CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 31 lip 2013, 21:02
.......wracając do cklofrenii..

Osiągam coraz bardziej absurdalny poziom zmęczenia.
Już nawet nie mam siły się wściekać, przez co nie czuję absolutnie niczego. Złość była moim ostatnim ludzkim uczuciem.
Straciłem nawet swoje duże zainteresowanie seksem.
Nie mam już sił mozolnie podnosić się po raz kolejny do pionu.
Wystarczy wzwanie na prokuraturę, milicję czy też do sądu i cała cierpliwie budowana konstrukcja spokoju i w miarę dobrego samopoczucia wali się jak domek z kart, którego odbudowanie zajmuje cale miesiące tytanicznego wysiłku.
Z moimi problemami nie jestem w stanie dłużej żyć..Nie da się ich rozwiązać, nie da się przed nimi uciec.
Można uciec albo do Hadesu , albo w używki.
Mam wrażenie, że jestem w przededniu nieodwracalnych rozwiązań.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 01 sie 2013, 01:10
stałam wczoraj o 00.13
na kładce dla pieszych nad drogą szybkiego ruchu

wcześniej napisałam list pożegnalny i testament

zdjęłam buty
chciałam przeskoczyć płotek

ktoś szedł...

czekałam
i patrzyłam w dół

jak to daleko
jak bardzo w dół

i sobie wyobraziłam
że spadam
łamię sobie nogi, ręce
kręgosłup

i potem nadal żyję

patrzyłam na dół
stojąc bez butów
gotowa żeby przejść przez barierkę
i stanąć
przodem do nicość
chwytając wiatr we włosy
....

i nie przeszłam przez nią
.....
nie skoczyłam
....

bo się bałam?
że umrę

bo się bałam
że nie umrę

bo się bałam
że zranię męża, przyjaciół, psa, rodzinę,

wszystkiego po troszę

gdy wracałam za do męża płacząc histerycznie
napotkałam dwie młode dziewczyny które próbowały mnie pocieszać
że facet to nie wszystko

odczepiły się dopiero jak powiedziałam że jestem chora psychicznie

dotarłam do domu
uspokajanie męża
sen

i pobudka
jak przeżyć kolejny dzień do śmierci

-- 01 sie 2013, 01:20 --

INTEL 1 napisał(a):Płodzenie dzieci z pełną świadomością swojej choroby i genetycznej drogi jej powielania jest czystym egoizmem zasługującym na moje potępienie.

Nigdy nie wybaczył bym moim rozdzicom gdyby będąc chorymi psychicznie świadomie i z czysto egoistycznych pobudek sprowadzili mnie na świat, który przeistoczył się w wieloletnie piekło i beznadziejną udrękę jakże widoczną i wyrazistą w konfrontacji z innymi, zdrowymi ludźmi.



ja swoim rodzicom nadal jeszcze nie wybaczyłam powołania mnie na świat
aczkolwiek oni nie wiedzieli że mogą spłodzić potwora takiego jak ja


dzięki INTEL
wiem że K***** jestem egoistką i że zasługuję na potępienie
ja chciałabym urodzić dziecko dla mojego męża i trochę bardzo też siebie
wiem że nie mamy szans na adopcję
pewnie dziecko też nie bo musiałabym przetrwać branie leków
i czy mogłabym dziecku zapewnić dzieciństwo??
wobec zwierząt i dzieci innych osób jestem ok

ale masz rację NIE ZASŁUGUJĘ ŻEBY BYĆ MATKĄ
NIE ZASLUGUJĘ ŻEBY ŻYĆ
NIE ZASŁUGUJĘ ŻEBY ODDYCHAĆ
I ZABIERAĆ INNYM TLEN

-- 01 sie 2013, 01:31 --

INTEL 1 napisał(a):OK

Od 3 prawie lat żyję w permanentnym i realnym zagrożeniu mojej egzystencji w związku ze sprawami sądowymi. Zaczyna to się już kumulować i mam poczucie że jadę na resztkach rezerwy..
Jestem strasznie i przewlekle zmęczony..
Około południa padam już na pysk ze zmęczenia i reszta dnia to heroiczna walka o wykrzesanie odrobiny energii na wykonanie najprostszych czynności i wywiązanie się z najbardziej elementarnych obowiązków . Nie mam już nawet sił na przyjemności. Zwyczajnie mi się nie chce. Inna sprawa , że kompletnie nic mnie nie wzrusza i nie stymuluje.


