CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 26 cze 2013, 14:33
INTEL 1, po raz kolejny wielki szacun :brawo: Napisz książkę chłopie.

Łapa

Długo chorujesz? Od jak dawna prowadzisz firmę?

Ja też prowadziłam firmę. 11 lat. Bardzo odpowiedzialna praca. Trzy biura kredytowe, współpraca jednocześnie z kilkunastoma bankami z całej Polski. Do tego ubezpieczenia, OFE. Jednym słowem zapier..ol. Wykończyłam konkurencję w moim mieście dość szybko. Super wyniki sprzedażowe, nagrody,o zarobkach nie wspomnę. Spłaciłam kredyt mieszkaniowy w 2 lata, auto z salonu, co roku zagraniczne wakacje. Byłam kimś, dyrektorzy banków sami prosili mnie o współpracę. Jedno z moich biur funkcjonuje do dziś. Mogę pracować w każdej chwili. Biurko czeka. Konkurencja pozamykała biura, ludzie, którzy otwierali je kilka lat przede mną.
Obecnie jestem na głodowej rencie 560 zł netto. Dlaczego? Przecież z chad można normalnie funkcjonować, jak ktoś tu wcześniej napisał.
W takim razie pytanie za 100 punktów...Dlaczego ja nie mogę?
Ktoś pewnie powie- z lenistwa, wygody, bo przecież mam rentę :D
A mnie na samą myśl o powrocie do pracy przeszywa paraliżujący lęk, a zaznaczam, że jestem w świetnej formie, chyba to nawet hipomania. Nie pamiętam już, kiedy czułam się tak dobrze, bo ostatnie 4 lata to nieprzerwana deprecha, gdzie wyjście do sklepu graniczyło z cudem.
Nie mam rodziny, dzieci, własnego mieszkania ( po rozwodzie musiałam je sprzedać i podzielić się z mężem, który nie włożył w nie nawet złotówki).
Fakt, mam samochód, którego nie będę w stanie utrzymać, gdy skończą mi się oszczędności ze sprzedaży chaty. Szczyt szczęścia...
Mam wakacje za granicą. Póki co, bo idzie na to kasa z owego mieszkania.
Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie powinnam jakoś "zabezpieczyć" swoją przyszłość, ale pytanie JAK? i PO CO? Może założyć lokatę? :D... Albo ciułać w skarpetkę na mieszkanie, którego nigdy się nie dorobię?...
Powiem tak...kolokwialnie rzecz ujmując MAM TO W DUPIE. Nie wiem ile pożyję z tym gównem. Cieszę się każdą chwilą lepszego samopoczucia. Nie żałuję sobie niczego. Nie wiem co będzie za rok, za dwa. Nie myślę o przyszłości, nie planuję, bo z tym ścierwem po prostu się nie da niczego zaplanować.
Chwała Bogu, że mam wspaniałych Rodziców. Nie ponoszę kosztów mieszkania, wyżywienia. Niby jak z tych 560 zł? Przy chad i moich innych sprawach somatycznych to dwa wyjścia do apteki i może na jakieś waciki wystarczy :D
Chciałabym móc normalnie żyć, założyć rodzinę, mieć dziecko, wrócić do pracy...
Myślę pozytywnie, ba..., jestem z tego znana :) Niestety w chad pozytywne myślenie nie ma najmniejszego znaczenia. To wyłącznie chemia mózgu, a terapia pozwala jedynie bardziej zrozumieć chorobę, rozpoznawać zmieniające się fazy, to bardziej psychoedukacja.
Cieszę się, że są na tym forum osoby, które JESZCZE "normalnie funkcjonują". Oby jak najdłużej, czego Wam życzę z całego serca. Ale w tej chorobie wszystko jest do czasu... Niestety
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 26 cze 2013, 14:35
0Rh+ napisał(a):. Ps. Piszesz na mój temat zupełnie mnie nie znając. Sugerujesz mi słowa których nie powiedziałem ,oraz czyny których nie zrobiłem.


