CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 29 cze 2013, 17:06
Tak to już jest z tymi lekami ( niestety) . To, co jednego stawia na nogi , praktycznie bez skutków ubocznych, drugiego, chorego na tą samą chorobę w ekspresowym tempie wysyła nad krawędź.
Ileż to razy w fazie głebokiej depresji zapisywano mi SSRI , które za każdym razem powodowały jakąś samobójczą psychozę oraz takie nasilenie myśli S że kończyłem w szpitalu....A na innych antydepresanty działają koncertowo.Wielu chadersów nie wyobraża sobie wogóle egzystencji bez tychże leków.
Niestety długa i ciernista droga od diagnozy po trafiony lek. I co gorsza ten trafiony lek może po jakimś czasie przestać być tym trafionym i zabawa zaczyna się od nowa , co może być ponad siły i niestety źle się skończyć....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Xevoc 29 cze 2013, 22:49
Witajcie! Choruje na CHAD typu II i jestem ciekawy czy całkowicie da się wyleczyć z tej choroby? Denerwuje mnie strasznie to,że nie mogę spożywać alkoholu.Da radę się to jakoś ominąć?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 lip 2011, 13:32

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 30 cze 2013, 10:25
hej, mam stan mieszany,w którym przeplatają się depresja z wkurwem, pobudzeniem, lękami i problemami ze snem. Manii nie mam, czego czasami żałuję w obliczu pozostałej chu.ni. Kilka lat temu pomagał świetnie alkohol, ale od paru lat prawie nie tykam alkoholu. Leczę się generalnie sam i stąd moje pytanie: co najlepiej brać w stanie mieszanym poza stabilizatorem typu lamotrygina? Czy połączenie 2 antydepresantów w małej dawce ma sens? Manii nie mam więc nie chcę brać neurolepów
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 30 cze 2013, 17:13
Xevoc ChAD nie da się wyleczyć, leki pomagają uniknąć nawrotów i łagodzą ich skutki. Z piciem wiążą się trzy problemy:

1) upijanie się do upadu może powodować ostre wahnięcia nastroju i przyczynić się do nawrotu choroby (albo spowodować stan mieszany; uwierz, nie chcesz tego)
2) w połączeniu z niektórymi lekami picie może rozwalać wątrobę
3) ChAD bardzo często wiąże się z alkoholizmem bądź nadużywaniem alkoholu - a to jest problem sam w sobie

Tańczący z lękami akurat neuroleptyki są pomocne w stanach mieszanych (o ile takie masz - bo wkurw, lęki i pobudzenie mogą być skutkiem brania SSRI), z tego co piszesz, to lęki są głównym problemem - więc może spróbuj czegoś bardziej przeciwlękowego (buspiron, paroksetyna)? ale serdecznie odradzam w tym przypadku samoleczenie
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 01 lip 2013, 20:11
Melduję, że żyję.

Po 2 miechach od odstawienia leków - miałam wahania, ale daję radę.

Intel,
bardzo dużo w Tobie żalu, złości i innych negatywnych odczuć. Rozumiem Cię. Myślę, że pamiętasz czasu sprzed choroby i porównujesz je do "teraz - chorobowego" i stąd tak wielka niezgoda na chorobę. Ja nie mam takich wspomnień z bycia normalną, zawsze było coś nie tak, dlatego stan chorobowy jest dla mnie normą. Dlatego inaczej patrzę na życie, niż Ty. I oczywiście mamy inne role społeczne, co też ma wpływ na patrzenie na świat.
Ja nie walczę z chorobą, akceptuję ją. Czasami powala mnie i nie widzę sensu w dalszym egzystowaniu, czasami energia rozpiera mnie jak na stymulancie.
Gdy tak próbuję objąć słowami ostatni czas... zauważyłam, ile daje wyciszenie się. To trudny stan, bardzo trudny. Chyba domyślasz się, w jaki sposób i co nauczyło mnie dochodzić do takiego stanu. Ale teraz, gdy umiem już sama, bez pomocy, wyciszać się - rozmawiam z własnym ja. Przecież moje "ja" to mój mózg, a więc biochemia. I czasami zaczynam rozumieć, czego mi trzeba, a co nie. I działając w zgodzie z tym - zaczynam odczuwać poprawę.
Chciałoby się napisać "terapia działa".
Leki mnie otępiały. Spojrzenie wewnątrz siebie dały mi odp, co uruchamiało niektóre fazy.
Przecież każdy wie, że dużo zależy od stymulacji w naszej chorobie. Jest stymulacja pozytywna i negatywna.
Oczywiście, wiem, że są momenty, w których mamy uczucie, że nic się nie da zrobić. Ale tyle lekarzy mnie przekonywało, że jednak można spojrzeć głębiej... Może i biochemia nami rządzi, ale mamy bardzo podobną broń-psychika.

