CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 10 lip 2013, 22:30
S jak...,
Hehehehe. Podobnie jak Intel - patrz dlugi wpis na tej stronie kiedy po kolejnej edycji przypadkowo sam sie zacytowalem.
A i tak zdania kanciaste :D
Do tego jak cos nie tak albo zabardzo na tak, to nie pisze. Latwo zauwazyc ze wpisy moje umieszczam seriami.
Gdybym jeszcze z taka ochota jak pisal zabieralbym sie do porzadkow i obowiazkow.
A i po prostu robie to co mnie w danej chwili interesuje a ciezko nie byc zainteresowany chadem jak sie ma diagnoze 1.5 roku.
Na pocieszenie nie zawsze czytam artykuly do konca a za obejrzenie filmu juz nawet sie nie zabieram.
Podobnie ze sluchanie muzyki. Kino i koncert jakos mnie jeszcze ratuje.
Podsumowujac tylko to, ze lubie tu pisac i Was czytac powoduje, ze troche tych wpisow umieszczam :)
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 10 lip 2013, 23:02
S jak... napisał(a):Czytam tak was od pewnego czasu i coraz bardziej was podziwiam. Piszecie o deficytach intelektualnych, a naprawdę świetnie wam idzie pisanie. Ja od pewnego czasu nie jestem w stanie sklecić kilku sensownych zdań, mało powiedziane-nawet czytanie waszych długich postów przychodzi mi z trudem. A wy tak sprawnie piszecie o waszych uczuciach i odczuciach. Echhh pozazdrościć.


W pełni się zgadzam. I nie bądźcie tacy skromni Panowie :D ,dobra robota :great:
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 11 lip 2013, 00:00
Widmo napisał(a):Na pocieszenie nie zawsze czytam artykuly do konca a za obejrzenie filmu juz nawet sie nie zabieram.
Podobnie ze sluchanie muzyki.


Hihihihihihi
Z artykułów to czytam tylko komentarze i na ich podstawie wyciągam wnioski.....ale wnioski są następujące-90 % komentujących to kliniczni debile,hehehehe
Filmy?
Bylem prawdziwym kinomanem , ktory z pamięci trzepał tytuły filmów przyporządkowane danemu aktorowi, reżyserowi, czy kompozytorowi muzy do nich.
podobnie z muzyką....wtajemniczeni wiedzą , że ponad 10 lat sam grałem w metalowej kapeli na bębnach...
Teraz pozostała tylko świadomośc tych renesansowych czasów.....
I film od czasu do czasu....ale raz na kilkanaście prob uda mi się dotrwać do końca....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez alicja_31 11 lip 2013, 12:05
Kochani, sprawę mam. Czytam i czytam od miesiąca różne fora i wypowiedzi poświęcone ChAD - sama nie choruję, może się to Wam oczywiście wydać banalne, ale...
na pewnym chadowcu mi zaczęło mocno zależeć, mimo że to początki znajomości są w zasadzie
on - rzecz jasna uroczy, wydawać by się mogło zainteresowany, jednak zazwyczaj to ja ciągnę znajomość, piszę, zachęcam, on się raz odzywa 5 razy w ciągu dnia, a potem milczy i kolejne wiadomości ignoruje..., spotkania doszły do skutku, ale zawsze w ostatniej chwili termin był przełożony na inny dzień.

jesteśmy dojrzałymi ludźmi, nie chcę mu się narzucać i powoli milknę
tak się tylko po cichu łudzę, że to może zmiany nastroju powodują, że mu się nie chce/nie może...nie wiem na ile osobiście brać do siebie milczenie a na ile to właśnie chad...
facet się leczy, ostatnia depresja/hipomania rok temu, teraz twierdzi, że jest OK - czy jednak to OK to takie zwykłe jest, czy po prostu łagodniejsze górki i doliny tego nie wiem...

rozumiem, że ciężko radzić, jak się nie zna osoby/sytuacji, ale może Wam to coś przypomina? będę wdzięczna za każdą odpowiedź
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 11 lip 2013, 13:31
Widmo napisał(a):Na pocieszenie nie zawsze czytam artykuly do konca a za obejrzenie filmu juz nawet sie nie zabieram.
Podobnie ze sluchanie muzyki.