Przykład?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 26 cze 2013, 14:46
CHAd jedno droga, druga nie zapominajcie o osobowosci. Ja nawet w hipomanii / manii nie bylbym w stanie zalozyc firmy , przebywac wsrod ludzi nie wspominajac o zalozeniu rodziny. (czy np ? "wyrywanie" lasek bedac pod wplywem hipo). Bo tak sie sklada ze mam przy CHadzie osobowosc unikajaca oraz borderline i rzeczywiscie na dzien dzisiejszy czuje sie przegrany bo nawet nie potrafie wykorzystac tych "lepszych stron" chadu ze wzhledu na to jaki jestem.

3 majci sie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez 0Rh+ 26 cze 2013, 14:57
INTEL 1 napisał(a):
0Rh+ napisał(a):. Ps. Piszesz na mój temat zupełnie mnie nie znając. Sugerujesz mi słowa których nie powiedziałem ,oraz czyny których nie zrobiłem.


Przykład?


Przeczytaj swoje posty.Bystry Jesteś.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pink_hope 26 cze 2013, 15:03
malgosia7602, chylę czoła Małgosiu....ja też mam podejrzenie Chada do tego jeszcze koszmarne stany lękowe.z agorafobią..również prowadziłam firmę która zamknęłam z końcem grudnia bo już nie byłam w stanie chodzić do pracy...na dzień dzisiejszy nie jest różowo, gnije w tym bagnie, wychodzę na siłe choć do sklepu,ale to co sie ze mną dzieje....te odjechane stany to koszmar....również jestem na rencie od stycznia.Co obecnie przyjmujesz? jakie leki Cie postawiły na nogi? ja eksperymentuje,ale i tak nic z tego nic nie wychodzi...źle i źle
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 26 cze 2013, 17:14
Nie zgodze sie z pesymistyczna postawa Intela i innych.
Rozumiem ale nie zgadzam sie.
Moze dlatego, ze pisze z perspektywy chorego "tylko" na spektrum chad.
Kazdy z nas inaczej choruje i inny jest tez stopien natezenia.
Nie wolno zabierac nadziei tym ktorzy sobie raz lepiej a raz gorzej radza i u ktorych bilans jest na plus. Pomimo wszystko.
Nie zgadzam sie tez, ze terapia poznawczo-behawioralna mozna o kant dupy rozbic. Nie uleczy ale bez niej byloby gorzej.
Jak moze pamietacie mialem ostatnio gorszy okres i nie wiem czy sie smucic, ze trwal on az kilka tygodni czy tylko.
Powertowalem troche literatury poniewaz latwo zapomina sie o podstawach ale nie powiem na 100% czy one mi cos daly w wyjsciu z ostatniego dolka.
W chad bardzo latwo zapominamy i o dobrych chwilach i o zlych. Stad opinie o naszym zyciu czesto latwiej wydadza osoby postronne.
Oczywiscie zalamanie sie wszystkiego wokol jednoznacznie pokazuje na kiepska sytuacje. Czy oznacza to brak poprawy w przyszlosci tego nie wiem.
Moze jestem w bledzie ale chyba najbardziej cierpia osoby ktore zawsze mialy duze wymagania od siebie i zycia i ktore zyly pelnia zycia. Do czasu chad.
Moze i wiec w osobowosci tkwi mozliwosc zaleczenia chad?
Moj lekarz twierdzi, ze sa osoby ktore dosyc szybko wnikaja w istote chad i takie ktore nie potrafia odnalesc sie w realacji z choroba jak i soba.
Pochwalono mnie ale co to daje?
Ostatnio bylem na lekkiej gorce. Tzn. mialem zabuzony tylko sen i wiecej energii i na szczescie staralem sie za wszelka cena jednak spac, pilnowalem sie a mysli nie byly chaotyczne.
Do tego duzo przyjemnych wydarzen. Ketrel jednak caly czas w pogotowiu.
Ostatnio mam teorie wedlug ktorej umiejetne "zarzadanie" snem daje szanse aby nie wskoczyc w dolek. Tak jakby pobudzenie powinno byc stopniowo zdejmowane
a szczegolnie nalezy unikac zasypiania w dzien i dlugiego dosypiania rano.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Yoko 26 cze 2013, 17:15
barsinister a jak długo szukałeś odpowiednich leków? W jaki sposób wywnioskowałeś, że te są właściwe, jakich ewentualnie objawów ubocznych po nich nie masz, że możesz stwierdzić, iż są one najlepsze? (przepraszam za ewent. nieprecyzyjność; mam jeszcze małe doświadczenie w dobieraniu leków). Długo już chorujesz, jak wygląda teraz Twoje życie, jesteś w stanie pracować? I najważniejsze-umiesz sam kontrolować swój nastrój?

