CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 19 sie 2013, 09:30
barsinister - a jak tam u Ciebie??? Coś podejrzana godzinka ostatniego postu ;) czyżbyś był "w górce" ? Czy to normalna pora Twojego wstawania?
Jak zwykle trafione przez Ciebie opisy i porównania, szacuneczek z mojej strony :brawo:

pozdrawiam! :smile:
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez hooain 19 sie 2013, 09:45

hooain

dziś lyb jutro będę przy scanerze to zrobie scan testów

całuję rączki
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 19 sie 2013, 17:46
sens napisał(a):S jak... fajnie że się odezwałaś
zastanawiałam się co się z Tobą dzieje


Wegetacja moja droga wegetacja. Nie mogę czytać nie mogę pisać. Zasr..... zycie
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 20 sie 2013, 12:24
S jak... - ja staram się robić wszystko, by po ostatniej manii nie wpaść w wegetację i marazm, w którym staje się bezsilna. Nie wiem na ile jest to wykonalne i "wewnątrz-sterowne", ale bardzo bym chciała, bo znam ten ból :(
Życzę Ci byś w każdym dniu odnajdywała jakieś drobne punkty zaczepu, które sprawią, ze ta wegetacja nie będzie taka bezbarwna i monotonna, a życie (jak to ujęłaś) zasr*** ...
3maj się kochana! pazurkami, z całych sił...
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 20 sie 2013, 15:19
maargooo napisał(a): Odkąd znam schemat działania mojego mózgu w hipo, przyjęłam jedna zasadę, która stanowi mój podstawowy hamulec w tej fazie- pilnować d*py i portfela, a tragedii nie będzie.


fajna zasada :)

maargooo napisał(a):Cieszy mnie to, ze nie spadłam odrazu w dół, w jakąś ciężką deprę, ale mimo wszystko zauważam istotne zmiany w funkcjonowaniu i jakby podświadomie mi tęskno do tamtego... A więc sens- nie martw się, nie jesteś sama w tym stanie!


Wiesz maargoo to ja Wam już raczej bym życzyła żebyście nie były / byli w tym stanie i to raczej martwi ....

To jak kochane ludziki tłumaczycie sobie ten stan...?

-- 20 sie 2013, 15:27 --

hooain napisał(a):

hooain

dziś lyb jutro będę przy scanerze to zrobie scan testów

całuję rączki


zrobiłam scany 2 rodziałow - kazdy z ososbna po 1.5 mega
bo sam test bez wyjaśnienia to nie bardzo
ale nie mogę załączyć - system mi powiedział że za ciężkie...
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez hooain 20 sie 2013, 19:52
mogłabym na priv podać mejla ewentual. dzięki za inicjatywe.
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 20 sie 2013, 20:41
maargooo napisał(a):barsinister - a jak tam u Ciebie??? Coś podejrzana godzinka ostatniego postu ;) czyżbyś był "w górce" ? Czy to normalna pora Twojego wstawania?


niestety normalna pora kładzenia się, rzadko udaje mi się przed czwartą, podręcznikowy DSPS
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez anna.anakaia 21 sie 2013, 00:05
malgosia7602 napisał(a): Mój lekarz kiedyś powiedział, że życie z chad to wegetacja. Niestety miał rację.

Tak Ci powiedział? :shock: Bardzo pokrzepiające :/
Ja się czuję cały czas jak bomba zegarowa i boję się, że zaraz coś się rozhuśta a mam URC.
Do tego ostatnio nie mogę się przełamać do jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi, tylko facet mnie jakoś z domu wyciąga.
anna.anakaia
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 21 sie 2013, 00:22
co to jest DSPS?

a co tak się tylu stałych bywalców nie odzywa..

Widmo - jak się czujesz jak walczysz z "naszą" chorobą???

