CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 04 lip 2013, 21:17
Intel,
Doskonale pamietam jak zaczalem przegladac ten temat od czesci pierwszej.
Strach sie bylo bac :D Porzadnie sie przestraszylem!
Ale tak porownujac tamte wpisy i obecne wyglada na to, ze jest lepiej.
Chyba, ze sie przyzwyczailem do Twojej popapranej osoby ;)
A co do wpedzania sie pod wplywem ksiazek, filmow itd. w rozne stany
to od ponad roku jakos trudno mi cos obejrzec. Nie preferuje mialkiej rozrywki
a na dobry dramat jakos nie mam nastawionej psychiki.
Poruszaly i poruszaja mnie dosyc mocno wszystkie wyraziste tresci.
Zawsze lubilem sobie zrobic dziure w glowie czy to filmem-dramatem czy to ksiazka.
Teraz czasami sie tego obawiam i unikam.
I chyba coraz czesciej mam niedobor uwagi i raczej nie jest lit a ogolnie chad.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 06 lip 2013, 10:35
Widmo napisał(a):Sens,

Przez wiekszosc zycia dzialalismy w okreslony sposob. Duzo z tego to byl zarowno wplyw chadu jak i innych skladowych naszej osobowosci.
W momencie zintensyfikowania sie objawow (zauwazcie, ze ja caly czas walcze ze stwierdzeniem: kiedys bylem/am zdrowa a od dwoch lat
jestem chory/a. NIE, najpewniej ludzie w srednim wieku u ktorych zdiagnozowano chad byli chorzy od kilkunastu lat) wszystko przestalo byc kompatybilne.
Pewne objawy chad jak lekka hipomania ktore pomagaly, teraz przeszkadzaja. Zmienily sie tez okolicznosci.
Wniosek taki, ze i my musimy sie zmienic. Szukac luk, kombinowac, wyrywac kawalek po kawalku swoja osobe.
Piszac brutalnie jak czlowiek bez nog ktory pomimo wszystko konczy na wozku maraton.


Sobota- muszę napisać coś głupiego. Pamiętaj, że na 100% nasza choroba była wpisana w nasze geny. Jej objawy występowały już w dzieciństwie - większa wrażliwość, mniej odporny system nerwowy na drobne niepowodzenia itp. Ja np. musiałem uczyć się jak szalony, ponieważ bałem się konsekwencji drobnych niepowodzeń (chyba pierwsze depresje). Dojrzewanie to zupełna huśtawka nastroju - jestem najbrzydszym nastolatkiem --- jestem najpiękniejszy - umawiałem się z kilkoma dziewczynami w tygodniu. W depresji siedziałem w domu czytając książki. Wtedy nie wiedziałem, że jestem chory.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 06 lip 2013, 10:48
Duzo osob mialo tak jak opisuje JOSE2?. Ze w dziecinstwie bylo sie wrazliwszym od otoczenie/mniej odpornych na stresy ?. Ja wlasnie dokladnie taki bylem. Podobnie z ta nauka...uczylem sie wszystkiego co sie dalo...nawet najmniejsza porazka z jakiegos przedmiotu doprowadzala mnie do silnego załamania. Przy tym bylem bardzo rozchiwany emocjonalnie/ pobudzony/ chaotyczny...wszystko szybko robilem. No i raz w ciagu dnia mialem tak ze chowalem sie i siedzialem sam w lazience cale przerwy a potem nagle szczesliwy i otwarty wychodzilem do innych. Chociaz faktycznie problemy z rowiesniakami mialem ogromne z dziewczynami to juz od podstawowki bylo krucho..nie moglem sie dogadac...;/


no i ten ogromny stres przed kazdym zaliczeniem/kartkowka/ klasowka..przy tym stresie pojawialay sie rozne objawy..najczesciej w postaci roznych kompulsjii i obsesyjnych mysli.


Perfekcyjnosc wykanczala mnie zawsze...Po cholere tak sie martwilem ta nauka jak i tak nic mi nie dala.;/


Heh pamietam jeszcze w 4 klasie podstawowki mialem pierwszy atak paniki przed zaliczeniem z informatyki:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 06 lip 2013, 13:05
Jose. Idealnie rzecz ująłeś.....
Moje podejście do życia we wczesnej młodości , a nawet dzieciństwie było praktycznie takie samo....
Zero spontaniczności. Wszystko dokładnie zaplanowane i pod kontrolą. W perzeciwnym wypadku doły ,brak akceptacji dla samego siebie, wycofanie i pewnośc że świat jest bez sensu i nie ma absolutnie niczego do zaoferowania.
NO FUTURE.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 06 lip 2013, 13:23
Ja też miałem identycznie jak Jose, idealnie to ująłeś.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 06 lip 2013, 15:58
0Rh+ napisał(a):
Oglądałem filmik " Bibliotekarz" . Na spokojną pracę nie powinniście liczyć ;)


o kurcze...
to jaki zawód może być spokojny????