0Rh+ To znaczy, że manię miałeś "tylko" polekową, a nie tak "sam z siebie"? Domyślam się, że ciężka przeszłość miała u Ciebie wpływ na taki a nie inny nastrój, tym bardziej szanuję Twoje podejście i zapatrywanie na przyszłość. Konfrontując Twoje słowa z wypowiedziami INTEL'a 1- też wolę wierzyć, że odpowiednie nastawienie jest w stanie delikatnie pomóc w tej chorobie. Tak na marginesie dodam, że studiuję medycynę i miałam okazję napatrzeć się trochę na chorych. Najwięcej szacunku wzbudzały osoby, które mimo ciężkiej sytuacji klinicznej, potrafiły stanąć do walki z życiem, kończyły z dobrymi wynikami studia, rozpoczynały pracę, umiały cieszyć się tym co mają. Dodam tylko, że ja tak jeszcze nie potrafię, ale mimo wszystko chcę podjąć to wyzwanie.

INTEL 1 mam wrażenie czytając Twoje posty, że chyba nie do końca pogodziłeś się z chorobą... długo już chorujesz? Nie żebym sugerowała, ale jest jeszcze jedna metoda, której nie próbowałeś a mianowicie elektrowstrząsy. Poza tym z tego co wiem u każdego przebieg tej choroby jest nieco inny, nie można więc wrzucać wszystkich do jednego wora. Są i schizofrenicy, którzy odnaleźli się w społeczeństwie a ich prognoza zdaje się jest gorsza od naszej. Plus dla Ciebie, że walczyłeś/walczysz dalej.

Łapa Tylko pół roku wystarczyło Ci na pogodzenie się z tą "tragedią"? Jak tego dokonałeś? Ja do tej pory nie umiem sobie tego wybaczyć, znasz jakieś metody, które to ułatwiają?

lolil Ja jestem na olanzapinie. Podobnie jak Ty byłam niesamowicie senna i potrafiłam przespać większość dnia, ale mi akurat pomogło branie dawki o 20.00- senność w ciągu dnia minęła, potrafię też wcześniej podnieść się z łóżka. Jaką dawkę bierzesz?
"Jak mawiał król Dezmod, zajrzawszy po skończonej potrzebie do nocnika:
Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 cze 2013, 17:54

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lolil 26 cze 2013, 18:08
Ja biorę olanzapinę o 22. Może spróbuję wcześniej... A w tej chwili biorę 2,5mg raz dziennie.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 26 cze 2013, 19:47
No proszę jak dyskusja ożyła........
Tylko dlaczego zawsze ja muszę wrzucić kamień do sadzawki?

0Rh+ napisał(a):Przeczytaj swoje posty.Bystry Jesteś.


