześć, lubię ten wątek, bo tu się sączy prawdziwy ból, a nie jakieś smętki, że kogoś rzuciła dziewczyna (za pół roku koleś znajdzie nową i zapomni o całej sprawie).
Sam choruję na zaleczoną schizofrenię. Czasem próbowałem się uczynić szczęśliwym, ale nie dało rady. Dlatego przynajmniej skupiam się na sferze formalnej. Robię różne rzeczy, chodzę do szkoły, spotykam się z ludźmi, dbam o higienę, codzienne sprawy, itd. Zewnętrznie jakoś bardzo po mnie nie widać cierpienia. Ale to wszystko śmieszne, bo nawet odpoczynek traktuję jako obowiązek.

W skrócie: potrafię prawie wszystko, poza byciem szczęśliwym.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 13 gości

Przeskocz do