Przykro mi musi być Ci cholernie ciężko
chętnie bym ci jakoś pomogła
ja od kilku miesięcy funkcjonuję tak że jestem z siebie dumna jak umyję zęby albo ugotuję obiad

ale 3 lata temu miałam zagrożenie grzywny 2 mln
super sobie radziłam
zaangażowałam mnóstwo instytucji

a teraz spotkanie z kimś znajomym to za duży wysiłek

nie poradzę Ci nic bo w naszym przypadku żadne rozwiązanie nie jest dobre
Ostatnio edytowano 02 sie 2013, 09:17 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Poprawiono cytowanie i literówki
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 01 sie 2013, 11:46
Sens,
Nie bede sie bawil i owijal w bawelne wiec nie chciana dosadnosc prosze nie traktuj jaka zla wole.
Na innych forach na taki jak Twoj wpis ludzie dzwonia na policje. Napisze krotko.
Moze warto zastanowic sie nad blyskawiczna wizyta u lekarza a nawet nad szpitalem?
Sens bardzo mi przykro patrzec jak ta depresja Ciebie wyniszcza.
Rozwiazanie moze tkwic w glupich ale dobrze dobranych i pomocnych kilku pigulkach.
Czy ktos bliski wie o tym co bylo wczoraj? Czy masz kogos kto duzo wie o chad i bedzie w stanie w pewnym momencie podjac decyzje za
Ciebie i zawiesc do lekarza itp? (w sumie my tu wszyscy staramy sie w jakims stopniu to wypelnic ale z racji forum mozemy tylko
pisac na odleglosc).
Moze jestem lekomanem ;) ale wiem jedno. Nigdy w zyciu cos tak malego jak tabletka antydepresyjna nie dalo mi tyle dobrego :)
Ale trzeba po nia jednak wyjsc z domu i moim zdaniem warto abys to rozwazyla.

Intel,
Kurcze, mnie nawet mniej obciazajace sprawy potrafia zdolowac.
W Twojej sytuacji nawet zdrowy czlowiek bylby zdolowany.
Podobnie jak Sens napisze to co mowi moj lekarz.
Leki sa po to zeby nam pomagac. Sam wrocilem do Ketrelu bo zapowiadaly sie gorsze okolicznosci
i powiem Wam, ze trzyma mnie w kupie.
Moze wiec warto sie wspomoc.

Posumowujac chad jest bardzo dynamiczna choroba. Bardzo mi utkil kiedys wpis Admina ktory pisal, ze leki leki i jeszcze raz leki sa najwazniejsze.
I ze wiele ich kombinacji juz probowal i musial zmieniac bo bylo i zle ale ostatecznie to leki znowu go prostowaly.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 01 sie 2013, 12:39
sens napisał(a):
ale masz rację NIE ZASŁUGUJĘ ŻEBY BYĆ MATKĄ
NIE ZASLUGUJĘ ŻEBY ŻYĆ
NIE ZASŁUGUJĘ ŻEBY ODDYCHAĆ
I ZABIERAĆ INNYM TLEN


Co za bzdury...
Zasługi nie mają tu nic do rzeczy.
Aby korzystać z powyższych nie trzeba mieć żadnych zasług .
Zabieranie tlenu innym? A srał ich pies.
Jeżą mi się włosy na głowie, kiedy mój synek ma jakieś lęki , nie może spać w nocy. Kiedy pojawia się nerwowy tik w postaci ciągłego chrząkania. Nadinterpretuję po cichu te fakty i układają się one w mojej chorej głowie w przerażający ciąg faktów. Nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko musiało w przyszlości każdego dnia walczyć o przeżycie i zwalczać myśi samobójcze...
Nie-psychicznie chorzy nie powinni mieć dzieci. Strach o dziecko dodatkowo ryje mi beret...