Widocznie nie tak bardzo jak Ty. No ale to pewnie wina negatywnego sposobu postrzegania świata....
Poproszę o kolejne dywagacje na temat " cyklofrenia nie koliduje z normalnym funkcjonowaniem- wystarczy pozytywnie myśleć"
Czekam jeszcze na nieśmiertelne "weź się w garść"
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 26 cze 2013, 20:30
pink_hope napisał(a):malgosia7602, chylę czoła Małgosiu....ja też mam podejrzenie Chada do tego jeszcze koszmarne stany lękowe.z agorafobią..również prowadziłam firmę która zamknęłam z końcem grudnia bo już nie byłam w stanie chodzić do pracy...na dzień dzisiejszy nie jest różowo, gnije w tym bagnie, wychodzę na siłe choć do sklepu,ale to co sie ze mną dzieje....te odjechane stany to koszmar....również jestem na rencie od stycznia.Co obecnie przyjmujesz? jakie leki Cie postawiły na nogi? ja eksperymentuje,ale i tak nic z tego nic nie wychodzi...źle i źle


Jestem na Depakine Chrono 600 mg. Antydepresant, a konkretnie fluoksetynę (seronil) odstawiłam w lutym, kiedy poczułam, że zaczynam lecieć w górę. Nie wiem co mnie postawiło na nogi. Niczego nie zmieniałam w lekach, nie chodziłam na terapię, która podobno leczy chad :D, nic też nadzwyczajnego nie wydarzyło się w moim życiu. Dlatego podtrzymuję to, co napisałam we wcześniejszym poście- wyłącznie chemia mózgu. Przestawiło się i tyle. Po latach deprechy przyszła górka. Na tym polega chad.

Widmo napisał(a):Ostatnio mam teorie wedlug ktorej umiejetne "zarzadanie" snem daje szanse aby nie wskoczyc w dolek. Tak jakby pobudzenie powinno byc stopniowo zdejmowane
a szczegolnie nalezy unikac zasypiania w dzien i dlugiego dosypiania rano.


Też tak myślałam i wmawiali mi to lekarze. Jednak z perspektywy czasu widzę, że nie ma to najmniejszego znaczenia. Podobnie jest z alkoholem.
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 26 cze 2013, 21:20
malgosia7602 napisał(a):Łapa
Długo chorujesz? Od jak dawna prowadzisz firmę?


Choruje od 3 lat, leczę się od roku, prowadzę firmę od kwietnia.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 27 cze 2013, 01:50
Yoko napisał(a):barsinister a jak długo szukałeś odpowiednich leków? W jaki sposób wywnioskowałeś, że te są właściwe, jakich ewentualnie objawów ubocznych po nich nie masz, że możesz stwierdzić, iż są one najlepsze? (przepraszam za ewent. nieprecyzyjność; mam jeszcze małe doświadczenie w dobieraniu leków). Długo już chorujesz, jak wygląda teraz Twoje życie, jesteś w stanie pracować? I najważniejsze-umiesz sam kontrolować swój nastrój?


przez dłuższy czas byłem leczony na nawracające depresje, głównie fluoksetyną, ale sporo było po drodze innych kombinacji, na które reagowałem lepiej lub gorzej. potem na fluoksetynie i mirtazapinie poleciałem hen wysoko i obudziłem się po kilku miesiącach z - w zasadzie - zrujnowanym życiem (prawie rozwalony związek, kilka ważnych dla mnie relacji poszło w gruzy, utrata pracy - a nawet kilka prac, bo zawsze utrzymywałem się z fuch)

po rozmowie z nowym lekarzem (bo stary w zasadzie ograniczał się do wypisywania recept) przejrzeliśmy te moje życie cofając się nawet o kilkanaście lat do tyłu, nazwałbym to pattern recognition.

poszła robocza diagnoza ChAD typu II z hipomanią. do zestawu antydepresantów doszła depakina, która mnie uspokoiła (ale i przeraziła strasznym na niej tyciem) potem zmiana na lamotryginę i dołączenie kwetiapiny, po względnej stabilizacji fluo i mirta poszły precz i na obecnym zestawie jestem od pół roku - czuję się całkiem nieźle. jestem w stanie pracować, ale nie pełną parą. z życia jestem nawet zadowolony, bo miraże się rozwiały i mam wrażenie, że odbieram wreszcie świat w miarę normalnie. nie jest to żywot pełnym cycem (można to nazwać funkcjonowaniem), sporo czasu zajmuje mi odbudowywanie zeszłorocznych gruzów i bywa to bardzo bolesne. no i złe nawyki, alkohol, jest jeszcze kupa roboty.