-- 06 lip 2013, 16:06 --

Widmo
ja się bardzo borykam z niedoborem uwagi i pamięci krótkotwałej :(
lekarz mi mówił że to kwestia deprechy
nie mialam na razie tak długiej remisji żeby zobaczyć czy to mi się cofa
piszesz że Ty też masz mimo remisji?? :-| :-|

Moje dzieciństwo.. ambicja tak ale raczej to kwestia wychowania, hormony podczas dojrzewania normalne
jak miałam 16 czy 17 lat miałam pierwszą próbę samobójczą
a na początku studiów pierwszą poważną kilkumiesięczną depresję
a tak to raczej miałam nadmiar energii i wiary w przyszłość..

ciekawe czy gdybym wtedy miała leczenie bo byłabym w innym miejscu niż jestem teraz????

pamiętam że jak byłam w liceum jedna dziewczyna dostała szału i wylądowała w psychiatryku
a potem mimo leczenie zawsze było z nią źle
to chyba była schizofrenia??
pamiętam że pomyślałam, że życie się dla niej skończyło
i jaki to wstyd .. i nie wiem jak to ująć....
jak można być chorym psychicznie???

no właśnie jak?
wczoraj po kilku piwach opowiedziałam o swojej chorobie moim (dorosłym) siostrzenicom
i mówiłam, że też są zagrożone bo to genetyczne...
nie wiem czy dobrze zrobiłam...
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 06 lip 2013, 17:49
Żle zrobiłaś, rodzinie nie opowiada się o tych problemach. Ja z trwogą patrzę na me pociechy, czy czasem nie powtórzą się me objawy.
Na razie wszystko jest OK.
Ktoś pisał o nauce, że nic mu nie dała. Mnie dała bardzo dużo, stanowisko jakie zajmuję trzyma mnie przy życiu. Czuję się potrzebny i akceptowany.
Skończyłem studia w latach ciężkiego komunizmu, teraz moi stażyści niby po studiach nic nie wiedzą o całkach i różniczkach.
Spadam do łóżka, zanim napiszę coś głupiego.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 06 lip 2013, 17:53
Kiedys byc moze i faktycznie studia cos dawaly...obecnie to tylko wybrane kierunki cos oferuja..a i tych jest malo....Teraz na studenta nie patrzy sie jak na kogos lepszego ..co jednak jest prawda skoro wiekszosc idzie na nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Robertinhio89 07 lip 2013, 03:11
Witajcie:)

