CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 21 cze 2012, 01:34
Widmo napisał(a):
Sens Ile czasu minelo od podjecia leczenia-diagnozy spektrum chad? Ja chyba mialem przeogromne szczescie bo nie dosc, ze szybko i dobrze odpowiedzialem na lit i antydepresant to do tego jeszcze nie mam zadnych skutkow ubocznych, no moze troche na poczatku.
No ten wpis chyba byl zgodny z idea Ojcow Zalozycieli ;)


hej
hmmmm
diagnozę CHAD usłyszłam 1szy raz od lekarza w rodzinnych stronach. Rodzina mnie wzięła do siebie po prawie udanej próbie samobojczej (2 dni w śpiączce na toksykologii).
to było rok temu. dostałam lamotrigine, wenlaflaksynę. lekarz super ale jak się leczyć u kogoś kto mieszka 500 km od ciebie.
Potem szukałam lekarza i potwredzenia diagnozy koło siebie - 3 lekarzy, 3 terapeutów....
w miedzyczasie mnóstwo problemów w pracy i zyciu osobostym które mnie dobijały
zaprosiłam do siebie rodzinę na wakacje żeby nie być sama w domu, pojechałam na wakacje i jak zostałam sama w domu przedawkowałam uspokajające nie żeby się zabić ale uspokoić - toksykologia. nastepnego dnia oczywiście przekonałam wszystkich że pomyłka i wypuścili mnie. mną rzucało... 2 dni następne niewiele pamiętam. 2 kumpele się mna opiekowały, dzowniła na interwencje kryzysową ale i tak przedakowałam leki i tym razem trafiłam do psychiatryka.
po 3 dniach wyszłam bo nie lubię siedzieć w zamknięciu a ludzie na oddziale tylko mogli mnie doprowadzić do szaleństwa.
czyli 3 miesiące brania leków nie pomogły

po 2 probach trucia się lekami poczułam się dobrze na 3 miesiące więc odstawiłam część leków ( w konsultacji z lekarzem po 1 miesiącu odstawienia) zmobilizowałam się .. posprzątałam wiele spraw. 2 miesiące mega aktywności (hipomiania?)
Potem zrobiłam sobie miesiąc wolny i zjazd w dół - mimo ślubu własnego w tym czasie.
Po powrocie zwiększanie antydepresanta i decyzja na oddział dzienny w szpitalu. Dostałam się po 3 miesiącach od mojej decyzji.
Lekarz chciał mnie przyjąć na zamknięty ale to nie opcja dla mnie. w międzyczasie schodziłam z tego antydepresanta (wenla) i chyba miałam małą hipomanię.


od 15 maja jestem na dziennym
dostałam ketrel - porażka
sama lamotrigina.... chyba coś do góry...i chyba stabilizacja
i na razie jestem w stanie.. nie boli.... kurcze to może tak być? .. ulga (jak po zrobieniu siusiu po długim okresie trzymania)
ale nadal duża wrażliwość na bodźce, męczę się nawet spacerem, obniżona koncetracja i sprawność poznawcza
ale nie boli!!!!! prawie nie mam mysli o śmierci czy samookaleczniu !!!
to chyba sukces?

ostatnia moja obserwacja - zmęczeniu towarzyszą myśli depresyjne

diagnoze spectrum chad usłyszałam chyba w styczniu? :bezradny:
ale chyba mi się to zgadza...

-- 21 cze 2012, 01:41 --

Amon_Rah napisał(a): ja powiedzialem wyraznie, ze wycofuje sie w ogole z tego tematu, i nie interesuje mnie, co bedziecie tutaj pisac, wiec nie pisz wiecej o Ojcach- Zalozycielach.


hejka
Amon ja cenie sobie Twoje wpisy. Cenie sobie też linki które inni wklejają. Może częśc z nas ma inne potrzeby i jest na innym etapie niż TY.
znalezienie dobrych tekstów w necie nie jest łatwe, zgadzam się z Intelem. i mi sporo na moim etapie te artykuły dały.
rozumiem, że nie chcesz pseudonaukowej dyskusji ale wymiana wiedzy która pomoże nam zrozumieć co się z nami dzieje chyba jest najbardziej ok?

rozumiem że wkurzasz się na przytyki tez bym się wkurzyła :evil:

ale może nie warto sie obrażać tylko czuwaj jak dotąd czuwałeś nad higiena tego forum oraz podziel się z nami swoim doświadczeniem