Nie jestem w stanie NICZEGO konstruktywnego Ci napisać w temacie myśoi samobójczych...
Z autopsji wiem że to w niczym nie pomaga. Depresja tak dalece wypatrza sposób postrzegania rzeczywistości, że żadne argumenty nie mają sensu....
Cóż mogę napisać?
Tu masz mój wpis sprzed jakichś 3 lat

„Wszelkie algorytmy leczenia dosłownie mnie zabijają, doprowadzają do stanu kiedy od samobójstwa jestem o maleńki krok-wariuję po nich, nie wiem dosłownie gdzie jest mój syn !!! Raz na mieście dostałem takiej jazdy po paroxetynie....nie wiedziałem czy go zgubiłem , czy zaprowadziłem do przedszkola, czy też już z przedszkola odebrałem i zaprowadziłem do teściów -wtedy pierwszy raz kupiłem sznur i pojechałem do lasu-mam za dużo godności żeby żyć w stanie takiej szmaty intelektualnej...inni ćpają dziennie i chleją ,a nie maja aż takich jazd jak ja- wcześniej miałem umysł jak brzytwa, powaga, fotograficzna pamięć IQ ponad przeciętne.
Teraz jestem w stanie zalęknionego debila, czekającego na manię lub śmierć...
Czy ja jeszcze będę normalnie reagował- normalnie żył??
Napięcie i lęk odczuwam przez całą dobę bez przerwy, mam poniszczone zęby od ciągłego szczękościsku, zaniki pamięci , w ogóle to nie pamiętam za bardzo gdzie podziały sie ostatnie 3 lata mojego życia-jest tylko cierpienie”

Tak więc było źle. Całymi miesiącami i latami ocierałem się o śmierć , będąc w takim stanie jak Ty.
Moje wpisy sprzed kilku miesięcy świadczą o progresie wynikającym z trafionego po 5 latach prób leku.
Było by już całkiem znośnie w związku z tym.
Odzyskałem chęć do życia i nadzieję na znośną wegetację...
Niestety ..teraz kiedy los pozwolił mi na nowo zacząć się cieszyć namiastką normalności jakieś niszczycielskie czynniki powodują że ta radośc nie będzie już długa.
Nie wiem jaki sadysta obmyślił dla mnie taki piekielny plan.
Może kiedyś się dowiem.
Odpłacę z całą chorą nienawiścią psychopaty, obojętnie czy Bogu , Krisznie , Szatanowi czy innej sile sprawczej.
To pewne jak w banku.
Żeby tylko istnieli....wtedy ich znajdę....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 01 sie 2013, 13:46
Witajcie...
Z racji awarii internetu i bardzo ograniczonego dostępu przez ostatni tydzień nadrabiałam zaległości w czytaniu poszczególnych postów i w zasadzie sporo się tu wydarzyło, na tyle dużo wymian zdań, poglądów i doświadczeń, że sama nie wiem do czego się odnieść... Strasznie mi Was brakowało, dlatego piszę ;)

U mnie w miarę stabilnie, po ostatniej hipo pilnuję się, by nie spaść w dół. Trochę nie radzę sobie z sennością i jakoś podejrzanie zwolniły mi obroty,ale wolę nie krakać i nie doszukiwać się niczego na siłę. Pochłania mnie nudna, powtarzalna i monotonna codzienność i póki co nie mam pomysłu jak to zmienić...

Sens- martwię się o Ciebie!!!!! Wiem, że w takim stanie jak Twój trudno wybrać się do lekarza, ale musisz o siebie zawalczyć!

Intel, Widmo, Małgosia, Jose...i cała reszta obecnych tu chad'owców - pozdrawiam i trzymam za Was kciuki.
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pink_hope 01 sie 2013, 13:58
INTEL 1, jakie bierzesz teraz leki...ja od 1,8 roku nie moge sie w nic pasować..
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 01 sie 2013, 18:55
Bylo troche dyskusji dotyczacych spraw okolo forumowych. Czas sie odniesc do sprawy posiadania dzieci przez chadowcow.
Nie zgadzam sie z JOSE i Intelem.
Zgadzam sie, ze ryzyko odziedziczenia przez potomstwo jest bardzo silne.
http://online.synapsis.pl/Choroba-afekt ... -ChAD.html
"(...)Ryzyko zachorowania u krewnych I stopnia (rodzice, dzieci, rodzeństwo) wynosi 15-20%. Jeśli jednak choroba występowała w kilku pokoleniach, to ryzyko jest większe. (...)"
Jednak jezeli dodatkowo uwzglednic uwarunkowania zyciowe to sprawa nie jest wcale taka jasna.
Wydaje mi sie, ze w duzym stopniu dziala tu dobor naturalny. Mysle wiec, ze swiadome zaplanowanie dziecka przez swiadomego swojej choroby chadowca znacznie ogranicza ryzyko.
Sam chcialbym zostac ojcem, jednak tak sie zlozylo, ze obecnie jest to juz dla mnie ostatni dzwonek.
Albo sie zlozylo, albo zbieg okolicznosci albo zadzialal dobor naturalny.
Wielokrotnie pisalem, ze jestem ostatnim, ktory by nie mial w powazaniu dokonan naukowych i nie traktowal powaznie racjonalnego podejscia. Jednak ostatnimi czasy a szczegolnie po diagnozie uswiadomilem sobie jak wazne jest w zyciu podejscie intuicyjne - w sensie nieokreslone i zdanie sie na los i przypadek. Powiem wiecej, myslenie zbyt schematyczne czesto powodowalo dodatkowe problemy i powodowalo zmiane nastrojow.
Dlatego dobor naturalny tak bedzie dzialal, ze chadowiec, ktory "jest w stanie" podolac rodzicielstwu bedzie mial dziecko.
Powyzsze jest oczywiscie bardzo duzym uproszczeniem bo wiemy ze jest wiele czynnikow dzialajacych u zdrowych ludzi. Np. najzwyczajniejszy przypadek - koleje losu.