Mam do samo. Czuję się jak debil. Często gapię się w tv jak "sroka w kość" i docierają do mnie jakieś szczątkowe informacje.
Podobnie jest z czytaniem. Kiedyś kończyłam jedną, a zaczynałam drugą książkę. Dobra książka czy też film były zawsze dla mnie ucieczką do innego świata, pewnego rodzaju azylem. Cholernie mi tego brakuje. Niestety problemy z koncentracją biorą górę i zwykle kończy się na przeczytaniu kilkunastu stron i lektura wraca na półkę, czekając na lepsze jutro...
O muzyce nie wspomnę....to już jest masakra jakaś. Jedynie jadąc autem jestem w stanie czegoś posłuchać i zwykle jest to radio, nie za głośno, bo irytuje :(

-- 11 lip 2013, 12:47 --

alicja_31,

Gdzieś mi uciekł fragment posta skierowanego do Ciebie. Napiszę raz jeszcze.
A więc... Z autopsji wiem, że relacje interpersonalne dla osoby chorej na chad to wróg numer jeden. Sama notorycznie odwołuję spotkania w ostatniej chwili, nie odbieram telefonów, czy też nie odpisuję na wiadomości i to wcale nie dlatego, że nie chcę czy mi nie zależy, ale najzwyczajniej w świecie nie mam na to siły. Totalna niemoc. Uwierz mi...to istne piekło.
To, że facet jest akurat w remisji wcale nie oznacza, że nie ma górek i dołków, bo chad jest chorobą nieuleczalną i wahania nastroju będą zawsze. Większe lub mniejsze, ale będą. Zawsze będziesz musiała brać poprawkę na zachowania takiego osobnika, wspierać go, być cierpliwą i wyrozumiałą partnerką.
Dobrze, że dużo czytasz i starasz się zrozumieć tą chorobę. Dla chad-owca mądry i wyrozumiały partner to skarb. Nie poddawaj się. Trzymam kciuki :)
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez alicja_31 11 lip 2013, 14:38
malgosia dzięki! Wiesz, ja się po prostu obawiam, że jemu się odwidzi tak nagle z dnia na dzień...a ja będę upierdliwie dążyć do kontaktu. Zalecasz dać na wstrzymanie i poczekać, aż się sam odezwie? ja wiem, że to nie forum pt.porady sercowe, ale próbuję to ogarnąć, trudno mi z tym

gdybym nie wiedziała o chadzie już dawno dałabym spokój...bo takie szukanie pretekstów, żeby złapać kontakt poniżające jest jednak :(
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 11 lip 2013, 17:34
alicja_31,

Odpowiem przekornie.
Prawdziwy chadowiec przez tydzien bedzie wylacznie przy Tobie, bedzie mowil jaka jestes cudowna po czym nagle oswiadczy, ze zrywa zwiazek.
W jednym tygodniu bedzie chcial miec z Toba dzieci a w drugim rozwodu.
Oczywiscie porzuci, wyjdzie z domu... a za jakis czas wroci.
Jednego dnia bedziesz najcudowniejsza a drugiego zwykla ku...
(do poczytania na roznych forach)
A ten Twoj to tylko nie chce sie z Toba umawiac?
Zazartowalem sobie (prosze sie nie obraz) a to dlatego, ze o ile wiedza, ze ktos ma chad pozwala na zrozumienie samego siebie jaki i przez otoczenie,
to podobnie diagnoza chad moze byc naduzywana zarowno przez chorego jak i otoczenie.
W remisji sa gorki i dolki choc nizsze i nie powinny one przeszkadzac w rozsadnym traktowaniu siebie i otoczenia.
W zasadzie trzeba miec przyzwoita hipomanie lub depresje aby nie spelniac rol spolecznych
(oczywiscie nawet przy mniejszych objawach chory cierpi).
Oczywiscie tez wiele zachowan, schematow, nawykow, sposobow w jaki chory postepuje jest zwiazana z chad
ale nie zawsze w ten sposob, ze to nastroj wplywa na postepowanie. Po prostu przez lata zostaly wyksztalcone pewne schematy.
Stad zalecam po prostu zdrowy rozsadek.