-- 21 cze 2012, 01:52 --

S jak... napisał(a):
Sens do życia to może i nie. Jednak dzięki temu, choć z mozołem, pozbywam się egoizmu własnego, co prowadzi do tego, że jako tako żyję:)


rozumiem że Twoim bliscy i zwierzaki cię motywują to dobrze :lol:
egoistą jest każdy - Twój mąż i dzieci, zwierzaki, ja, moi bliscy
każdy z nas na swój sposób szuka tego co mu sprawia przyjemność, mniej boli i męczy
osoby w depresji chyba nie bardzo są w stanie

tak myślę ale mogę się mylić
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 21 cze 2012, 08:26
Amon
Zgadzam się z Tobą , że pisanie przez nas pseudonaukowych "rozkminek" na temat neuroprzekaźników i innych "dysfunkcji" oraz "algorytmów postępowania " to wielkie nieporozumienie, lecz wrzucanie przydatnych linków z opracowaniami autoryzowanymi przez specjalistów to trochę inna bajka.
Wpisując w wyszukiwarkę np "leczenie chad" wyskoczy 99 stron śmiecia i tylko JEDNA wartościowa.
Przebrnięcie przez śmieci potrafi zająć pół dnia-po co?
Jak już wcześniej napisalem nie chodziło mi o zbędne "kozakowanie"
Chodziło mi o to, że też mam coś do powiedzenia w temacie,który założyłem .

Sens
Trafnie ujęłaś dyskretne działanie lamotryginy.
Niby bajki nie ma, ale JUŻ TAK NIE BOLI.

Fantastyczna odmiana po kilku latach udręki.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 21 cze 2012, 09:36
Sens
Kurcze mocno sie wycierpialas. Z dostepnej mi wiedzy i rozmowy z lekarzem wynika, ze spektrum chad jest lzejsza postacia niz np. typ I lub II. Dodatkowo nie ma ryzyka przejscia ze spektrum do typu I lub II
I tak jest u mnie. Ale z tego co piszesz u Ciebie depresje byly bardzo silne. Stad jestem troche skonfundowany. Moze u mnie po prostu w pore udalem sie po pomoc i od razu trafilem we wlasciwa farmakologie?
Intel
Jaki miales poziom litu we krwi podczas leczenia? Ja jestem od poczatku nieznacznie powyzej 0.4 mmol/l a wiec na poziomie podtrzymujacym.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez magic 21 cze 2012, 12:04
ja odebrałem wczoraj wynik krwi kwasu walproinowego we krwi i mam w przedziale 50 - 100 jakis tam jednostek dokłądnie mam 69 a biore 1000 mg na dobe depakine

też mam spektrum chad niby to łagodniejsza postać ale za to ilość objawów większa może mniej szkodliwa niewiem
ja mam lękowy przy tym i depresje bardziej niż dobry nastrój przejawiaja sie hipertymie ale ostatnie lata to porażka...obecnie jest fatalnie popiłem na leki i wszystko chyba schrzaniłem eh już po raz którys nie jestem uzależniony ale jak lepiej sie poczuje to ciagnie no i euro polacy grali emocje eh brak odpowiedzialności gimela
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 21 cze 2012, 12:43
Magic
Ech z tym alkoholem...
Z jednej strony wiadomo, ze nie jest wskazane pic a z drugiej co zrobic jak znajomi i przyjaciele spotykaja sie w knajpie?
A wiadomo, ze kontakty towarzyskie nastawiaja czlowieka pozytywnie.
Ja paradoksalnie caly czas nie stronilem od alkoholu poza pierwszym miesiacem na poczatku przyjmowania lekow.
Moze sobie wmawiam ale zawsze byl on pity w kontekscie spotkan towarzyskich.
Same spotkania zas strasznie mnie cieszyly bo od lat w koncu zaczalem normalnie funkcjonowac w relacjach z ludzmi a nawet zaczelem przyciagac i pocieszac ludzi z problemami :) Tak wiec alkohol byl raczej skutkiem ubocznym wychodzenie do ludzi :)
Ale wiadomo, ze na jednym piwie nie dalo sie skonczyc. A jak picie i zarwana nocka to pozniej podkrecenie, rozedrganie, poddenerwowanie dzien, dwa czyli lekka gorka. A pozniej dzien dwa gorszego nastroju. Jednak wszystko to pod kontrola i w granicach stabilnosci. Zdaje sobie sprawe z duzego ryzyka i mam swiadomosc, ze predzej czy pozniej trzeba bedzie prowadzic zdrowszy tryb zycia. Normalny strach przed popadnieciem w nalog i popsuciem procesu leczenia. Pomimo, ze przy braku abstynencji trzymam sie kupy to nie zamierzam w przyszlosci ryzykowac.