Chciałabym wiedzieć Intel, co powoduje, że nie odbierasz telefonu w czasie depresji?
(nie, nie atakuje Cię, ja sama często nie odbierałam - i właśnie dlatego, że wiem czemu tego nie robiłam - pytam Ciebie, bo to spory klucz do zrozumienia tego, co napisałam wyżej i mojego spojrzenia na wiele spraw).
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 01 lip 2013, 20:26
Otóż w stanie depresji jestem kompletnym debilem. Nie oglądam filmów, nie czytam ksiązek, nie rozmawiam z ludźmi. Zwyczajnie pod koniec wypowiedzi czy to mojej czy rozmówcy nie pamiętam juz początku, nie wspominając o jej celu, przesłaniu , tezie i argumentach..
Nie czytam artykułów ani książek-po kilku minutach gubię sens. Trudnośc w czytaniu i zapamiętywaniu przeczytanych faktów jest tożsama z trudnością jaką zdrowy napotkałby czytając ksiązkę telefoniczną , starając się zapamiętać głównych bohaterów.
Mając przeczucie, że w depresji całkiem spory odsetek telefonów może dotyczyć kontynuacji ustaleń i uzgodnień powstałych w stanie hipomanii czy tez manii-nie mogę ich odbierać. Nie pamiętam w depresji kompletnie większości wydarzeń z hipomanii.
Świadomoc swoich deficytów , braku koncentracji, amnezji oraz zidiocenia i odrealnienia nie pozwala mi wcisnąc zielonego przycisku w telefonie......świat z drugiej strony słuchawki jest całkowicie obcy i niezrozumialy. Niedostępny, obcy, nie mający dla mnie żadnego zrozumienia....
PS
Uwielbiam czytać swoje posty tuż po napisaniu....czasami mam wrażenie że napisal je ktoś inny,hehehehe. Oto efekt kompletnych deficytów pamięci krótkotrwałej :-)
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 01 lip 2013, 21:31
Wracajac do alkoholu to nalezy pamietac, ze zakazy nic nie dadza. My i tak po alkohol siegamy. Tak mi powiedzial lekarz ;)
Ja napisze tak. Jezeli jest sie w stanie skalkulowac zyski i straty to czemu nie zdecydowac sie na male co nie co.
Kiedys byly badania ktore wykazaly, ze osoby rygorystycznie zyjace zdrowo (jedzenie, spanie, brak uzywek itd.) moga byc w gorszym stanie niz te ktore raz na jakis czas przyjemnie zgrzesza.
Masz ochote na piwo, dwa i wiesz ze nie poplyniesz? Wypij. Ale zrob to np. z przyjaciolmi (tu jest ten gratis z niezdrowego (spo)zycia) a nie samotnie w domu. "Takie piwo" moze zniszczy troche watrobe, moze lekko zdoluje lub podkreci ale w calej otoczce bedzie budujace dla psychiki.

Jak sie objawia u mnie subdepresja?
Fobia spoleczna. Wstydze sie zalatwiac sprawy, podejmowac decyzje, nawet czasami odwlekam zakupy. W pracy brak skupienia, brak wiary we wlasne mozliwosci. Strach przed bledami. Odkladanie trudnych rozmow. Spiecie i lek.
W lekkiej depresji jednak mysle realistycznie i bywam wydajny. Bardziej w malej hipo. Dalej wiadomo-roznie to bywa.
I problemy ze zdrowiem.
Paradoksalnie nadal calkiem dobrze funkcjonuje podczas depresji w sytuacjach w ktore lubie. Towarzysko potrafie na kilka godzin przeskoczyc na zero.

A teraz czuje sie jak na rownowazni. Jest OK ale juz od tygodnia czuje, ze jeden falszywy krok i bedzie dol. Nadal spie za malo i kombinuje, zeby po lekkiej gorce pobyc dluzej na zero bez zahaczania o dno.
Nadal tez mam problem w okresleniu czy to juz gorka czy dobre samopoczucie.
Ja wiekszosc zycia przezylem lekko ale wyraznie pod kreska.