Intel,
Mialem na mysli prase.
A w pracy to zalezy. Na ile wciagne sie w rozgryzienie czegos. Wtedy moge siedziec i sie skupic.
Jezeli cos musze przyswoic jako nudne podstawy do dalszej pracy. Ciezko :/
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 11 lip 2013, 18:32
alicja_31 napisał(a):malgosia dzięki! Wiesz, ja się po prostu obawiam, że jemu się odwidzi tak nagle z dnia na dzień...a ja będę upierdliwie dążyć do kontaktu. Zalecasz dać na wstrzymanie i poczekać, aż się sam odezwie? ja wiem, że to nie forum pt.porady sercowe, ale próbuję to ogarnąć, trudno mi z tym
gdybym nie wiedziała o chadzie już dawno dałabym spokój...bo takie szukanie pretekstów, żeby złapać kontakt poniżające jest jednak :(


jako koleś z długim stażem i wprawą w rozwalaniu związków powiem tak: w ChAD raczej nie ma problemu z nawiązywaniem relacji, w hipomanii takich relacji (na różnych poziomach zaangażowania) może być bardzo dużo

cały problem tkwi w utrzymywaniu relacji, chybotliwy nastrój, kiepska zdolność oceny sytuacji, labilność emocjonalna, wyłączanie się z życia w okresach depresyjnych i subdepresyjnych, to wszystko może wpływać na brak pewności siebie i rezerwę wobec związków, które mogą okazać się ważne; w skrócie: chadowiec może unikać kontaktu bo się boi, że wszystko znowu spieprzy

czasem jest też problem ze sferą seksualną, niektóre antydepresanty mogą skosić libido i zdolność do seksu do zera, to też może mieć wpływ na pewność siebie

no ale, żeby nie dołować, mimo wszystko można być z chadowcem w satysfakcjonującym i fajnym związku
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 11 lip 2013, 20:11
Moim zdaniem trochę wyolbrzymiacie, ChADowcy aż tak nie są straszni w relacjach,, chociaż na pewno "stabilność" nie jest naszą główną cechą :P
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 11 lip 2013, 20:30
alicja_31,

Nie wiem na jakim etapie jest Wasza znajomość, ale zawsze uważałam, że najlepszym rozwiązaniem jest po prostu szczera rozmowa :)
A chad-owcy, podobnie jak zdrowi ludzie są różni. Ja osobiście jestem stała w uczuciach i tylko silna mania mi w tym czasami przeszkadzała. Odkąd mam zdiagnozowany chad i biorę leki nie mam z tym żadnych problemów.
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 11 lip 2013, 21:35
S jak...
rzeczywiście udaje mi się coś napisać ale tak jak Widmo jak coś wymaga dłuższego skupienia .. to się nie da

ja teraz jestem chyba w subdepresji - apatia, smutek
nie obchodzi mnie jak będzie wyglądać moje życie, czy będę zarabiać czy biedować, czy będę mieć znajomych
nie obchodzi mnie jak wyglądam, nie mam pragnień poza tym żeby nie myśleć...
mieliście tak?

a i jeszcze przekonanie że cokolwiek w życiu do tej pory osiągnęłam jest G**** warte