a co do reszty - choruję - na oko - jakieś 15 lat; nastroju nie da się oczywiście do końca kontrolować, ale proste ćwiczenia i uważna samoobserwacja dają bardzo dużo. mam teraz wahnięcia w górę i w dół, ale na dużo mniejszą skalę
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 27 cze 2013, 08:25
Ostatni miesiąc , może więcej, z bardzo dobrym skutkiem pracowałem w harakterze przedstawiciela ( na szczęscie w tej pracy sam zarządzam swoim czasem więc mogę dostosować godziny do pojawiających się w ciągu dnia huśtawek)
Od poniedziałku , bez powodu i ostrzeżenia mnie pozamiatało. Nie jestem w stanie wyjśc do ludzi czy też odbyć spotkania i robić to, co ostatnimi czasy robiłem niejako z marszu i z dużą skutecznością. Tak prosta czynnośc jak zrobienie dziś obiadu całkowicie mnie przerasta, a jakakolwiek próba "wzięcia się w garść" w tym temacie od razu spina mnie lękiem i chęcią powrotu do łóżka po uprzednim zaćpaniu się benzo ( czego od ponad 1,5 roku nie robiłem)
Kto miał, lub ma prawdziwie depresję, wie że z tym stanem NIC nie da się zrobić i NIE DA SIĘ FUNKCJONOWAĆ w żaden spsoób, a jakiekolwiek pozytywne nastawienie jest tak samo dostępne jak Mount Everest dla katatonika.
Pracuję u kolegi, dorywczo, tylko na prowizji.Nikt nie zatrudni normalnie osoby, o ktorej wiadomo, że dziś pracuje, a jutro nie odbiera telefonu.. Jestem niewolnikiem odmiany mieszanej. Pracuję kiedy ten niesamowity depresyjno-maniakalny bigos przechyla się w stronę w hipomanii.Pracuje również , kiedy wiodącą fazą jest depresja podszyta manikalnym rozdrażnieniem. Jakoś daję radę, choć ciężko płacę za tłumienie agresji. Nie mam mowy o normalnej, etatowej pracy pozwalającej normalnie funkcjonować. Nie ma mowy o własnej działalności. W jednym i drugim do FUNKCJONOWANIA i przetrwania potrzebna jest codzienna konsekwencja i powtarzalnośc. Od 6 już lat rzecz dla mnie nieosiągalna.
Za tego posta ,z racji tego w jakim stanie go napisałem powinienem dostać nagrodę Pulitzera.
Nie wiem jak przetrwam kolejny dzień
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 27 cze 2013, 09:34
Chciałabym wymienić się z Wami spostrzeżeniami odnośnie tycia po lekach. Nigdy nie miałam z tym problemów, a będąc na fluoksetynie, która zmniejsza apetyt, ważyłam 53 kg, przy wzroście 165 cm. Fakt, to trochę za mało, ale odkąd odstawiłam fluo i jestem na samej Depakinie, zaczęłam dość szybko przybierać na wadze ( w ciągu 4 m-cy -7 kg). Nie czuję się z tym zbyt komfortowo, a na pytanie zadane mojemu lekarzowi dotyczące tej kwestii, otrzymałam odpowiedź: "Tyje się od jedzenia, a nie od leków" :D
Jakoś nie zauważyłam, żebym więcej jadła. Jak jest w Waszym przypadku? Jakie macie doświadczenia z lamotryginą i kwetiapiną? Ta pierwsza podobno wywołuje jakieś straszne wysypki skórne, a ja jestem uczuleniowcem. Tegretol odpada-mój organizm zareagował kiedyś silnym zatruciem i myślałam, że zejdę z tego świata. Z drugiej jednak strony, czy jest sens zmieniać lek, bo na Depakinie czuję się już dobrze.
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do