Dlatego wszelkie teksty o samolubstwie, oskazywaniu potencjanych pociech na szpital psychitaryczny sa grubym przegieciem.
Choc u mnie w rodzinie nie byly stwierdzone przypadki zachorowania na chad to po wnikliwym rozwazeniu jestem w stanie domyslac sie w ktorej galezi drzewa przejawialy sie pewne cechy wskazujace na dwubiegunowosc.
I co mam to wszytsko wykreslic?
Intel czy zamienilbys decyzje Twojego ojca o nie/posiadaniu potomstwa na Twoj niebyt?
W zasadzie to marne i teoretyczne rozwazania.
Juz sama sprawa posiadania potomstwa przez zdrowych ludzi w dzisiejszych czasach jest skomplikowana.
Chad jej za wiele nie komplikuje bardziej.
Jest tyle patologii na swiecie, ze rozsadny chadowiec w remisji moze byc na pewno wzorem przykladnego rodzica.
A jak zauwazylem mozna bardzo latwo naznaczyc sie potworem chad zapominajac o podstawowych cechach swojej osobowisci.
Wiem, ze nascie % prawdopodobienstwa, ze moje potomstwo odziedziczy zle geny to duzo.
Ale przy calej skomplikowanej etiologii chad uwazam, ze nadal istnieje duza szansa aby powolac na swiat szczesliwego czlowieka.
Bo jakby do kupy zebrac wszelkie inne choroby genetyczne to szanse na urodzenie dziecka z inna choroba dotykajaca cielesnosci czlowieka sa pewnie rownie spore.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 01 sie 2013, 19:31
Sens
jak przeżyć kolejny dzień do śmierci


Może najlepiej jak się umie ... ?
Może na zabawie z kotem...?
Może dobierając leki w szpitalu ...?
Może na rozmowie z mężem ... ?

Pamiętaj ,że wiele z obecnych tu osób dobrze Ci życzy i myśli o Tobie. Pozdrawiam .
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 01 sie 2013, 22:08
Widmo
Tu nie chodzi o to czy cyklofrenik może być dobrym ojcem. Chodzi o to, że nawet "dobre ojcostwo" można potłuc o kant dupy w momencie gdy pierwsze skrzypce zagra nieubłagana genetyka.
Chcialbyś patrzeć bezsilnie jak Twoje dziecko niubłaganie pochłania maligna choroby psychicznej?
jak ta choroba zdecydowanie i nieubłaganie negatywnie definiuje jego przyszłośc?
Znasz ten ból z autopsji, jak mógłbyś podjąc takie ryzyko?
Dla mnie to niepojęte.
Jedno jest pewne -gdy mój syn nie daj Boże zachoruje, a ja będę jeszcze żył to zniszczę w bezrozumnym gniewie tyle świata i życia ile tylko zdołam....