Z innej beczki czy nie zauwazyliscie, ze depresja i mania raczej wyostrza nasze cechy niz one sie pojawiaja?
Ja np jestem raczej rozsadny i ostrozny w sprawach finansowych wiec w hipo co najwyzej bywam szczodry lub pozwalam sobie na rzeczy ktore przez zbytnia zapobiegliwosc bym nie kupil.
Z gadulstwem jest gorzej i tutaj przesadzam.
Podobnie z plcia piekna ale i tutaj choc nie zawsze w wiekszosci dzialaja bezpieczniki.
Ostatnio to nawet moj kolejny papierek lakmusowy-zbyt duzo kobiet podoba mi sie na ulicy = gorka.
Z drugiej strony sklonnosc do analizowania nie sluzy mi w depresji.
Moze wiec warto jednak rownolegle pracowac nad cechami osobowosciowymi?
Ostatnio edytowano 01 lip 2013, 21:35 przez Widmo, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez amelia83 01 lip 2013, 21:32
INTEL 1 napisał(a):Otóż w stanie depresji jestem kompletnym debilem. Nie oglądam filmów, nie czytam ksiązek, nie rozmawiam z ludźmi. Zwyczajnie pod koniec wypowiedzi czy to mojej czy rozmówcy nie pamiętam juz początku, nie wspominając o jej celu, przesłaniu , tezie i argumentach..
Nie czytam artykułów ani książek-po kilku minutach gubię sens. Trudnośc w czytaniu i zapamiętywaniu przeczytanych faktów jest tożsama z trudnością jaką zdrowy napotkałby czytając ksiązkę telefoniczną , starając się zapamiętać głównych bohaterów.
Mając przeczucie, że w depresji całkiem spory odsetek telefonów może dotyczyć kontynuacji ustaleń i uzgodnień powstałych w stanie hipomanii czy tez manii-nie mogę ich odbierać. Nie pamiętam w depresji kompletnie większości wydarzeń z hipomanii.
Świadomoc swoich deficytów , braku koncentracji, amnezji oraz zidiocenia i odrealnienia nie pozwala mi wcisnąc zielonego przycisku w telefonie......świat z drugiej strony słuchawki jest całkowicie obcy i niezrozumialy. Niedostępny, obcy, nie mający dla mnie żadnego zrozumienia....
PS
Uwielbiam czytać swoje posty tuż po napisaniu....czasami mam wrażenie że napisal je ktoś inny,hehehehe. Oto efekt kompletnych deficytów pamięci krótkotrwałej :-)


mam tak samo w depresjii :roll:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 01 lip 2013, 21:54
Widmo Wracajac do alkoholu to nalezy pamietac, ze zakazy nic nie dadza. My i tak po alkohol siegamy. Tak mi powiedzial lekarz ;)
Ja napisze tak. Jezeli jest sie w stanie skalkulowac zyski i straty to czemu nie zdecydowac sie na male co nie co.
Kiedys byly badania ktore wykazaly, ze osoby rygorystycznie zyjace zdrowo (jedzenie, spanie, brak uzywek itd.) moga byc w gorszym stanie niz te ktore raz na jakis czas przyjemnie zgrzesza.
Masz ochote na piwo, dwa i wiesz ze nie poplyniesz? Wypij. Ale zrob to np. z przyjaciolmi (tu jest ten gratis z niezdrowego (spo)zycia) a nie samotnie w domu. "Takie piwo" moze zniszczy troche watrobe, moze lekko zdoluje lub podkreci ale w calej otoczce bedzie budujace dla psychiki.

Tak jak we wszystkim potrzebny jest rozsądne podejście. Na forum znajdziemy dużo osób które zbyt rygorystycznie podchodziły do zdrowego trybu życia , diety.
Wiele osób ma problem z odrzuceniem przez znajomych z powodu nie picia alkoholu. Jeżeli nie są na tyle silne by się z tym zmierzyć lepiej od czasu do czasu wypić przysłowiowe piwo .
Aktualnie nie piję . Wcześniej popijałem za dużo. Uważam ,że alkohol można wypić .Chociaż warto sprawdzić z którymi lekami nam zaszkodzi .

-- 01 lip 2013, 21:57 --

pannaAlicja
Melduję, że żyję.