U mnie tez przewazala dluuuga subdepresja z wyskokami na leciutkie gorki. Az do zeszlego roku, kiedy pojawily sie mysli samobojcze, fobia spoleczna, leki i problemy ze zdrowiem fizycznym. Z perspektywy czasu oceniam, ze dopadlo mnie to juz ok. 15 roku zycia. 11 lat temu udalo mi sie wyjsc z tego samemu a zreszta nie wiedzialem, ze moze byc az tak zle, ze trzeba to leczyc. Tym razem sytuacje zyciowe byly tak stresujace i wywolaly taka dysfunkcje, ze musialem pierwszy raz pojsc do psychiatry. Jak pomysle ze przez 20 lat bylo ze mna cos nie tak a moglo byc lepiej to troche mi zal. Po diagnozie czuje sie jakbym dostal napisy do filmu- minionego okresu zycia i na szczescie instrukcje obslugi na przyszlosc.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 21 cze 2012, 14:07
Widmo napisał(a):Intel
Jaki miales poziom litu we krwi podczas leczenia? Ja jestem od poczatku nieznacznie powyzej 0.4 mmol/l a wiec na poziomie podtrzymujacym.


0,6
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 21 cze 2012, 19:40
Mam do was pytanie z innej beczki.

Na pewno wiele razy kogoś nagle was przestraszył. Znacie to uczucie. Cała reakcja organizmu trwa dosłownie kilka sekund. Ostatnio bardzo często mój organizm funduje mi taką reakcję. To nie atak lęku czy paniki. Nagle nadchodzi i błyskawicznie się kończy. Strasznie trudno to wytłumaczyć. W żaden sposób nie potrafię tego zidentyfikować a co dopiero przekazać to lekarzowi. Męczy jak ...jasna piwonia...(co by nie mówić brzydko).
Co to za kolejna przypadłość? Wykluczam jakąkolwiek nerwicę. ( wiem jak w przypadku nerwicy organizm reaguje)
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 21 cze 2012, 20:28
Pierwsze i fundamentalne pytanie-Co aktualnie bierzesz?
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 21 cze 2012, 21:13
lamotrygina 100mg
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 21 cze 2012, 23:21
S jak... to mi wygląda na nerwicowy lęk ale ja nie jestem ekspertem
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 cze 2012, 23:31
lęk nie zawsze jest taki sam... to co znamy nie będzie takie już zawsze.

mniej ważne jaki on, jak się nazywa. Bardziej co z nim zrobić. Co na niego pomoże?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 22 cze 2012, 07:49
S jak... napisał(a):Mam do was pytanie z innej beczki.

Na pewno wiele razy kogoś nagle was przestraszył. Znacie to uczucie. Cała reakcja organizmu trwa dosłownie kilka sekund. Ostatnio bardzo często mój organizm funduje mi taką reakcję. To nie atak lęku czy paniki. Nagle nadchodzi i błyskawicznie się kończy. Strasznie trudno to wytłumaczyć. W żaden sposób nie potrafię tego zidentyfikować a co dopiero przekazać to lekarzowi. Męczy jak ...jasna piwonia...(co by nie mówić brzydko).
Co to za kolejna przypadłość? Wykluczam jakąkolwiek nerwicę. ( wiem jak w przypadku nerwicy organizm reaguje)



Znam to uczucie niestety z autopsji.

To nie jest PSYCHICZNY objaw.
To objaw w 100% fizyczny, nieprawdaż?
Chodzi o to, że typowy lęk odczuwasz głównie na poziomie emocji, psychiki i po trosze ciała.

Natomiast to , o czym piszesz odczuwa sie typowo fizycznie.

To nic innego jak bez uzasadnionego powodu i często uruchomiana reakcja "uciekaj lub walcz" polegająca na "wystrzale" adrenaliny.
Poczytaj o tym
W sytuacji podbramkowej taka mobilizacja często ratuje życie.
Natomiast w czasie spokoju potrafi człowieka na dłuższą metę wykończyć.
To tak, jakby kogoś nafaszerować stymulantami, a następnie skrępować kaftanem bezpieczeństwa
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 22 cze 2012, 09:43
magic napisał(a):ja odebrałem wczoraj wynik krwi kwasu walproinowego we krwi i mam w przedziale 50 - 100 jakis tam jednostek dokłądnie mam 69 a biore 1000 mg na dobe depakine

A ja mam w wynikach 120, więc pewnie będę miała zmieniany lek :?
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez magic 22 cze 2012, 10:40
a ile bierzesz depakiny na dobe?moze zmniejszyc trzeba między 50-100 norma
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do