-- 01 sie 2013, 22:12 --

pink_hope napisał(a):INTEL 1, jakie bierzesz teraz leki...ja od 1,8 roku nie moge sie w nic pasować..

lamotrygina 200 mg.
Dupy nie urywa, ale i tak jest najlepiej odkąd zachoworałem
Ponad 4 lata czekałem na cud.
4 zmarnowane chorobą i nietrafionymi, pogarszającymi stan lekami.....
W międzyczasie zaliczyłem poważne uzaleźnienie od clonazepamu w ktory wpędzili mnie medycyy...
Schodzenie z clona po kilku latach brania to osobny, niestety długi rozdział mojego życia...który zakończyłem pełnym sukcesem.
Od ponad roku nie tknąłem benzo...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 01 sie 2013, 22:26
INTEL1
Tu nie chodzi o to czy cyklofrenik może być dobrym ojcem. Chodzi o to, że nawet "dobre ojcostwo" można potłuc o kant dupy w momencie gdy pierwsze skrzypce zagra nieubłagana genetyka.
Chcialbyś patrzeć bezsilnie jak Twoje dziecko niubłaganie pochłania maligna choroby psychicznej?
jak ta choroba zdecydowanie i nieubłaganie negatywnie definiuje jego przyszłośc?
Znasz ten ból z autopsji, jak mógłbyś podjąc takie ryzyko?
Dla mnie to niepojęte.



JA ZNAM i Widmo ma rację . Masz melodramatyczne ciągoty . Sorry ,ale nie jesteś pępkiem świata.Zamiast koncentrować się na sobie , myśl jak zapewnić najlepsze życie swojemu dziecku.
Jedno jest pewne -gdy mój syn nie daj Boże zachoruje, a ja będę jeszcze żył to zniszczę w bezrozumnym gniewie tyle świata i życia ile tylko zdołam....

O tym mówię, koncentrujesz się na destrukcji ,zamiast myśleć jak być najlepszym człowiekiem... ojcem na świecie dla swojego syna.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 01 sie 2013, 22:33
0Rh+ napisał(a):Masz melodramatyczne ciągoty . Sorry ,ale nie jesteś pępkiem świata.Zamiast koncentrować się na sobie , myśl jak zapewnić najlepsze życie swojemu dziecku.


tego typu banalne rady można sobie wsadzić tam, gdzie słońce nie dochodzi
może jeszcze picie ziółek poleć
rzadko bywam zgryźliwy, ale szlag mnie trafia, kiedy czytam teksty "nie skupiaj się na sobie", "nie rozczulaj się nad sobą" - chyba nie bardzo rozumiesz, czym potrafi być ChAD
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 01 sie 2013, 22:40
barsinister napisał(a):
0Rh+ napisał(a):Masz melodramatyczne ciągoty . Sorry ,ale nie jesteś pępkiem świata.Zamiast koncentrować się na sobie , myśl jak zapewnić najlepsze życie swojemu dziecku.


tego typu banalne rady można sobie wsadzić tam, gdzie słońce nie dochodzi
może jeszcze picie ziółek poleć
rzadko bywam zgryźliwy, ale szlag mnie trafia, kiedy czytam teksty "nie skupiaj się na sobie", "nie rozczulaj się nad sobą" - chyba nie bardzo rozumiesz, czym potrafi być ChAD


Hello , pokaż mi słowa, zdania w których użyłem, dawałem "dobre rady" w stylu przez Ciebie przytoczonym.
Czekam.
To może Ty ,nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 01 sie 2013, 22:51
sens, Widmo ma rację- niezwłoczna wizyta u lekarza, a najlepiej hospitalizacja, gdzie dobiorą Ci odpowiednie leki.
Ten wellbutrin Cię z tego nie wyciągnie, to zbyt słaby lek. Trzymam kciuki Kochana.

Co do dzieci, jestem zdania, że chad-owiec najzwyczajniej w świecie sobie nie poradzi. Dziecko to nie pies, którego w momencie naszej niedyspozycji możemy oddać na "przechowanie" sąsiadom. Nie mówiąc już o dobru dziecka, bo to nie podlega dyskusji.
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 01 sie 2013, 22:52
barsinister
chyba nie bardzo rozumiesz, czym potrafi być ChAD


Taaa , pewnie mój CHAD jest na to za głupi :mrgreen:

-- 01 sie 2013, 22:56 --

malgosia7602
Co do dzieci, jestem zdania, że chad-owiec najzwyczajniej w świecie sobie nie poradzi. Dziecko to nie pies, którego w momencie naszej niedyspozycji możemy oddać na "przechowanie" sąsiadom. Nie mówiąc już o dobru dziecka, bo to nie podlega dyskusji.


To ,że TY uważasz ,że sobie nie poradzisz , nie oznacza ,że inni sobie nie radzą .
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do