Bardzo dawno mnie tu nie było. Nastrój świetny, po prostu idealny, jak u "zdrowego" - eutymia absolutnie w 100%. Leków nie czuję (800 mg Ketileptu (zmieniłem z Ketrelu, po którym jakby chwilami trudniej było się obudzić; teraz jest już git), 400 mg Lamitrinu a w weekendy - gdy mogę luźno pospać do oporu tj. 12-13 h - na poprawę jakości snu dodatkowo Tranxene - 10 mg no góra 20, w razie energetycznie masakrycznych poprzednich paru dni) a ów nastrój, co najważniejsze, od blisko 2 lat bez zmian, najmniejszego choćby wahnięcia. Oczywiście, że po nieprzespanej nocy czy dwóch (= nie wzięcie leków) człowiek automatycznie funkcjonuje niczym w ostrej hipo no ale, zgodnie ze słowami dr Szymona Rducha, jest to w pełni normalne - także u "zdrowych" (choć, rzecz jasna, w zupełnie innym natężeniu). Miałem jednak również chwilę grozy tj. gdy raz dostałem bardzo obszerne tłumaczenie (uczę angielskiego) - 48h bez snu - i wrzuciłem do mojego plastikowego kubeczka na tabsy zupełnie przypadkiem, kompletnie nieświadomie dawkę łącznie przecież aż dwudniową (z dnia na dzień); w konsekwencji wylądowałem na płukaniu żołądka (do tego lekarz jakiś szurnięty gdy oszołomiony lekami nie mogłem zebrać myśli darł się na mnie, że chciałem popełnić samobójstwo także pewnie mam nawrót depresji kierując mnie na lokalny, znany od lat psychiatryk; rzecz jasna odmówiłem). Parę tygodni później nie miałem z kolei akurat tej Tranxene i przypadkowo natrafiłem w szufladzie na pozostałe z kiedyś tam 30 (!) mg Stilnoxu, który (o czym wtedy odruchowo nie pomyślałem) słynie w dużych dawkach z kosmicznych halucynacji. I tak nagle po jakimś czasie od zaśnięcia budzę się, pokój wiruje, pełen jest jaskrawych świateł dyskotekowych, kolorowych mimicznie ruchomych twarzy, do tego wydawało mi się iż, stojąc podobno na środku pokoju, byłem na pokładzie kołyszącego się na wezbranym morzu statku, pełnego piratów z wymalowanymi twarzami również oczywiście mieniącymi się w różnych kolorach odciągającymi mnie od drzwi do przedpokoju (choć ponoć ostatecznie biegałem po całym mieszkaniu chcąc skontaktować się z lekarzem (gdzie ostatecznie mama do niego zadzwoniła i nawet podobno próbowałem z nim gadać, czego akurat kompletnie nie pamiętam). Jednym słowem "Meksyk" - choć końcem końców wstałem rzeczywiście wypoczęty. Ponadto jestem na diecie wraz z bardzo mocnymi spalaczami tłuszczu (gdzie jeden z nich, klenbuterol, podchodzi wręcz pod sterydy; no cóż - coś za coś). O dziwo (?) bez większych skutków ubocznych.

A jak u Was? Pozdrawiam serdecznie !

Robert

-- 07 lip 2013, 03:35 --

* nie tyle znany jest dla mnie sam psychiatryk (poza krakowską kliniką CM UJ nigdy nigdzie indziej nie leżałem) co lekarze - a zwłaszcza ten uchodzący za najlepszego, który jednak, uznając znacznie większe doświadczenie, szczególnie z CHAD, dr Szymona (kolega ze studiów) ostatecznie mnie do niego wysłał. To tak gwoli ścisłości..
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 08 lip 2013, 13:12
Robertinhio89
gratuluję i zazdroszczę
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 08 lip 2013, 15:17
Robertinhio89 napisał(a):Witajcie:) Bardzo dawno mnie tu nie było. Nastrój świetny, po prostu idealny, jak u "zdrowego" - eutymia absolutnie w 100%..


siostra Euthymia pozdrawia

Obrazek
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 08 lip 2013, 18:53
0Rh+ napisał(a):

Oglądałem filmik " Bibliotekarz" . Na spokojną pracę nie powinniście liczyć ;)


o kurcze...
to jaki zawód może być spokojny????



sens To był żart.

wczoraj po kilku piwach opowiedziałam o swojej chorobie moim (dorosłym) siostrzenicom
i mówiłam, że też są zagrożone bo to genetyczne...
nie wiem czy dobrze zrobiłam...



Moim zdaniem dobrze zrobiłaś.Często choroby psychiczne są w rodzinach tematem tabu . Takie podejście powoduje ,że leczenie jest niepotrzebnie odwlekane .
Napisałaś, że są to osoby dorosłe. Dużo zależy od formy w jakiej przekazałaś te informacje. Jeżeli są zdrowe ,to powinny przejść z tą informacją do porządku dziennego.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 08 lip 2013, 22:44
...zaraz mnie szlag trafi....
Skasował się niepostrzeżenie ostatni tydzień mojej pracy przy pisaniu.......jakieś 30 stron
Jak ja serdecznie nienawidzę komputerów.
Musze aż sobie zrobić przerwę na kilka dni, bo teraz mam ochotę wyrzucić kompa przez okno...
Cały chodzę. Najgorsze jest to, że drugi raz nie da się już nic napisać tak samo....
Zawsze będzie niedosyt, poczucie, że było to już zrobione lepiej. Za drugim raze będzie to już odgrzewany kotlet, który może smakować tylko temu, ktory nie jadł nigdy świeżego.
Muszę się pilnować, żeby nie wejśc na pułap agresywnej hipo....aż mnie korci , żeby się napić wódki i nakręcać się wkur.wieniem do rana. Potem już tylko ograniczona kontrola ....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 08 lip 2013, 22:50
INTEL 1, szkoda, współczuje
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6821
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do