Intel jak sprawy książkowe i kryminalne

Jose moze napiszesz coś w sobotę?
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez anna.anakaia 21 sie 2013, 00:30
sens DSPS
anna.anakaia
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 21 sie 2013, 00:38
a wracając do wątku egzystencjalno filozoficznego....

czy znaleźliście coś pozytywnego w CHAD: samej chorobie/ fazie depresji w fazie mani / hipo jest sporo toksycznych pozytywów..

mnie te ostatnie 2 lata nauczyły jednak inaczej patrzeć na życie,
przede wszystkim akceptować słabości cudze i własne bo wcześniej jak byłam na fali i wszystko było dla mnie możliwe to mi się wydawało że chcieć to móc
i że jeżeli ktoś sobie nie radzi, nie osiąga etc to przyczyna głównie była po jego stronie...

depresja nauczyła mnie tolerancji..
wcześniej tylko myślałam że jestem tolerancyjna...
aczkolwiek chyba jestem bardziej tolerancyjna wobec innych niż wobec siebie

choroba/ depresja zmusiła mnie do wolniejszego życia i zmiany priorytetów życiowych...
widzę że na wiele rzeczy patrzę inaczej...
mniej ważne jest to czy i ile zarobię, albo czy przyjmą mój abstrakt na konferencję
ważniejszy stał się spokój i dobra kolacja oczywiście w towarzystwie kochanej osoby...
cały czas jestem w okresie przemian

może dzięki depresyjnym wstrząsom tektonicznym nauczę się cieszyć życiem pełniej i głębiej....

jestem bardzo ciekawa Waszych przemyśleń i refleksji na ten temat

miłej nocy
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 21 sie 2013, 10:14
anna.anakaia napisał(a):
malgosia7602 napisał(a): Mój lekarz kiedyś powiedział, że życie z chad to wegetacja. Niestety miał rację.

Tak Ci powiedział? :shock: Bardzo pokrzepiające :/
Ja się czuję cały czas jak bomba zegarowa i boję się, że zaraz coś się rozhuśta a mam URC.
Do tego ostatnio nie mogę się przełamać do jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi, tylko facet mnie jakoś z domu wyciąga.


A ja cenię sobie szczerość. Wolę najgorszą prawdę od mydlenia oczu. Przynajmniej realnie patrzę na chorobę, uczę się z nią żyć i nie liczę na cud.
W końcu chad jest nieuleczalny, czyż nie?
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 21 sie 2013, 10:44
Cześć
Jestem w górach.
Tym razem czuję się stosunkowo dobrze. Po raz pierwszy na wakacjach.
Ostatnie lata to był koszmar. Koszmar nasilającej się depresji torpedującej skutecznie pozytywny aspekt letniej kanikuły.Brak negatywnych bodźców , bez których nie potrafię już żyć. Myślę , że gdybym jakimś cudem wylizał się z matni cyrków sądowych to musiał bym sprokurować jakieś nowe , ciężkie i długofalowe problemy aby depresja nie odebrała mi chęci do życia. Tylko adrenalina niweluje zmiany w mózgu odpowiedzialne za samobójcze stany....
Jak sobie radzę na wakacjach?
Otóż narzuciłem sobie szaleńczy reżim, kierat. Każdy dzień zaplanowany co do 30 minut z kartką w ręku. Bardzo napięte terminy, z których nieraz ciężko się wywiązać.
Pęd , gonitwa. Dobrze że żona potrafi to zrozumieć. 7 rano idę kąpać się w rzece. Potem robię śniadanie, potem już do godziny 19 ściśle wypełniony dzień z wieloma zaplanowanymi szczegółowo wydarzeniami, z których najlepsze jest punktualnie o19, kiedy to otwieram pierwsze z czterech piw i do nocy chodzę po odludnych miejscach z MP3 na uszach i odpływam w cudowny świat muzyką podkolorowany ( oczywiście bardzo ciężka nuta).
Nad książką na wakacjach siedzę mniej niż przypuszczałem...zwyczajnie nie mam kiedy,hehehe.
Lecz jestem przekonany że do końca października będzie gotowa. Tak więc okazuje się że zdążę. Jak większość cyklofreników zostawię coś namacalnego po sobie. 2 płyty metalowe i książkę. Pozostanie jakiś film i fortuna dla potomnych hehehehehe.
Czytam Wasze posty, lecz mam mimo wszystko regres umysłowy i nie chcę się ośmieszać pseudofilozoficznym bełkotem...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 21 sie 2013, 13:40
Robcio, miło przeczytać coś tak pozytywnego. :great: ( już myślałam, że Cię zamknęli :evil: )
Życzę udanego dalszego wypoczynku. Też za tydzień śmigam w góry :yeah:
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do