Intel a odtworzyłeś te utracone strony??
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 11 lip 2013, 21:59
sens napisał(a):a i jeszcze przekonanie że cokolwiek w życiu do tej pory osiągnęłam jest G**** warte


Sens,
Dokladnie tak ja to opisalas to wyglada u mnie.
Regularnie co kilka tygodni. W ostatnim roku bylo to raczej po kilka dni. Choc ostatnio o czym pisalem przycisnelo mnie na kilka tygodni. Ja najchetniej zwijam sie w klebek, napycham sie czyms, zamulam umysl TV lub jakimis artykulami w prasie-krotkimi. Internet tez dziala-takie kilk tu kilk tam. Cel wszystkiego - nie myslec.
Teraz juz wiem, ze to wahniecie nastroju. Troche moze pomaga-boli tak samo.
Jedyne wyjscie to przeczekac lub chwytac sie sposobow i sposobikow. Jak znajdziesz jakis 100% daj znac ;)
Sens, nie doluj sie tym i nie nakrecaj. Jak zawsze to trwa po kilka dni to znaczy, ze mozna to przeczekac a spotkanie z kims bliskim, zrobienie sobie czegos milego czy po prostu znieczulenie sie snem itp. bedzie najlepsze.
Moze trzeba to traktowac jak wizyte u denstysty?
Ja mam takie zjazdy, kiedy nagle po dniach gdzie wokol mnie sa ludzie i wrazenia robi sie pustka. To taki zapalnik.
Sam teraz od kilku dni czuje sie jakby to wszystko bylo "G**** warte".
Ale skoro przed weekendem bylo fajnie to mam zamiar to jakos wytrzymac.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 12 lip 2013, 00:57
Widmo napisał(a):
sens napisał(a):a i jeszcze przekonanie że cokolwiek w życiu do tej pory osiągnęłam jest G**** warte


Jak zawsze to trwa po kilka dni to znaczy, ze mozna to przeczekac a spotkanie z kims bliskim, zrobienie sobie czegos milego czy po prostu znieczulenie sie snem itp. bedzie najlepsze.

dzięki
ale ja mam takie poczucie od kilku (kilkunastu tygodni)...
rok temu byłam na oddziale dziennym
chore*** mnie wkurzało że terapeuta namawial ludzi do zaakceptowania ograniczeń
i, w moim ówczesnym przekonaniu, do życia na łasce losu, pomocy społecznej etc..
do wegetacji

a teraz nie dość że sama wegetuję to jeszcze... zaczynam dązyć do tego
żyć na utrzymaniu, nie mieć obowiązków, nie mieć wyzwań..
zastanawiać się czym wypełnić dzień

OKROPNE !!!!

to czekanie na śmierć
zabijanie czasu do zgonu....
tym jestem teraz mimo, że nie mam głębokiej depresji...

-- 12 lip 2013, 01:00 --

Małgosia
S jak...\
jak spędzacie/ zabijacie czas??

Alicja_31
ja manii nie miałam tylko hipo ale bardzo ciężkie depresje
jestem stała w uczuciach
mam przyjaciół do ponad 20 lat
byłam z facetem (bez zdradzania) 14lat
teraz mam cudownego męża
i zastanawiam się do kiedy on wytrzyma z moją depresją.....
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez alicja_31 12 lip 2013, 09:22
Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi. W moim przypadku trudno raczej w ogóle mówić na razie o związku (oboje mamy mocno pokręconą sytuację), to raczej etap wykluwania się wzajemnej fascynacji. Na co liczę - jeszcze nie wiem i nie zamierzam się spieszyć. Na razie chciałabym, żeby facet stanął na nogi i w miarę możliwości mógł się uniezależnić od innych, ma ku temu wszelkie predyspozycje, tylko czy wytrwa...

Co do stabilności uczuciowej - boszsz, a czy ja jestem stabilna? też mną miota ciągle, sama nie wiem czego chcę

Zapowiada się ciekawie :mrgreen:
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do