Meldunek przyjęty ;)
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 01 lip 2013, 22:01
Widmo
Świetnie masz przepracowane swoje zaburzenia .....z doświadczenia wiem jak to dużo daje.
Znajomośc swoich ułomności w depresji jak i kozactwa w hipomanii pozwala znacznie spłycić fazy, a także w zauważalny sposób je skrócić. To świadczy że nie stoimi w miejscu. Lecz nigdy nie pogodzę się z tym , że będąc zdrowymi taki wysiłek jaki obecnie podejmujemy doprowadziłby nas na wyżyny inteligencji i samokontroli co zaowocoawało by z pewnością bardzo eksponowanymi i intartnymi pozycjami w społeczeństwie. A ograniczenia wynikające z choroby powodują, że mimo tytanicznych wysiłków nasza stabilizacja jest niewiele większa od stabilizacji żuli podsklepowych, ktorych , niejako z zazdrości, nienawidzę.....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 01 lip 2013, 22:05
Widmo
Z innej beczki czy nie zauwazyliscie, ze depresja i mania raczej wyostrza nasze cechy niz one sie pojawiaja?


Coś w tym jest . Może nasza podświadomość ,podobnie jak po alkoholu lub innych używkach, kiedy nie jesteśmy w stanie kontrolować naszych poczynań doje o sobie znać . Oczywiście jest to duże uproszczenie tematu ,ale myślę ,że nie sposób rozpatrywać tej kwestii w oderwaniu od naszej osobowości.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 01 lip 2013, 22:37
INTEL 1 napisał(a):Widmo
Świetnie masz przepracowane swoje zaburzenia ....

Gowno prawda ;)
Po pierwsze ostatnie 2-3 tygodnie mam dobre...na razie :)
Moje objawy nigdy nie byly bardzo silne (choc z testu psychologicznego wynika, ze podobno mam tendencje do zaprzeczania trudnoscia).
Lit mi pasuje.
I faktycznie staram sie rozgryzc chad i siebie z chad.
Kiedys pisalem i teraz powtorze, ze diagnoza pozwolila mi poznac z czym mam doczynienia.
Z czasow studiow i troche pozniej mam sporo zapiskow. Usilnie poszukiwalem, w czym tkwi problem i staralem sie poukladac.
Nawet niesmialo podejrzewalem chad ale byly to czasy bez internetu, objawy byly slabsze a ja w zasadzie sobie przyzwoicie radzilem. Na swoj sposob juz wtedy szukalem sposobu na siebie. Interesujace stadium przypadku jak sie czyta po latach ;)
Jakos staram sie wyczuc co mi szkodzi a co nie. Np. czesciej w dyskusjach gryze sie w jezyk.
Dziala to jakos przy malych wahaniach. Przy wiekszych wiadomo Never Ending Story...

A alkohol...hmmm...raz 1-2 piwka a raz bywa i wiecej. Nie pije duzo (chyba) ale na chad to czasami wyraznie za duzo.
W zasadzie to pije raczej mniej niz przed diagnoza ale nigdy nie przekraczalem kreski i teraz jest podobnie.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 02 lip 2013, 00:01
pannaAlicja napisał(a):. Ale teraz, gdy umiem już sama, bez pomocy, wyciszać się - rozmawiam z własnym ja. Przecież moje "ja" to mój mózg, a więc biochemia. I czasami zaczynam rozumieć, czego mi trzeba, a co nie. I działając w zgodzie z tym - zaczynam odczuwać poprawę.
Chciałoby się napisać "terapia działa".
Leki mnie otępiały. Spojrzenie wewnątrz siebie dały mi odp, co uruchamiało niektóre fazy.
Przecież każdy wie, że dużo zależy od stymulacji w naszej chorobie. Jest stymulacja pozytywna i negatywna.


panna Alicja super że Tobie się udaje !!
ja próbowałam chyba wszystkich sposobów żeby dogadać się z własnym mózgiem i mieć na niego wpływ
i niestety nawet stymulacja pozytywna na mnie ostatnio działa tak, że lecę w dół
przykładowo miałam ostatnio 2 dni spotkania z parnerami z zagranicy
spotkanie super
zaakceptowali moje pomysły
ale ten wysiłek tak mnie zmęczył że poleciałam w dol następnego dnia po zakupach..
raz czuję się ok a raz źle
jakiś przełącznik to zmienia

ja mam poczucie że mam bardzo maly wplyw
i zaczyam zastanawiac się nad rentą (bardzo bardzo chcę pracować) jako alternatywa do samobójstwa
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 02 lip 2013, 00:11
sens
ja mam poczucie że mam bardzo maly wplyw
i zaczyam zastanawiac się nad rentą (bardzo bardzo chcę pracować) jako alternatywa do samobójstwa

Jako alternatywa , to kwestia warta rozważenia.
Jesteś na działalności ? Jeżeli tak ,to pewnie warto byłoby podnieść składki .
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do